Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

dziecko a kot

Zgłoś nadużycie #51 22 maja 2013, 20:54

Celina Fajna mama
Rejestracja: Lip, 2012 Posty: 4148 Podziękowania: 341
Ach i jeszcze jedno! Rozmawialam wczesniej z weterynarzem (przed porodem jeszcze odrobaczylam i zaszczepilam zwierzaki) i dowiedzialam sie, ze sa jakies preparaty, ktore wlacza sie do kontaktu (cos jak Raid na komary), majace na celu uspokojenie i wyciszenie kota, a zupelnie bezpieczne dla ludzi.

Zgłoś nadużycie #52 22 maja 2013, 21:14

Sadakot Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Maj, 2013 Posty: 131 Podziękowania: 7
Obawiam się, że kotka będzie zazdrosna. Mieliśmy w międzyczasie w domu 2 kociaki (na wydanie) i była bardzo niezadowolona. Furczała, bulgotała i uciekała przed małymi. Trochę się obawiam drapania. Ale w sumie jak juz było wspominane, czas pokaże.
A te ubranka to dobry pomysł. :)

Zgłoś nadużycie #53 22 maja 2013, 21:46

Konto usunięte

Sadakot napisał(a)

Podnoszę temat. Sama mam 2 koty: kotkę i kocura. O alergię się nie obawiam. Badania na toksoplazmozę mam dobre - lekarka stwierdziła, że nie mam do czynienia z kotami ;)
Koty są raczej delikatne. Przynajmniej te moje. Niedawno razem z kotami miałam 4 szczury i wszystkie bawiły się razem. Kotka bardzo delikatnie się z nimi obchodziła, a kocur ich unikał.
Zastanawiam się tylko jak będzie z dzieckiem. Są tu jakieś nowe Mamy z doświadczeniami?




mam dwa koty :) kocura i kotke,o bydwa dorosle juz na powaznie :)
zainteresowanie bylo i jest, ale nie podchodza bo wiedza ze im nie wolno. oczywiscie - dziecka z nimi samego nie zostawiam... ZAZWYCZAJ. bo moj synek uwielbia isc do kotow do lazienki (gdzie spia), siada sobie miedzy nimi i je glaszcze.... i tak moze nawet pol godziny :P nawet po ciemku ;)
moj Dorosly sie smieje ze jest kocim druidem ;)
ale co jakis czas oczywiscie zagladam (ok, co pare min :P ) czy wszystko ok, czy przypadkiem cacy nie przerodzilo sie w klepanie po pleckach (tak jak psa poklepujemy czasem :P ).

koty sie nie wtracaja do dziecka mojego, bardizej odchodza - dla swojego spokoju :) zazdrosne o dziwo nie byly wcale. moze dlatego ze juz starociaki :)

ale siostrzenicy mojej za bardzo nie trawia, o jest lobuziara i im dokucza. nawet bylo syczenie i nawet pazurem dostala.

bardziej chyba trzeba dzieci pilnowac niz zwierzakow :/
Kocham Mojego Tomcia i Naszego Kazika :*

Zgłoś nadużycie #54 23 maja 2013, 1:24

aga000 Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 138 Podziękowania: 9
no to i ja dodam moje trzy grosze... człowiek z kotem czy psem związany jest od wieków i jest to normalne... w moim domu rodzinnym zawsze był pies i koty ( nawet kilka ) i jakoś nie zaraziłam się od nich żadną chorobą...a wręcz przeciwnie uważa się ,że dzieci wychowywane wśród zwierząt nabywają odporność na alergie związane ze zwierzakiem no i dzieci uczą się odpowiedzialności i szacunku do żywego stworzenia...
ale zdecydowanie jestem przeciwniczką dawania małemu dzieciakowi 2-3 letniemu małego kotka czy psa w prezencie bo to nie jest zabawka ... co innego gdy w domu jest już takie zwierzę wtedy jest to już domownik i absolutnie nie należy go wyrzucać gdy się pojawi ciąża ( bo nie pozbywamy się przyjaciół) ale zachować zdrowy rozsądek i przestrzegać podstawowej higieny...
w naszym domu jest również pies i kot ...i 13-sto miesięczny mały człowieczek... na początku owszem było trudno ...ale kiedy nie jest...na małe dziecko zawsze i tak trzeba uważać ... po przyjściu ze szpitala z córeczką najpierw przyzwyczajałam kota i psa do małej , no a potem małą do psa i kota ... dziecko musi wiedzieć ,co mu wolno a czego nie ... na pewno nie należy zostawiać dzieci samych z sobą jak również samych ze zwierzęciem , jeżeli odpowiednio traktujemy zwierzaka to nie jest on agresywny tylko ciekawy dziecka ... i odwrotnie...

