Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Dieta karmiącej mamy

Zgłoś nadużycie #191 29 stycznia 2012, 10:19

Konto usunięte

Dynamitka1 napisał(a)

ja jednak mysle ze troche za wczesnie w 5 tyg leciec na pierwsze zakupy, nie ze wzgledu na zabobony, ale na wieksze ryzyko poronienia w I trymestrze


to zalezy od człowiek aja jestem dobrej mysle i jakbym miała tak myslec a moze sie cos wydarzy to bym z domu nie wychodziła
2 tygodnie Nowego Życia

Zgłoś nadużycie #192 29 stycznia 2012, 12:04

M.1988 Supermama
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 8921 Podziękowania: 249
Ja chciałabym już cos od siebie kupić,ale nie widze póki co potrzeby bo nie wiem czy -róż czy niebieski haha
SORRY,przecie smoczki "zamówiłam" haha
.....cieszmy się z tego co nam los daje,nigdy nie jest przypadkowy...

Zgłoś nadużycie #193 29 stycznia 2012, 13:05

Konto usunięte
haha juz spakowane dwa ale i na dziewczynke i na chłopca kolor dobry haha jutro Ci wysle
2 tygodnie Nowego Życia

Zgłoś nadużycie #194 29 stycznia 2012, 14:27

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12327 Podziękowania: 1583
Dziewczyny ja jadłam normalnie, to co cała rodzina- były i przyprawy i surówka z kapusty kwaszonej :) wszystko tylko obserwowałam małą i zapijałam to herbatkami laktacyjnymi na wszelki wypadek :) od tygodnia nie jem nabiału bo mała miała wysypkę i śluzu dużo w kupce- kupki unormowały się ale wysypka jest, więc to nie od nabiału, więc od dziś powoli znów wracam do nabiału i będę obserwowała te kupki. Naprawdę nie ma co cudować na zapas z dietę, bo to dodatkowa robota i stres a tego i tak przy noworodku i niemowlaku jest dużo :) nie obżeramy się, jemy zdrowo i w miarę normalnie :)


Zgłoś nadużycie #195 29 stycznia 2012, 14:28

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12327 Podziękowania: 1583
[QUOTE=silvia;23638 nie panikować bo jak tak się posłucha niektórych to wychodzi na to że trzeba jeść suchy chleb i zapijać wodą :D [/QUOTE]

hehehe jak ma dziecko być mega alergikiem to i chleb je uczuli :) w końcu tyle w nim ulepszaczy :)


Zgłoś nadużycie #196 29 stycznia 2012, 14:29

M.1988 Supermama
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 8921 Podziękowania: 249

tymgrab napisał(a)

haha juz spakowane dwa ale i na dziewczynke i na chłopca kolor dobry haha jutro Ci wysle




no :) to superrr :)
.....cieszmy się z tego co nam los daje,nigdy nie jest przypadkowy...

Zgłoś nadużycie #197 3 lutego 2012, 20:52

dora27 Supermama
Rejestracja: Lip, 2011 Posty: 21599 Podziękowania: 3900
dziewczynki teraz ja mam pytanie do Was, jem wszystko od poczatku ciąży na co mnie najdzie ochota, bardzo dużo smażonego, kapusta kiszona, orzechy, ogromne ilości czekolad, pomidory, pomarańcze, kiwi, cytrusy, no i się zastanawiam czy jak urodzę to mogę karmić normalnie piersią i jeść wszystko to co do tej pory w ciąży jadłam?bo chyba jak w ciąży dobrze znoszę niektore pokarmy i myślę że moja mała też bo jakoś nic mi się nie dzieje, jedynie po hamburgerach i frytkach rzygam okropnie, i niektórych sokach jak np malinowy też rzygam po nim, to myśle że na te pokarmy moja nie będzie uczulona? wiem że wszystko w praktyce sprawdzę ale czy to prawda że to jemy w ciąży ma też wpływ na niemowlę po porodzie? że pewne pożywienie już zostało we krwi?




