Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Grudnióweczki 2014- mamusie i ich dzieciaczki <3

Zgłoś nadużycie #531 19 lutego 2015, 21:18

mama_po_raz_2 Fajna mama
Rejestracja: Cze, 2014 Posty: 3653 Podziękowania: 459
Magdalena jak dla mnie Twoje oburzenie jest oznaką tego że wiesz że racji nie masz. Dwumiesięczniak siedzący to tylko w dlaczego ja
Albo dziecko geniusz. Po prostu czasami trzeba zastanowic się trzeba co dla dziecka bd dobre to że ma siłę sie dzwignac za rece to nie znaczy że może to robić. To tak jakbym W pozwoliła włączać czajnik bo potrafi to zrobić. Dla jego bezpieczeństwa mowie nie i to tez moje pierwsze dziecko.
A co do wchodzenia na fm nie jest to obowiązkowe w macierzynstwie


Zgłoś nadużycie #532 19 lutego 2015, 21:33

eska12 Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Lut, 2015 Posty: 81 Podziękowania: 12
A właśnie, Filipek dostał też na ulewanie Debridat na usprawnienie pracy jelit ale bierzemy druga buteleczke która będzie dobra do 12 marca (można przechowywać przez 4 tygodnie), tj. akurat ukończenia przez małego trzech mięsiecy i tyle. Debridat przepisują też na kolki, coś mi się obiło o uszy, ale i tak troszke kolki ma.


Zgłoś nadużycie #533 19 lutego 2015, 21:40

Milkusia2012 Fajna mama
Rejestracja: Kwi, 2014 Posty: 4373 Podziękowania: 432

eska12 napisał(a)

A właśnie, Filipek dostał też na ulewanie Debridat na usprawnienie pracy jelit ale bierzemy druga buteleczke która będzie dobra do 12 marca (można przechowywać przez 4 tygodnie), tj. akurat ukończenia przez małego trzech mięsiecy i tyle. Debridat przepisują też na kolki, coś mi się obiło o uszy, ale i tak troszke kolki ma.


Debridat przepisują na jakiekolwiek problemy z systemem trawiennym :) moja starsza córka bierze na zaparcia, młodsza na cofki, wymioty i biegunkę :P


Zgłoś nadużycie #534 19 lutego 2015, 21:42

aga2490 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lis, 2014 Posty: 659 Podziękowania: 37
my używałysmy priobiotyk dicoflor30 pużniej delicol i teraz bio gaja a na kolki do kazdego posilku dostaje sab simplex jest genialny mamy juz 2 buteleczke pomogło naszej corci


Zgłoś nadużycie #535 19 lutego 2015, 22:32

Milkusia2012 Fajna mama
Rejestracja: Kwi, 2014 Posty: 4373 Podziękowania: 432
A poza tym to witam się późną porą :)

Z Mimi mam ciągle problemy. Przed wizytą u gastrologa trochę zeszła jej wysypka i mała przestała ulewać. Jednak dostała ostrych biegunek, o których wspominałam. I w związku z tym lekarka kazała mi przejść na dietę, a do dokarmiania dała nam Nutramigen. A do zagęszczania Nutriton. Do tego podtrzymała Debridat (wybór pediatry) i dodała Losec. I myślałam, że od tej pory wszystko będzie ładnie pięknie, ale się myliłam.
Owszem, cofki są rzadsze, wysypka ciągle minimalna, ledwo widoczna, a biegunka się uspokoiła. Jednak już tego samego wieczora, którego byłyśmy u gastrolog Mimi bardzo nasiliły się bóle brzuszka. Rano budziła się z ekstremalnymi kolkami. Do popołudnia tylko wrzask, zero jedzenia. Wieczorem to samo. A biegunka zamieniła się w jakieś włókniste coś. I doszła do dwóch dziennie. Aż w sobotę pojechałam na ip. Na szczęście mała nie była odwodniona i przez 3 doby przybrała 60g, więc jak na takie akcje to rewelacja. Lekarka nas puścila i powiedziała, że jak takie zachowanie nie przejdzie, to mamy wrócic w tygodniu, kiedy jest na oddziale nasza gastrolog.
I nic się nie poprawiło. Gęste kupy zmniejszyly sie najpierw do jednej na dobę, a dzisiaj nie było w ogóle. Dziecko dziś darło się pôł dnia. Dwa razy obaliła po dwa cycki i wypiła 80ml z butelki. Po czym połowe zwróciła-.-
Takze jutro chyba wybierzemy się do szpitala.

A, a Losec to lek, który apteka wytwarza na ządanie i jak dzisiaj go odbierałam, to farmaceutka powiedziala mi, że ze względu na jego konsystencję zrobię dziecku więcej krzywdy niż pożytku.
Także miodzio.


