Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Grudniówki 2015 :)

Zgłoś nadużycie #3191 19 lipca 2015, 14:08

kaska.b1985 Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Kwi, 2015 Posty: 241 Podziękowania: 68
Kociaaak przykre to co mówisz, ale mam nadzieję, że to tylko gorszy dzień, który przejęły hormony. Niestety każdy jest inny i różnie reaguje na różne bodźce. Nie możemy "wymagać" od kogoś takiego zachowania jak my byśmy to zrobili. Ten ktoś nie jest nami i Jego reakcja zawsze będzie choć trochę inna od naszej. Wczoraj akurat rozmawialiśmy z P. na ten temat i powiedział mi, że On nigdy nie będzie w ciąży, więc nigdy nie będzie w stanie przeżywać tego tak jak ja i moim zdaniem ma 100% rację. Nigdy nie poczuje ani tych dobrych "rzeczy" takich jak ruchy Dzidzi, ani tych "skutków ubocznych" jak chociażby ból... Skoro rozeszliscie się że swoim ex to znaczy, że czegoś Ci brakowało w poprzednim związku i pewnie znalazłaś to w obecnym. Faceci w większości to wzrokowcy, pewnie dlatego zakręcila Mu się łezka na usg jak zobaczył Fasolke i dopóki nie będzie miał namacalnego dowodu nie będzie w stanie pokochać Jej tak jak Ty ;) Glowa do gory! Będzie dobrze Kochana! :-*




Zgłoś nadużycie #3192 19 lipca 2015, 17:12

kociaaak84 Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Kwi, 2015 Posty: 188 Podziękowania: 73
Dziękuję Kasiu B. :* już jest dobrze. Czasem te hormony potrafią cały światopogląd wywrócić do góry nogami.. potrafię interpretować  coś zupełnie inaczej niż bym to zrobiła normalnie..
Wczoraj mój ex wysłał mi zdjęcia Macia i to też mi poprawiło humor. Zobaczyłam opalonego, zadowolonego turystę :)
My dziś leniliśmy się w basenie :) teraz przyszłam do domu bo zaczyna mnie coś głowa boleć.. pewnie z głodu - czas obiadku ;)
Katarzynko, doskonale Cię rozumiem i bardzo współczuję, dwa tygodnie temu miałam awarię pralki, cała łazienka i przedpokój w wodzie, panele też się podniosły, ale tylko trochę na łączeniach, na pewno teraz nie bedziemy ich wymieniać, za dużo innych wydatków.. ale najgorsza ta robota z suszeniem.. W kuchni to jeszcze gorzej :/
Dziewczyny, zazdroszczę Wam patentów, mój Tata ma motorowodniaka, mieliśmy kiedyś własną motorówkę - super sprawa! Ja zawsze chciałam zrobić, ale ciągle było coś ważniejszego..
Wrzucam Wam trochę fotek z Mazur :) m.in. moje ukochane sunie :) i cudny wschód słońca.
Miłego dnia!








Zgłoś nadużycie #3193 19 lipca 2015, 19:11

katarzynka89 Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Cze, 2015 Posty: 293 Podziękowania: 54
Kociaak super zdjęcia no i śliczna z Ciebie babeczka 😘

My po obiedzie u teściów pojechaliśmy połazić po galerii a potem spacerek i lody.

Dziś ja mam dołka... Normalnie wlazła tm do łóżka i bym wyła 😭 mam nadzieje że to chwilowe bo nie lubie się tak dołować.


Zgłoś nadużycie #3194 19 lipca 2015, 19:20

kaska.b1985 Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Kwi, 2015 Posty: 241 Podziękowania: 68
Kociaaak świetnie zdjecia! Jak ja tęsknię za wodą... :(

Dziewczyny juz nie mogę. Wlasnie po dwoch lotach wyladowalam w Dublinie. Przez ostatnie 2 h umieralam w samolocie z bolu brzucha, ledwo zdążyłam na autobus, najblizszy 5cio minutowy przystanek za 2h a ja zaraz sie zesiusiam... koszmar. Bede w domu ok 23 :(




Zgłoś nadużycie #3195 19 lipca 2015, 20:25

kociaaak84 Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Kwi, 2015 Posty: 188 Podziękowania: 73
Dziękuję :) Katarzynko a czemu ten dołek? Z doświadczenia wiem, że warto się wygadać/wypisać bo wtedy od razu jakoś inaczej się samemu patrzy na własne smutki :*
Kasiu B. oj.. nie zazdroszczę.. oby szybko Ci ta podróż minęła!








