Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

kiedy do lekarza?

Zgłoś nadużycie #31 28 czerwca 2011, 22:27

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12327 Podziękowania: 1583

Margolcia napisał(a)

też tak myślałam tylko że poprzedni miał już 14-to letnią córkę więc nie wiem już sama :| Dziękuję Ci ślicznie :D a w domu z moimi Kropelkami to na pewno będzie wesoło :|


Pewnie tak miało być i już... A podobna do niego była ta 14-to letnia córka?  Bo wiesz jak mówią w kawałach- tylko matka wie ile ma dzieci, z ojcami już tej pewności nie ma :)
Mój kolega mawiał: nie uderzę nigdy żadnego dziecka, bo nie wiem które  są moje :)


Zgłoś nadużycie #32 29 czerwca 2011, 10:40

martula2223 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 828 Podziękowania: 23

riva801 napisał(a)

Witam, jestem tu nowa na forum. Ja z męzem staramy sie od 9 miesięcy i poki co nic....Jesli chodzi o mnie ja poszlam do lekarza po 3 miesiacach staran. Wszystko ogolnie jest ok, mam tylko nieco podniesiona prolaktyne, co zbijam bromergonem w malutkich ilosciach. Moj mąz pojdzie do lekarza jesli znowu nie wyjdzie na przyszly mieisąc, ale bardzo sie boi:/ ja tez mam chwile zwatpienia...


mąż nie musi nawet iść do lekarza - wystarczy zanieśc nasienie do labolatorium. my od tego zaczęliśmy - 3 dni nie wolno współżyc - potem nasienie do pojemniczka - i po jakims czasie jest wynik. badaja zywotnosc, ruchliwosc i ilosc plemnikow. i dopiero jak u męża wszystko jest ok - powinno sie badac i leczyc kobiete
"Decydując się na dziecko, podejmujemy historyczną decyzję.
Godzimy się bowiem, aby nasze serce wędrowało po świecie poza naszym ciałem." Elizabeth Stone
Marta - szczęsliwa mama rocznego Patryka

Zgłoś nadużycie #33 29 czerwca 2011, 10:43

snoopy90 Fajna mama
Rejestracja: Kwi, 2011 Posty: 5867 Podziękowania: 187
niedługo nam napiszesz że jesteś w ciąży i zostaniesz mamą i wszystko bedzie pozytywnie :D


http://oliwunia.blogspot.com/




Zgłoś nadużycie #34 1 lipca 2011, 21:05

riva801 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 84 Podziękowania: 8
Dzieki Wam za słowa otuchy :) , bardzo bym chciala zeby nasze marzenie najwieksze sie spełniło wreszcie....do tego jeszcze brakuje mi cierpliowsci i nie umiem czekac...jutro wyjeżdzamy na dwa tygodnie, nietety jestem juz po owulacji wiec penie nic nie wyniknie z naszych wakacji :/

Zgłoś nadużycie #35 17 lipca 2011, 11:51

riva801 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 84 Podziękowania: 8

martula2223 napisał(a)

mąż nie musi nawet iść do lekarza - wystarczy zanieśc nasienie do labolatorium. my od tego zaczęliśmy - 3 dni nie wolno współżyc - potem nasienie do pojemniczka - i po jakims czasie jest wynik. badaja zywotnosc, ruchliwosc i ilosc plemnikow. i dopiero jak u męża wszystko jest ok - powinno sie badac i leczyc kobiete


 
 
Martula2223, mam pytanie do Ciebie, lub moze ktos tez wie...moj maz idzie na te badania nasienia w tym tygodniu, czy Wam wyszly jakies zle parametry nasienia? Boje sie ze wyjdzie zle, a podobno meżczyzne leczy sie duzo gorzej niz kobiete. Nie wiem, plakac mi sie juz chce, trace nadzieje powoli...10 miesiecy staran i nic nadal...

Zgłoś nadużycie #36 17 lipca 2011, 12:25

martula2223 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 828 Podziękowania: 23
u nas wyszło wszystko ok  - tzn u męża. Ale babka w labolatorium mówiła że był kiedyś Pan który miał zero plemników - to dopiero tragedia. Dopóki sa jakieś plemniki - to jest szansa. Czasem wystarczy łykanie przez faceta wit C - bo ona pomaga w rozklejaiu plemników i zwieksza ich ruchliwość. Mi się wydaje że faceci rzadziej mają problem z płodnością. chociaż - siedzxąca praca - np kierowców- albo trzymanie laptopa na kolanach lub chodzenie w uciskających majtkach - szkodzi im. Ale nie a się co martwić na zapas - 10 mcy to jest mało jeszcze - to tylko 10 szans było. a przeciez zeby zajsc w ciaze jest w sumie kilka godzin. bo jak sie policzy długosc zycia komórki jajowej - plemników - a potem jeszcze droga tej komórki i jej zagniezdzenie - nie jest tak łatwo :) daj znac jak badania męża :)
"Decydując się na dziecko, podejmujemy historyczną decyzję.
Godzimy się bowiem, aby nasze serce wędrowało po świecie poza naszym ciałem." Elizabeth Stone
Marta - szczęsliwa mama rocznego Patryka