Zgłoś nadużycie #536 19 lutego 2015, 22:32

Milkusia2012 Fajna mama
Rejestracja: Kwi, 2014 Posty: 4373 Podziękowania: 432
Zdublowało mi się :P


Zgłoś nadużycie #537 20 lutego 2015, 9:35

aga2490 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lis, 2014 Posty: 659 Podziękowania: 37

Milkusia2012 napisał(a)

A poza tym to witam się późną porą :)

Z Mimi mam ciągle problemy. Przed wizytą u gastrologa trochę zeszła jej wysypka i mała przestała ulewać. Jednak dostała ostrych biegunek, o których wspominałam. I w związku z tym lekarka kazała mi przejść na dietę, a do dokarmiania dała nam Nutramigen. A do zagęszczania Nutriton. Do tego podtrzymała Debridat (wybór pediatry) i dodała Losec. I myślałam, że od tej pory wszystko będzie ładnie pięknie, ale się myliłam.
Owszem, cofki są rzadsze, wysypka ciągle minimalna, ledwo widoczna, a biegunka się uspokoiła. Jednak już tego samego wieczora, którego byłyśmy u gastrolog Mimi bardzo nasiliły się bóle brzuszka. Rano budziła się z ekstremalnymi kolkami. Do popołudnia tylko wrzask, zero jedzenia. Wieczorem to samo. A biegunka zamieniła się w jakieś włókniste coś. I doszła do dwóch dziennie. Aż w sobotę pojechałam na ip. Na szczęście mała nie była odwodniona i przez 3 doby przybrała 60g, więc jak na takie akcje to rewelacja. Lekarka nas puścila i powiedziała, że jak takie zachowanie nie przejdzie, to mamy wrócic w tygodniu, kiedy jest na oddziale nasza gastrolog.
I nic się nie poprawiło. Gęste kupy zmniejszyly sie najpierw do jednej na dobę, a dzisiaj nie było w ogóle. Dziecko dziś darło się pôł dnia. Dwa razy obaliła po dwa cycki i wypiła 80ml z butelki. Po czym połowe zwróciła-.-
Takze jutro chyba wybierzemy się do szpitala.

A, a Losec to lek, który apteka wytwarza na ządanie i jak dzisiaj go odbierałam, to farmaceutka powiedziala mi, że ze względu na jego konsystencję zrobię dziecku więcej krzywdy niż pożytku.
Także miodzio.


biedactwo życze wam szybkiego powrotu do zdrowia i oby dzieciaczkowi przeszło bo sie biedulka męczy


Zgłoś nadużycie #538 20 lutego 2015, 9:37

aga2490 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lis, 2014 Posty: 659 Podziękowania: 37
moja kaszle i wydaje mi sie ze zjada mniejsze porcje nie wiem juz co robic mam to skierowanie do szpitala ale wydaje mi sie ze w szpitalu sie na mnie wydra ze przychodze z byle czym odwodniona nie jest bo na sile ja dopajac chce ale butle juz zjadala mi 90 ml dziś zjadła w nocy 40-50ml.... herbatki nie chciala nad ranem zjadła 70 ml teraz cyca troche zjadła


Zgłoś nadużycie #539 20 lutego 2015, 10:04

eska12 Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Lut, 2015 Posty: 81 Podziękowania: 12
Współczuje Wam dziewczyny i dużo dużo zdrówka dla maluszków, biedactwa...
My już przejścia mamy za sobą. Za szybko wypuścili nas z położniczego jak się okazało i z za wysoką bilirubiną (ordynator dzień przed wypuszczeniem nas powiedział cytuję "mi też by pasowało żeby już pani poszła do domu bo oddział jest pełny i nie ma miejsc"), właściwie wypuścili nas w czwartej dobie, gdzie jak stwierdziła położna jeszcze kilka dni powinien mały leżeć w inkubatorze gdyż urodził się malutki już nie wspominając o zółtaczce a oni kazali mi grzać dziecko własnym ciałem w domu. W domku byliśmy 1,5 dnia po czym trafiliśmy na dziecięcy z ostrą żółtaczką (bilirubina prawie 22 gdzie norma jest chyba do 12) i lekkim odwodnieniem bo mały był słaby i nie ciągnął z piersi. Przez to musiałam odstawić dziecko od piersi, tzn musiałam odciągać i podawać z butli żeby kontrolować ile je i jak przybiera, mały nauczył się na butelkę i w rzeczywistości dzieciątko ma troszke ponad 2 miesiące a mi już zanika pokarm bo wiadomo że laktator to nie to nie to samo :( do teraz karmiłam od jakiś dwóch tygodni swoim tylko 2 razy dziennie a teraz musieliśmy całkiem przejść na sztuczne po wykryciu skazy białkowej. Pediatra stwierdził, że nie ma sensu żebym katowała się taką dietą bezbiałkową w momencie kiedy karmię tylko 2 razy dziennie i dziecko z tego mojego pokarmu i tak właściwie tych substancji odżywczych nie wyciąga bo to jest za mało :( teraz powoli hamuję tą resztkę laktacji ale straaasznie jest mi przykro, że nie mogę. Wiadomo, jak każda matka chciałabym dziecku dać to co najlepsze a tu nie da rady :(

