Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

kompletowanie wyprawki dla malucha

Zgłoś nadużycie #111 2 kwietnia 2011, 10:43

wampirella Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Mar, 2011 Posty: 467 Podziękowania: 19
Ja zakupiłam łóżeczko turystyczne, jest super, żadnego montażu, szczebelek, ma dwa poziomy, dokupiłam materacyk, znajoma ma takie łózeczko jej syn ma juz 1,5 i służy jej świetnie. Co do wyprawki to ile mam tyle zdań. Ja mam wózek, łóżeczko, pościel, wanienkę, leżaczek. oczywiście środki higieny i ubranka :) , nie zamierzam kupować przynajmniej narazie aparatu laktacyjnego, podgrzewacza i całej tej dziwnej aparatury, która w rzeczywistości wcale może sie nie przydać. Wolałam się skupić raczej na zapasie pieluszek, maści i kremow dla mnie i małej na odpażenia na sutki żeby nie pękały itp. Postarałam sie aby, wszystkie ubranka jak i do szpitala tak i te w domku były wyprane i gotowe do użytku :) Pewnie i tak o czymś zapomniałam, ale zawsze można dokupić jak juz maluszek bedzie w domu. Byle pieluch nie zabrakło hehe.
Wampirella

Zgłoś nadużycie #112 2 kwietnia 2011, 11:32

Black_rose Supermama
Rejestracja: Mar, 2011 Posty: 5186 Podziękowania: 532
Bzdura, bzdura i jeszcza raz bzdura! I każda mama, która jest alergikiem na kurz też to pewnie powie, że idiotyzmem jest twierdzenie, że od kurzu na baldahimie można się alergi na kurz nabawić ;)
Jak ktoś nie ma do bani układu odpornościowego jak np. ja (alegria na kurz - wcale nie od dziecka a baldahim miałam, na kota - od 6 miesięcy a z kotami to za pan brat od malucha byłam) to nic maluchowi nie będzie. Jest 20% szans, że moje dziecko będzie miało alergię, bo mąż nie ma. Moja siostra też miała baldahim itd. a alergii nie ma żadnej w przeciwieństwie do mnie. To wszystko są geny. Rodzice też alegri nie mają, ale już dziadek na trawy ma (ja nie).
Także nie mam zamiaru świrować. Jak się komuś podoba taki wystrój łóżeczka to niech kupuje, najwyżej prać będzie. To samo się tyczy łóżeczka z szufladą - "kurz się tam zbiera" - to co? Mebli w domu też mieć nie mam, bo się kurz na nich zbiera? Nie sprzątamy w domu, że takie testy chodzą?

Zgłoś nadużycie #113 2 kwietnia 2011, 11:43

wampirella Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Mar, 2011 Posty: 467 Podziękowania: 19
Black_Rose, podzielam twoje zdanie mam trójkę młodszego rodzeństwa i każdy miał baldachim, żeby w nocy komary nie cięły no i mamie się szalenie podobało :) żadnych alergi nie było! Ja od urodzenia jestem alegrikiem, na laktoze, na kurz, na cytrusy, koty itp...ale mama nie wyzbywała się firanek i mebli :) a teraz mam nawet kota :) organizm się uodparnia z czasem :)
Wampirella

Zgłoś nadużycie #114 2 kwietnia 2011, 12:28

MADZIUNIA Gotowa na wszystko
Rejestracja: Kwi, 2011 Posty: 1198 Podziękowania: 176

Black_rose napisał(a)

Bzdura, bzdura i jeszcza raz bzdura! I każda mama, która jest alergikiem na kurz też to pewnie powie, że idiotyzmem jest twierdzenie, że od kurzu na baldahimie można się alergi na kurz nabawić ;)
Jak ktoś nie ma do bani układu odpornościowego jak np. ja (alegria na kurz - wcale nie od dziecka a baldahim miałam, na kota - od 6 miesięcy a z kotami to za pan brat od malucha byłam) to nic maluchowi nie będzie. Jest 20% szans, że moje dziecko będzie miało alergię, bo mąż nie ma. Moja siostra też miała baldahim itd. a alergii nie ma żadnej w przeciwieństwie do mnie. To wszystko są geny. Rodzice też alegri nie mają, ale już dziadek na trawy ma (ja nie).
Także nie mam zamiaru świrować. Jak się komuś podoba taki wystrój łóżeczka to niech kupuje, najwyżej prać będzie. To samo się tyczy łóżeczka z szufladą - "kurz się tam zbiera" - to co? Mebli w domu też mieć nie mam, bo się kurz na nich zbiera? Nie sprzątamy w domu, że takie testy chodzą?


