Spokojnie, Dynamitko. Mój gin bardzo poparł zabieg podwiązania. Mam się powstrzymać od maści z adrenaliną, bo tak naprawdę skurcz naczyń może objąć nie tylko zmiany w hemoroidach, ale nie daj Boże zaczną się skurczać naczynia łożyska i dziecko będzie miało problemy. W związku z tym Detralex też odpada. Skoro hemorectal też nie pomógł, to mam go odstawić i do póki nie załatwię specjalisty lecieć na diecie, chłodnych natryskach tego newralgicznego miejsca , do tego lekki ruch, mam się nie przegrzewać... Przepisał mi jakiś tam preparat żelaza. Co do hemoglobiny- nie jest ona dramatycznie niska, mam ją na poziomie 10,8, ale jeśli jakiś miesiąc temu była ona gdzieś na poziomie 12, 12,5 mg/dl, to można powiedzieć, że poleciała trochę. Jutro śmigam na POZ po skierowanie, a wizyta póki co w następny czwartek.
Dynamitka! Wiem, że to się łatwo mówi, ale te dolegliwości miną. Musisz uwierzyć, że po ciąży wszystko się uspokoi. Ja zapytam się w czwartek lekarza o krioterapię (choć nie jestem nią zainteresowana). Jeśli chcesz jeszcze coś się dowiedzieć , to pisz. Wypytam szamana od tyłkowych bolączek i dam Ci znać
Nie poddawaj się. Może to głupio zabrzmi, ale bywają gorsze rzeczy w życiu człowieka. Ta sprawa nie jest warta depresji czy czarnych myśli. Ciesz się z Maleństwa, że masz rodzinę, wszyscy są zdrowi. To jest najważniejsze. A tę przypadłość pokonasz. Na pewno
Ściskam