Zgłoś nadużycie #3196 20 lipca 2015, 6:57

Idgi Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Kwi, 2015 Posty: 205 Podziękowania: 38
Kociaku cudowne zdjecia :*
Kasiu co sie stalo :( od czego ten dolek?
Kasiu B. Okropna podroz... mam nadzieje ze przetrwalas i ze brzuch juz nie boli :(
My wczasujemy jeszcze 2 dni. Wczoraj na plazy zaczelo mnie skrecac z bolu kolana (na deszcz). Smiali sie ze mnie ze niemozliwe bo pieknie jest, ze niby kiedy pogodynka przewiduje itd zebralam na sile ekipe z plazy, zdazylismy dojsc do domku, zamknac drzwi i rozpetalo sie piekielko. Ogromna burza, przewrocilo drzewo na nasz domek (czesc zamieszkana przez inna rodzine) cale szczescue ze nie za duze bylo i nie dolamalo sie do konca bo byloby po domku i moze po lokatorach. Przyjechala straz po burzy zeby to usunac, w ogole nigdzie pradu nie bylo. Troszke mnie wczoraj przypieklo slonko ale nie na tyle zeby dzis cierpiec :) jedyna nieprzyjemna sutuacja z wczoraj ze znajomymi (ja sie polozylam godzinke wczesniej ale mialam okno uchylone i wszystko slyszalam) moj D opowiadal jaka to mial kiedys super dziewczyne ktora to w nocy po niego przychodzila i na spacery zabierala, muzyke jakastam mu przedstawiala itd... pozniej weszli do domku i wstalam a przy pozegnaniu ( nie przy mnie) wysciskal nowa dziewczyne kolegi tak ze az mi sie przykro zrobilo bo mnie tak nie przytula juz... tamta jeszcze mu dogadywala jaki jest sliodki misiu itd... myslalam ze wyjde z siebie. Z D nie rozmawialam jeszcze bo byl tak uchlany ze padl w ciuchach na lozko i lezy do tej pory... strasznie mi smutno a z drugiej strony jestem wsciekla jak mogl tak zrobic, niby tylko przytulas na pozegnanie ale wiem ze ona mu sie spodobala... bo nigdy tak nie zachowuje sie z nowo poznanymi osobami a ta jest w jego typie, wysportowana, zadziorna, ladna, wychowala sie pod lasem (taki typ chlopczycy latajacej po drzewach)... masakra... zaraz sie zbiore i pojde sama posiedziec nad jeziorem... nie chce nawet na niego patrzec...

Zgłoś nadużycie #3197 20 lipca 2015, 8:22

katarzynka89 Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Cze, 2015 Posty: 293 Podziękowania: 54
Dzień dobry dziewczyny :-)

U mnie dziś chłodniej, ale w nocy było mi strasznie goraco.

Co do wczorajszego dołka to po prostu cały dzień miałam zły.
Najpierw mi się ciśnienie podniosło na obiedzie u teściów ( już wam pisałam że my jesteśmy w konflikcie z bratem Pawła i jego żoną ) i troche mnie teściowa wkurzyła. Potem pojechałam do tej galeri chciałam sobie spodenki kupić - jedyne w jakie się zapiełam to 44 😱😱 gdzie przed ciążą nosiłam 38. Głowa mnie strasznie bolała. Na wieczór miałam spotkać się z koleżanką ale odwołała spotkanie. A na koniec dnia pokłóciłam się z Pawłem tzn on nawrzeszczał na mnie i tym razem nie wpadło mi jedyn uchem a drugim nie wyleciało. Coś we mnie po tym dniu pękło i powiedziałam mu że ma spadać. Do teraz z nim nie gadam.

W nocy miałam straszne sny - od seksu do śmierci 😖😱

Moja dzidzia od czwartku się nie odzywa. Brakuje mi tego choć wiem że wszystko jest dobrze ale już chciałabym czuć ją cały czas.


