Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Grudniówki 2015 :)

Zgłoś nadużycie #3271 21 lipca 2015, 7:32

Idgi Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Kwi, 2015 Posty: 205 Podziękowania: 38
Agniechaaaaa jakie piekne te sukienki! Ja to bym z pol sklepu z checia wykupila! W koncu cos co mozna do wieku dopasowac bo to co ogladalam w sklepach (sieciowki) to wyglada jakby producenci uwazali ze w ciaze to sie zachodzi w okolicy wieku lat 60..

Zgłoś nadużycie #3272 21 lipca 2015, 9:01

monia040392 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Maj, 2015 Posty: 126 Podziękowania: 19
Dzien dobry
Jestem strasznie glodna a nie chce mi sie wstac. :)
Zapowiada sie piekna pogoda wiec chyba wezme ksiazki i laptop i posiedze w ogrodku .moze splynie na mnie wena tworcza :D

Zgłoś nadużycie #3273 21 lipca 2015, 9:10

Lizavieta Zadomowiona
Rejestracja: Maj, 2015 Posty: 87 Podziękowania: 8
Jeju ile naprodukowałyście, od wczoraj nadrabiam :) . Nie pamiętam już co komu chciałam napisać :) .
Idgi no właśnie pisałam ostatnio o tych ubraniach ciążowych, że nic się kupić nie da. Wczoraj kupiłam sukienkę i bluzkę, ale nie ciążową i wygląda normalnie tzn. jak dla kobiety :) . Sukienki ciążowe, które oglądałam wyglądają tak, że w życiu bym się w nich nie pokazała nikomu.
Kociak super fotki, bardzo ładnie wyglądasz. Pieski przepiękne. Muszę się pozachwycać, bo uwielbiam zwierzaki. Dzieci w klasie nie wierzyły jak Młody mówił ile ma kotów (bo im rodzice nie pozwalają na zwierzęta).
Roxy, nie przejmuj się. Po prostu udawaj, że nie słyszysz.
Chciałam wrzucić fotki, ale mój telefon zaliczył kąpiel w wiadrze i już nic z niego nie będzie.

Zgłoś nadużycie #3274 21 lipca 2015, 9:12

Maaga Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sty, 2015 Posty: 945 Podziękowania: 316

Agniechaa napisał(a)

http://pieknamama.pl/category/sukienki-wieczorowe tutaj macie sklep internetowy z ladnymi sukienkami na wesele.



Suuuuper dziękujemy ;-)

Zgłoś nadużycie #3275 21 lipca 2015, 9:15

Maaga Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sty, 2015 Posty: 945 Podziękowania: 316
Dzień dobry :-)
Jejku dzis zaczynam 21-szy tydzień ;-) cuuuuudownie :-) mam dzis kontrole u położnej wieczorkiem, ale to tylko mierzenie ciśnienia, pewnie waaaaaga ;-) słuchanie serduszka i ewentualne moje pytania których na dzis mam duzo hehe ;-)

Życzę wszystkim wam miłego dnia i do usłyszonka troszkę pozniej bo...znajoma mnie dzis odwiedza ;-)

Zgłoś nadużycie #3276 21 lipca 2015, 9:19

joldis Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Maj, 2014 Posty: 85 Podziękowania: 14
Witajcie kochane, kociak bdb napisałaś, zgadzam się w 100%. Dodam jeszcze tylko tyle, że również jestem za zamkniętym forum, z troski i obawy o Roxy. Uważam, że najlepszym rozwiązaniem byłoby utworzyć zamknięte forum, jesteśmy już na takim etapie, że raczej nowy już nikt nie dołączy. Przynajmniej będziemy mieć spokój no i innych wątroba od naszych postów nie będzie bolała.

