U mnie również zawsze dom pełen zwierząt- kot i pies obowiązkowo, do tego jak byłam malutka kaczki, kury, króliki

Później, już w podstawówce doszły jeszcze chomiczki i świnki morskie- ogółem zawsze musiałam mieć jakiegoś zwierzaka
Za kotami nie przepadałam, dopóki nie "dostałam"(śmieszna historia, trochę dłuższa) swojego aktualnego, który bardziej psa przypomina w zachowaniu

I na szczęście agresja to ostatnia rzecz, jaką mogłabym o nim powiedzieć, bo nawet w zabawie próbuje być delikatny
I uważam, że wbrew pozorom rozsądny kot potrafi zrobić o wiele więcej dobrego, niż złego. A że podrapie? Czasem nie zaszkodzi

Wszystkie dzieci mojej siostry przez to przeszły, jak jeszcze mieszkaliśmy razem. Miały mówione, że kota nie wolno ciągnąć, szarpać czy bić, bo go to boli. I każde nic sobie z tego nie robiło, więc po kolei dostawały od kota łapą- od tej pory jest pełen szacunek do wszelkich zwierząt

Jak byłam u nich dwa lata temu to byłam świadkiem sytuacji, gdy Julcia(3 lata) tłumaczyła Lili(1,5roku), że zwierzątek nie wolno bić, bo to je boli