Zgłoś nadużycie #3198 20 lipca 2015, 9:22

katarzynka89 Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Cze, 2015 Posty: 293 Podziękowania: 54
Co tu tak cicho dziewczyny ? ;) śpicie jeszcze ? :-)


Zgłoś nadużycie #3199 20 lipca 2015, 9:31

kociaaak84 Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Kwi, 2015 Posty: 188 Podziękowania: 73
Idgi.. alkohol robi swoje, a my teraz tak jak pisałam wcześniej nie jesteśmy w pełni zadowolone ze swoich ciał, przez to czujemy się mniej atrakcyjnie i jesteśmy wyczulone na każdy taki właśnie gest do innej bądź brak owego gestu w stosunku do nas.. ale rozumiem Cię doskonale, bo na pewno zrobiło Ci się przykro. Powiedz Mu o tym. Zapytaj czy jest z Tobą szczęśliwy czy czegoś żałuje.. bez robienia awantur, niech to Jemu zrobi się głupio. Jestem pewna, że to nic nie znaczyło, nowa laska w towarzystwie to każdy samiec stroszy piórka, do tego % i efekt gotowy.. Głowa do góry! A ta panna skoro ma swojego faceta to niech się nim zajmie a nie słodzi i misiuje cudzemu! to chyba taki typ - niech mnie każdy podziwia jaka jestem fajna :/ wrrr!
Kasiu, ja ze spodniami miałam podobnie, przed ciążą nosiłam 38, a teraz ledwo w 42 wchodzę i to nie w pasie, bo tam jest taśma tylko w udach i biodrach :/ masakra! Ale pocieszam się cały czas, że najpóźniej po roku zrzucimy wszystko, jak dzidzie zaczną chodzić (a my za nimi biegać), wszystko spalimy.. ja to najbardziej boję się o kondycję skóry - jej gładkość i elastyczność.. No ale czas pokaże.
A Pawłem się nie przejmuj. Nie wiem o co poszło, ale krzyczeć na Ciebie nie powinien! Dobrze zrobiłaś tak reagując. Zrozumie i przeprosi!
Może Ci faceci tak na te burze reagują? ;)
Ja też dziś miałam głupi sen - śniło mi się, że moja była teściowa umarła.. Nie wiem skąd się biorą takie rzeczy.. A od 4:00 w sypialni latała mi mucha i szlak mnie trafiał bo cały czas mnie budziła, jak w końcu o 5 wstałam i ją upolowałam to za pół godziny latała kolejna :/ więc ja dziś się nie wyspałam. M. poszedł do pracy, pierwszy dzień po urlopie, którego jakoś za specjalnie nie odzczuliśmy :( więc jestem dziś sama.. bez M. i bez Maćka :(
Miłego dnia kochane!
Wrzucam Wam foty mojego skarba, które przesłał mój ex.








Zgłoś nadużycie #3200 20 lipca 2015, 9:54

Diana89 Zadomowiona
Rejestracja: Kwi, 2015 Posty: 65 Podziękowania: 5
Dzień dobry ! :) Wiecie co, jak piszecie o tych sporach z chłopakami, mężami, itd. to oczywiście nie cieszę się z tego, ale pocieszam się, bo myślałam, że tylko u mnie jest czasami tak kiepsko. Jak jest dobrze to jest naprawdę bardzo dobrze, ale jak zaczynamy się kłócić to do tego stopnia, że ostatnio zaczęłam zastanawiać się i wyobrażać jak to by było zostać samotną matką. Za chwilę myślę, że nie poradzę sobie pod żadnym względem, chyba za mało siły mam w sobie... No cóż póki co jest dobrze, więc myśli odeszły, zobaczymy na jaki czas :)

U mnie też burza wczoraj, drzewa połamane, dzisiaj już od rana w pracy siedzę, nienawidzę rano wstawać!!!

Roxy uwierz mi, że jak przedstawił mi się przed oczami obraz mojego pobytu w szpitalu z tą paskudną babą to chciałam oknem uciekać! Przecież przy takim personelu jak człowiek przychodzi na IP w złym stanie to tylko może się pogorszyć jak zajmują się nim takie zołzy.

Zgłoś nadużycie #3201 20 lipca 2015, 10:22

monia040392 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Maj, 2015 Posty: 126 Podziękowania: 19
Diana89 wspolczuje, o lekarzach na NFZ i tych ze szpitala nie bede juz sie wypowiadac szkoda slow.
Dziewczyny chyba musimy miec wiecej cierpliwosci do naszych facetow. Moj maz pracuje teraz na nocki i staram sie byc dla niego wyrozumiala i go nie meczyc zbytnio. Pozwalam mu sie wysypiac jak wstaje robie mu sniadanie.  I zauwazylam ze jak ja jestem dla niego wyrozumiala to on takze.
Dzisiaj jak uda mi sie naprawic laptop siadam do swojej pracy inzynierskiej bo do wrzesnia musze zlozyc.
obiad mam z glowy tylko ziemniaczki obrac :)
ostatnio bola mnie strasznie nogi i nie wiem czy nie zaczynaja puchnac. Chyba zaczne cwiczyc

