Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Klub Marcowych Mamuś i Tatusia 2012r.

Zgłoś nadużycie #22311 24 lutego 2014, 21:45

Malinka Supermama
Rejestracja: Sie, 2011 Posty: 4311 Podziękowania: 1155
Ewelinko, myślę o Tobie. Tak bardzo mi przykro. Wiem, że nas, mamuś bez kochanych bliskich jest więcej i tym bardziej czuję, że się rozumiemy, że rozumiemy swoje uczucia. :( :( :(
Mnie, choć minęły 3 lata od śmierci Taty, wcale nie jest lepiej. Sprawca siedzi sobie w De. Nie został ukarany. Jak się ma podwójne obywatelstwo i jest się chorym na serce to można chlać i jechać, i zabić. Fajnie, prawda?
Tomek woła dziadzia na teścia, ale mój Tata zawsze będzie nieznany. Każda wizyta u teściów sprawia mi małe ukłucie bólu. O moim Tacie już się nie mówi. Temat tabu.
Teraz się boję, patrząc jacy ludzie są na świecie, o T. Czasami jest to straszna panika. Staram się tego nie okazywać, bo nie mogę T. chować pod kloszem ani popadać w paranoję. Co czuję, to moje, niestety. :(
Koty rządzą światem! 






Zgłoś nadużycie #22312 24 lutego 2014, 21:46

dora27 Supermama
Rejestracja: Lip, 2011 Posty: 21596 Podziękowania: 3900
Sunday , Malinko jak czytam Wasze pedagogiczne zasady to sie ciesze ze nie jestem z tym sama, tez mam swoje zasady wobec Irminki. Z kazdym dniem robi sie bystrzejsza, rozumna wiec takze i za duzo sobie pozwala. Matce sie w srodku gotuje i reka swierzbi by dac lanie. Pamietacie jak pisalam o tej sytuacji z zamknieciem na klucz gdy wyszlam na chwilke do ogrodu wyniesc pampersa zasranego? gdy po pol godzinie mocowania sie kluczykami moja córa mi w koncu otworzyla to ja nie wiedzialam co mam jej zrobic, jaka kare zastosowac, bylam wsciekla, ryczalam jak bobr bo moje wlasne dziecko sie zamknelo w domu a matka nie miala zadnej mozliwosci wejscia do domu chyba ze by szybe stlukla to by mnie kosztowalo niemalo za ta szybe. W koncu jakos sie uspokoilam, zrozumialam ze ona nie jest niczemu winna, bo specjalnie mnie nie zamknela, tylko zwyczajnie sie bawila kluczykami, wszystko co ona robi to sie bawi, dla niej to takie spontaniczne, beztroskie, nie czuje ze to niebezpieczne, nieodpowiedzialne, bo ona nie ma prawa byc odpowiedzialna, nie ma prawa myslec jak dorosla. to jeszcze dziecko, ale wiadomo ze jak dziecko cos nabroi to dorosly sie wkurza ze nie panuje nad soba i traktuje dziecko jak dorosle krzyczac na nie, czy uzywajac przemocy fizycznej. W sumie wiele takich sytuacj jeszcze bedzie, ja bede musiala wiecej myslec, byc bardziej ostrozna w tym co jej podaje, gdzie zostawiam niebezpieczne rzeczy, gdzie ja puszczam (pozwalam isc), pamietac co lezy i gdzie.
Malinka u ciebie Tomus rzuca niebezpiecznymi rzeczami w kota, wiadomo ze to nieladnie, kotka boli bo to zywe stworzenie, ale jakby rzucal tymi rzeczami w lozko, czy w bezpieczne miejsce to olej to niech rzuca sobie, niech sie wyszumi jak tego potrzebuje, a jak skonczy to potem zawsze mozna tlumaczyc milion razy ze tak nie wolno i takie tam. Oj wiele by takich sytuacji by wymieniac. U nas sa takie sytuacje blahe jak np wysypanie cukru na podloge, wkladanie raczek do sedesu i wylewanie tej wody na podloge, otwieranie wszystkich szafek i wynoszenie garnkow, czy patelni (urzadzeni aostre czy talerze trzymam wysoko), takie rzeczy moga wkurzac bo robia balagan ale nie sa niebezpieczne, ja takie cos olewam, sprzatam w spokoju, prosze Imke by pomogla mi posprzatac. Ale jesli dochodzi do takich zachowan gdy dziecko mi siega po zakazana rzecz, albo rzucajac w tv, czy wylewajac wode na laptopa to tutaj jestem wredna matka, krzycze, wsciekam sie strasznie, Imka tylko szerzy zabki (bo przyzwyczaila sie do moich wrzeszczacych atakow) i czeka az matka sie uspokoi, ona wie ze ja sie w koncu uspokoje.Spryciula jedna.Pewnie ze mam wyrzuty ale przeciez nikt nie jest doskonaly.