Agniecha dz za linka z sukienkami, bliżej września będę musiała coś szukać, bo teraz za wcześnie, nie wiem jaki będę miała do września rozmiar heh :D

Idgi jak tylko miałam stwierdzoną ciążę u gin (był to chyba 8 tydz- miałam akurat urlop) to moja gin wysłała mnie na chorobowe i zachowałam urlop. Podejrzewam, że to ze względu na zagrożenie poronieniem, bo od tamtej pory jak już Wam pisałam jestem cały czas na podtrzymaniu, po 2 nieudanych ciążach. Pracę też mam baaaardzo stresującą, bo jestem bankowym doradcą klienta- stres , nacisk na sprzedaż, tajemniczy klienci to codzienność, przepytki u dyr ile udało się w danym dniu pozyskać nowych klientów, do ilu dzwoniłam itd. więc dla dobra dzieci bez żadnego sprzeciwu poszłam zgodnie z wolą pani dr na chorobowe. Nie żałuję, niech w taki sposób bawią się sami :)




Zgłoś nadużycie #3277 21 lipca 2015, 9:30

kociaaak84 Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Kwi, 2015 Posty: 188 Podziękowania: 73

kaska.b1985 napisał(a)

Dobry wieczór (chociaż powinno byc juz dobranoc ;) )
Mam troche zaległości, ale postaram się jutro to ogarnac jak pozalatwiam troxhe spraw. Wpadlam tylko na chwilke poinformowac Cie KOCIAAAK, że stroj zakupiony i czekam na adres :) jak uda Ci sie wyslac go do jutro rano to od razu wysle. Buziaki i dobranoc :*


Kasiula jesteś boska! Ok, już piszę na priv :)








Zgłoś nadużycie #3278 21 lipca 2015, 9:31

Roxy Gotowa na wszystko
Rejestracja: Kwi, 2015 Posty: 412 Podziękowania: 91
No i jak Kasiu Twój brzuszek? Lepiej dzisiaj? :)
I super, że świetne wyniki moczu.

A sukienki naprawdę fajne ;) Tylko ja na weselu pewnie jeszcze w ciążową się nie wpasuję.. A w zwykłej pewnie będę troszkę grubo się prezentować :D Ale coś wykombinuję.

Chciałam nacisnąć "Dziękuję" pod tym co napisała Ania i niechcący wcisnęłam u Diany!! Nie da się tego cofnąć, prawda?

No, a że Mama na pewno wszystko wie w to nie wątpie, i to pewnie z najmniejszymi szczegółami.. :/ szkoda, że nie możemy liczyć na prywatność. W sumie wszystko by było okej gdyby nie to, że nie każdy kto rejestruje się na tym forum ma trochę kultury.. :( Te wrześniówki to chyba już tak mają, co Monia? Oby ich dzieci takie wredne nie były. :P Jeśli o mnie chodzi to w sumie możemy tutaj zostać, bo popatrzcie, poza Dianą nikt nam tu się nie miesza i jest fajnie. A jej w końcu też się znudzi takie przeszkadzanie nam :) Ale oczywiście jak uważacie- ja się dostosuję;*

Hahah a wiecie co mnie bawi najbardziej? Zdanie: "Chętnie usłyszę co Roxi ma do powiedzenia w tym temacie."
To naprawdę bezczelne, po reprymendach zamiast stąd odejść to jeszcze daje nam do zrozumienia, że dalej będzie nas czytać i się wtrącać.

Ale odpowiem. Diana! Po pierwsze bez względu czy miałyśmy kontakt, czy nie- Na pewno nie dowiedziałabyś się wcześniej niż rodzice, a rodzice nie dowiedzieliby się przed lekarzem!
Po drugie, właśnie Ciebie dziewczyny nie znają, ale mnie owszem, a odnośnie naszych relacji no to właśnie pokazujesz jak to bardzo można na Ciebie liczyć i jaka jesteś niezawodna. Nie robisz nic wbrew mnie, tylko po złości mówisz mamie o mojej ciąży, naprawdę to całe nic.
A z tym komentowaniem, to nie Ty nam będziesz mówić co i kto tu może komentować, tylko właśnie MY Tobie, bo to nasze forum, a Ty leć sobie do wrześniówek. Już naprawdę wkurzasz tymi swoimi wywodami. I to jak widzisz chyba nie tylko mnie wyprowadzasz z równowagi, ale wszystkie grudniowe brzuchatki? :/
Chyba nie chcesz żebyśmy my robiły taki śmietnik u Was wrześniówek?;/
Z resztą nie byłybyśmy tak bezczelne.

