Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Dysleksja u dzieci w wieku szkolnym

Zgłoś nadużycie #31 15 czerwca 2011, 10:34

mamaela Supermama mamaela awatar
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 6725 Podziękowania: 479

Lolimaa napisał(a)

Robimy praktycznie wszystko o czym piszesz. Bardzo lubimy wszelkie plastyczne zabawy. Mała z ogromnym zapałem brudzi się farbami. Lubi malować w kaszce -wysypujemy ją na blaszkę i malujemy paluszkami. Czepriemy mnóstwo cieawych pomysłów z blogów kreatywnych mam.  Pieczemy ciasteczka. Naj mniej chętnie Lola rysuje. ALe nie poddajemy się i ryzujemy róznym kredkami, mazakami, długoisami ( tu świetnie idzie jej po własnym ciele) :)


No widzisz, nawet jak się nie ma wiedzy teoretycznej, to mądrzy rodzice intuicyjnie robią z dzieckiem to co najlepsze i najbardziej rozwijające :) Czasem wystarczy chcieć i poszukiwać inspiracji dla zabaw z dzieciakiem w każdym wieku :) Twoja córcia ma fajnych rodziców. A, że maluje siebie to super, poznaje ciało i przy okazji ćwiczy waszą cierpliwość :) A ja wyznaję przewrotną zasadę "brudne dziecko to szczęśliwe dziecko"  :)
Ela - mama 16 letniego syna i pięknej Paulinki, zwanej Pyśką ur. 02.10.2011 :)




Zgłoś nadużycie #32 15 czerwca 2011, 11:14

Lolimaa Gotowa na wszystko Lolimaa awatar
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 2030 Podziękowania: 20
Elu dziękuję za komplement- bardzo mi miło :)
Brudne zabawy przenosimy do kuchni. Dla mnie nie stanowi problemu. Choć musiałam się tego nauczyć. Pierwsza przygoda z farbami była trudna. Chocdziłam ze ściereczką i ścierałam a dziecko płakało. I...usiadłam z myślą co ja głupia robię. Dąłam dziecku farbę to będzie brudne logiczne- jak się pobawi to posprzątam!!! A teraz siedź kobieto i wyluzuj - baw się z dzieckiem! Skończyłyśmy zabawę mała pod prysznic ubrania do pralki i ściera so starcia stolika i podłogi.
Teraz już nic mi nie preszkadza. Lubię patrzeć kiedy widze jej radość. óźniej uczymy się innej ważnej rzeczy- sprzątania. Córa dostaje ściereczkę i pomaga.
Moja mam czasem nie moze patrzec co my wyprawiamy.
Teraz moje dziecko bawi się ciastoliną-wbija w nią wykałaczki i wyjada cukier z cukiernicy...za chwilkę będe miała odkurzanie ;)

Zgłoś nadużycie #33 16 czerwca 2011, 11:30

Lolimaa Gotowa na wszystko Lolimaa awatar
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 2030 Podziękowania: 20
Wczoraj kupiłam stempelki, bo jeszcze ich nie mieliśmy. Znalazłam w Empiku za naprawdę fajną cenę. Kosztowły 12 zł (bez kilku groszy). Jest ich 15 sztuk- zwierzeta oraz tusz. Były też cyferki, kóre kupie następnym razem - na przyszłośc mozńa urzmaicać naukę liczneia np. Były również kolorowe tusze do pieczątek po 9 lub 14 zł. Mała super się bawiła a największa frajda gdy zaczeła pieczątkować siebie. Zmywa się nienajgorzej.
Bawiłysmy się wczoraj ciastoliną. Min., robiłam 2 kuleczki z koloru zółty, czerwony, zielony i niebieski. I miała je sortowac. Wcześniej też sie tak bawyłysmy ale kartonem pomalowanym farbami i malymi kartonikami w kolorach. Zauważyłam wtedy i potwierdziłam wczoraj, że myli kolor zółty z zielonym. Czy powinnam się martwić czy dalej jedynie obserwować - bo poprostu jest za wcześnie?
A z kulek ponabijałysmy szaszłyki na patyczek  i Lola tak ćwiczyła wczoraj :)

Zgłoś nadużycie #34 16 czerwca 2011, 12:00

mamaela Supermama mamaela awatar
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 6725 Podziękowania: 479

Lolimaa napisał(a)