Zgłoś nadużycie #22313 24 lutego 2014, 21:50

Malinka Supermama
Rejestracja: Sie, 2011 Posty: 4311 Podziękowania: 1155

karlla napisał(a)

Malinka to mieliscie akcje, w takich sytauacjach czlowiek az sie gotuje, dobrze ze starczylo Wam cierpliwosci zeby wytlumaczyc i przeczekac najgorsze chwile... najlepiej jest na spokojnie i konsekwetnie tlumaczyc, choc jest to momentami mega trudne;-*


Tego się trzymamy. Nie chcemy go upokarzać, mówić, że mniej jest kochany. Potępiane jest zachowanie, nie Tomek.
Koty rządzą światem! 






Zgłoś nadużycie #22314 24 lutego 2014, 21:50

dora27 Supermama
Rejestracja: Lip, 2011 Posty: 21596 Podziękowania: 3900
zalozylam sie z mezem o wage Lili :) wiem glupota ale fajnie by bylo wygrac karmelka ;) maz obstawil ze Lila bedzie wazyc cos ok 3200gram, ja zaryzykowalam i daje Lili 3500gram. Imka byla malutka bo 2890gram, ale moze Lila ja przeskoczy? zobaczymy, zaklad stoi a co! :)




Zgłoś nadużycie #22315 24 lutego 2014, 22:02

Malinka Supermama
Rejestracja: Sie, 2011 Posty: 4311 Podziękowania: 1155
dorcia, ja nie pozwalam na rzucanie ciężkimi rzeczami w sprzęty- na łóżko i tylko na łóżko może, ale nigdzie indziej nie. Choć wiadomo, jak to jest. Przekichane ma sąsiad z dołu, bo zwykle wali w podłogę. Ja rozumiem, że on nie rozumuje jak dorosły. Jest za mały. Jasne, że zdarzy mi się wrzasnąć, nawet szarpnę go za rękę, ale staram się tego nie robić. Ostatnio pisałam, że się wręcz obraziłam na T. , ale trudno jest być matką idealną- takiej nie ma.
Jak płacze- nazywam , to co czuje (jesteś smutny, płaczesz, bo zabrałam Ci miku- dzika, wyłączyłam bajkę)- żeby wiedział, że rozumiem jego uczucia. Ale też trzymam się konsekwentnie kary. Raz sobie odpuszczę i następnym razem będę miała dłuższy ryk , więcej rzucania się na ziemię, demolkę ze złości (dziś T. próbował wyrwać drzwiczki od szafki po zabraniu smoczka- ukryłam go właśnie w owej szafce). No i jak się wykrzyczy, tłumaczę (owe milion razy), dlaczego go to spotkało. Egzekwuję ''karę'' natychmiast, by wiedział, za co ma daną niedogodność.
To wszystko? Chyba tak :)
Trudno jednak być twardą, zwłaszcza, gdy chcesz surowym tonem głosu zakomunikować dziecku, że nie wolno kopać kotka, a ten (synek , nie kotek) tak słodko łobuziersko się uśmiecha i daje buzi. Ile razy wybuchałam śmiechem... nie zliczę! :P
Koty rządzą światem! 






