Asiek888 napisał(a)
hejka jestem tutaj nowa mam nadzieje ze mnie przyjmniecie hehe
skrot mojego problemy 2 lata temu poronilam w 10tyg ciaze blizniacza płód obumarł....przez jakis czas brałam tabletki antykoncepcyjne i odstawiłam w kwietniu tamtego roku...zaczelismy od razu starania i trwaja do dzisiaj niestety bez rezultatow bylam na wizycie u lekarza wszystko jest o.k wiem ze na kazdego przyjdzie czas ale tez nie mam komu sie zbytnio wygadac i postanowilam tutaj pozdrawiam
My na swoje maleństwo czekaliśmy pół roku ... Bardzo ciężko przeżywałam to, że nie może nam sie udać.... Często rozpaczałam, że takie małolaty na dyskotekach zachodzą w ciąże później ją usuwają-takie to mogą a ja

- i nie mogłam się pogodzić z tym, że akurat mi nie wychodzi. Po pół roku starań w końcu odpuściliśmy.... i nagle 2 kreski... Najlepiej radzę- skupcie się na sobie... Na waszej miłości nie na tym jak bardzo chcecie mieć dziecko... Stres mnie zabijał... i wydaje mi się, że przez to nasze starania trwały tak -dla nas długo... Gdy przestałam o tym myśleć i za wszelką cenę o to walczyć samo przyszło. Zrelaksuj się idz do kosmetyczki, do fryzjera, kup sexowną bieliznę zjedz ze swoim facetem romantyczną kolację i nie myślcie o tym, a napewno wam się uda... Powodzenia

ja jestem już w 15 tygodniu