Wczoraj kupiłam stempelki, bo jeszcze ich nie mieliśmy. Znalazłam w Empiku za naprawdę fajną cenę. Kosztowły 12 zł (bez kilku groszy). Jest ich 15 sztuk- zwierzeta oraz tusz. Były też cyferki, kóre kupie następnym razem - na przyszłośc mozńa urzmaicać naukę liczneia np. Były również kolorowe tusze do pieczątek po 9 lub 14 zł. Mała super się bawiła a największa frajda gdy zaczeła pieczątkować siebie. Zmywa się nienajgorzej.
Bawiłysmy się wczoraj ciastoliną. Min., robiłam 2 kuleczki z koloru zółty, czerwony, zielony i niebieski. I miała je sortowac. Wcześniej też sie tak bawyłysmy ale kartonem pomalowanym farbami i malymi kartonikami w kolorach. Zauważyłam wtedy i potwierdziłam wczoraj, że myli kolor zółty z zielonym. Czy powinnam się martwić czy dalej jedynie obserwować - bo poprostu jest za wcześnie?
A z kulek ponabijałysmy szaszłyki na patyczek  i Lola tak ćwiczyła wczoraj :)


Spokojnie -rozróżnianie kolorów to już "wyższa szkoła jazdy". Okuliści twierdzą, że umiejętność prawidłowego rozróżniania kolorów powinno się wykształcić ok 4 r.ż. Po tym okresie robi się dopiero ew. badania pod kątem daltonizmu. Jeśli myli tylko te kolory, to może jej ciężko nauczyć się ich nazw i ich zapamiętać. czasem warto zamiast nazwy koloru mówić np.pokaż kredkę w kolorze słońca (zamiast żółty) lub w kolorze trawki (zamiast zielony).  Albo dawać kilka różnych przedmiotów w tych samych kolorach i prosić by je pogrupowała (żółte guziki, kółeczka z papieru, kulki z modeliny, klamerki do bielizny).
Ela - mama 16 letniego syna i pięknej Paulinki, zwanej Pyśką ur. 02.10.2011 :)




Zgłoś nadużycie #35 16 czerwca 2011, 16:51

editwil Fajna mama editwil awatar
Rejestracja: Maj, 2011 Posty: 5867 Podziękowania: 316
heh a ja się zastanawiałam czy dobrze robię ucząc właśnie "w kolorze słońca" itd... troszkę to ogłupiające, ale od 2,5 rocznego dziecka cięko wymagać aby znało, a w ten sposób nawet ładnie to idzie :) Potem nauczy się kolorów.
Loli to widzę że podejście mamy podobne :) Niech się dzieciak bawi, potem do pralki (łącznie z dzieciakiem) i posprzątane :P
Jak Cię już znienawidzą, to niech chociaż się boją Ci o tym powiedzieć ;)

Zgłoś nadużycie #36 16 czerwca 2011, 17:13

Lolimaa Gotowa na wszystko Lolimaa awatar
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 2030 Podziękowania: 20

editwil napisał(a)

heh a ja się zastanawiałam czy dobrze robię ucząc właśnie "w kolorze słońca" itd... troszkę to ogłupiające, ale od 2,5 rocznego dziecka cięko wymagać aby znało, a w ten sposób nawet ładnie to idzie :) Potem nauczy się kolorów.
Loli to widzę że podejście mamy podobne :) Niech się dzieciak bawi, potem do pralki (łącznie z dzieciakiem) i posprzątane :P


Dokłądnie tak. To przecież są uroki dzieciństwa. A ubrań nie żal jak i tak na lumpie kupione ;)

Zgłoś nadużycie #37 12 lipca 2011, 21:05

editwil Fajna mama editwil awatar
Rejestracja: Maj, 2011 Posty: 5867 Podziękowania: 316
Nie będę zakładać nowego wątku, zapytam tu:
Zauważyłam, że moja córcia coraz więcej mów lowelek, tlaktol... zamiast r wstawia l... Minie to? Chyba tak, Kubie chyba minęło? Ale kiedy i jak to ewentualnie ćwiczyć?
Jak Cię już znienawidzą, to niech chociaż się boją Ci o tym powiedzieć ;)

Zgłoś nadużycie #38 12 lipca 2011, 23:05

mamaela Supermama mamaela awatar
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 6725 Podziękowania: 479

editwil napisał(a)

Nie będę zakładać nowego wątku, zapytam tu:
Zauważyłam, że moja córcia coraz więcej mów lowelek, tlaktol... zamiast r wstawia l... Minie to? Chyba tak, Kubie chyba minęło? Ale kiedy i jak to ewentualnie ćwiczyć?