Nie mam zamiaru ciągnąć tej dyskusji, bo z jednej rzeczy robi się awantura! Więc już nie będę dawać się prowokować, nawet się nie wysilaj na pisanie swoich mądrości. Chcę tylko żeby było jasne, że wybaczyłam Ci to co zrobiłaś, ale żal cały czas we mnie siedzi, a na tą chwilę jestem tak potwornie zła, że mam podwójny żal!!!

Koniec, wdech-wyyydech i już jestem spokojna. Nie dam sobie zepsuć takiego dnia.
Ela a ile macie tych kotków? To fakt, że pieski Ani są cudneee! Jaka to w ogóle jest rasa? Żyją sobie na podwórku czy w domku z Wami? :D Mi się strasznie podoba ta z takimi ślicznymi uszkami puchatymi, jejku, Marzę o takim psiaczku i myślę, że Piter też :D

Joldis, super jak tak, że poszłaś na zwolnienie, po co się męczyć i stresować, co nie?



Zgłoś nadużycie #3279 21 lipca 2015, 9:48

Lizavieta Zadomowiona
Rejestracja: Maj, 2015 Posty: 87 Podziękowania: 8
Mieliśmy 6, teraz jest 8, docelowo zostają 3. Poprzednie młode znalazły domki, te pewnie też, bo już są chętni. Jeśli jednak jakiś zostanie to zmartwiona nie będę :) . W ogóle marzy mi się sfinks i ragdoll, main coon też jest super :) . Młody chce też pieska (nie muszę dodawać, że ja też hehe), na razie wyprowadza psa siostry. Siostra mieszka na dole, więc daleko po niego chodzić nie musi :) . W ogóle myślałam żeby hobbystycznie hodowlę założyć. Może kiedyś się uda :) .

Zgłoś nadużycie #3280 21 lipca 2015, 10:02

Roxy Gotowa na wszystko
Rejestracja: Kwi, 2015 Posty: 412 Podziękowania: 91
Maga, przepaszam, że dopiero teraz to mówię, ale naprawdę wyglądasz super ;D Jaka piłeczka z przodu fajna!;]



Zgłoś nadużycie #3281 21 lipca 2015, 10:04

katarzynka89 Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Cze, 2015 Posty: 293 Podziękowania: 54
Dzień dobry laseczki :-)

Emilek od 5 do 6 nie spał ale potem do 9 dał się wyspać. A w nocy 3 razy wstawał na piciu. U mnie też dziś gorąco:/

Roxy no właśnie dziś też mnie brzuch boli, jak coś łykne no spe. I bardzo mnie pachwiny bolą - więc to więzadła ? Zresztą na spokojnie, bez paniki byłam niecały tydzień temu i było wszystko w najlepszym porządku :-) a jak już bede czuć ruchy regularnie to w ogóle bede spokojna :-)

Co do forum to ja też wolałabym zamknięte. Musimy się zastanowić, w razie czego podacie mi maile a ja założe jak nikt inny nie bedzie chetny :-) wtedy też bed problemu można fotki wrzucać.

Mój Paweł dziś jechał na 5 do pracy i dziś mają wytop a mój Paweł obsługuje piec więc przy tych 30 stopniach na dworze on dodatkowo stoi przy piecu ktory ma ponad 1000 stopni ( pracuje na odlewni zeliwa ) wiec przyjedzie wykończony.


Zgłoś nadużycie #3282 21 lipca 2015, 10:06

katarzynka89 Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Cze, 2015 Posty: 293 Podziękowania: 54
Roxy ja też nie umiem cofnąć "dziękuje ".

Lizavieta piesek super sprwa, nie mam chyba wierniejszych przyjaciół! Ale to też ogromny obowiązek. Ja już mówiłam że mój Kuba to mój ost piesek.


Zgłoś nadużycie #3283 21 lipca 2015, 10:12

katarzynka89 Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Cze, 2015 Posty: 293 Podziękowania: 54
Roxy a Tobie kochana współczuje! Ja sama jak wiecie jestem w konflikcie ze szwagrem i jego żonką. I też zawsze to oni są wielce poszkodowani a najgorsza jestem ja... Ehhh mam nadzieje że to olewasz :*


Zgłoś nadużycie #3284 21 lipca 2015, 10:30

Agniechaa Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Kwi, 2015 Posty: 132 Podziękowania: 27
No te sukienki też mi się podobają. Chyba zamówie sobie we wrześniu.