Zgłoś nadużycie #22316 24 lutego 2014, 22:13

sundayrose Supermama
Rejestracja: Wrz, 2011 Posty: 4677 Podziękowania: 1765

karlla napisał(a)

Sanday bo Zosia to Bystrzacha i szybko, sprawnie Wam poszlo, mam nadzieje, ze u nas tez niebawem przyjdzie pora na czas bez pieluchy, bardzo juz bym chciala, poki co tydzien juz chyba bez smoka ;-)



Bystrzacha, jak wszystkie dziecięcia tu ;) Kazde ma swoją mocną stronę. Ba! Oby jedną?! ;)
Po prostu trafiłam z czasem...
Gratuluję bardzooooo tygodnia bez smoczka! Wiem, jakie to trudne! Po takim czasie nie ma już powrotu do niego :D


Zgłoś nadużycie #22317 24 lutego 2014, 22:15

sundayrose Supermama
Rejestracja: Wrz, 2011 Posty: 4677 Podziękowania: 1765

dora27 napisał(a)

tak jest! na 13 marca :) :)



No to mamy 3 tygodnie różnicy :) A wydawało mi się, że 2 z kawałeczkiem ;)
Ja znając życie przenoszę Werkę, jak Zochnę. Nanoszę się tych kilogramów :/ a spojenie daje znac do wiwatu!

No cóż, dzieci wyjdą w sobie tylko znanym czasie i kiedy będą gotowe, tak to musi być :)


Zgłoś nadużycie #22318 24 lutego 2014, 22:16

kaskikk2112 Fajna mama
Rejestracja: Lut, 2012 Posty: 4622 Podziękowania: 845
sundayrose - ja chyba coś przegapiłam ! zobaczyłam suwaczki ! toż to już chwila została ! muszę częściej zaglądać ;-)

Zgłoś nadużycie #22319 24 lutego 2014, 22:27

sundayrose Supermama
Rejestracja: Wrz, 2011 Posty: 4677 Podziękowania: 1765

Malinka napisał(a)

Cudna Zosieńka! :) Piękna mama o klasycznie delikatnej urodzie, co Ty od siebie chcesz? :) :)
Bardzo współczuję Ci okropnej sytuacji przy obiedzie. Ja bym chyba na zawał padła. :( A mama Ci nie powiedziała , z czego mogą być takie sytuacje? :(

U nas T. miał karę. Zabrałam mu miku-dzika i wyłączyłam bajki. Ostatnio ma fazę na ''sioko'', czyli na rzucanie wszystkim do góry. Wieczorem przegiął. Rzucił w kota drewnianą figurką. Zbił talerz (Marcin osłonił nim Heksę). Wkurw ostry, ale opanowaliśmy sytuację. Przeczekaliśmy ryk. Było tłumaczenie. Milion razy. Nasze pedagogiczne podejście synu podsumował kopiąc w pudełko po pampersach, w których zadekował się kot Edek... Lania nie dostał. Krzyków też nie było, ale wewnątrz aż się gotowaliśmy. No cóż, konsekwencja i anielski spokój może nas uratować :/



Co do sytuacji przy obiedzie... Moja mama uważa, że to po prostu histeria i trudno, musi dostać szkołę życia, bo nie raz jeszcze ją to spotka. Zgodzę się, że trudne rzeczy ją spotkają. Ale nie zgodzę się, że normalnym jest doprowadzanie dziecka do takiego stanu. Ok, jeśli samo wpada w taką 'histerię' (jak to dwulatek) to można to jakoś łagodzić/ ignorować. Ale Zośka się wystraszyła mnie, mojej reakcji i to jest dla mnie wielka nauczka.
Zresztą, mama mi opowiedziała, że ja też miałam takie 'chwile' a zaczęłam w wieku 6mcy domagając się wzięcia na ręce itd. Hm, zrozpaczone, płaczące 6-mczne dziecko chce na ręce a matka uważa, ze to histeria i wymuszanie... no cóż. Wybitna musiałam być. Przestaję się zastanawiać i dziwić skąd u mnie przeróżnej maści problemy... bo jak zauważyłam, wg niej płaczące u lekarza dziecko to też 'histeryk'.

