W sumie fajnie jak miedzy dziecmi jest mala róznica, ale trzeba wziac pod uwage, ze jesli mama bedzie po calych dniach sama z dwójka dzieci to lepiej, zeby starsze bylo juz nieco samodzielniejsze. Moja córcia ma juz prawie 4 latka, druga urodzi sie zaraz po jej 4-tych urodzinkach. Ciesze sie, ze moja córeczka juz sama chodzi do ubikacji, myje rece, sama zje i sie napije, potrafi sie sama ubrac - to naprawde duzo. Dla porównania napatrzymal sie na moja kolezanke, która jedno dziecko ma w wieku 2 latek, drugie ma miesiac. Troche jej ciezko. Jej starsza córcia nie do konca rozumie, ze niemowlaczek potrzebuje tez opieki mamy, czesto jest zazdrosna, broi w momencie, gdy jej mama jest zajeta dzidziusiem (np. podczas karmienia), ciezko ja czymkolwiek zajac - nie ma sie co dziwic - ma niecale 2 latka.Pewnie po paru latach caly trud sie oplaci, ale trzeba wszystko przemyslec. To sprawa bardzo indywidualna. Mysle, ze fajnie jest tak czy inaczej jak dziecko mimo wszystko ma rodzenstwo. Rodzice nie beda przeciez wiecznie zyli a zawsze milo jest miec brata czy siostre - jako maluchy rodzenstwo czesto walczy ze soba - jaka by nie byla róznica wieku, a w doroslym zyciu roznice sie zacieraja - rodzina to zawsze rodzina, ja zawsze wiedzialam, ze chce miec 2-3 dzieci, wiec ciesze sie, ze poki co udalo sie to co sie udalo, bo przeciez zycie pisze swoje scenariusze i nie zawsze jest tak jak by sie chcialo. czy bedzie trzecie? Czas pokaze - napewno bym chciala