Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Hemoroidy przy porodzie

Zgłoś nadużycie #11 7 lutego 2012, 9:36

Dynamitka1 Fajna mama
Rejestracja: Lis, 2011 Posty: 4573 Podziękowania: 709
Mam pytanie do mam ktore podczas ciąży zmagały sie z hemoroidami..
Jak to wyglada przy porodzie? czy one sie wtedy powiekszaja? czy lekarz moze dac jakies znieczulenie zeby te guzki nie bolały?
Walcze z tym od 6 mc i teraz coraz blizej do porodu, a one coraz bardziej mi dokuczaja- momentami nie da sie wytrzymac... pytalam sie lekarki to mowila ze nic mi sie nie stanie ale teraz to mam takie chwile ze nie wyobrazam sobie rodzic mając takie utrudnienia :(






Zgłoś nadużycie #12 7 lutego 2012, 10:39

Malinka Supermama
Rejestracja: Sie, 2011 Posty: 4312 Podziękowania: 1155
Dynamitko, też przydałaby mi się odpowiedź na to pytanie. Mam teraz z tym straszliwą masakrę. Zmolestuję o to gina w czwartek. Ciekawi mnie też moja morfologia, bo to co się teraz dzieje to jakiś straszliwy koszmar.
Na mur beton pojawi się problem przy parciu. Położna środowiskowa tylko może mi współczuć, jak o tym wspomniałam. Dziś po południu zasięgnę porady położnej ze szkoły rodzenia i na pewno dam znać, co powiedziała. heh... a do 27 tygodnia było tak pięknie... :/ :/ :/
Koty rządzą światem! 






Zgłoś nadużycie #13 7 lutego 2012, 14:54

Dynamitka1 Fajna mama
Rejestracja: Lis, 2011 Posty: 4573 Podziękowania: 709
Jezu Malinka jak to dobrze wiedziec, ze nie jestem sama ... ja tez mam straszna masakre, a bylo juz tak dobrze :( w takim razie czekam na wiesci...






Zgłoś nadużycie #14 8 lutego 2012, 7:26

Malinka Supermama
Rejestracja: Sie, 2011 Posty: 4312 Podziękowania: 1155
Rozmawiałam z położną ze szkoły rodzenia. Polecane przez nią maści są dostępne bez recepty, ale ze względu na skład (na przykład maść, czopki Avenoc zawiera nie wskazaną w ciąży adrenalinę) są do decyzji lekarza. Koniecznie poleciła mi udanie się do gina, żeby przepisał mi leki obkurczające naczynia krwionośne, które są na receptę (coś w stylu Detralexu). Jako stosunkowo mało inwazyjny poleciła mi zabieg podwiązania tych zmian. Jest to zabieg ambulatoryjny, więc też mało inwazyjny, co mnie kusi. Niestety, wygląda na to , że trzeba będzie udać się do specjalisty. Bujanie się w kolejkach jest dla mnie taką atrakcją, że hej :(
Przy porodzie ta dolegliwość na pewno się odezwą, zwłaszcza przy parciu. Oczywiście, uspakajała mnie, że jest to bardzo częste schorzenie u kobiet w ciąży i nie będą miały położne jakiś specjalnych obiekcji. Cóż... wcale nie jest to dla mnie pocieszenie.
Obawiam się, że nie wiele pomogłam :(
Koty rządzą światem! 






Zgłoś nadużycie #15 8 lutego 2012, 9:56

Dynamitka1 Fajna mama
Rejestracja: Lis, 2011 Posty: 4573 Podziękowania: 709

Malinka napisał(a)