Z Tomeniem to macie niezłe atrakcje! Co za charrrakter ;) Wierzę, że wrze w Was wszystko. Ja też miewam takie momenty, choć Zośka jest na razie w miarę spokojna - a jedyne co robi mnie wkurzając to np. upiera się, że nie idzie gdzieś, albo idzie gdzieś indziej, zarzuca fochem, ręce jak dziadek zakłada z tyłu na plecach, idzie sobie i powtarza: 'nie, nie, nie". Albo staje nagle na środku ulicy i nie reaguje na to co mówię. A gadam od początku, że na ulicy się nie stoi, bo auta jadą i nas uderzą. A ta jakby grochem o ścianę, nie reaguje. Samochody jadą, to biorę za rękę, czasem szarpnę i ciągnę moje dziecię. Czasem ryczy. Nie ma stawania na jezdni, bo to, bo tamto. Tak jak u Was, bazylion razy tłumaczę za każdym razem....


Zgłoś nadużycie #22320 24 lutego 2014, 22:34

sundayrose Supermama
Rejestracja: Wrz, 2011 Posty: 4677 Podziękowania: 1765
Zapomniałam napisać, że Zośka ostatnio przychodzi do nas, mówi, że jest 'smutna' i chce, żeby ją 'ukochać'. Czasem mówi, że będzie płakać. A czasem tuli się do nas i mówi do siebie 'nie płacz', nie płacz', jakby się chciała pocieszyć...
Wasze dzieci też tak robią?

Czasem też zaczyna płakać na różnych piosenkach (puszczanych lub nuconych przez nas). Dosłownie kilka nut i zaczyna jej się trząść broda... Łzy jak grochy lecą... i szlocha.

Wcześniej mówiła i mówi nadal, że się boi czegoś. Np. dziś jakiś mężczyzna nam przytrzymał drzwi. A ona mówi do mnie 'boję się pana" i zaczyna szlochać...
Tłumaczę zawsze sytuację jej, ż epan nam otwiera drzwi, że to pan sąsiad, że mówimy dzień dobry i że jest ze mną i nie musi się bać. Ale jakoś nie widzę poprawy. No i te piosenki?


Zgłoś nadużycie #22321 24 lutego 2014, 22:34

sundayrose Supermama
Rejestracja: Wrz, 2011 Posty: 4677 Podziękowania: 1765
Wiecej nie zdążę napisać... mąż czeka... :)
Dobranoc!


Zgłoś nadużycie #22322 24 lutego 2014, 22:58

andzi Supermama
Rejestracja: Paź, 2011 Posty: 5184 Podziękowania: 1486
u mnie chłopaki spia ,L to na dole słysze jak chrapie ,kurde czy ja dam rade jeszcze z nim w jednej sypialni spac ? :)
Natalia sliczny brzuszek ,bardzo ,ładnie zgrabnie wygladasz ,brzuszek taki jak ja miałam do przodu :) cos nie widac tych kg,Zo urocza jak zwykle ma taka dziewczeca delikatna urode ,te usteczka ale jakis mały diabełek w oczku siedzi :)
Ach Dorka u Ciebie chyba wiekszy domek ma Lili tez slicznie wygalasz jeszcze w 2 paku :)
jej juz niedługo bedzecie cieszyc sie maluszkami ale to zlecialo