Zgłoś nadużycie #3202 20 lipca 2015, 10:38

Lololita Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Kwi, 2015 Posty: 144 Podziękowania: 34
Dzień dobry wszystkim na początek nowego tygodnia! :)

Witam się po weekendzie i jak zwykle przepraszam za przerwę, ale po prostu nie daje rady usiąść do komputera ani nawet na komórce czegoś naskrobać;/

Weekend był ślubno - weselny, więc jestem wykończona! Jak zdobędę fotki to wyślę Wam trochę - miałyśmy z Polcią takie same sukienki :D Chyba dostałam tyle samo gratulacji co para młoda, bo tylko najbliżsi póki co wiedzieli, że jestem w ciąży, a reszta lekko zaskoczona :) Ogólnie fajnie się pobawić, choć z tym brzuszkiem to ani potańczyć za długo, ani usiedzieć, bo ciężko!

Wczoraj tylko strasznie mnie moja mama zdenerwowała. Przed poprawinami rano wszyscy siedzieliśmy sobie na dworze pod parasolami i rozmawialiśmy na świeżym powietrzu. Moja mama się przysiadła do nas tzn usiadła koło takiej znajomej też w ciąży i na przeciwko mnie i zaczęła palić papierosa. Aż mi się wszystko w środku zagotowało i tak na nią nakrzyczałam, że jest niepoważna i w ogóle. Potem jak już usiedliśmy przy stole to mi wyrzuciła, że krzyczę na nią przy wszystkich i że nie mam do niej szacunku! A ja jej na to że ona nie ma szacunku do kobiet w ciąży i że mogłaby pomyśleć, a nie że trzeba ją upominać;/ Strasznie mnie zdenerwowała i jeszcze się obraziła jakbym to ja była ta najgorsza...

Jak Was trochę nadgonię to coś napiszę jeszcze do Was :)

Miłego dnia wszystkim :)


Zgłoś nadużycie #3203 20 lipca 2015, 10:49

Idgi Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Kwi, 2015 Posty: 205 Podziękowania: 38
Monia a moze zaczniemy razem? :) od miesiaca zastanawiam sie kiedy wreszcie sie zbiore do treningow (a raczej "treningow" bo o moim cudnym 20kg ketlu moge zapomniec jeszcze na okolo podejrzewam rok)...
ale w sumie nic nie szkodzi na przeszkodzie zeby pocwiczyc bez obciazenia :)
Caly czas sie zastanawiam czy nie zaszkodze maluchowi jak mi tetno porzadnie wzrosnie (teoretycznie jak nie dostane czestoskurczu to nie powinno sie nic stac)... misze przejrzrc "internety" co tez tam maja do zaoferowania brzuchatkom bo z kolei te cw co mialam proponowane w szkole byly strasznie nudne i mam wrazenie ze wiecej korzys i przynioslby spacer. No chyba ze jak juz bede miala brzuch wielki juz to wtedy moga stanowic wyzwanie ;)
Odnosnie brzuchow, kolezanka przyslala mi zdjecie. Jest w 8 tyg, byla szczupla raczej, jest w ciazy blizniaczej, pierwszej. Zastanawiam si co sie dzieje bo brzuch jej wywalilo 2x wiekszy niz ja mam teraz na poczatku 18...
kiedy odliczamy poczatek 5 miesiaca? Od poczatku 18 tyg czy po skonczeniu 18?
Co do D. to juz jestesmy po rozmowie, jest ok. Co do tej dziwwczyny, wydawala mi sie sympatyczna, moze to faktycznie za duzo alko skoro wypila tyle co moj D a on padl nieprzytomnu, poprosilam jej chlopaka zeby z nia porozmawial na temat tego jaki jest moj stosunek do takiego zachowania. Jak nie zrozumie to ja bede tlumaczyc ale takie sytuacje koncza sie zazwyczaj placzem takiej dziewczyny

Zgłoś nadużycie #3204 20 lipca 2015, 11:14

katarzynka89 Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Cze, 2015 Posty: 293 Podziękowania: 54
Ja po porodze się zabieram za siebie - wracam do biegania + basen ;-) a teraz postanowiłam ograniczyć wszystkie pokusy :-)

Paweł mnie już wczoraj przepraszał ale kazałam mu iść do diabła. Dzwonił z rana z pytaniem czy mi foch przeszedł :P

Diana u nas jest identycznie :-) jak jest dobrze to super ale jak zacznie sie klotnia to wojna na calego :-) co prawda bardzo szybko sie godzimy ale w trakcie klotni tez padaja rozwody, wyprodzki etc ;) choc ost znacznie rzadziej sie klocimy.