Zgłoś nadużycie #198 3 lutego 2012, 21:08

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12327 Podziękowania: 1583

dora27 napisał(a)

dziewczynki teraz ja mam pytanie do Was, jem wszystko od poczatku ciąży na co mnie najdzie ochota, bardzo dużo smażonego, kapusta kiszona, orzechy, ogromne ilości czekolad, pomidory, pomarańcze, kiwi, cytrusy, no i się zastanawiam czy jak urodzę to mogę karmić normalnie piersią i jeść wszystko to co do tej pory w ciąży jadłam?bo chyba jak w ciąży dobrze znoszę niektore pokarmy i myślę że moja mała też bo jakoś nic mi się nie dzieje, jedynie po hamburgerach i frytkach rzygam okropnie, i niektórych sokach jak np malinowy też rzygam po nim, to myśle że na te pokarmy moja nie będzie uczulona? wiem że wszystko w praktyce sprawdzę ale czy to prawda że to jemy w ciąży ma też wpływ na niemowlę po porodzie? że pewne pożywienie już zostało we krwi?



ponoć to co jemy w ciąży przenika do wód płodowych i nadaje im posmak
Natomiast co do jedzenia po porodzie- sama zobaczysz co możesz jeść i jak to wpływa na Twoje dziecko.
Zachcianki i to co odrzuca w ciązy raczej nijak się ma do czasu po porodzie. A dziecko niestety może być uczulone na przeróżne rzeczy, nie da się wyrokować jak to będzie. natomiast na pewno w czasie karmienia odpadają rzeczy wzdymające(w tym smażone) bo dziecko po prostu może mieć kolki i cierpieć. Czekolada i orzechy bardzo uczulają i szybko zobaczysz po ich jedzeniu czy dziecko nie dostaje uczulenia.


Zgłoś nadużycie #199 17 lutego 2012, 12:03

Tilia Fajna mama
Rejestracja: Gru, 2011 Posty: 1842 Podziękowania: 573
ja na poczatku jadłam normalnie, z rozsadkiem (unikałam smażonych, wzdymajacych i surowych rzeczy), ale po 3 tygodniach mała dostała wysypki. Odstawiłam mleko i przetwory , potem ryby juz byłam bliska zrezygnowac z jedzenia drobiu, ale sie okazało ze to uczulenie na krem do buzi. Powoli wracam do nabiału, jem tez ryby i na razie ok. Teraz tez uwazam ze nie ma co przesadzac z dieta, jak ma byc alergikiem to i tak bedzie... jesc z umiarem i sprawdzac jak dziecko reaguje.


Zgłoś nadużycie #200 17 lutego 2012, 15:15

JustynaM Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Lut, 2012 Posty: 157 Podziękowania: 16
Ja tylko przez pierwszy miesiąc stosowałam "łagodną" dietę, choć po powrocie ze szpitala nie odmówiłam sobie schabowego :D był taki pyszny :P Malutkiej nie zaszkodził więc od początku trochę smażonego było, to rybka to kotlecik z piersi. Jak skończyła 3 miesiące to zaczęłam jeść już fasolkę, to bigosiku trochę itp w ilościach umiarkowanych, obecnie jem wszystko cytrusy, smażone, wzdymające i całą resztę. Jedynie na co narzeka to cebula i groszek (ból brzuszka), więc tego staram się unikać.