Zgłoś nadużycie #55 23 maja 2013, 5:48

Celina Fajna mama
Rejestracja: Lip, 2012 Posty: 4148 Podziękowania: 341
Aga000, zgadzam sie w zupelnosci.

Zgłoś nadużycie #56 23 maja 2013, 7:13

srubka Fajna mama
Rejestracja: Paź, 2012 Posty: 2964 Podziękowania: 1766
To i ja się podczepię do dyskusji.
W domu mam dwa koty, za niedługo na świat przyjdzie Anitka. Jakoś nie wyobrażam sobie, żeby koty oddać komuś - są z nami od kilku ładnych lat i po prostu bym nie umiała tak się zwierzaka pozbyć.
I tak jak mówicie - trzeba nauczyć kota do małego ludzia i na odwrót. Innymi słowy - zgadzam się z AgąW. i aga000.

I z drugiej strony - ja rozumiem oddanie zwierzaka, jak ten jest agresywny do dziecia - a wiadomo, nie każdy futrzak toleruje takich dużych człowieków.

Zgłoś nadużycie #57 24 maja 2013, 1:12

aga000 Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 138 Podziękowania: 9
witam ponownie , jeśli mogę coś poradzić przyszłym mamą które mają np. koty w domu to ja np. już dobry miesiąc przed terminem porodu postawiłam łóżeczko i wózek aby moja kotka się przyzwyczaiła ale jednocześnie pilnowaliśmy i uczyliśmy ją ,że nie wolno do nich wchodzić i prawie nam się to udało...

a co do agresywnego zachowania zwierząt to też za bardzo nie ma się co im dziwić jeśli dotąd były pupilami a nagle się je przegania... zresztą to prawie podobnie jak z rozpieszczonym jedynakiem gdy pojawia się drugie dziecko ... u znajomych np dwuletni chłopczyk przykrywał poduchą główkę siostrzyczki !!! bo tak był zazdrosny- tak więc na wszystko i wszystkich przy tak małym bobasie trzeba uważać...

wracając do "agresywnego" zachowania kotów to zawsze coś za nim się kryje tylko trzeba nauczyć się je odczytywać...np. : moja kotka potrafi czasem robić jak to ja nazywam " rodeo" biega jak oszalała z ogonem nastroszonym ...biega w kółko po podłodze i meblach ...u nas są tego zazwyczaj dwie przyczyny : kotka jest głodna i ma puste miseczki lub chce wyjść na spacer a my ją ignorujemy ... tak że to nasza wina bo ona chce tylko zwrócić na siebie uwagę :) ... Tak ,ze życzę dużo zrozumienia i cierpliwości bo warto :)

Zgłoś nadużycie #58 24 maja 2013, 7:42

Celina Fajna mama
Rejestracja: Lip, 2012 Posty: 4148 Podziękowania: 341
Aga, ja rowniez duzo wczesniej skrecilam lozeczko i postawilam wozek. Pozwolilam zwierzakom powachac, zapoznac sie z nowymi przedmiotami, a potem z cierpliwoscia zabranialam wchodzic.

I ja nie wyobrazam sobie jak moglabym oddac mojego zwierzaka. W przypadku wyjatkowo trudnych osobnikow zawsze mozna zainwestowac w konsultacje z psim/kocim psychologiem lub odpowiednim trenerem. Wszystko mozna wypracowac tylko zwierze potrzebuje czasu i naszej cierpliwosci. Niestety ludzie najczesciej ida na latwizne i pozbywaja sie zwierzakow. To mocno nieodpowiedzialne. Biorac zwierze pod opieke musimy byc przygotowani, ze bedzie bedzie zylo 5, 10, 15 lat, a nasza sytuacja moze sie przez ten czas bardzo zmieniac.

