Dziewczyny, miałyście lub macie jakieś "odchyły" w ciąży?

Chodzi mi o jakieś dziwne zachowania,burze hormonów itp. Bo to co mi się dziś zdarzyło, zaskoczyło nawet mnie

Mój mąż wracając z pracy kupił krewetki (od dawna chciałam ich spróbować). No i jako mój osobisty mistrz patelni, przyrządził je. Jak zobaczyłam to na talerzu to się popłakałam. Pewnie pomyślicie, że się wzruszyłam obiadem przyrządzonym przez męża? Otóż nie! Te krewetki tak mi przypominały kilkucentrymetorowe dzieci, że nie dałam rady ich zjeść

Płakałam i mówiłam "popatrz, nasze dziecko też było takie małe!" albo "nasza córcia też była taką krewetką". I siedziałam nad tym talerzem i płakałam. Mąż jakoś nie widział w nich podobieństwa do swoego dzicka i zjadł obie porcje

A ja nie to, że nabrałam obrzydzenia, po prostu wzruszyłam się jak pomyślałam, że Helenka też "coś takiego" przypominała.
Napiszcie jeśli też macie coś do opowiedzenia