Aga zależy jaki szpital ale wydaje mi się, że jak masz skierowanie do szpitala to nie mogą się wydrzeć i odesłać z kwitkiem, lepiej dmuchać na zimne przecież. Filipek też zaczął mi coś mniej jeść, tyle co Twoja Maja właściwie ale może dlatego, że jeszcze nie może się przestawić na to sztuczne dla alergików, aż się krzywi na nie, takie nie dobre :) A Twoja malutka pewnie z choroby właśnie


Zgłoś nadużycie #540 20 lutego 2015, 12:01

Milkusia2012 Fajna mama
Rejestracja: Kwi, 2014 Posty: 4373 Podziękowania: 432

eska12 napisał(a)

Współczuje Wam dziewczyny i dużo dużo zdrówka dla maluszków, biedactwa...
My już przejścia mamy za sobą. Za szybko wypuścili nas z położniczego jak się okazało i z za wysoką bilirubiną (ordynator dzień przed wypuszczeniem nas powiedział cytuję "mi też by pasowało żeby już pani poszła do domu bo oddział jest pełny i nie ma miejsc"), właściwie wypuścili nas w czwartej dobie, gdzie jak stwierdziła położna jeszcze kilka dni powinien mały leżeć w inkubatorze gdyż urodził się malutki już nie wspominając o zółtaczce a oni kazali mi grzać dziecko własnym ciałem w domu. W domku byliśmy 1,5 dnia po czym trafiliśmy na dziecięcy z ostrą żółtaczką (bilirubina prawie 22 gdzie norma jest chyba do 12) i lekkim odwodnieniem bo mały był słaby i nie ciągnął z piersi. Przez to musiałam odstawić dziecko od piersi, tzn musiałam odciągać i podawać z butli żeby kontrolować ile je i jak przybiera, mały nauczył się na butelkę i w rzeczywistości dzieciątko ma troszke ponad 2 miesiące a mi już zanika pokarm bo wiadomo że laktator to nie to nie to samo :( do teraz karmiłam od jakiś dwóch tygodni swoim tylko 2 razy dziennie a teraz musieliśmy całkiem przejść na sztuczne po wykryciu skazy białkowej. Pediatra stwierdził, że nie ma sensu żebym katowała się taką dietą bezbiałkową w momencie kiedy karmię tylko 2 razy dziennie i dziecko z tego mojego pokarmu i tak właściwie tych substancji odżywczych nie wyciąga bo to jest za mało :( teraz powoli hamuję tą resztkę laktacji ale straaasznie jest mi przykro, że nie mogę. Wiadomo, jak każda matka chciałabym dziecku dać to co najlepsze a tu nie da rady :(

Aga zależy jaki szpital ale wydaje mi się, że jak masz skierowanie do szpitala to nie mogą się wydrzeć i odesłać z kwitkiem, lepiej dmuchać na zimne przecież. Filipek też zaczął mi coś mniej jeść, tyle co Twoja Maja właściwie ale może dlatego, że jeszcze nie może się przestawić na to sztuczne dla alergików, aż się krzywi na nie, takie nie dobre :) A Twoja malutka pewnie z choroby właśnie


My miałyśmy żółtaczkę niedużą, jednak na tyke dużą, że dziecko było ospałe. Moja pierwsza córka też miała żółtaczkę, ale normalnie wybudzała się na jedzenie, dlatego nie przyszło mi do głowy, żeby ustawić sobie do młodszej budzik w nocy. I tym oto skutkiem, gdy z mniejszą leżałam na kardiologii (trafiłyśmy tam zaraz po porodzie) nie obudziła mi się franca w nocy, rano wziěli ją na badania, a tam okazało się, że mała odwodniona.


Zgłoś nadużycie #541 20 lutego 2015, 12:14

Milkusia2012 Fajna mama
Rejestracja: Kwi, 2014 Posty: 4373 Podziękowania: 432
I teź kazali ściągać mleko i dawać w butelce, ale szybko to olałam i w ten sposób zachowałam swój jadowity pokarm :P