Zgłoś nadużycie #3285 21 lipca 2015, 10:31

kociaaak84 Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Kwi, 2015 Posty: 188 Podziękowania: 73
Maga miłej wizyty zatem i miłego dnia w ogole :)
Roxy z tym zamkniętym forum to raczej właśnie ze względu na Ciebie, bo nie wiem czy Twoje relacje z mamą będą lepsze jak ktoś życzliwy będzie opowiadał o tym co tutaj piszesz (być może jeszcze ubarwiając).. więc pomyśl o tym..
I faktycznie nie ma co kontynuować tematu, bo szkoda nerwów :*
Wiecie co? Od wczoraj mam straszny ból w mostku, między piersiami.. myślałam, że to na tle nerwowym (ale wcale się w ciągu dnia nie denerwowałam), poczytałam w necie i okazało się, że to jeden z objawów ciąży!!! Szok! W poprzedniej tak nie miałam.. podobno to nacisk macicy na przeponę, a ona uciska wyżej.. nie jest to miłe, bo nie mogę wziąć głębszego oddechu.. no nic.. jutro mam wizytę to powiem o tym ginowi.
Elu, no to też masz zwierzyniec :) ja mam jeszcze dwa koty i rybki :) Maciek miał też myszoskoczki, ale niestety już umarły. Ja to w ogóle jestem straszna zwierzara ;) wszystko bym przygarnęła :) z tymi moimi psami to długa historia, ale Wam opowiem.. właśnie moja sunia - ta mniejsza, czarno-brązowa to znajda. 4 lata temu "zgarnęłam" ją z drogi szybkiego ruchu, wracałam ze szkolenia, jechaliśmy na kilka samochodów, ona stała na ulicy i każdy po koleji ją omijał. Ja się zatrzymałam by wziąć ją chociaż na pobocze i wtedy wskoczyła mi do auta i tak już została. Jest kochana,uwielbia jeździć samochodem i jest mega mądrą, nauczyłam ją chodzić bez smyczy, pilnuje się i nie ucieka.. natomiast na samym poczatku włączało jej się szlajanie i uciekała nawet po ogrodzeniu, wspinając się jak kot :) ale wracała na szczęście.. albo ja jej szukałam do skutku. Po jednej z takich wycieczek wróciła w ciąży i urodziła 7 szczeniaków!!! Okazało się, że tatą był pies sąsiadów, 3 razy większy od niej! Wszystkie szczeniaki znalazły mam nadzieję dobre domy a jeden z nich niestety nie miał szczęścia.. trafiła, bo to była sunia (ostatnia, która została!) do nieodpowiedzialnych ludzi, którzy bardzo źle ją traktowali.. Ja jak oddawałam pieski to każdemu dawalam książeczkę zdrowia, pieski były odrobaczone i zaszczepione. No i po pół roku odebrałam telefon, że jedna z fundacji na rzecz psów odebrała pewnym ludziom suczkę, która była w tragicznych warunkach - przywiązana sznurkiem do skrzynki, w ktorej "Państwo" zrobili jej dom na podwórku. Sznurek był wrośnięty w szyję bo pies rósł.. I właśnie to się "państwu" nie podobało.. Pani z fundacji znalazła mnie dzięki lecznicy, z której były książeczki zdrowia dla szczeniaków, bo "Państwo" razem z psem oddali książeczkę by pokazać, że jednak się opiekowali! Szczepienie nie było powtórzone, pies był bardzo chory.. Pani z fundacji ostrzegała też, że jest agresywny i nie daje do siebie podejść.. bałam się jak to będzie, bo przecież w domu było dziecko.. ale pojechałam do schroniska, w którym wylądowała ta nieszczęsna psina, która jeszcze jako ostatni szczeniak spała ze mną w łóżku.. I okazało się, że wycofany, nieufny pies, który stał w rogu boksu mnie poznał!!! Skoczyła na mnie, merdała ogonem, lizała po twarzy :) no i wróciła do domu, do mamy :) niestety niczego nie była nauczona, załatwiała się w domu, więc zamieszkała na dworze, ale wchodzi do domu kiedy chcę, tylko śpi w swojej budzie, sama wychodzi, już się tak przyzwyczaiła widocznie. Wyszła z choroby, a była to prawdopodobnie parwowiroza, czyli w zasadzie śmiertelna choroba nieszczepionych psów.. wydałam sporo kasy na leczenie, ale pomogła mi ta fundacja, więc historia naszej Frani, bo tak się nazywa skończyła się dobrze :) i teraz mamy mamę i córkę :) gdzie ta większa czarno-beżowa to córka :) to zwykłe mieszańce, ale nie zamieniłabym ich na żadnego rasowego psa :) ) zanudziłam Was pewnie totalnie..
Zmykam :) do później kochane!