Rozmawiałam z położną ze szkoły rodzenia. Polecane przez nią maści są dostępne bez recepty, ale ze względu na skład (na przykład maść, czopki Avenoc zawiera nie wskazaną w ciąży adrenalinę) są do decyzji lekarza. Koniecznie poleciła mi udanie się do gina, żeby przepisał mi leki obkurczające naczynia krwionośne, które są na receptę (coś w stylu Detralexu). Jako stosunkowo mało inwazyjny poleciła mi zabieg podwiązania tych zmian. Jest to zabieg ambulatoryjny, więc też mało inwazyjny, co mnie kusi. Niestety, wygląda na to , że trzeba będzie udać się do specjalisty. Bujanie się w kolejkach jest dla mnie taką atrakcją, że hej :(
Przy porodzie ta dolegliwość na pewno się odezwą, zwłaszcza przy parciu. Oczywiście, uspakajała mnie, że jest to bardzo częste schorzenie u kobiet w ciąży i nie będą miały położne jakiś specjalnych obiekcji. Cóż... wcale nie jest to dla mnie pocieszenie.
Obawiam się, że nie wiele pomogłam :(


Własnie widzisz Malinka ja bylam u proktologa ( na swieta jak bylam w Polsce bo mieszkam za granica) i on przepisał mi leki obkurczajace naczynia krw. troxerutin synteza jem to od tego czasu w mniejszej dawce. za 2 dni mi sie koncza.. ale niewiele to pomogło, masci mam 5 rodzajów.. i nimi smaruje, ale tez bez rewelacji.. czopki Avenoc wlasnie mama mi wyslala poczta i mam zamiar sie polecic tutaj lekarki czy moge je zastasowac.Wyczytałam tez w necie o leku zamrazającym hemoroidy Anurex koszt 90zł i zamowilam go, czytalam dosc dobre opinie na jego temat wiec zobaczymy czy cos to da napisze jakie beda tego wyniki, w kazdym razie ratuje sie jak tylko moge.. Ide za tydzien na wizyte to sie wszystko wypytam, mi chodzi o to zeby mnie chociaz jakos znieczulili przy tym porodzie bo na chwile obecna tak mnie tam wszystko boli, ze nie wyobrazam sobie jeszcze rodzic :( Najgorsze jest to ze jestem za granica i jednak jakas tam bariera jezykowa jest :/ Nawiasem mówiac, niby jest to czeste schorzenie u kobiet a widzisz w temacie tylko ja i Ty na tak duze forum..........
Dzieki za odpowiedz






Zgłoś nadużycie #16 8 lutego 2012, 14:18

Malinka Supermama
Rejestracja: Sie, 2011 Posty: 4312 Podziękowania: 1155
Znalazłam inne fora, na których się omawia ten problem, ale... :(
Za tydzień w czwartek mam proktologa i zobaczymy, czy uda się podwiązać to cholerstwo w ciąży. Jesteś za granicą- naprawdę współczuję problemów. To mocno drażliwy i wstydliwy temat :( Gdyby nie fakt, że przez ostatni miesiąc zrobiła się jakaś masakra w tej kwestii u mnie, to bym machnęła na to ręką. Ale dziad się mocno rozhuśtał :( :(
Koty rządzą światem! 






Zgłoś nadużycie #17 8 lutego 2012, 14:57

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12327 Podziękowania: 1583
Dziewczyny o tym była mowa w różnych wątkach dotyczących ciąży przy okazji ;) nie wy jedyne. Wiele, jeśli nie większość ciężarnych ma z tym problem. Ja w poprzedniej ciąży się z tym użerałam, w czasie porodu jakoś chyba o nich zapomniałam- tyle innych rzeczy było ważnych ;) po porodzie problem zniknął prawie od razu. Stosowałam czopki i maść- zalecone przez gina.
teraz w ciązy miałam chyba 2 przypadki lekkiego krwawienia, lekarz uznał jednak że są malutkie i nie ma co z nimi robić - zalecona dieta bogata w błonnik (owsianka 2 x dziennie) rzeczywiście pomogła. Natomiast problem pojawił się u mnie po porodzie, zaraz jak wyszłam do domu- i zużyłam jedno opakowanie czopków i znów dbałam o błonnik w diecie i na szczęście po miesiącu zapomniałam o problemie. Ale nie warto robić i brać niczego na własną rękę, trzeba poradzić się lekarza