Zgłoś nadużycie #59 24 maja 2013, 8:33

srubka Fajna mama
Rejestracja: Paź, 2012 Posty: 2964 Podziękowania: 1766
Dziewczyny, popieram Was obie w całej rozciągłości. U mnie wszystkie rzeczy, które są przygotowane dla Małej oba koty obwąchały, łóżeczko stoi i sobie włażą pod nie. Kot wskoczył i do łóżeczka i do wózka, ale stwierdził, że mu chyba nie pasuje ;)

Za żadne skarby kotów nie oddam, są kochane mruczki i uważam, że lepiej jak dziecko "od nowości" ma kontakt ze zwierzakiem. Poza tym, uczyć życia z nowym członkiem rodziny to się będą w domu wszyscy - i my jako rodzice i koty; ale jestem dobrej myśli.

A i pytanko - co byście zrobiły w sytuacji jak się okaże że Wasze dziecko ma uczulenie na zwierzaka, którego macie w domu?
I pytanko drugie - czy dobrze myślę, że warto oswajać koty z zapachem dziecka przed jego przyjazdem do domu? mam na myśli to, że tatuś czy ktoś z rodziny zabierze ze szpitala noszone ubranko dziecka i da kotom do zapoznania się.

Zgłoś nadużycie #60 24 maja 2013, 8:41

Celina Fajna mama
Rejestracja: Lip, 2012 Posty: 4148 Podziękowania: 341
Srubka, Moj maz przywiozl ze szpitala brudne ubranka i dal zwierzakom. Mialy je az do mojego powrotu, kiedy zabralam i wstawilam pranie :) Kot jedynie obwachal, ale pies wzial sobie do legowiska. Jedno brudne ubranko wlozyl tez do wozka, a kolejne do lozeczka.

Ja troche sceptycznie podchodze do alergii na siersc. Zbyt czesto pochopnie jest stawiana taka diagnoza. Co ciekawsze najczesciej jest stwierdzana u dzieci, ktore nigdy kontaktu ze zwierzakami nie mialy. Zwykle bedac z wizyta w domu ze zwierzetami dzieciak nagle zaczyna kichac i juz podejrzenie alergii. No ale jak mi koci/psi wlos dostanie sie w okolice nosa to tez kicham...

Zgłoś nadużycie #61 24 maja 2013, 8:51

Konto usunięte
Srubeczka ja tu sie zgodze ze tez jestem w stanie rozumiec jak ktos oddaje kota bo jest agresywny.
no nie szukajac daleko, siostra miala taki przypadek. jak byla w ciazy kotce zaczelo odwalac, na psa sie zaczela rzucac. no dobra to sie jeszcze DA zrozumiec, ale ktoregos razu na siore sie rzucila, przeorala jej cala lydke.

wiecie co, mi sie wydaje ze koty moga wyczuwac 'inny zapach' czlowieka i tak reaguja. bo to samo miala moja sasiadka z gory, mieli kotke, wszystko super az sasiadka w ciaze zaszla. zaczel sie jazdy. wszystko WSZYSTKO obsikane, fotele, meble, UBRANIA, i agresja. wszystko zeby JEJ ZAPACH byl na wierzchu.

no i niestety w obydwu przypadkach koty zostaly oddane. w przypadku sasiadki to nie wiem nawet jak to szlo emocjonalnie, ale u siory to naprawde wielki zal byl i smutek, bo kociura byla normalnie cudna.

rozne sa przypadki i ja nie wrzucam wszystkich do jednej szufladki, bo ze zwierzakow to koty niestety sa bardziej nieobliczane niz psiury. tak ja mysle.

u mnie tez od zawsze koty i psy w domu byly ;) i rybki i papuzki i inne :D nie wyobrazam sobie zeby zwierza nie bylo ;)

no u mnie koty zareagowaly fajnie, ale nie iwem co ja bym zrobila gdyby bylo inaczej :/ to napewno bardzo trudne sytuacje.