Ona ma chyba z tego o wiem mniej niż 7 lat prawda? Do mniej więcej 6 r.ż kształtuje się wymowa "r". To najtrudniejsza głoska. Jak nie minie do zerówki to warto przejść się do logopedy i podpytać- on zrobi proste badania mowy i stwierdzi czy to poważniejszy problem. Póki co warto bawić się z dzieckiem ćwiczeniami "buzi i języka"- dmuchanie balonika, baniek, trąbienie w trabkę. Ćwiczenia buzi - robienie dziubka, uśmiechy, wykrzywianie ust itd- wszystko by ćwiczyć usta. Mój syn na wymowę "r", bo też nie mówił długo uwielbiał ćwiczenia polegające na ciągłym powtarzaniu kilkanaście nawet razy zwrotu "ta tąba" i zachęcenie by dziecko w końcu powiedziało "ta trąba". naprawdę to jakoś tam automatycznie po kilku powtórzeniach z ta tąby robiła się ta trąba :)
Ela - mama 16 letniego syna i pięknej Paulinki, zwanej Pyśką ur. 02.10.2011 :)




Zgłoś nadużycie #39 13 lipca 2011, 10:00

editwil Fajna mama editwil awatar
Rejestracja: Maj, 2011 Posty: 5867 Podziękowania: 316
Dzięki Ela :) No ma 2,5 :) hehe wiem, przewrażliwiona chyba jestem, ale ostatnio mnie to bardzo po uszach bije :P A ogólnie mała mówi bardzo ładnie i całymi zdaniami :)
No tak ćwiczenia buzi to nawet łącznie z oblizywaniem talerza :D
Jak Cię już znienawidzą, to niech chociaż się boją Ci o tym powiedzieć ;)

Zgłoś nadużycie #40 13 lipca 2011, 13:09

mamaela Supermama mamaela awatar
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 6725 Podziękowania: 479

editwil napisał(a)

Dzięki Ela :) No ma 2,5 :) hehe wiem, przewrażliwiona chyba jestem, ale ostatnio mnie to bardzo po uszach bije :P A ogólnie mała mówi bardzo ładnie i całymi zdaniami :)
No tak ćwiczenia buzi to nawet łącznie z oblizywaniem talerza :D


No dokładnie, najlepiej wylizywanie miseczki po budyniu, kisielku ale też fajne ćwiczenie, choć śmieszne to siorbanie :) Ja jeszcze paciałam np. brodę lub policzek Adama nutellą i on to wylizywał językiem,ale mieliśmy ubaw wtedy :)
Ela - mama 16 letniego syna i pięknej Paulinki, zwanej Pyśką ur. 02.10.2011 :)




Zgłoś nadużycie #41 16 lipca 2011, 13:43

Lolimaa Gotowa na wszystko Lolimaa awatar
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 2030 Podziękowania: 20
Elu ale super, ze my Cię tu mamy! Nasz prywatny fachowiec :) nie trzeba się stresować i oczekiwać na wizytę - dzieki za rozwieanie naszych wątpliwości i mnóstwo praktycznych rad! :D

Zgłoś nadużycie #42 16 lipca 2011, 18:47

mamaela Supermama mamaela awatar
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 6725 Podziękowania: 479
A polecam się na przyszłość- jak będę potrafiła pomóc to z chęcią :)
Ela - mama 16 letniego syna i pięknej Paulinki, zwanej Pyśką ur. 02.10.2011 :)




Zgłoś nadużycie #43 6 października 2011, 16:30

andaluzja Świeżo upieczona awatar
Rejestracja: Paź, 2011 Posty: 1 Podziękowania: 0
A ja pragnę polecić dwie bardzo ciekawe książki Małgorzaty
Strzałkowskiej : Bajki krasnoludka Bajkodłubka i Bajki mamy Wrony. Zostały one
napisane specjalnie dla dzieci rozpoczynających 
naukę czytania i dla tych, które mają z nią problem, w tym zdiagnozowaną
dysleksję.  Są przepięknie wydane,
barwnie ilustrowane więc po prostu spodobają się dziecku. Teksty nie zawierają
polskich liter i dwuznaków, a wyrazy je zawierające zastąpiono obrazkami.  Korzystaliśmy z ich pomocy i okazały się
niezwykle przydatne.

Zgłoś nadużycie #44 6 października 2011, 18:50

editwil Fajna mama editwil awatar
Rejestracja: Maj, 2011 Posty: 5867 Podziękowania: 316
hm według mnie dziecko od małego powinno rozróżniać polskie litery, bo potem może mieć z tym problem. A zastępowanie liter (słów) obrazkami owszem można stosować byle nie za długo bo dziecko zgłupieje i nigdy nie nauczy się czytać
Jak Cię już znienawidzą, to niech chociaż się boją Ci o tym powiedzieć ;)