Zgłoś nadużycie #18 8 lutego 2012, 15:05

Nika Fajna mama
Rejestracja: Wrz, 2011 Posty: 5199 Podziękowania: 522
Dziewczyny, ja miałam z tym kłopot 2 lata temu latem po podróżowaniu w tropikach. Wcześniej nawet nie wiedziałam, że mam taki problem. Wylazło na zewnątrz pod wpływem gorąca, siedzenia itp. U mnie to było na zewnątrz, krwawiło i bardzo bolało, wymagało zabiegu. Zrobiłam to prywatnie, w znieczuleniu miejscowym (to znieczulenie bolało cholernie). Ale ulga ogromna i po 2 dniach zapomniałam o temacie. Zaraz po mnie była dziewczyna w bardzo zaawansowanej ciąży i u niej też trzeba to było usunąć przed porodem.
Ja się nieco obawiam czy mi nie wyjdzie. Na razie 25tc i spokój ale wiem że ryzyko jest.

Ta proktolog do której trafiłam mówiła że są 2 szkoły. Usunięcie lub farmakologia. Ale wg niej przy dużej zmianie farmakologia nie zadziała, a leki maja przede wszystkim działanie prewencyjne.
To pewnie zależy od przypadku. Ale poród na pewno nie złagodzi schorzenia ;-(


Zgłoś nadużycie #19 8 lutego 2012, 15:59

Malinka Supermama
Rejestracja: Sie, 2011 Posty: 4312 Podziękowania: 1155
Dziękuję za porady. :) Jeśli się dublujemy w temacie, to przepraszam. :( Pamiętam, że rozmawiałyśmy już o tym gdzieś indziej. Mój problem nie jest świeży. Ja mam z tym zabawę 10 lat, ale to co przeżywam obecnie trwa nieustannie, a kiedyś maxymalnie 2 tygodnie hardcoru, na który działały leki. Tu nic nie działa /dieta, ruch, zimne natryski, czopki/. Nie ma poprawy. Tak czy inaczej, zdecyduję się na podwiązanie. Jutro mam gina, zobaczę co powie. Pozdrawiam.
Koty rządzą światem! 






Zgłoś nadużycie #20 8 lutego 2012, 17:10

Dynamitka1 Fajna mama
Rejestracja: Lis, 2011 Posty: 4573 Podziękowania: 709

Malinka napisał(a)

Dziękuję za porady. :) Jeśli się dublujemy w temacie, to przepraszam. :( Pamiętam, że rozmawiałyśmy już o tym gdzieś indziej. Mój problem nie jest świeży. Ja mam z tym zabawę 10 lat, ale to co przeżywam obecnie trwa nieustannie, a kiedyś maxymalnie 2 tygodnie hardcoru, na który działały leki. Tu nic nie działa /dieta, ruch, zimne natryski, czopki/. Nie ma poprawy. Tak czy inaczej, zdecyduję się na podwiązanie. Jutro mam gina, zobaczę co powie. Pozdrawiam.



ja wlasnie mam to samo jak jeden sie pojawi do przez dłuzszy czas( dopki nie zejdzie z niego powietrze) zadna dieta, czopki i natryski nie pomagaja... załozyłam ten temat, bo chcialam znac relacje rodzących z tym problemem, bo wszedzie gdzie czytam to na ogol dopiero po porodzie to dziadostwo wychodzi.. W kazdym razie Malinka daj znac czy sie zgodza na to podwiązanie i ile to kosztuje i w ogole prosze o relacje :)






Zgłoś nadużycie #21 8 lutego 2012, 17:13

Dynamitka1 Fajna mama
Rejestracja: Lis, 2011 Posty: 4573 Podziękowania: 709

Nika napisał(a)

Dziewczyny, ja miałam z tym kłopot 2 lata temu latem po podróżowaniu w tropikach. Wcześniej nawet nie wiedziałam, że mam taki problem. Wylazło na zewnątrz pod wpływem gorąca, siedzenia itp. U mnie to było na zewnątrz, krwawiło i bardzo bolało, wymagało zabiegu. Zrobiłam to prywatnie, w znieczuleniu miejscowym (to znieczulenie bolało cholernie). Ale ulga ogromna i po 2 dniach zapomniałam o temacie. Zaraz po mnie była dziewczyna w bardzo zaawansowanej ciąży i u niej też trzeba to było usunąć przed porodem.
Ja się nieco obawiam czy mi nie wyjdzie. Na razie 25tc i spokój ale wiem że ryzyko jest.