Zgłoś nadużycie #201 9 marca 2012, 20:55

edyta.s Fajna mama
Rejestracja: Sie, 2011 Posty: 3628 Podziękowania: 600
Ja po powrocie ze szpitala to jadłam głównie pierś na parze, zero przypraw i w ogle bardzo uważałam na to co jem - zero smażonych, ostrych, czekolady itp. po chyba 2 tygodniach postanowiłam zjeść ciastko z czekoladą, potem kotleta i tak zaczęłam już normalnie jeść. Myslę, ze takie odmawianie sobie wszystkiego co potencjalnie może zaszkodzić dziecku nie jest ani dore dla niego ani dla matki, która będzie chodzić wiecznie wkurzona (jak ja) - patrząc jak cała rodzinka zajada pyszności a ona nie może sobie pozwolić na nic co jadła do tej pory. wiadomo - wszystko z umiarem :D


Zgłoś nadużycie #202 10 marca 2012, 9:59

Syska Supermama
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 8227 Podziękowania: 1312
a ja byłam "mocna i twarda" jak bylamw ciazy jeszcze. Mowilam "bede jesc wszystko" i fakt po porodzie jeszcze w szpitalu jadlam lekkie sosy z ziemniaczkami , normalne zupy nawet ptysie. Ale kiedy maly dostal biegunki dieta. Tylko gotowane miesko z drobiu , sucharki i chleb z chuda szyneczka. W szpitalu mi mowili ze moge jesc normalne zupy byle nie zaprawiac ich smietana czy bez zasmazki. Miesko raczej gotowane i duszone (raz na jakis czas) ale prawda jest teraz taka ze sie boje zjesc cokolwiek innego niz biszkopty , chleb z szynka i rosolek na piersi z kurczaka z marchewka i ryzem. Wiem ze powinnam jesc urozmajcone potrawy ale chlewcia boje sie. Jeszcze mały od wczoraj ma straszne gazy (to chyba kolka) a przeciez nie jadlam nic wzdymajacego...
 
 "Być może dla świata jesteś tylko człowiekiem , ale dla niektórych ludzi jesteś całym światem"






Zgłoś nadużycie #203 25 czerwca 2012, 18:53

credible Supermama
Rejestracja: Kwi, 2012 Posty: 10075 Podziękowania: 1784
Powracając do tematu mam takie pytanie - wszyscy mówią, że podczas karmienia piersią trzeba zrezygnować z wielu pokarmów, żeby dziecko nie miało kolek, problemów z wypróżnianiem itd. Nawet moja mama mi mówiła, że tak jest i trzeba uważać na pewne produkty. Ale znalazłam w internecie ciekawe opinie na ten temat, i wydaje się, że od dość poważnych osób... Teraz to już jestem całkowicie głupia i już nie wiem kto ma racje. Co Wy na to?

http://www.mamazone.pl/tv/film,3787,karmienie-piersia-prawidlowe-odzywianie.aspx

http://www.mamazone.pl/tv/film,4659,dieta-karmiacej-i-dolegliwosci-dziecka.aspx

http://www.mamazone.pl/tv/film,4657,wplyw-jadlospisu-na-mleko-mamy.aspx



Zgłoś nadużycie #204 28 czerwca 2012, 18:19

Niespodziewanka Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 1231 Podziękowania: 387
No to ja przyznam, że nie do końca rozumiem wypowiedź z drugiego filmiku- bo skoro dieta mamy nie ma wpływu na dziecko, to dlaczego zaraz pani opowiada, kiedy pojawią się dolegliwości po zjedzeniu czegoś "szkodliwego". Jak dla mnie to się wzajemnie wyklucza.
http://fajnamama.pl/blog/niespodziewanka/





Zgłoś nadużycie #205 29 czerwca 2012, 7:04

Niespodziewanka Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 1231 Podziękowania: 387
Mi by zależało, żeby Wiktorka karmić piersią, tak samo, jak poprzednią dwójeczkę.

Pamiętam, że dieta była bardzo rygorystyczna, po pierwszym porodzie pielęgniarka mnie ochrzaniła, że mam Marsa, ale i sok jabłkowy! W domu jak była położna na patronażu, pytała, czy banany, które stały na stole, są dla mnie, bo nie wolno!

To było ponad 6 lat temu, ale przecież to nie jest aż taka zamierzchła przeszłość ;)

Dlatego z zaciekawieniem śledzę wszelkie nowości w kwestii diety karmiącej mamy i cieszę się, że wychodzi jednak na to, że nie trzeba aż tak przesadzać!

