Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

kiedy ochrzcić dziecko?

Zgłoś nadużycie #131 24 lutego 2012, 15:37

Gala Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Kwi, 2011 Posty: 66 Podziękowania: 2
A u nas nic o zielenince na szatce nie było mowy. Miałam z wyhafowanymi na różowo imionami szatkę, ksiądz się uśmiechnął jak przeczytał. Ja trzymałam małą, chrzestna szatkę, którą ksiądz w pewnym momencie odebrał i położył na dziecko. Chrzestny trzymał świecę i odpalił kiedy ministrant podał gromnicę. Okapnik jest niezbędny, bo wosk nakapał mu na spodnie. Miałam schowany okapnik, bo nie wiedziałam, że ksiądz każe trzymać zapaloną świecę już do końca mszy. Do chrztu wszystko kupiłam i opłaciłam sama. Wtedy wiem, że wszystko jest takie jak chciałam. Zresztą nikt się zbytnio nie oferował z pomocą....
Kochamy Cię Skarbie...

Zgłoś nadużycie #132 24 lutego 2012, 15:58

silvia Supermama
Rejestracja: Lis, 2011 Posty: 5580 Podziękowania: 1237
U nas zapalona świeca była tylko przez chwilę, nawet nie zdążyła zacząć się topić :)
U nas świece kupił chrzestny, ubranko i szatkę chrzestna. Co do zieleninki to chrzestna też kupiła taki malutki bukiecik, przypominający to co przypina się do butonierki panu młodemu :) ale przypieliśmy to do ubranka a nie do szatki. Za chrzest zapłacił chrzestny.
A małego trzymał tata. Spał calutki czas :)


Zgłoś nadużycie #133 1 marca 2012, 10:09

merimut Początkująca
Rejestracja: Lut, 2012 Posty: 23 Podziękowania: 0
Jeśli chodzi o przesądy z Chrztem, pisałam o tym kiedyś artykuł.
Wiele krąży przesądów na różne tematy. Z jednych się śmiejemy, drugich staramy się przestrzegać, a jeszcze inne ignorujemy. Niektórzy właśnie takie przesądy odbierają jak mądrości ludowe i znając krążące na ich temat legendy, starają się podchodzić do nich poważnie i przy każdej okazji trzymać się zaleceń jakie są przekazywane z pokolenia na pokolenie.
Ta sama sprawa dotyczy również przesadów związanych ze Chrztem Świętym. Opowiemy wam kilka z nich.
Przed Chrztem.
Tradycje powiadają, że jeżeli dziecko nie jest jeszcze ochrzczone matka nie powinna odwiedzać sąsiadów. Dziecko narażone jest również na złe uroki obcych ludzi, dlatego zaleca się mieć gdzieś w zanadrzu przy dziecku czerwoną kokardkę. Jeśli jednak dziecko zostanie już „zauroczone” należy zły urok odczynić wylewając nad dzieckiem wosk bądź tez przeciągając je przez spódnicę. W wielu domach wszystkie te tradycje są jeszcze przestrzegane, tym bardziej w wioskach, gdzie ludzie pamiętają o przestrogach dziadków i nie są jeszcze tak unowocześnieni jak ludzie z miasta.
Jeśli chodzi o wybór chrzestnych z tym również jest kilka przesądów. Przede wszystkim uznaje się, że nie powinno na rodziców chrzestnych wybierać małżonków, ponieważ wróży to nieszczęście. Jeśli matką chrzestną zostaje panna, to dobrze, żeby po raz pierwszy podawała do chrztu chłopca, kawaler zaś w takiej sytuacji powinien podawać dziewczynkę, w przeciwnym razie nie doczekają się własnego potomstwa. Inny przesąd, który również dotyczy matki chrzestnej zabrania wybierania kobiet w ciąży, ponieważ nienarodzone dziecko może odebrać zdrowie chrzczonemu.
Krążą również pogłoski, że dziecko upodabnia się w dużym stopniu do rodziców chrzestnych, dlatego należy dobrze przemyśleć ich wybór.
W trakcie Chrztu.

