Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Dieta karmiącej mamy

Zgłoś nadużycie #131 28 stycznia 2012, 13:29

Syska Gotowa na wszystko Syska awatar
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 817 Podziękowania: 53
Oj to jest temat ktory juz mnie boli a jeszcze nie urodzilam :D Uwielbiam przyprawy :) Nie wiem jak sobie dam rade po urodzeniu jesli chodzi o kuchnie. Nie chce zeby dziedziatko mialo jakies kolki czy uczulenia ale stwierdzilam ze bede jesc wszystko na co mam ochote tylko z umiarem. Jak bede miec ochote na schaba to nie bede patrzec jak moj slubny go zajada i plakac :D po prostu zjem na smaka malutki kawaleczek :) Chocia gryzek :D Ja jestem łakomczch wiec nie potrafie sobie odmowic tego na co mam ochote :/


Zgłoś nadużycie #132 28 stycznia 2012, 13:36

silvia Gotowa na wszystko silvia awatar
Rejestracja: Lis, 2011 Posty: 1332 Podziękowania: 192
Moja położna powiedziała żeby jeść wszystko byle z umiarem i ja na początku jak karmiałam to zjadłam i schabowego ale jednego malutkiego na początek i obserwowałam małego, potem i korniszonka spróbowałam ale nie tak żeby cały słoik wpierdzielić na raz tylko delikatnie po troszku i nie panikować bo jak tak się posłucha niektórych to wychodzi na to że trzeba jeść suchy chleb i zapijać wodą :D




Zgłoś nadużycie #133 28 stycznia 2012, 13:42

Syska Gotowa na wszystko Syska awatar
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 817 Podziękowania: 53

silvia napisał(a)

Moja położna powiedziała żeby jeść wszystko byle z umiarem i ja na początku jak karmiałam to zjadłam i schabowego ale jednego malutkiego na początek i obserwowałam małego, potem i korniszonka spróbowałam ale nie tak żeby cały słoik wpierdzielić na raz tylko delikatnie po troszku i nie panikować bo jak tak się posłucha niektórych to wychodzi na to że trzeba jeść suchy chleb i zapijać wodą :D


popieram. Chyba najlepsza metoda i najblizsza memu sercu :D


Zgłoś nadużycie #134 29 stycznia 2012, 14:27

mamaela Supermama mamaela awatar
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 6723 Podziękowania: 479
Dziewczyny ja jadłam normalnie, to co cała rodzina- były i przyprawy i surówka z kapusty kwaszonej :) wszystko tylko obserwowałam małą i zapijałam to herbatkami laktacyjnymi na wszelki wypadek :) od tygodnia nie jem nabiału bo mała miała wysypkę i śluzu dużo w kupce- kupki unormowały się ale wysypka jest, więc to nie od nabiału, więc od dziś powoli znów wracam do nabiału i będę obserwowała te kupki. Naprawdę nie ma co cudować na zapas z dietę, bo to dodatkowa robota i stres a tego i tak przy noworodku i niemowlaku jest dużo :) nie obżeramy się, jemy zdrowo i w miarę normalnie :)
Ela - mama 16 letniego syna i pięknej Paulinki, zwanej Pyśką ur. 02.10.2011 :)




Zgłoś nadużycie #135 29 stycznia 2012, 14:28

mamaela Supermama mamaela awatar
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 6723 Podziękowania: 479
[QUOTE=silvia;23638 nie panikować bo jak tak się posłucha niektórych to wychodzi na to że trzeba jeść suchy chleb i zapijać wodą :D [/QUOTE]

hehehe jak ma dziecko być mega alergikiem to i chleb je uczuli :) w końcu tyle w nim ulepszaczy :)
Ela - mama 16 letniego syna i pięknej Paulinki, zwanej Pyśką ur. 02.10.2011 :)




Zgłoś nadużycie #136 3 lutego 2012, 20:52

dora27 Supermama dora27 awatar
Rejestracja: Lip, 2011 Posty: 11089 Podziękowania: 517
dziewczynki teraz ja mam pytanie do Was, jem wszystko od poczatku ciąży na co mnie najdzie ochota, bardzo dużo smażonego, kapusta kiszona, orzechy, ogromne ilości czekolad, pomidory, pomarańcze, kiwi, cytrusy, no i się zastanawiam czy jak urodzę to mogę karmić normalnie piersią i jeść wszystko to co do tej pory w ciąży jadłam?bo chyba jak w ciąży dobrze znoszę niektore pokarmy i myślę że moja mała też bo jakoś nic mi się nie dzieje, jedynie po hamburgerach i frytkach rzygam okropnie, i niektórych sokach jak np malinowy też rzygam po nim, to myśle że na te pokarmy moja nie będzie uczulona? wiem że wszystko w praktyce sprawdzę ale czy to prawda że to jemy w ciąży ma też wpływ na niemowlę po porodzie? że pewne pożywienie już zostało we krwi?
dałaś mi siłe i wsparcie - kochamy Ciebie córeczko! :*

Zgłoś nadużycie #137 3 lutego 2012, 21:08

mamaela Supermama mamaela awatar
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 6723 Podziękowania: 479

dora27 napisał(a)

dziewczynki teraz ja mam pytanie do Was, jem wszystko od poczatku ciąży na co mnie najdzie ochota, bardzo dużo smażonego, kapusta kiszona, orzechy, ogromne ilości czekolad, pomidory, pomarańcze, kiwi, cytrusy, no i się zastanawiam czy jak urodzę to mogę karmić normalnie piersią i jeść wszystko to co do tej pory w ciąży jadłam?bo chyba jak w ciąży dobrze znoszę niektore pokarmy i myślę że moja mała też bo jakoś nic mi się nie dzieje, jedynie po hamburgerach i frytkach rzygam okropnie, i niektórych sokach jak np malinowy też rzygam po nim, to myśle że na te pokarmy moja nie będzie uczulona? wiem że wszystko w praktyce sprawdzę ale czy to prawda że to jemy w ciąży ma też wpływ na niemowlę po porodzie? że pewne pożywienie już zostało we krwi?