Zgłoś nadużycie #542 20 lutego 2015, 12:41

eska12 Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Lut, 2015 Posty: 81 Podziękowania: 12
Może też niepotrzebnie tak się idealnie stosowałam do tego żeby odciągać tylko tym bardziej, że po wyjściu ze szpitala to było całkiem inne dziecko i jadł ładnie ale kazali to posłuchałam a teraz skutki ale co zrobić. Do mojego też musiałam w nocy budzik nastawiać w szpitalu a w dzień praktycznie na śpiąco karmiłam wkładając butle tylko do inkubatora gdzie leżał pod tą lampą do fototerapii i pod kroplówką bo naświetlali go przez 3 dni bez przerwy, potem dopiero z przerwami a na końcu tylko kroplówka i obserwacja. Także leżeliśmy tydzień. Na początku spał non stop a żółty był jak cytrynka. Jedna pielęgniarka śmiała się, że zlewa się z żółtymi ścianami chociaż mi tam do śmiechu nie było :/


Zgłoś nadużycie #543 20 lutego 2015, 14:01

Kaska81 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2014 Posty: 797 Podziękowania: 72
Ja mam pompe laktacyjna i od poltora mca sciagam mleko. Nocy zadnej nie odpuszczam. Nie nastawiam budzika, tylko odciagam jak mala sie budzi na jedzenie. No i chyba, ze obudzi mnie bol piersi.

Boze, jak tak czytam te Wasze historie to Was podziwiam, tyle zmartwien z maluszkami. U nas Hania tylko bioderka, zoltaczka na granicy, Marta tylko bioderka. No i przeziebienia. Hania dwa razy w zyciu miala goraczke.


Zgłoś nadużycie #544 20 lutego 2015, 14:24

Kaska81 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2014 Posty: 797 Podziękowania: 72
Aga, moja przy tym przeziebieniu tez mniej pila. To raczej dlatego, ze ta wydzielina splywa im do zoladka i go wypelnia. Moja ze 120 ml pila po 60-90 ml. No i kupa inna przez to.


Zgłoś nadużycie #545 20 lutego 2015, 14:44

maxim77 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Maj, 2014 Posty: 422 Podziękowania: 51
A my dziś byliśmy u pediatry i niestety mały ma alergie, zmieniamy mleko na nutramigen. Z tego co słyszałam jest ochydny w smaku...czy któraś z was go dawała dziecku?i jaka była jego reakcja na to mleko?

Zgłoś nadużycie #546 20 lutego 2015, 14:58

eska12 Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Lut, 2015 Posty: 81 Podziękowania: 12
Ja karmię mleczkiem Bebilon pepti, to podobno prawie to samo. Koleżanka karmiła córkę nutramigenem bo po bebilonie małą bolał brzuszek i miała zatwardzenie. Prócz tego, że obrzydliwy i przez pierwsze kilka dni nie chciała tego jeść to wszystko było ok :) Ale każdy maluch reaguje inaczej. Na bebilon mój Filip też się krzywił przez pierwsze 2-3 dni ale nutramigen jest podobno jeszcze gorszy i jeszcze w dodatku niezbyt pięknie pachnie, tym bardziej jak się zostawi na chwile nieumytą butelkę.


Zgłoś nadużycie #547 20 lutego 2015, 19:33

Milkusia2012 Fajna mama
Rejestracja: Kwi, 2014 Posty: 4373 Podziękowania: 432

maxim77 napisał(a)

A my dziś byliśmy u pediatry i niestety mały ma alergie, zmieniamy mleko na nutramigen. Z tego co słyszałam jest ochydny w smaku...czy któraś z was go dawała dziecku?i jaka była jego reakcja na to mleko?


My mamy Nutramigen od ponad tygodnia. Jako, że głownie karmiłam piersią, to odpuszczałam małej i jej nie zmuszałam. Dawalam 1/4 miarki Nutramigenu i 3/4 Hipp, gdy dałam więcej Nutra, dziecko odmawiało.
Ale że na piersi po diecie nie było poprawy, od dziś rezygnujemy z piersi, przynajmniej na jakiś czas. I od dzisiaj sumiennie będę dawać małej Nutramigen.
A jaki macie Nutramigen? Zwykły czy LGG?


Zgłoś nadużycie #548 21 lutego 2015, 15:43

Dorcia83 Fajna mama
Rejestracja: Kwi, 2014 Posty: 1568 Podziękowania: 262
dzieki mamelka, ale my karmimy sie tylko cycusiem.

Zgłoś nadużycie #549 21 lutego 2015, 18:07

maxim77 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Maj, 2014 Posty: 422 Podziękowania: 51
Mamy nutramigen lgg póki co jakoś idzie wprowadzamy mleko, ale śmierdzi niemiłosiernie

Zgłoś nadużycie #550 21 lutego 2015, 19:10

Milkusia2012 Fajna mama
Rejestracja: Kwi, 2014 Posty: 4373 Podziękowania: 432

maxim77 napisał(a)

Mamy nutramigen lgg póki co jakoś idzie wprowadzamy mleko, ale śmierdzi niemiłosiernie


My też LGG. Udaje mi się już 3/4 Nutra i 1/4 Hippa dawać.