Zgłoś nadużycie #3286 21 lipca 2015, 10:49

monia040392 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Maj, 2015 Posty: 126 Podziękowania: 19
kociaaak piękna historia :) nie cierpię ludzi którzy się znęcają nad zwierzętami... w moim domu rodzinnym mamy 5 psów ...3 z nich to same do nas przyszły..i mamy okropnego sąsiada :/ obraził się na moich rodziców i ciągle puszcza wieczorem petardy na nasze psy ..a ostatnio sie dowiedziałam ze rozrzuca wnyki...dwa się pokaleczyły...jeden pies znikł...teraz są chowane na noc...
A ten sąsiad ma psa bernardyna, który jest wychudzony i chyba na cos choruje ;/ do nas przychodził często jeść.

Zgłoś nadużycie #3287 21 lipca 2015, 11:35

Lololita Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Kwi, 2015 Posty: 144 Podziękowania: 34
Cześć dziewczyny :)

Roxy - jeśli chodzi o sukienki to kupiłam w smyku ;p moja jest chyba na 146 cm ;p Te dzieciaki są w tych czasach chyba jakieś wielkie, że wchodzę w takie ciuchy ;p Ogólnie przez całą poprzednią ciążę chodziłam w xs albo w s max, żeby mi się cycki zmieściły no i brzuszek to wiadomo ;p Jak jest dobry krój to nie przeszkadza, a inne to jak na brzuchu i w cyckach są ok to wszędzie indziej odstają.

A komentarzami Twojej mamy się w ogóle nie przejmuj! Przecież masz jeszcze malutkie dziecko, drugie w drodze to jak masz wyglądać? Jakbyś wróciła z siłowni? Bez przesady! I tak wyglądasz super!

A siostra... Kurcze musicie to sobie wyjaśnić na żywo, bo w ten sposób się nie dogadacie, wypisując tutaj na forum tylko się nakręcacie :( Mnie mam nadzieję nikt nie podgląda, ale wolałabym, żeby tak nie było, bo wiadomo, że wtedy nie da się zupełnie o wszystkim pisać i jest to krępujące.

Ja dostałam lekkiego szału na punkcie wracania do formy po ciąży ;p Nie miałam czasu na siłownię ani na nic takiego, więc po prostu ćwiczyłam w domu jak opętana :) Małe dziecko i tak dużo śpi, więc zawsze wykorzystywałam na to jedną z jej drzemek. Nie zawsze przespała całe 40 minut, ale nie dawałam za wygraną i się nie poddawałam :) Jak się człowiek uprze to da radę :)

Co do tych facetów to mój też w weekend na weselu zaszalał - ogólnie ma słabą głowę, więc gdy wódka leje się strumieniami to on w końcu pada i zdycha cały dzień. Więc byłam wykończona, bo sama się nie wyspałam, Polcię musiałam ogarnąć, bo też biedna pierwszy raz dwa dni bez żadnej drzemki w dzień, no i mężem trzeba też było się zająć. Wczoraj padłam chyba chwilę po 20, bo ledwo stałam :)

Wracając do papierosów to ludzie zupełnie nie zdają sobie sprawy jakie szkody wyrządzają! I to nie tylko takie oczywiste jak właśnie alergie czy zapalenia płuc, problemy mogą się ujawnić dużo później, w szkole. Dzieci mają problem ze skupieniem uwagi, trudniej się uczą... Też myślę, że 9 miesięcy to jest wręcz obowiązek kobiety w ciąży, żeby się powstrzymać...