Ja też jestem alergikiem (wziewnym i pokarmowym). I nie sądzę żeby dla dziecka było zdrowe spanie pod baldachimem z którego spadają ROZTOCZA.
Nawet jeżeli to BZDURA to chyba lepiej  eliminować alergeny z otoczenia niż je mnożyć. Sama powinnaś o tym wiedzieć...
no ale przecież łóżeczko musi ładnie wyglądać...
dziecku najwyżej będziesz fundować odczulanie...




Zgłoś nadużycie #115 2 kwietnia 2011, 14:20

Black_rose Supermama
Rejestracja: Mar, 2011 Posty: 5186 Podziękowania: 532
MADZIUNIA ;) to meble też wynieś z domu i śpij na gołej posadzce ;) bo przecież meble, pościele, wazony itd. cały wystrój w domu łapie kurz ;) trzeba mieć trochę zdrowego rozsądku i sprzątać ;) no chyba, że się pościel przebiera dziecku raz na ruski rok ;)
Choćbyś w sterylnym pomieszczeniu mieszkała to i tak możesz mieć alergię

Zgłoś nadużycie #116 2 kwietnia 2011, 17:48

desdemona Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 518 Podziękowania: 35
Kurz i roztocza spadaja na kazda powierzchnie - czy to bedzie baldachim, czy poscielka w lozeczku, czy materac  - o mebelkach, podlodze i wszelkich innych powierzchniach nie wspominajac i  nie mamy na to wplywu. Mysle ze wystarczy troche zdrowego rozsadku - jesli sprzatamy, przebieramy posciel, trzepiemy, pierzemy  (zarowno baldachim, jak i oslonki, kocyki itp) itd to i tak ograniczamy alergeny ktorych nie da sie calkiem uniknac. Zreszta nie byloby to zdrowe dla dziecka bo system obronny nie wyksztalcalby przeciwcial.
Powiem na przykladzie mojego pierwszego synka - jako maluch byl alergikiem, a na dokladke moja siostra kupila nam psa - no i sie zaczelo.
Lekarz - alergolog polecil nam poczekac miesiac zanim zaczniemy jakies leczenie - zeby dac wlasnie systemowi odpornosciowemu troche czasu. I co? I malemu przeszla nie tylko alergia na siersc, ale rowniez na inne alergeny - az sama bylam w glebokim szoku.
Dlatego drugiego synka nie bede trzymac "pod kloszem" - wszystko byle z umiarem i mysle ze bedzie dobrze :) .

Zgłoś nadużycie #117 2 kwietnia 2011, 21:04

Konto usunięte
ja nie chce baldachimu i już, zbiera kurz i tyle :P nie mówie że moje dziecko przez to będzie miało alergie ale uważam że to zbędna powierzchnia dla kurzu bo i tak pod baldachimem kurz zbierać się będzie. moja siora ma i właśnie rozmyśla nad wywaleniem go w cholere.
Kocham Mojego Tomcia i Naszego Kazika :*

Zgłoś nadużycie #118 3 kwietnia 2011, 11:15

agf Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 9915 Podziękowania: 726
Ja jeszcze nie wiem czy bedę mieć baldachim czy nie. Pięknie wyglada, ale nie iwem czy mi się zmieści w kącie pokoiku , może lepiej jakieśpóleczki zrobić u góry, będzie praktyczniej. Ale o kurzu bym nie pomyślała, bo w sumie kurz jest wszedzie. Tak samo z firanek np. może spadać...





Zgłoś nadużycie #119 3 kwietnia 2011, 18:27

Konto usunięte
firanki też WON :P firanek u mnie równiez brak :P to fakt, kurz jest wszędzie ale ja jako że mam męczącą alergie na ten przebrzydły kurz unikam go jak mogę, ograniczam powierzchnie gdzie może być, a nie da się go zetrzeć :)
Kocham Mojego Tomcia i Naszego Kazika :*

Zgłoś nadużycie #120 3 kwietnia 2011, 20:34

agf Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 9915 Podziękowania: 726
U mnie też firanek nie ma, ale nie ze względu na alergię tylko tak mi wyszło :) Rozumiem osoby, które mają alergię, to musi być strasznie męczące i wymagające mnóstwa pracy i uwagi. Jednak jak ktoś nie ma to też nie będę szaleć, bo w sumie i w kołdrze i w każdym materiale się kurz zbiera.