Ta proktolog do której trafiłam mówiła że są 2 szkoły. Usunięcie lub farmakologia. Ale wg niej przy dużej zmianie farmakologia nie zadziała, a leki maja przede wszystkim działanie prewencyjne.
To pewnie zależy od przypadku. Ale poród na pewno nie złagodzi schorzenia ;-(



ja po prodzie ide ro dziadostwo usunać nie bede sie bawic w zadną farmakologie, zeby mi pozniej przy kolejnej ciazy znowu dokuczało o nie na pewno nie !! wczesniej nie mialam takich problemow straszych, kilka razy mi cos wyskoczylo wlasnie tak jak mowisz przy upale ale posmarowałam mascia i problem zniknał.. cale szczescie jeszcze nie krwawie...






Zgłoś nadużycie #22 8 lutego 2012, 17:21

Nika Fajna mama
Rejestracja: Wrz, 2011 Posty: 5199 Podziękowania: 522
ja powinnam przed ciążą założyć tzw "gumki" ale p. proktolog zaleciła wcześniej badanie (to się chyba kolonoskopia nazywa) i stchórzyłam..... Te gumki to nic takiego, nawet się nie znieczula. Ale badanie mnie przerosło;-(


Zgłoś nadużycie #23 8 lutego 2012, 17:22

Karolinia Supermama
Rejestracja: Lip, 2011 Posty: 6220 Podziękowania: 719
Hej laski. Ja też miałam ten wstydliwy problem w ciąży;/ Wcześniej nigdy nie miałam takich problemów. Miałam cc, więc typowo o porodzie się nie wypowiem, ale może pocieszę, ze po urodzeniu zniknęły jak fatamorgana :) Dotąd mam spokój :) Z tym że u mnie nie były aż tak bolesne, nie krwawiłam, wystarczyła jakaś delikatna maść ziołowa(nie pamiętam nazwy...), no i oczywiście błonnik, zdrowa dieta
Zawsze razem:*



Zgłoś nadużycie #24 8 lutego 2012, 17:33

Dynamitka1 Fajna mama
Rejestracja: Lis, 2011 Posty: 4573 Podziękowania: 709
Karolina mam wielka nadzieje ze znikną po porodzie, a powiekszą :(






Zgłoś nadużycie #25 8 lutego 2012, 18:30

Karolinia Supermama
Rejestracja: Lip, 2011 Posty: 6220 Podziękowania: 719
3mam kciuki aby wszystko znikło :)
Zawsze razem:*



Zgłoś nadużycie #26 8 lutego 2012, 19:00

Malinka Supermama
Rejestracja: Sie, 2011 Posty: 4312 Podziękowania: 1155
Jedno jest pewne. Jeśli nic nie zrobię, przy porodzie SN na pewno strzelą, przy parciu zapewne. Aby ustrzec się przed atrakcjami dodatkowymi (mam nadzieję, że wiadomo, co mam na myśli ;)  ) zrobię sobie enemę w I fazie porodu.
Co do kolonoskopii- to badanie nie jest straszne. Ja je miałam wykonywane w znieczuleniu ogólnym. W znieczuleniu miejscowym (u mnie w szpitalu dostaje się Dormicum doustnie i Dolargan domięśniowo- jaką część ampułki, to zależy od wagi pacjenta) pacjent czuje pewien dyskomfort przy badaniu pewnego miejsca jelita (wybaczcie, nie pamiętam), co związane jest z rozmiejscowieniem jelit (zakręcają- przechodzenie wziernika może być nieprzyjemne) poza tym nie jest źle. Gorsza wydaje mi się taka gastroskopia. Nie wzbraniajcie się przed tym badaniem. Jest ważne w diagnostyce krwawień. Tylko nie zgadzajcie się na nie bez żadnego znieczulenia, a bywają takie miejsca, gdzie się je wykonuje na żywca.
Koty rządzą światem! 