Zgłoś nadużycie #37 19 lipca 2011, 9:51

Karolinia Supermama
Rejestracja: Lip, 2011 Posty: 6220 Podziękowania: 719
Klientka starała się z mężem ponad 2 lata, stracili już nadzieję, któregoś dnia zaszła do dentysty na kanałowe i kazał jej zrobić najpierw test ciążowy... Za miesiąc rodzi ;)
Zawsze razem:*



Zgłoś nadużycie #38 19 lipca 2011, 10:03

martula2223 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 828 Podziękowania: 23
ja miałam podobnie w pierwszej ciąży (niestety potem poroniłam ale to inna historia). Poszłam do dentysty - leczylam zeba kanałowo - i chcieli mi zrobić zdjęcie rengenowskie. pytają czy jestem w ciąży - a ja na to że raczej nie bo od 3 lat się nie udaje - wiec dziwne y było jakbym była :P ale na wszelki wypadek założyli mi wielki fartuch ołowiany. po kilku dniach okazało się że jestem w ciąży :) może żeby zajść trzeba iść do dentysty? :D :D :D
"Decydując się na dziecko, podejmujemy historyczną decyzję.
Godzimy się bowiem, aby nasze serce wędrowało po świecie poza naszym ciałem." Elizabeth Stone
Marta - szczęsliwa mama rocznego Patryka

Zgłoś nadużycie #39 19 lipca 2011, 18:40

riva801 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 84 Podziękowania: 8
JUz jestesmy po badaniach męzą, pani w laboratoium po ogladnieciu nasienia pod mikroskopem stwierdzila ze jest ono plodne, duzo plemnikow ktore sie ruszaja. Martwie sie co wiec ze mna jest nie tak, nie mam wiekszych problemow, moze jestem odporna na plemniki, podobno to sie zdaża...czy ktos to mial albo slyszal o tym? Czy ktos mial sprawdzana  droznosc jajowodów?

Zgłoś nadużycie #40 20 lipca 2011, 9:17

martula2223 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 828 Podziękowania: 23
a jakie badania miałas? najpierw sprawdz sobie w labolatorium wysokość prolaktyny - jej za wysoki poziom czesto powoduje niepłodnosc. ja tak miałam :) ten hormon wpływał na moje jajniki i miałam policystyczne. sprawdzali mi drożność laparoskopowo - i przy okazji ponakłuwali jajniki - po roku zaszłam w ciąże. ale u mnie dodatkowo działała psychika bo jak juz było ok - miałam owulacje itp - to i tak nie zachodziłam ;) aha - objawów nie miałam - regularne iesiaczki - na badanich nigdy nic nie wyszło. takze - nie podejrzewałam ze cos moze byc nie tak :) sprawdz hormony :)
"Decydując się na dziecko, podejmujemy historyczną decyzję.
Godzimy się bowiem, aby nasze serce wędrowało po świecie poza naszym ciałem." Elizabeth Stone
Marta - szczęsliwa mama rocznego Patryka

Zgłoś nadużycie #41 20 lipca 2011, 18:41

riva801 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 84 Podziękowania: 8
Prolaktyne juz badalam oraz hormony tarczycy. Prolaktyne mam nieco podwyższona po podaniu tego leku( mierzona po godzinie) wyjsciową mam dobra bo cos 12,5, a po leku wzrasta do 194. Biore na to bromergon, ale mam wrazenie ze czuje sie po tym tak samo. Od jakiegos czasu mierze temperature oraz robie testy owulacyjne, wiec owulacje chyba mam....
Dzis odebralam te wyniki meza, jeszcze raz powiedziala ze nasienie jest"przepiekne" i byc moze moj sluz je niszczy...

