Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Dlaczego potrzebujemy wywalonych cycków?

Zgłoś nadużycie #111 6 czerwca 2013, 10:17

katixxxxx Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sie, 2012 Posty: 672 Podziękowania: 250
Witam. Ja karmię piersią mam 2 miesięczną córeczkę która tylko cycka toleruje. też krępowałam się karmić w miejscach publicznych ale gdy zaczęłam wychodzić na długie spacery i daleko do domku i mała domagała się jedzonka to nie było przeproś usiadłam na ławce zakryłam się pieluszką i poszło, teraz to już normalne i zauważyłam , że ludzie sami się odwracają bo się bardziej krępują czasami jakiś pan się uśmiechnie :)
ale z tym kościołem to przesada ja bym się nie odważyła.

Zgłoś nadużycie #112 1 grudnia 2013, 22:38

nanu Supermama
Rejestracja: Wrz, 2012 Posty: 6590 Podziękowania: 981

sacharoza napisał(a)

Nanu być może jeszcze będziesz miała sytuację, że dziecko będzie się domagać w miejscu publicznym i jestem pewna, że dasz mu jeść :)



Właśnie przypomniałam sobie o tym wątku i tej wypowiedzi :D

Po prawie 5 miesiącach karmienia mogę napisać, że NIGDY nie karmiłam małej piersią poza domem. Jeżeli było wiadome, że może zgłodnieć to brałam odciągnięte mleko lub rezerwową puszkę mieszanki.

Tak więc owszem, dałam jeść ale nie z cyca, a z butelki, więc nie musiałam się kryć po katach ;)




Zgłoś nadużycie #113 2 grudnia 2013, 7:28

ktee Fajna mama
Rejestracja: Lut, 2013 Posty: 2061 Podziękowania: 215
Też odświeżam temat i powiem, że ja również myślałam, że nigdy nie będę karmiła piersią w miejscu publicznym. Zawsze byłam zabezpieczona oddciągniętym mliekiem w butelce. Niestety czasem sytuacja Nas zmusza do niektórych rzeczy.
Byłam w parku, mała płakała nie chciała jeść z butelki, nie chciała do wózka, na rękach również było jej źle. - Czasem dziecko po prostu potrzebuje przytulić się do matki. - Siadłam na ławce, przykryłam się tetrą i stało się... Czułam się kiepsko, ale ludzie nie zwracali na mnie uwagi. Karmię do tej pory i jeszcze będę karmiła ze 2-3 miesiące i teraz... nie widzę już problemu. Nigdy nie mów nigdy.
Również nigdy nie obrzydzał mnie obrazek matki karmiącej dziecko w miejscu publicznym.To jest zbyt naturalne by to szykanować. Całe szczęście wszelkie restauracje i centra handlowe itd. itp. zaczynają zwracać na to uwagę i stwarzają warunki na to, by móc nakarmić piersią.
"All children touch the sun, burn fingers one by one!"