Celina, co do alergii na siersc, moja kumpela miala alergie na siersc krolika. jak mialam takowego, to ode mnie wychodzila zaplakana i z opuchnietymi oczami :D hehehe
ale ponoc kocia siersc jest silniejszym alergenem niz psia. u nas naszczescie jest spokoj :)
Kocham Mojego Tomcia i Naszego Kazika :*

Zgłoś nadużycie #62 24 maja 2013, 10:19

Sadakot Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Maj, 2013 Posty: 131 Podziękowania: 7
Wydaje mi się, że jak ciężarna Mama nie ma alergii to dziecko też nie będzie, a przynajmniej nie powinno mieć. Ja się ciągle "tarzam" w kocim futrze, bo nie potrafię przestać obcałowywać mojej kotki. Jest mięciutka i ma pachnące futerko. Co ciekawe, odkąd jestem cały czas w domu nawet kocur męża przestał mnie podgryzać, jak go głaszczę.
Gdyby koty były agresywne dla dziecka, to najpierw starałabym się je tego oduczyć. Potem najwyżej izolować, a jak by nic nie pomogło musiałabym je odesłać, ale to ostateczność i sądzę, że nie będzie takiej potrzeby.
Nauczyłam koty, że szczury to nie jedzenie, to nauczę, że dziecko to nowy członek rodziny :)

Zgłoś nadużycie #63 24 maja 2013, 10:26

Celina Fajna mama
Rejestracja: Lip, 2012 Posty: 4148 Podziękowania: 341
Sadakot! Grunt to pozytywne nastawienie rodzica i chec pracy nad zwierzakami :) Bedzie dobrze!
I ja w ciazy mialam staly kontakt z kotem/psem. Teraz tez zwierzaki asystuja, kiedy karmie (wylacznie butelka) czy przewijam. Psu zdarza sie liznac synka po nodze czy po glowie. Mamy ratlerka, wiec raczej glowy mu nie odgryzie ;) I teraz nie latam co chwila rak myc. Wychodze z zalozenia, ze nasze i zwierzecie zarazki zyja tu sobie w pelnej symbiozie, wiec nie ma co przesadzac. Poza tym nie wychowuje synka sterylnie i jalowo. Zwierzeca siersc, a co za tym idzie bakterie i tak sa wszedzie.

Zgłoś nadużycie #64 24 maja 2013, 10:29

Sadakot Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Maj, 2013 Posty: 131 Podziękowania: 7
Z sierścią się zgodzę. Kociego futra u mnie mnogość. Jak się pojawi bobas, to czeka mnie codzienne odkurzanie, bo teraz to odkurzam co kilka dni.

Zgłoś nadużycie #65 24 maja 2013, 10:31

Konto usunięte
Sadakot masz racje - oddanie kota czy innego zwierza - ostatecznosc. zgadzam sie w 100%.
w sumie w tej chwili przebywamy z Doroslym osobno nie inaczej tylko przez zwierzaki. budowe mamy niewykonczona, Kazz sie splodzil przed planami :P i bach nie bylo gdzie sie RAZEM podziac. wiec ja i Mlody u moich rodzicow siedzimy.... aleee Dorosly mieszka na budowie. a dlaczego? bo My mamy psa, a moi rodzice koty :) nasz pies kotow nie polubi bo ma juz 11 lat, koty nie polubia psa, bo jeden ma lat 16 a drugi z 10 :)
i ani nikt kotow ani nikt psa nie skrzywdzi :) a pies sam zostawac na dlugo tez nie moze bo ... juz stary i nie nauczony :)
heh my rozumiemy, ze sytuacja jest jaka jest, ale zwierzaki mialyby gorzej :)

z alergiami bywa przeroznie. i mnie w rodzinie nikt nie mial alergi na mleko, u mojego faceta tez a tu BACH, Kazik - alergia najsilniejsza jaka mogla byc :)
mysle ze z alergiami na siersci tez moze bywac roznie, ale tak mi sie wydaje ze jak dziecko od 'malego' ma kontakt ze zwierzem to jakos te ryzyko jest mniejsze? no i jak mamy tez maja. ale kto to wie... :)

haha jak ja mialam szczura, byl na tyle bojowy ze koty do niego nawet nie podchodzily :P hehehe :D ale jak mialam kiedys myszki to .... raz sobie kot otworzyl ich mieszkanko i wyjal jedna i.... bawil sie nia. nic jej nie robil, ale tak ja przyniosl na lozko i sie nia... bawil. no szok :)
do tej pory nikt nie wie jak on to zrobil :)
Kocham Mojego Tomcia i Naszego Kazika :*

Zgłoś nadużycie #66 24 maja 2013, 10:35

Celina Fajna mama
Rejestracja: Lip, 2012 Posty: 4148 Podziękowania: 341

Sadakot napisał(a)

Z sierścią się zgodzę. Kociego futra u mnie mnogość. Jak się pojawi bobas, to czeka mnie codzienne odkurzanie, bo teraz to odkurzam co kilka dni.