Choć plusem takiej diety był szybki spadek wagi :)
http://fajnamama.pl/blog/niespodziewanka/





Zgłoś nadużycie #206 30 czerwca 2012, 15:30

edyta.s Fajna mama
Rejestracja: Sie, 2011 Posty: 3628 Podziękowania: 600
haaahaaa - moja mama po porodzie ponad 26 lat temu na pierwszy obiad w "szpitalu" (to bardziej taki osrodek porodowy był :) dostała żeberka w kapuście :D dlatego jak ja urodziłam to się dziwiła ze jem pierś gotowaną itp. itd... :)


Zgłoś nadużycie #207 2 lipca 2012, 16:38

credible Supermama
Rejestracja: Kwi, 2012 Posty: 10075 Podziękowania: 1784
dziękuję za porady ;)



Zgłoś nadużycie #208 10 lipca 2012, 16:55

marrta Fajna mama
Rejestracja: Lut, 2012 Posty: 2063 Podziękowania: 595
Pierwsze dni z Maluszkiem w domu..brr..placz i zastanawianie sie o co chodzi? Hm..moze zjadlam cos nie tak? Sluchajcie..staralam sie eliminowac z diety to co rzeczywiscie wyczytalam czy uslyszalam ze jest szkodliwe i jadlam 5 rzeczy na zmiane..wchodzilam do sklepu i patrzylam na te pysznosci..a wciaz czulam glod..w koncu poszlam na wizyte do doradcy laktacyjnego i tam uslyszalam ze nie chodzi o to zeby eliminowac z diety ,,prawie wszystko" ale o to zeby jesc z umiarem i obserwowac jak sie Maluszek bedzie po jedzonku zachowywal co 3 dni nowy produkt...i tym sposobem jeszcze nie wszystko ale jem pomidory, ogorki, czekolade, nabial..skusilam sie nawet na smazona rybe ale ostroznie jak dlugo nie jadlyscie smazonego to moze zoladek sie troszke zbuntowac ;) Mama karmiąca nie musi w żaden sposób ograniczać diety jeśli dziecko czuje się dobrze. Dopiero gdy wystąpią jakieś objawy u dziecka (kolki, wysypka, brzydkie kupy), wtedy zastanawiamy się jaki produkt jest temu winien i eliminujemy go. Zatem można jeść banany, można surowe owoce i warzywa, można nabiał (choć osobiście nie polecam mleka w czystej postaci, raczej jogurty, sery). No i oczywiście kasze, makarony, pieczywo - najlepiej gruboziarniste, jak najbardziej wartościowe. Mięso gotowane, duszone, pieczone, od czasu do czasu smażone. Ryby i owoce morza. Dieta mamy karmiącej ma być smaczna i zdrowa - odsyłam do piramidy żywienia :)

Zgłoś nadużycie #209 10 lipca 2012, 17:00

marrta Fajna mama
Rejestracja: Lut, 2012 Posty: 2063 Podziękowania: 595
Aha mi pediatra polecila jeszcze kropelki zawierajace żywe kultury bakterii Lactobacillus rhamnosus GG wskazania do zastosowania: zwiększone ryzyko reakcji alergicznych, wspomaganie odporności, antybiotykoterapia, wzmożone ryzyko powstawania i rozwoju biegunek. Ja stosuje Dicoflor ale wiem ze dziewczyny podaja tez Biogaje..mysle ze zmniejsza to ryzyko nietolerancji pokarmowej przez Maluszki na to co zje Mama :)

Zgłoś nadużycie #210 10 lipca 2012, 23:37

credible Supermama
Rejestracja: Kwi, 2012 Posty: 10075 Podziękowania: 1784
dzięki! pocieszyłaś mnie nie co ;) już się bałam, że przez pół roku będę musiała jeść 5 produktów na zmianę :P :P