Ciekawe przesądy dotyczą dnia chrztu. Uznaje się, że nie powinno się w prezencie ofiarować krzyżyka, ponieważ dziecko wtedy będzie przez całe życie nieść „ciężki krzyż”. Natomiast dobrym prezentem i wręcz obowiązkowym jest łyżeczka, która zapewnia dobrobyt i brak głodu. Przed ceremonią do ubranka potomka należy włożyć monetę, co warunkuje bogactwo. W pieluchę zaś wsypujemy cukier, aby miał słodkie życie. W trakcie chrztu zaleca się trzymać blisko dziecka notes i długopis, dzięki temu powinien mieć chęć do nauki, po powrocie zaś do domu powinniśmy naszą pociechę położyć na stole, aby w przyszłości była gościnna.
Przesądów jest wiele, a to czy będziemy ich przestrzegać, zależy tylko od nas



I NIE, NIE REKLAMOWAŁAM TU FIRMY!
MEBLE MARZEŃ do pokoju dziecka, ZABAWKI tylko na www.sarenka.eu 
Więcej: https://www.facebook.com/SklepSarenkaOlsztyn

Zgłoś nadużycie #134 1 marca 2012, 11:21

Tilia Fajna mama
Rejestracja: Gru, 2011 Posty: 1842 Podziękowania: 573

merimut napisał(a)

Tradycje powiadają, że jeżeli dziecko nie jest jeszcze ochrzczone matka nie powinna odwiedzać sąsiadów. Dziecko narażone jest również na złe uroki obcych ludzi, dlatego zaleca się mieć gdzieś w zanadrzu przy dziecku czerwoną kokardkę.


A mnie właśnie kilka dni temu pytała sąsiadka o czerwoną wstążkę czy wiem po co się ją wiąże dziecku i nie miałam pojęcia... a tu proszę rozwiązanie


Zgłoś nadużycie #135 2 marca 2012, 16:46

MlodaMama1990 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lut, 2012 Posty: 844 Podziękowania: 104
U mnie w związku występuje mały konflikt odnośnie chrztu... Luby niby nie jest katolikiem, ale upiera się na chrzest, ja byłam wychowywana w innej wierze- w której już nie jestem- i mam duże opory względem tego... ale zdecyduję się chyba tylko ze względu na dobro dziecka.
Jak w ogóle taki chrzest wygląda? Szczerze mówiąc moja styczność z uroczystościami kościelnymi zaczęła się i skończyła na pogrzebie ukochanego dziadka. I nie wiem kompletnie, kiedy dziecko trzeba ochrzcić, ile to kosztuje, gdzie i jak się do tego zabrać...


http://fajnamama.pl/blog/mlodamama1990/

Zgłoś nadużycie #136 14 marca 2012, 22:54

monia25 Fajna mama
Rejestracja: Sie, 2011 Posty: 3996 Podziękowania: 482
ja chrzcilam malego 10 marca. Ubranko swiece i szatke kupilam sama, za chrzest i impreze tez placilam sama wiedzialam zewtedy bedzie ok. Fakt jak sama bylam chrzestna, w parze z moim mezem to ja kupowalam sztke i ubranko i maz siwiece z oprzyzadowaniem. Nasza chrzestna to 20latka ktora wyjechala o niemeic do pracy i nie bardzo jazyla co jest w jej gestii wiec ja zajelam sie wszystkim, szczerze kupilam ubranko przez neta firm jest bez liku, wybor ogromny a tej firmy ktora podalas nie widzialam a szukalam ok misiaca zanim podjelam dezycje. Cos mi tu reklama smierdoli :)
Szatke i swiece zamowilam z naszytym imieniem i data, ksiadz az to poruszyl w czasie ceremonii podkreslil ze piekna idea i mila pamiatka dla malenstwa. Ogolnie kosciol u mnie to tak od swieta ale musze powiedziec ze kasiadz obcy ( mieszkamy od niedawna w miescie, wczesniej na wsi gdzie kazdy kazdego zna) to fajnie poprowadzil ceremonie rozmawial ciagle z Adasiem jak mowil te wszystkie madrosci dotyczace tego co t jest chrzes i po co to mowil do Adasia zwracal sie do niego co chwilke, podkreslal ze to jego dzien i swieto i maly chyba czul sie wyroznieony bo ciagle gugal i byl bardzo zafascynowany cala otoczka choc raczej lubil spokoj i nie tolerowal szumu i tlumu. Ja go trzymalam podczas mszy i cremonii bo u mnie bylo mu najlepeiej, poziej zasnal przy dziwkach organow i piesni :) ot chwilka szumu i po wszytkim :)