Zgłoś nadużycie #27 8 lutego 2012, 21:56

Dynamitka1 Fajna mama
Rejestracja: Lis, 2011 Posty: 4573 Podziękowania: 709
ja juz sama nie wiem co bede robic.. czekam na ten Anurex moze zadziała krioterapia jak nie to bede tu molestowac lekarzy, zeby mi to na czas porodu jakos znieczulili na pewo musi byc taka opcja






Zgłoś nadużycie #28 9 lutego 2012, 9:45

Malinka Supermama
Rejestracja: Sie, 2011 Posty: 4312 Podziękowania: 1155
Ja właśnie odebrałam wyniki morfologii. Poleciała w dół, oczywiście. Zawsze miałam w górnych granicach normy. Parametry takie, że sugerowano mi swego czasu w stacji krwiodawstwa oddawanie płytek.
A teraz lipa. :( Dziś posłucham gina. Ale co mi może polecić? To, co już sobie załatwiam. Specjalistę i tyle. Upewnię się tylko, że to podwiązanie mogę sobie teraz zafundować.
Koty rządzą światem! 






Zgłoś nadużycie #29 9 lutego 2012, 17:58

Dynamitka1 Fajna mama
Rejestracja: Lis, 2011 Posty: 4573 Podziękowania: 709
daj znac Malinka... kurcze to nie za dobrze z ta morfologią.. moze po ciązy wroci wszystko do normy. Mi sie juz zyc odechciewa szczerze mówiac :( w nocy nie spie z bólu w dzien jakos leci, ale kazda wizyta na kibelku to dla mnie cierpienie... powoli zaczynam łapac depresje :( czekam na tą przesyłke jak na zbawienie a na złosc pewnie bedzie długo szło... do wtorku tez wydaje sie byc wiecznosc zanim pojde do lekarza






Zgłoś nadużycie #30 9 lutego 2012, 21:33

Malinka Supermama
Rejestracja: Sie, 2011 Posty: 4312 Podziękowania: 1155
Spokojnie, Dynamitko. Mój gin bardzo poparł zabieg podwiązania. Mam się powstrzymać od maści z adrenaliną, bo tak naprawdę skurcz naczyń może objąć nie tylko zmiany w hemoroidach, ale nie daj Boże zaczną się skurczać naczynia łożyska i dziecko będzie miało problemy. W związku z tym Detralex też odpada. Skoro hemorectal też nie pomógł, to mam go odstawić i do póki nie załatwię specjalisty lecieć na diecie, chłodnych natryskach tego newralgicznego miejsca , do tego lekki ruch, mam się nie przegrzewać... Przepisał mi jakiś tam preparat żelaza. Co do hemoglobiny- nie jest ona dramatycznie niska, mam ją na poziomie 10,8, ale jeśli jakiś miesiąc temu była ona gdzieś na poziomie 12, 12,5 mg/dl, to można powiedzieć, że poleciała trochę. Jutro śmigam na POZ po skierowanie, a wizyta póki co w następny czwartek.
Dynamitka! Wiem, że to się łatwo mówi, ale te dolegliwości miną. Musisz uwierzyć, że po ciąży wszystko się uspokoi. Ja zapytam się w czwartek lekarza o krioterapię (choć nie jestem nią zainteresowana). Jeśli chcesz jeszcze coś się dowiedzieć , to pisz. Wypytam szamana od tyłkowych bolączek i dam Ci znać ;)
Nie poddawaj się. Może to głupio zabrzmi, ale bywają gorsze rzeczy w życiu człowieka. Ta sprawa nie jest warta depresji czy czarnych myśli. Ciesz się z Maleństwa, że masz rodzinę, wszyscy są zdrowi. To jest najważniejsze. A tę przypadłość pokonasz. Na pewno ;)
Ściskam :)
Koty rządzą światem!