rajcula - rodzice czasem gadają takie głupoty, bo niby chcą dobrze, a potem jest odwrotny efekt;/ Ja kiedyś powiedziałam mojej mamie, że nie powinna porównywać nas (mnie i mojej siostry) do innych dzieci i wygadywać przyjaciółkom o tym co robimy źle tylko nas chwalić. Nie wiem ile wtedy miałam lat - pewnie kilkanaście, ale moja mama od tamtego czasu trochę starała się panować nad tym :) Bo taka jest prawda, że co innego mówienie dziecku, że coś robi nie tak, a co innego porównywanie do innych i wmawianie mu, że źle skończy. Dzieci naprawdę we wszystko nam wierzą i potem sami im budujemy niskie poczucie własnej wartości i brak wiary, że coś może im się udać w życiu...

Nawet nie wiecie jaką mam czasami ochotę iść już na zwolnienie. Strasznie mi dokucza to siedzenie w jednym miejscu przez tyle godzin;/ Ale bardzo mi zależy na tej pracy i nie chciałabym tak szybko rezygnować, bo jak wiecie dopiero od kwietnia tu pracuję;/ Już nie znajdę, która pisała, że od września chce iść na zwolnienie? W takim razie idziemy razem :) Zastanawiam się jak dziewczyny niektóre tak dobrze przechodzą ciążę, że je na porodówkę z biura zabierają? :p


Zgłoś nadużycie #3288 21 lipca 2015, 11:44

Roxy Gotowa na wszystko
Rejestracja: Kwi, 2015 Posty: 412 Podziękowania: 91
Super podejście, Kasiu ;* W razie czego no-spa ;) A regularne ruchy to już niedługo, coraz bliżej :D Ja to coś niecoś czuję jak położę się na brzuch. I mi jest wygodnie, ale w sumie nie wiem czy powinnam, bo nie wiem czy już nie uciskam dzidzi. Brzuch niby mocno nie odstaje, ale malutka ma już te kilka dobrych centymetrów ;) Czy nawet kilkanaście, tak? :P
O, może to i dobry pomysł :)
A Paweł ma dziś przerąbane jak tak.. ;/ Uhh nic tylko współczuć. Taka temperatura potrafi wykończyć nawet bez żadnego wysiłku, a co dopiero w pracy...

Niestety konfliktów to się nieraz nie uniknie.. A tym bardziej jak ktoś jest taki, że zawsze musi stać na piedestale.
Nawet teraz jak byśmy założyły prywatne forum to ona może coś nawymyślać, a sama nie powie co do mnie wypisuje :) Ale wiecie co? Możemy tak zrobić, spróbujmy z prywatnym, a najwyżej jeśli tam nam się nie będzie podobało, bo coś będzie nie tak funkcjonowało jak chcemy to wrócimy tu :D

Ucisk w mostku? Przez ciążę? Nieźle! :D Mam nadzieję, że szybko Ci przejdzie... :( I zdaj relację jak po wizycie, okej?:*
Nie zanudziłaś nas absolutnie, Kochana! Jejku jak dobrze, że im się udało Ciebie odnaleźć i wszystko tak się skończyło jak się skończyło! Cudnie! :D Historia jak w filmie jakimś :D Moni, z takim sąsiadem to tylko na policję;/
Jakiś chory, on może za to byś śmiało pociągnięty do odpowiedzialności! Nie wiem nawet czy można nazwać go człowiekiem... ;/

U moich rodziców też są trzy psiaki. Jeden- Nazir, owczarek niemiecki, śliczny, bardzo okazały, nigdy jeszcze nie widziałam większego i ładniejszego owczarka, ale teraz jest zaniedbany. Bo on ma bardzo długą i gęstą sierść. Nie ma komu go czesać.. :( Kiedyś ja go często czesałam, ale to było bardzo dawno temu, wtedy co jeszcze tutaj mieszkałam. Bo w ogóle to on został po tym Ryśku, mojego taty bracie co na raka umarł w tamtym roku. Ten pies to było jego oczko, a teraz to jest taki wspólny, bo każdy go karmi: moi rodzice, rodzice mojego taty, żona Ryśka i żona drugiego brata taty. (Wyobraźcie sobie, że wszyscy mieszkają na dwóch sąsiednich podwórkach :D )

