Moja córcia tez w nocy miala czas aktywnosci - jakos jej tak wypadalo. Polozna powiedziala mi, ze dzieci wynosza to jeszcze z zycua plodowego, kiedy przewaznie w nocy kopia - kiedy mama chce spac

nie chodzi i nie buja. Tak czy inaczej zalecila mi 'zloty srodek' - Po pierwsze cierpliwosc, po drugie kiedy dziecko sie wybudzi w nocy nie wlaczac pod zadmnym pozorem swiatla, telewizora, nic co by rozpraszalo uwage, delikatne swiatlo i nawet jesli maluszek nie chce spac, starac sie nosic, kolysac, ukladac do lozeczka - w zaleznosci od metod mamy. Mi zajelo to jakies 4-5 tygodnie, ale córcia w koncu zrozumiala, ze noc jest do spania a dzien do zabawy

Trzeba tez w dzien starac sie przedluzac czas pomiedzy spaniem dziecka - nie mówie, ze budzic, ale kiedy juz nie spi wtedy spróbowac zabawic, pokazac jak jasno jest w domu, próbowac zabawiac, ale mysle, ze to ma sens dopiero gdy dzidzius ma co najmniej 3 tygodnie ukonczone.