Zgłoś nadużycie #22323 24 lutego 2014, 23:07

andzi Supermama
Rejestracja: Paź, 2011 Posty: 5184 Podziękowania: 1486
Malinka Leo tez dzis Suze kapał ,tak na złosc w kuchni przy L ,a za chwile chcial na niej jezdzic jak na koniku :) och biedne nasze zwierzaki
Leo tez ma chumory czasem ,a dzies mnie ugryzl az .. mnie trafiło ,ale zaraz ucieka i rano za włosy mnie szarpał ,krzykne lekko na niego ,udaje ze płacze to mnie tuli ,ale zaraz cos leci spspcic ,narzie nie ma u nas kar ,moze podniose głos ale to chyba mało skutecznie bo sie nie boi ,no zeby nie bylo ze mi wejdzie na głowe ,wiem ze go rozpuszczamy za bardzo ,ale jakos tak zawsze wychodzi ,jedynie jak sie aferuje i krzyczy wymusza to nie reaguje i zaraz mu przechodzi ,w sklepach ejst koszarek maly bo wszystko chce i musze cos kupic bo płacze ,a L to wogóle mam wrazenie ze zabawkami i jajkami niespodzinkami chce mu swoja nieobecnosc wynagrodzic ,oczywiscie jaj nie je moze kawalatek 1 cm ,ale ta zabawka ta chwila co tam jest to go tak cieszy :)
a i z moich obseracji to Leo to jak na dopalaczach działa ,inne dzieci na placu zabaw takie grzeczne ,czyms sie zajma a on milion na raz ,co chwile cos jak nakrecony lata ,w domu tez adhd naprawde ,jedynie jego nkolega Antos tez taki ruchliwy ale teraz nie mamy kontaktu bo daleko teraz mieszka
lece do ,lozka dobrej nocki

Zgłoś nadużycie #22324 25 lutego 2014, 6:48

Malinka Supermama
Rejestracja: Sie, 2011 Posty: 4311 Podziękowania: 1155
Z Tomka też nie jest jakiś zbój. Normalnie się bawi. na ogół się słucha. Nie ograniczam go w wyborze gier. Wiadomo, że najciekawsze to , co zakazane ;-) dziś idę z T. i koleżanką po zaliczenia z fonetyki. Zobaczymy czy będzie ciekawie :-P
Koty rządzą światem! 






Zgłoś nadużycie #22325 25 lutego 2014, 6:49

Malinka Supermama
Rejestracja: Sie, 2011 Posty: 4311 Podziękowania: 1155
Z Tomka też nie jest jakiś zbój. Normalnie się bawi. na ogół się słucha. Nie ograniczam go w wyborze gier. Wiadomo, że najciekawsze to , co zakazane ;-) dziś idę z T. i koleżanką po zaliczenia z fonetyki. Zobaczymy czy będzie ciekawie :-P
Koty rządzą światem! 






Zgłoś nadużycie #22326 25 lutego 2014, 6:49

Malinka Supermama
Rejestracja: Sie, 2011 Posty: 4311 Podziękowania: 1155
Z Tomka też nie jest jakiś zbój. Normalnie się bawi. na ogół się słucha. Nie ograniczam go w wyborze gier. Wiadomo, że najciekawsze to , co zakazane ;-) dziś idę z T. i koleżanką po zaliczenia z fonetyki. Zobaczymy czy będzie ciekawie :-P
Koty rządzą światem! 






Zgłoś nadużycie #22327 25 lutego 2014, 6:51

Malinka Supermama
Rejestracja: Sie, 2011 Posty: 4311 Podziękowania: 1155
No super. Tak to jest, jak się pisze z komórki :-( sorry!
Koty rządzą światem! 






Zgłoś nadużycie #22328 25 lutego 2014, 7:15

ewelinakb1 Supermama
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 6384 Podziękowania: 2774
Dziewczynki prosze Was o minute ciszy dzisiaj o godzinie14. Modlcie sie za dusze mojej mamusi i o sile dla mojej rodziny...




Zgłoś nadużycie #22329 25 lutego 2014, 8:22

Malinka Supermama
Rejestracja: Sie, 2011 Posty: 4311 Podziękowania: 1155
Całym sercem będę z Wami.
Twoja Mamusia wyjdzie Ci kiedyś na przeciw. To nie koniec życia. To początek wspaniałej przygody
Koty rządzą światem! 






Zgłoś nadużycie #22330 25 lutego 2014, 8:26

aniasz Fajna mama
Rejestracja: Maj, 2012 Posty: 1541 Podziękowania: 1197
ewela myslami bede z wami...trzymaj sie jakos : (