Wczoraj kupiłam stempelki, bo jeszcze ich nie mieliśmy. Znalazłam w Empiku za naprawdę fajną cenę. Kosztowły 12 zł (bez kilku groszy). Jest ich 15 sztuk- zwierzeta oraz tusz. Były też cyferki, kóre kupie następnym razem - na przyszłośc mozńa urzmaicać naukę liczneia np. Były również kolorowe tusze do pieczątek po 9 lub 14 zł. Mała super się bawiła a największa frajda gdy zaczeła pieczątkować siebie. Zmywa się nienajgorzej.
Bawiłysmy się wczoraj ciastoliną. Min., robiłam 2 kuleczki z koloru zółty, czerwony, zielony i niebieski. I miała je sortowac. Wcześniej też sie tak bawyłysmy ale kartonem pomalowanym farbami i malymi kartonikami w kolorach. Zauważyłam wtedy i potwierdziłam wczoraj, że myli kolor zółty z zielonym. Czy powinnam się martwić czy dalej jedynie obserwować - bo poprostu jest za wcześnie?
A z kulek ponabijałysmy szaszłyki na patyczek i Lola tak ćwiczyła wczoraj