Zgłoś nadużycie #121 3 kwietnia 2011, 23:28

Konto usunięte
ja miałam spokój dopiero jak stare kanapy powywalałam, zmieniłam kołdrę i wyrzuciłam pierzaste poduszki :) wszędzie paskudztwo się zbiera... i tutaj nic się nie poradzi :)
Kocham Mojego Tomcia i Naszego Kazika :*

Zgłoś nadużycie #122 4 kwietnia 2011, 11:22

Black_rose Supermama
Rejestracja: Mar, 2011 Posty: 5186 Podziękowania: 532
Poszalałam wczoraj na zakupach :D Wyprawka dla małej prawie gotowa :) - jakąś taką miałam potrzebę... Jeszcze tylko zakupy wielkogabarytowe zostały (łóżeczko, wózek no ale to już pod sam koniec). Aj nie umiem się już małej doczekać... Kupujecie laktator? Czy taki zakup zostawiacie "na później" jeśli uznacie za przydatne?
No ja na szczęście mam i firany i dywan i kapę na łóżko :D i alergię na roztocza - na szczęście odczulanie u mnie to był strzał w dziesiątkę i teraz mogę oddychać pełną piersią bez rezygnowania z wystroju.

Zgłoś nadużycie #123 4 kwietnia 2011, 11:41

schmetterling Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 6295 Podziękowania: 632
ja tam nie mam dywanów i narzut jakiś na łóżko czy coś bo mi się nie podobają ,jedyne co mam to firnki ale bardzo delikatne ,zresztą na dywan nie mogłabym sobie pozwolic ze względu na zwierzaki bo miałabym więcej roboty niż teraz :) a baldachimu raczej nie będę kupowała
a co do wyprawki to planujemy po 10 po wypłacie jechac na jakieś większe zakupy

Zgłoś nadużycie #124 4 kwietnia 2011, 12:52

wampirella Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Mar, 2011 Posty: 467 Podziękowania: 19
Laktatora nie kupuje, nie wiadomo czy sie przyda, w razie czego zawsze moxna podejsc do apteki :) Znajome mówią, że jeśli będę z dzidzią przez okres laktancji to nie ma potrzeby odciągania pokarmu, to dobre rozwiązanie dla pracujących mam. Poza tym nie wiadomo czy będę miała mleczko, lub jak długo je będę miała, więc taki zakup może poczekać. Natomiat jedna z moich koleżanek ( świerza mama) poradziła mi nakładki na sutki ( takie silikonowe), ponoć są dla mam któe mają wkląsłe sutki, ale przydają się również jako ochrona dla mam które mają bardzo wrażliwą skórę. Nakładki takie są z cieniutkiego silikonu w formie sutka, więc jak dzieciątko pije nie ma styczności ze skóra. Ja kupiłam, spróbuje, lepiej dmuchać na zimne :) Wyprawkę mam już gotową, te domową jak i szpitalną :) Pozdrawiam
Wampirella

Zgłoś nadużycie #125 4 kwietnia 2011, 13:11

wenus1988 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Mar, 2011 Posty: 1008 Podziękowania: 48
hmmm ja to nie wiem, wydaje mi sie ze na kompletowanie jakichkolwiek rzeczy jest jeszcze za wczesnie.... nie wiem. W prawdzie lużeczko stoi już w piwnicy bo to spadek po siostrzenicy :-) a reszte rzeczy myślę że bede myśleć z miesiac przed porodem czyli jakos lipiec ewentualnie czerwiec teraz moim zdaniem jest jeszcze za wczesnie by sie obkupywac różnymi ciuszkami, przyborami. Bratowa mi dała już jakieś jedynie staniki do karmienia, laktator, nakładki właśnie do karmienia takie jak mówi wampirella i płatki takie zabezpieczające przed zaplamieniem bluzeczki gdy mleczko by leciało samo....






