Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Jak się zorganizować z rana

Zgłoś nadużycie #11 3 lutego 2016, 7:26

Lubiekotki Gotowa na wszystko
Rejestracja: Wrz, 2012 Posty: 234 Podziękowania: 0
Jak wygląda Wasz dzień? W pośpiechu, w stresie i ciągłej niepewności czy zdążycie ze wszystkim, co jest do zrobienia? Czy poranna gonitwa, krzyki, płacze i marudzenie dotyczą Waszego domu?

A może ze spokojem realizujecie każde działanie i macie jeszcze chwilę wolnego? Możecie bez nerwów pobawić się z dziećmi i obejrzeć film wieczorem?

Podzielcie się swoimi sposobami na organizację w ciągu dnia lub z czym macie największy problem. Wszystko po to, aby dzień nie przypominał wyścigu, a był przyjemny dla wszystkich domowników. 

Zgłoś nadużycie #12 3 lutego 2016, 8:06

Ingrid Gotowa na wszystko
Rejestracja: Paź, 2014 Posty: 215 Podziękowania: 4
Miałam ten problem w przeszłości. Totalnie nie mogłam się zorganizować. Miałam tylko 1 dziecko a byłam mniej zorganizowana od koleżanki , która ma 3 dizeci ( zazdrościłam jej...). Potem zaczęłam sobie czytać blogi oraz wprowadzać wiele rzeczy do swojego dnia. Okazuje sie,że jest wiele sposobów na lepszą organizację. Zerknij sobie na przykład tutaj;
http://odzyskajdzien.pl/2453-jak-zyskac-czas-o-poranku

Sama staram się niektóre rzeczy przygotowywać dzień wcześniej aby nie mieć takiej nerwówki.

Zgłoś nadużycie #13 21 października 2016, 21:03

Laura_Lessing Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Wrz, 2016 Posty: 94 Podziękowania: 95
:-D

Zgłoś nadużycie #14 8 listopada 2016, 13:40

Netusia Zadomowiona
Rejestracja: Lut, 2015 Posty: 42 Podziękowania: 0
Niestety też miałam ten problem - prawie, jak życie na krawędzi, w ciągłym biegu, bez wytchnienia. Czasami padałam ze zmęczenia, jak tylko gdzieś przysiadłam.
W końcu też zebrałam się, poświęciłam kilkanaście dni na to, żeby wszystko przeorganizować, zaplanować, zmienić nawyki. Bo tak dłużej sie już nie dało ciągnąć.
Teraz mam czas na wszystko, dni poplanowane, rozpisane, a jak zdarzają się niespodzianki czy rzeczy, których nie brałam pod uwagę to już mnie tak nie stresują.
Mogę w końcu dorzucać jakieś zajęcia dodaktowe dla dziecka do harmonogramu: http://krajowy.biz/firma,podkwadratempl , jak nauka tańca czy języka, mogę zająć się swoją pasją - czyli czytaniem (kilkanaście mniut dziennie robi różnicę!), nie chodzę wiecznie zdekoncentrowana, pamiętam o wszystkim... no prawie! A jak zapomnę o czymś to mam też w końcu męża do pomocy, któremu też łatwiej się żyje ze mną, odkąd nie chodzę taka zdenerwowana.
Warto wziąć sparwy w swoje ręce i przestać wierzyć w to, że ktoś za nas zaplanuje nam cokolwiek. Polecam!

Zgłoś nadużycie #15 10 listopada 2016, 0:25

klarysaa Zadomowiona
Rejestracja: Wrz, 2016 Posty: 104 Podziękowania: 4
Mój sposób na poranny kołowrotek jest taki, że wstaję przynajmniej godzinę wcześniej niż teoretycznie potrzeba, bo jak wiadomo najbardziej zgubny jest pośpiech.