Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

IUI, In-vitro

Zgłoś nadużycie #31 2 lipca 2014, 22:00

karolinka32 Fajna mama
Rejestracja: Kwi, 2012 Posty: 88 Podziękowania: 12

ewcia1540 napisał(a)

Trzymam za ciebie mocno kciuki, mam nadzieje że znajdą się jeszcze dziewczyny które podchodzą do in vitro. Razem na pewno będzie raźniej ;) Powodzenia!!!



Dziękuję za miłe słowa. Też mam nadzieję, że znajdzie się chętna do pisania o tym. Chociaż jest to też metoda starania się o dziecko ale jednak inna stąd raczej nie pasuje do wątku dla starających.

Zgłoś nadużycie #32 3 lipca 2014, 11:23

ewcia1540 Fajna mama
Rejestracja: Maj, 2012 Posty: 2805 Podziękowania: 741

karolinka32 napisał(a)

Dziękuję za miłe słowa. Też mam nadzieję, że znajdzie się chętna do pisania o tym. Chociaż jest to też metoda starania się o dziecko ale jednak inna stąd raczej nie pasuje do wątku dla starających.


Na pewno jest inaczej ale pogadac zawsze można nawet na straczkach ;) jak coś to zapraszam serdecznie. Ja nie przechodziłam sama in vitro jednak znam pewną osobę która to przechodziła i przeżywałam wszystko razem z nią. Podziwiałam za siłę jaką znalazła na to wszystko.


Zgłoś nadużycie #33 3 lipca 2014, 21:53

karolinka32 Fajna mama
Rejestracja: Kwi, 2012 Posty: 88 Podziękowania: 12

ewcia1540 napisał(a)

Na pewno jest inaczej ale pogadac zawsze można nawet na straczkach ;) jak coś to zapraszam serdecznie. Ja nie przechodziłam sama in vitro jednak znam pewną osobę która to przechodziła i przeżywałam wszystko razem z nią. Podziwiałam za siłę jaką znalazła na to wszystko.



:) dzięki, może się odważę zajrzeć na staraczki

Zgłoś nadużycie #34 6 lipca 2014, 0:49

takasobieja Fajna mama
Rejestracja: Lis, 2013 Posty: 3151 Podziękowania: 559
my jestesmy juz po pierwszej inseminacji... nieudanej. I nie zgadzam sie ze IUI daje taki efekt jak seks. Coz za glupie porownanie. Moj maz mial zylaka powrozka, staralismy sie bez spiny 2lata i nic. kolejny rok to juz byly nerwy... az w koncu gin, badania nasienia, androlog, urolog, zabieg... w miedzy czasie sonoHSG potem inseminacja. moj mial problem z iloscia nasienia, iloscia plemnikow... itd. ogolnie przegrzanie jader i zaburzona spermatogeneza. Ja do tego zaczatki pco, ale mam co miesiac owulki. Ogolnie mam slabe endo :/... do tego niedomoge cialka zoltego - lutka 200mg dopochwowo. Teraz w czwartek idziemy na pierwsze badanie nasienia po zabiegu... boje sie. Nastawiona jestem nawet na in vitro, jesli to jedyna droga do szczescia. i jak slysze dziecko z probowki to az mnie nosi! Bo czego sie nie robi dla szczescia!


Zgłoś nadużycie #35 6 lipca 2014, 17:42

karolinka32 Fajna mama
Rejestracja: Kwi, 2012 Posty: 88 Podziękowania: 12

takasobieja napisał(a)

my jestesmy juz po pierwszej inseminacji... nieudanej. I nie zgadzam sie ze IUI daje taki efekt jak seks. Coz za glupie porownanie. Moj maz mial zylaka powrozka, staralismy sie bez spiny 2lata i nic. kolejny rok to juz byly nerwy... az w koncu gin, badania nasienia, androlog, urolog, zabieg... w miedzy czasie sonoHSG potem inseminacja. moj mial problem z iloscia nasienia, iloscia plemnikow... itd. ogolnie przegrzanie jader i zaburzona spermatogeneza. Ja do tego zaczatki pco, ale mam co miesiac owulki. Ogolnie mam slabe endo :/... do tego niedomoge cialka zoltego - lutka 200mg dopochwowo. Teraz w czwartek idziemy na pierwsze badanie nasienia po zabiegu... boje sie. Nastawiona jestem nawet na in vitro, jesli to jedyna droga do szczescia. i jak slysze dziecko z probowki to az mnie nosi! Bo czego sie nie robi dla szczescia!


przeszłam 6 inseminacji, 3 na cyklu naturalnym i 3 na stymulowanym. Ostatnia inseminacja dała ciążę, niestety biochemiczną. U mnie nie ma problemów raczej, oprócz niedoczynności tarczycy, genetykę mam ok. Za to u męża tragedia. Ogólnie inseminacja nie jest też czymś przyjemnym chociaż dużo łatwiejszym niż in vitro. Takasobieja trzymam kciuki za badania męża i za Ciebie. Jak wyczerpie się już inne możliwości i zostaje tylko in vitro to nawet to przestaje się być straszne w obliczu tego, że dzięki tej metodzie i tylko dzieki niej można mieć dziecko.