Zgłoś nadużycie #137 22 marca 2012, 8:30

M.1988 Supermama
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 8921 Podziękowania: 249
HEJ.
PODEPNĘ SIE POD TEN WĄTEK,ŻEBY MI ZNOWU NIE ZARZUCONAO,ZE DUBLUJĘ PYTANIA :)
MAM DYLEMAT(nie rozmawiałam jeszcze o tym z Ojcem małego,a on jest chrześcijaninem)CZY OCHRZCIĆ NATANIELA W OGÓLE.
NIBY JA MAM CHRZEST,BYŁAM U KOMUNI,ALE DO BIERZMOWANIA JUŻ NIE PRZYSTĄPIŁAM,BO NIE CZUŁAM TAKIEJ WIĘZI Z BOGIEM,POTRZEBY.
NIE CHODZE TEŻ DO KOŚCIOŁA I NAJCHĘTNIEJ NIE PRZYJMOWAŁABYM KSIĘDZA:/
I TAK WŁAŚNIE ZASTANAWIAM SIĘ CZY NIE ODŁOŻYĆ DECYZJI O CHRZŚCIE DLA SAMEGO DZIECKA ??
GDY BEDZIE GOTOWY SAM WYBIERZE-co chce :)
.....cieszmy się z tego co nam los daje,nigdy nie jest przypadkowy...

Zgłoś nadużycie #138 22 marca 2012, 20:48

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12327 Podziękowania: 1583

M.1988 napisał(a)

HEJ.
PODEPNĘ SIE POD TEN WĄTEK,ŻEBY MI ZNOWU NIE ZARZUCONAO,ZE DUBLUJĘ PYTANIA :)
MAM DYLEMAT(nie rozmawiałam jeszcze o tym z Ojcem małego,a on jest chrześcijaninem)CZY OCHRZCIĆ NATANIELA W OGÓLE.
NIBY JA MAM CHRZEST,BYŁAM U KOMUNI,ALE DO BIERZMOWANIA JUŻ NIE PRZYSTĄPIŁAM,BO NIE CZUŁAM TAKIEJ WIĘZI Z BOGIEM,POTRZEBY.
NIE CHODZE TEŻ DO KOŚCIOŁA I NAJCHĘTNIEJ NIE PRZYJMOWAŁABYM KSIĘDZA:/
I TAK WŁAŚNIE ZASTANAWIAM SIĘ CZY NIE ODŁOŻYĆ DECYZJI O CHRZŚCIE DLA SAMEGO DZIECKA ??
GDY BEDZIE GOTOWY SAM WYBIERZE-co chce :)

.
To zawsze jest teraz Twoja decyzja, nikt cię nie zmusi. Mój brat chrzcił swojego syna jak ten miał 7 lat dopiero i zrobił to dlatego, że Michałek chciał być ochrzczony bo chciał iść z kolegami z klasy do komunii. Chrzest
był w kwietniu, komunia w maju. 7 latek podjął decyzję ;) Z chrztem to właśnie tak jest ciężko, dziecko małe i niby powinno się zgodnie ze swoją wiarą je ochrzcić ale jak piszesz, że ta Twoja wiara ma kryzys, to nie wiem czy na siłę teraz chrzest dziecka ma sens, bo to by był tylko chrzest dla chrztu, dla papierka...


Zgłoś nadużycie #139 24 marca 2012, 8:50

schmetterling Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 6295 Podziękowania: 632
My chrzcimy 6 maja , WIKTORIA będzie miała 8 miesięcy.Uwazam ze to w sam raz bo mała juz sie nie drze bez powodu,a jak marudzi to spokonie potrafi juz sie czyms zajac.W maju juz ciepełko więc i opatulac nie trzeba i w kosciele cieplej.U nas koscioła nie ogrzewaja -nie miała bym sumienia 3 tyg dziecka np. trzymac godzine na mszy w -15 stopniach,a znam takie pary.
No i oczywiście ksiądz nam po maszy małą ochrzci bo ślubu nie mamy ,ale to spoko bo już cała wiara wyjdzie z kościoła i się gapić nie będą o!

Zgłoś nadużycie #140 29 października 2012, 10:17

Myszka86 Fajna mama
Rejestracja: Kwi, 2012 Posty: 1998 Podziękowania: 320
Michałka chrzciłam w sierpniu 2010r. Pamiętam to był bardzo upalny sierpień. Co do rzeczy dla malucha - szatkę kupiła chrzestna, świecę chrzestny(oczywiście zasugerowałam im które szatki i świece mi się podobają i faktycznie kupili takie jak chciałam). Do ubranka Michała nie przywiązywałam zbyt dużej wagi - raz, ze był upał a dwa, że nie sądzę, aby ubranie miało większe znaczenie(dla mnie liczy się duchowa strona Chrztu)  :) Synka chrzcił mój kuzyn-ksiądz :) A przyjęcie zrobiliśmy w domu....Było bardzo miło i wspominam ten czas bardzo mile i bez stresu...
Na pierwszym zdjęciu chrzestna, ja i chrzestny z chrześniakiem
Na drugim zdjęciu Wujek - ksiądz(który chrzcił Michała) i chrzestny