Ja przed ciaza odkurzalam co drugi dzien, bo siersci wszedzie pelno :) Teraz troche nie mam na to czasu, wiec odkurzam co trzeci :)

Zgłoś nadużycie #67 24 maja 2013, 10:40

Sadakot Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Maj, 2013 Posty: 131 Podziękowania: 7
Sądzę, że kot uważał szczurka czy myszkę za domownika i dlatego. Ja zawsze jak karmiłam szczurki jakimś przysmakiem to i kotu dawałam, bo siedział przy klatce zazdrosny. Póki szczurki nie padły to kot żył o serze i chlebku, bo był o szczurki zazdrosny ;) Z drugiej strony szczury podkradały suchą karmę kota.
A szczury to miałam 4. Jeden ganiał za kotem aż się kurzyło, drugi się z nim bawił, trzeci był odważny jak ja byłam w pobliżu, a czwarty był wiecznie chory i nawet z kletki nie wyłaził. Jak mąż przyniósł drugiego kota z podwórka (brudnego, mokrego i tak zagłodzonego, że żal było patrzeć), to przestałam szczury otwierać, bo się trochę bałam. Ale potem i drugi się nauczył, że szczurki to nie jedzenie :)

Zgłoś nadużycie #68 24 maja 2013, 12:13

Rudzik Początkująca
Rejestracja: Sty, 2013 Posty: 47 Podziękowania: 5
ja najpierw mialam dziecko pozniej kota. ale nigdy zadne akty agresji ze strony kota nie nastapily mimo wielu wielu nieprzyjemnych historii w wykonaniu Julii :) tak samo jak moj szczur zostal zpacyfikowany jednyne zwierze w moim domu ktore stawia opór to 13letnia suka. Ja niestety musze izolowac od dziecka wszelkimi mozliwymi sposobami


Zgłoś nadużycie #69 24 maja 2013, 15:42

aga000 Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 138 Podziękowania: 9

srubka napisał(a)

Dziewczyny, popieram Was obie w całej rozciągłości. U mnie wszystkie rzeczy, które są przygotowane dla Małej oba koty obwąchały, łóżeczko stoi i sobie włażą pod nie. Kot wskoczył i do łóżeczka i do wózka, ale stwierdził, że mu chyba nie pasuje ;)
Za żadne skarby kotów nie oddam, są kochane mruczki i uważam, że lepiej jak dziecko "od nowości" ma kontakt ze zwierzakiem. Poza tym, uczyć życia z nowym członkiem rodziny to się będą w domu wszyscy - i my jako rodzice i koty; ale jestem dobrej myśli.
A i pytanko - co byście zrobiły w sytuacji jak się okaże że Wasze dziecko ma uczulenie na zwierzaka, którego macie w domu?
I pytanko drugie - czy dobrze myślę, że warto oswajać koty z zapachem dziecka przed jego przyjazdem do domu? mam na myśli to, że tatuś czy ktoś z rodziny zabierze ze szpitala noszone ubranko dziecka i da kotom do zapoznania się.


...co do alergii na koty to właśnie obecność kota w domu w czasie ciąży zmniejsza ryzyko wystąpienia alergii, jak byłam w ciąży to zazwyczaj kotka wylegiwała się na moim brzucholu ...ja jestem alergiczką ale nie na koty :) i moja mała jak na razie na zwierzaki alergii nie ma :) a jak by miała to : może powiecie ,że jestem wredną matką ale kot dalej by został bo według tego co ostatnio czytałam to właśnie obecność kota by działałaby jako odczulanie...
co do zapachu dzieciaka i ciuszkach ze szpitala myślałam o tym ale tak jakoś obyło się bez tego...
...a mój pies chodzi za małą wszędzie i ją bacznie obserwuje ...

Zgłoś nadużycie #70 9 maja 2016, 10:06

dariena Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Maj, 2015 Posty: 145 Podziękowania: 0
Przy temacie kotów warto zauważyć, że Biedronka posiada bardzo ciekawy asortyment.
Ten żwirek sylikonowy- http://www.biedronka.pl/index.php/pl/product,id,18359,name,zwirek-dla-kota-silik... jest bardziej wydajny, a w cenie ok 15 zł to się na prawdę opłaca.
Polecam jeśli posiadacie kotka :)