Zgłoś nadużycie #36 6 lipca 2014, 21:20

Ania85 Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 4506 Podziękowania: 1685
kuzyn z żoną starali sie kilka lat o dzieciątko - w końcu zdecydowali się na in vitro - urodzil im się synek a po kilku m-cach od porodu okazalo się, że będą mieć drugie - dla wszystkich to był szok bo drugi synek zostal poczęty w całkowicie naturalny sposób.... dziewczyny życzę dużo cierpliwości i w końcu udanej, spokojnej ciąży i cudownych dzieciaczków... wierze, że w końcu się Wam uda




Zgłoś nadużycie #37 5 sierpnia 2014, 11:16

Ciastek Zadomowiona
Rejestracja: Cze, 2014 Posty: 138 Podziękowania: 9
Oczywiście, jest to bardzo możliwe :) Po ciąży organizm kobiety przez pewien czas się regeneruje, i później nie ma żadnego problemu z zajściem w ciąże :) )

Zgłoś nadużycie #38 11 sierpnia 2014, 14:07

dodka Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2014 Posty: 1385 Podziękowania: 137
Kochane staraczki. Wiem jak to jest brać pod uwagę in vitro. Sama po 2 latach starań potem roku leczenia. Lekarz był bezsilny wysłał męża na badanie nasienia by wiedzieć po czyjej stronie jest problem ;) Jednak mąż się nie zgodził ja sobie odpuściłam wszystko. Zostałam już poinformowana, że raczej z naturalnego nic nie będzie i jak będzie miał wyniki męża to wyśle mnie na inseminacje ewentualnie in vitro będzie wchodzić w grę. Pogodziłam się z brakiem dziecka, a tu po 4 latach niespodzianka. Życzę wam tego samego. Mimo niepowodzeń i problemów byście pozachodziły w ciąże.


Zgłoś nadużycie #39 11 sierpnia 2014, 19:25

takasobieja Fajna mama
Rejestracja: Lis, 2013 Posty: 3151 Podziękowania: 559

dodka napisał(a)

Kochane staraczki. Wiem jak to jest brać pod uwagę in vitro. Sama po 2 latach starań potem roku leczenia. Lekarz był bezsilny wysłał męża na badanie nasienia by wiedzieć po czyjej stronie jest problem ;) Jednak mąż się nie zgodził ja sobie odpuściłam wszystko. Zostałam już poinformowana, że raczej z naturalnego nic nie będzie i jak będzie miał wyniki męża to wyśle mnie na inseminacje ewentualnie in vitro będzie wchodzić w grę. Pogodziłam się z brakiem dziecka, a tu po 4 latach niespodzianka. Życzę wam tego samego. Mimo niepowodzeń i problemów byście pozachodziły w ciąże.


mega gratuluje! No i trochę współczuje, że masz takiego dumnego męża... mój na szcżeście daje tyle z siebie co ja... codziennie bierze sam suplementy, oddaje co jakis czas nasienie do badania... gdyby nie schował dumy do kieszeni to nigdy nie mielibyśmy dziecka. A tak w porę zdiagnozowaliśmy problem... i czekamy na efekty. Póki co nasienie się poprawia :)


Zgłoś nadużycie #40 11 sierpnia 2014, 21:00

dodka Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2014 Posty: 1385 Podziękowania: 137

takasobieja napisał(a)

mega gratuluje! No i trochę współczuje, że masz takiego dumnego męża... mój na szcżeście daje tyle z siebie co ja... codziennie bierze sam suplementy, oddaje co jakis czas nasienie do badania... gdyby nie schował dumy do kieszeni to nigdy nie mielibyśmy dziecka. A tak w porę zdiagnozowaliśmy problem... i czekamy na efekty. Póki co nasienie się poprawia :)



to nie była duma tylko wynik zły takiego badania byłby dla niego traumą zwłaszcza, że w dzieciństwie lekarze przedawkowali leki i uszkodzili mu wzrok. Przez nich musi nosić okulary, a wieść o bezpłodności pewnie by go dobiła. Zresztą potrzebował pewnie czasu i zgodził by się za rok czy dwa. Sama się załamałam jak w wieku 20 lat powiedzieli mi, że nie wiadomo czy będę mieć dzieci bo jajniki nie pracują dlatego zaczęłam się starać o nie dokładnie 3 ms przed 21 urodzinami. Odstawiliśmy zabezpieczenia, dostawałam luteinę obserwowała moje cykle czy tworzy się pęcherzyk. Dwa razy dostałam nawet receptę na zastrzyk by doszło do pęknięcia pęcherzyka niestety sam pękał kiedy chciał. Pech chciał, że szukałam po 10 aptekach i nigdzie nie było zastrzyku. Bardzo chciałam mieć dziecko, a kiedy w zeszłym roku się ze wszystkim pogodziłam. Odechciało mi się jakichkolwiek dzieci w tym roku dostałam niespodziankę. Jest to dla mnie tak duży szok, że boje się teraz jak to będzie z takim maleństwem i czy sobie poradzę. Psychicznie byłam bardziej gotowa na maluszka parę lat wcześniej niż teraz. ;)


Zgłoś nadużycie #41 12 sierpnia 2014, 22:21

takasobieja Fajna mama
Rejestracja: Lis, 2013 Posty: 3151 Podziękowania: 559
Będzie wszystko dobrze! Nie martw się...! Urodzi się i wszystko się zmieni!


Zgłoś nadużycie #42 12 sierpnia 2014, 22:26

dodka Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2014 Posty: 1385 Podziękowania: 137

takasobieja napisał(a)

Będzie wszystko dobrze! Nie martw się...! Urodzi się i wszystko się zmieni!



mama nadzieję bo na razie wszystko mnie przeraża ;)