Drugi piesek to Shi-tzu (Snapi), taka mała czarna kulka włosów. A trzeci to kundelek, suczka Abra. Mój brat (ten, którego wesele w sierpniu) nabył go ze swoją dziewczyną spontanicznie i jak była maleńka to było okej, a teraz jak podrosła to już moja Mamcia jest jej panią. :)

Nie wyobrażam sobie żeby tu zwierzaków nie było :D

Hahah Lololitka! Nikt by nie uwierzył! Kobietka w 5 miesiącu ciąży i wchodzi w dziecięcy rozmiar ubranek! :D Wow! ja też chcę tak :D hahah. Nie doczekam się fotek :)

A jeśli chodzi o siostrę.. To nie chcę już nawet z nią gadać. Możecie sobie tylko wyobrazić jak obraźliwe rzeczy napisała mi w prywatnej wiadomości :D Aż się popłakałam taka jest podła. Ale to jej sprawa, o niej to świadczy. Ja rozumiem, że ciąża to burza hormonów, ale halo, halo, nie tylko ona jest w tym stanie, bo my też, o czym zapomniała :D

A co do pracy, to ja przed ciążą miesiąc pracowałam w salonie kosmetycznym, moja rola polegała na podłączaniu urządzeń do odchudzania (podciśnienie, zamrażanie komórek tłuszczowych itp.), bo to był salon, który w tym się specjalizował i niewiele ponadto tam się robiło :D I pracowałabym tam aż do końca, ale wolałam być w domu z Piterem, zająć się domem i wspólnie przygotować wszystko przed przyjściem maluszka :D



Zgłoś nadużycie #3289 21 lipca 2015, 11:59

katarzynka89 Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Cze, 2015 Posty: 293 Podziękowania: 54
Ja też bardzo kocham zwierzęta :-) pd zawsze miałam rybki, chomiki, papugi, psy. Moja siostra ma królika :-) mnie teraz naszło na kotka ale ze wzgledu że tego toxo nie przechodziłam to mam zakaz zbliżania się do kotów.
Kociaak super pozytywna osoba z Ciebie :-) zawsze darzyłam szacunkiem ludzi którzy tak pomagają zwierzętom :-)

Roxy mi się zdaje że jak się położe to raz na ruski rok coś mnie muśnie ale nie mam pewności że to dzidzia :-) ale nie wkrecam sobie nic głupiego tylno grzecznie czekam :-)


Zgłoś nadużycie #3290 21 lipca 2015, 12:19

Idgi Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Kwi, 2015 Posty: 205 Podziękowania: 38
Roxy a jaka szkole dokladnie konczylas? Chodzi mi konkretnie o kierunek. W tym roku w marcu zapisalam sie do szkoly na technika wlasnie z kosmetyki. Dodatkowy zawod zawsze sie przyda. A jak nie to chociaz sama dla siebie czy znajomych bede potrafila cos zrobic. W kwietniu dowiedzialam sie o ciazy i odloztlam w ogole myslenie o tej szkole. Teraz to do mnie wrocilo bo musze uzypelnic dokumenty i tak sobie mysle ze w sumie calkiem niezle sie zlozylo, przez to ze konczylam wyzsza medyczna to bede zolniona z kilku przedmiotow teoretycznych, uridze sobie w przerwie swiateczno sylwestrowej i wroce w styczniu :)
Jak sie uda to bede sie do Ciebie usmiechala po wskazowki, materialy i przepytki ;)

Pytanie do mam. Jak bylo z Waszymi pociechami jesli chodzi o karmienie? Jesli w styczniu wrocilabym tam to bede w weekendy na pare godzin niedostepna dla dziecka. Czy odciaganie pokarmu wystarczy? Ile mozna odciagnac na raz i jak dlugo moze stac (w jakich warunkach) i czy mozna laczyc mleko mamy z pudelkowym? W sensie nie w jednej butelce tylko jak mnie by nie bylo to babcia dalaby butle puszkowanego?