EwaK - ja wyszlam ze szpitala w 10tc i byłam leżąca do 14tc. Duphaston brałam najpierw 3x dziennie a potem 2xdziennie po 1 tabl.
Bylam mocno przestraszona więc tym samym zdyspyplinowana i na prawdę leżałam. A obok mnie laptop i stos książek
USG mam teraz praktycznie co miesiąc. Widać podobno bliznę na ścianie macicy świadczącą o tym, że odklejał się pęcherzyk ciążowy ;-( Więc w moim przypadku leżenie było absolutnie niezbędne. Wiem o czym mówisz, ja też czułam się totalnie rozmemłana przez to nic nie robienie (chodziać na laptopie do pracy działałam, ale brak aktywności fizycznej robi swoje....).
Jak minie pierwszy trymestr i będzie wszystko ok to na pewno lekarz pozwoli Ci na drobne aktywności

Ja już właściwie żyję normalnie. Oczywiście nie dźwigam, nie schylam się itp. Ale spacery jak najbardziej, nawet zamierzam się na gimnastykę dla ciężarówek zapisać. Ale to po najbliższym USG.
Co do tych witamin to zupełnie nie wiem. Ja przed ciążą i do końca II trym bralam Femibion 1. Przegadaj to z lekarzem.
Około 12tc robi się pierwsze badanie USG genetyczne. To Cię powinno uspokoić

Przed badaniem powiedz lekarzowi o plamienach - to go uczuli na dodatkowe obserwacje Twoich bebechów, nie tylko maleństwa.
Pozdrawiam cieplutko!