U nas wczoraj była straszna burza. A dziś fajnie chłodno. Czekam aż młody zaśnie i lece czytać książke. Nic dziś poza obiadem i zakupami nie robie, mam dzień lenia :-)


Zgłoś nadużycie #3205 20 lipca 2015, 11:15

katarzynka89 Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Cze, 2015 Posty: 293 Podziękowania: 54
Kociaak zdjęcia piękne no i młody wygląda na zadowolonego :-) aż mi się zapragneło wyjazdu, wypoczynku :-)


Zgłoś nadużycie #3206 20 lipca 2015, 11:33

Agniechaa Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Kwi, 2015 Posty: 132 Podziękowania: 27
Idgi to dobrze ze dogadalas się ze swoim mężczyzna. Wcale Ci się nie dziwię ze się wkurzyłas, ja to bym pewnie wybuchła.

Lolita Twoja Mama rzeczywiście powinna Cię zrozumieć, ale tak jest czasami z mamami ze nie pomyślą :) a jak się bawiłaś na weselu? Normalnie tanczylas czy oszczędzałaś się? Ja mam wesele w październiku. Nie wiem w czym ja pójdę ubrana :/ widziałam w necie sporo ladnych sukienek ciążowych, takich eleganckich i bardzo kobiecych, ale obawiam się ze nie trafie z rozmiarem albo ze w rzeczywistości nie okażą się już takie ładne.


Zgłoś nadużycie #3207 20 lipca 2015, 11:38

kociaaak84 Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Kwi, 2015 Posty: 188 Podziękowania: 73
Dzięki Kasiu, też tak myślę, że jest zadowolony, a to najważniejsze. Cieszę się, że już u Was lepiej. My z M. wcale się nie kłócimy, raczej oboje się fochujemy :/ I to chyba jeszcze gorsze, bo czasem lepiej wyrzucić z siebie niż się tak zamykać.. ale to rzadko i tak :) najlepszym lekarstwem zawsze jest sex i wtedy napięcie mija ;)
Skoro mowa o dolegliwosciach ciążowych to mnie ostatnio boli krzyż kazdego wieczoru :/ ja ćwiczyć teraz się boję, bo nie wiem co bym mogła robić by obciążać uda bez obciążania brzucha? Rowerek? Sama nie wiem.. brzuch wtedy też się napina.. ech.. chyba będzie trzeba czekać do porodu, a potem ostro wziac się za siebie.. tylko czy czasu i sił starczy?








Zgłoś nadużycie #3208 20 lipca 2015, 11:54

Idgi Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Kwi, 2015 Posty: 205 Podziękowania: 38
Kociaku ja tez wlasnie z pleckami mam problem... tylko ze mnie boli jak leze na wznak. Az strach pomyslec co bedzie pozniej... od zawsze mialam z nimi problemy, kosc krzyzowa prawie poziomo, niezrosniety krag, przez to tworza sie niewlasciwe napiecia na wiezadlach. Ze wzgledu na czesto niekorzystne pozycje w pracy (pomimo  ze stosuje sie do zasad ergonomii)  dochodzi do przeciazen miesni, bolesnych skurczow itd. Bardzo pomogly mi cwiczenia ktore wprowadzalam sukcesywnie wraz z "naprawianiem" w pracy lub przez meza. Zastapilam zle napiecie tym korzystnym. Stworzylam odpowiedni gorset miesniowy, cwiczylam brzuch i plecy, na basenie, w domowej silowni, na sprzetach lub bez. Czesto cwiczylam w pracy z pacjentami, nie tylko dawalam instrukcje ale jak juz bylam pewna ze ruch jest dopracowany to wykonywalam cw razem z nimi. Cw w ciazy nigdy sie niw zajmowalam, sroboje dowiedziec sie co jest dozwolone a co nie i dam znac
Koedy zaczynacie szkole rodzenia? Kto sie wybiera?

Zgłoś nadużycie #3209 20 lipca 2015, 12:21

monia040392 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Maj, 2015 Posty: 126 Podziękowania: 19
Ja chce tylko nogi zeby krew lepiej krazyla...
do szkoly rodzenia ja sie wybieram ale nie wiem od kiedy trzeba zaczac

Zgłoś nadużycie #3210 20 lipca 2015, 12:46

Idgi Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Kwi, 2015 Posty: 205 Podziękowania: 38
Na krazenie i przeciw obrzekom jak po operacji to Wam pozniej opisze jak wrocimy :)