ponoć to co jemy w ciąży przenika do wód płodowych i nadaje im posmak
Natomiast co do jedzenia po porodzie- sama zobaczysz co możesz jeść i jak to wpływa na Twoje dziecko.
Zachcianki i to co odrzuca w ciązy raczej nijak się ma do czasu po porodzie. A dziecko niestety może być uczulone na przeróżne rzeczy, nie da się wyrokować jak to będzie. natomiast na pewno w czasie karmienia odpadają rzeczy wzdymające(w tym smażone) bo dziecko po prostu może mieć kolki i cierpieć. Czekolada i orzechy bardzo uczulają i szybko zobaczysz po ich jedzeniu czy dziecko nie dostaje uczulenia.
Ela - mama 16 letniego syna i pięknej Paulinki, zwanej Pyśką ur. 02.10.2011 :)




Zgłoś nadużycie #138 4 lutego 2012, 13:12

editwil Fajna mama editwil awatar
Rejestracja: Maj, 2011 Posty: 5867 Podziękowania: 316
ja myślę że talerz fasolki czy bigosu nie zaszkodzi, jednak więcej bym nie polecała jeść. Wszystko z rozsądkiem, w normalnych ilościach i będzie ok :) Sama karmiłam 15 miesięcy, nie stosowałam diety :P Więc wiem o czym piszę... No chyba że dziecko okaże się alergikiem czy coś to inna bajka :P
Jak Cię już znienawidzą, to niech chociaż się boją Ci o tym powiedzieć ;)

Zgłoś nadużycie #139 17 lutego 2012, 12:03

Tilia Zaprawiona w bojach Tilia awatar
Rejestracja: Gru, 2011 Posty: 252 Podziękowania: 32
ja na poczatku jadłam normalnie, z rozsadkiem (unikałam smażonych, wzdymajacych i surowych rzeczy), ale po 3 tygodniach mała dostała wysypki. Odstawiłam mleko i przetwory , potem ryby juz byłam bliska zrezygnowac z jedzenia drobiu, ale sie okazało ze to uczulenie na krem do buzi. Powoli wracam do nabiału, jem tez ryby i na razie ok. Teraz tez uwazam ze nie ma co przesadzac z dieta, jak ma byc alergikiem to i tak bedzie... jesc z umiarem i sprawdzac jak dziecko reaguje.


Zgłoś nadużycie #140 17 lutego 2012, 15:15

JustynaM Zaprawiona w bojach JustynaM awatar
Rejestracja: Lut, 2012 Posty: 133 Podziękowania: 13
Ja tylko przez pierwszy miesiąc stosowałam "łagodną" dietę, choć po powrocie ze szpitala nie odmówiłam sobie schabowego :D był taki pyszny :P Malutkiej nie zaszkodził więc od początku trochę smażonego było, to rybka to kotlecik z piersi. Jak skończyła 3 miesiące to zaczęłam jeść już fasolkę, to bigosiku trochę itp w ilościach umiarkowanych, obecnie jem wszystko cytrusy, smażone, wzdymające i całą resztę. Jedynie na co narzeka to cebula i groszek (ból brzuszka), więc tego staram się unikać.


Zgłoś nadużycie #141 9 marca 2012, 20:55

edyta.s Gotowa na wszystko edyta.s awatar
Rejestracja: Sie, 2011 Posty: 598 Podziękowania: 124
Ja po powrocie ze szpitala to jadłam głównie pierś na parze, zero przypraw i w ogle bardzo uważałam na to co jem - zero smażonych, ostrych, czekolady itp. po chyba 2 tygodniach postanowiłam zjeść ciastko z czekoladą, potem kotleta i tak zaczęłam już normalnie jeść. Myslę, ze takie odmawianie sobie wszystkiego co potencjalnie może zaszkodzić dziecku nie jest ani dore dla niego ani dla matki, która będzie chodzić wiecznie wkurzona (jak ja) - patrząc jak cała rodzinka zajada pyszności a ona nie może sobie pozwolić na nic co jadła do tej pory. wiadomo - wszystko z umiarem :D


Zgłoś nadużycie #142 10 marca 2012, 9:59

Syska Gotowa na wszystko Syska awatar
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 817 Podziękowania: 53
a ja byłam "mocna i twarda" jak bylamw ciazy jeszcze. Mowilam "bede jesc wszystko" i fakt po porodzie jeszcze w szpitalu jadlam lekkie sosy z ziemniaczkami , normalne zupy nawet ptysie. Ale kiedy maly dostal biegunki dieta. Tylko gotowane miesko z drobiu , sucharki i chleb z chuda szyneczka. W szpitalu mi mowili ze moge jesc normalne zupy byle nie zaprawiac ich smietana czy bez zasmazki. Miesko raczej gotowane i duszone (raz na jakis czas) ale prawda jest teraz taka ze sie boje zjesc cokolwiek innego niz biszkopty , chleb z szynka i rosolek na piersi z kurczaka z marchewka i ryzem. Wiem ze powinnam jesc urozmajcone potrawy ale chlewcia boje sie. Jeszcze mały od wczoraj ma straszne gazy (to chyba kolka) a przeciez nie jadlam nic wzdymajacego...