Zgłoś nadużycie #126 4 kwietnia 2011, 13:14

MADZIUNIA Gotowa na wszystko
Rejestracja: Kwi, 2011 Posty: 1198 Podziękowania: 176
ja laktator i inne gadżety do karmienia sztucznym mlekiem też odpuszczam bo może się wcale nie przydać a wydatków i tak jest sporo.
ciekawe czy maluszek nie będzie protestował jak będziesz nakładać te silikonowe nakładki.




Zgłoś nadużycie #127 4 kwietnia 2011, 13:21

desdemona Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 518 Podziękowania: 35
W pierwszej ciazy nakladki silikonowe powedrowaly do kosza, maly strasznie ich nie lubil, denerwowal sie, plakal i nie chcial jesc, natomiast laktator przydal mi sie bardzo ;) .
Mialam nieregularne napady mlekotoku, kiedy maly byl glodny potrafil zjesc z obu piersi i nadal byl glodny, a kiedy smacznie spal mleko cieklo strumyczkami... (tu sie przydawaly wkladki do stanika na wyjscie i pieluchy tetrowe w domu - musialam je nosic w staniku bo tak cieklo :) ).
Dlatego odciagalam pokarm wieczorem do butelek Aventu (najmniej ponoc zaburzaja karmienie piersia ale ile w tym prawdy to nie wiem) i kiedy byla potrzeba dokarmialam synka wlasnym pokarmem, lub kiedy musialam wyjsc  - chocby do lekarza - tez sie bardzo przydawalo.
Jak bedzie teraz - nie wiem, na zapas kupowac nie bede ale podejrzewam ze bez laktatora sie nie obejdzie.
Co do reszty to powoli dokupuje co potrzeba, natomiast z wozkiem i lozeczkiem chyba bede czekac do samego konca tym bardziej ze wciaz nie zamienilismy mieszkania.

Zgłoś nadużycie #128 4 kwietnia 2011, 13:36

ewamark Zadomowiona
Rejestracja: Sty, 2011 Posty: 164 Podziękowania: 4

MADZIUNIA napisał(a)

ja laktator i inne gadżety do karmienia sztucznym mlekiem też odpuszczam bo może się wcale nie przydać a wydatków i tak jest sporo.
ciekawe czy maluszek nie będzie protestował jak będziesz nakładać te silikonowe nakładki.


Ja kupilam laktator, ale ten akurat mi sie nie przydal wcale. Tzn. pierwszy raz kiedy niepotrzebnie sciagalam mleko zanim pokarm sie unormowal a potem jakos nie lubilam go uzywac, strasznie mnie piersi bolaly - nie wiem - moze laktator byl niedobry. Tak czy inaczej pokarm sciagalam juz tylko recznie - tak bylo mi najwygodniej. Co do silikonowych nakladek -nigdy nie próbowalam, ale slyszalam wiele zlych  opinii na ich temat.
Ewka ;P

Zgłoś nadużycie #129 4 kwietnia 2011, 14:02

paprotka25 Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 4926 Podziękowania: 388
ja narazie nie planuje kupować laktatora, jeżeli później okaże się potrzebny to zawsze można dokupić, bo narazie nie chce sobie sprawiać niepotrzebnych wydatków, i tak pójdzie dużo pieniążków...


Zgłoś nadużycie #130 4 kwietnia 2011, 15:07

Black_rose Supermama
Rejestracja: Mar, 2011 Posty: 5186 Podziękowania: 532
No właśnie ja też laktator i nakładki zostawiłam na "po porodzie" jeśli zajdzie potrzeba. Tylko męża trzeba będzie przeszkolić jakie jakby co ma kupić żeby wiedział jak to wygląda ;)
Wiem, że jeszcze wcześnie ;) ale chyba mi się jakiś syndrom "wicia gniazda" włączył :P
A wydatków fakt... jest sporo... Próbowałam sobie podsumować (bez lekarza, badań i odzieży ciążowej) ile wydaliśmy. I uzbierało się 700zł (wszystkie akcesoria, ubranka na różniste rozmiary, 2 komplety pościeli, przewijak, wanienka, proszek, pieluszki, ręczniczki, kocyk itp.). Do tego jeszcze łóżeczko z materacykiem i ten wózek (akurat tu pomogą dziadkowie). Więc w sumie to jedynie łóżeczko.