Zgłoś nadużycie #42 20 lipca 2011, 19:19

martula2223 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 828 Podziękowania: 23
poczekaj rochę - jesli bierzesz leki na zbicie prolaktyny to powinno pomóc. jak mąż zdrowy to się uda :) a lekarz bada czy masz owulację? bo ja chodziłam 3 dni pod rzad i sprawdzał czy pęcherzyk pęka. kilk arazy nawet brałam zastrzyk zeby pękł
"Decydując się na dziecko, podejmujemy historyczną decyzję.
Godzimy się bowiem, aby nasze serce wędrowało po świecie poza naszym ciałem." Elizabeth Stone
Marta - szczęsliwa mama rocznego Patryka

Zgłoś nadużycie #43 20 lipca 2011, 20:36

riva801 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 84 Podziękowania: 8
Raz chodzilam trzy razy w tygodniu przed owulacja i byl monitorowany pecherzyk na usg, i wyglada na to ze ok...nie wiem co ze mna jest nie tak, bo cos musi...moze za bardzi sie sponam. Moze mam cos z progesteronem alo co, nie wiem juz sama.

Zgłoś nadużycie #44 21 lipca 2011, 9:18

Ona_123 Supermama
Rejestracja: Maj, 2011 Posty: 9557 Podziękowania: 466

riva801 napisał(a)

Raz chodzilam trzy razy w tygodniu przed owulacja i byl monitorowany pecherzyk na usg, i wyglada na to ze ok...nie wiem co ze mna jest nie tak, bo cos musi...moze za bardzi sie sponam. Moze mam cos z progesteronem alo co, nie wiem juz sama.


I zaszłaś wtedy w ciążę?
Wydawało mi się, a może działo się to naprawdę? Że widziałam Anioła. A może to był zwykły człowiek? Powiedział, że na wszystko w życiu jest miejsce i czas. Potem zniknął, a może poprostu odszedł?





Zgłoś nadużycie #45 21 lipca 2011, 20:20

riva801 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 84 Podziękowania: 8
Nie, nie zaszlam w ciaze, to bylo dla sprawdzenia czy w ogole mam owulacje...czy mierzycie sobie dziecwzyny temperature w cyklu? Ja po bromergobie mam taka dziwna temperature, jakby nizsza ogolnie w calym cyklu o jakies dwie trzy kreski...

Zgłoś nadużycie #46 21 lipca 2011, 20:44

martula2223 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 828 Podziękowania: 23
ja nie mierzyłam podczas leczenia. ja też potem miałam wszystko ok - owulację itp - a i tak nie zachodziłam. podziałało jak odpusciłam i przestałam brać leki - i wyjechalismy na długi weekend na mini urlop :) blokada psychiczna puściła :)
"Decydując się na dziecko, podejmujemy historyczną decyzję.
Godzimy się bowiem, aby nasze serce wędrowało po świecie poza naszym ciałem." Elizabeth Stone
Marta - szczęsliwa mama rocznego Patryka

Zgłoś nadużycie #47 4 sierpnia 2011, 21:08

Magdawawa Początkująca
Rejestracja: Kwi, 2011 Posty: 71 Podziękowania: 2
Dziewczyny ,
polecam dr Tadeusza Issat :)
i oczywiscie trzymam kciuki

Zgłoś nadużycie #48 17 sierpnia 2011, 11:17

ala_83 Świeżo upieczona
Rejestracja: Maj, 2011 Posty: 5 Podziękowania: 0
5 miesiący to jeszcze nie tak długo. Po roku bezskutecznych starań dopiero możesz iśc. Powodzenia :)

zuza_e napisał(a)

staram się o dziecko, ale jak dotąd bez skutku :( kiedy powinnam zgłosić się do lekarza na badania? dodam, że staramy się z partnerem już 5 miesięcy.

www.akademia-fotografii-dzieciecej.pl - tu się uczę fotografii.

Zgłoś nadużycie #49 23 sierpnia 2011, 20:16

Ona_123 Supermama
Rejestracja: Maj, 2011 Posty: 9557 Podziękowania: 466
My staramy się już rok i też bezskutwcznie,a zdrowi jesteśmy.
Wydawało mi się, a może działo się to naprawdę? Że widziałam Anioła. A może to był zwykły człowiek? Powiedział, że na wszystko w życiu jest miejsce i czas. Potem zniknął, a może poprostu odszedł?





Zgłoś nadużycie #50 31 sierpnia 2011, 9:34

mama_Michalka Świeżo upieczona
Rejestracja: Sie, 2011 Posty: 2 Podziękowania: 0
Ona, a robiliście wszystkie badania? Ja też mylsałam, że wszystko ok, ze jestem zdrowa. Ale po 1,5 roku strania się o maluszka trafilam w koncu do kliniki do Krakowa. Okazał się, że potrzebuje jednak terapii hormonalnej – na szczescie nie było to nic powaznego. Teraz jestm szczesliwa mama małego Michałka :D