Rodziłam naturalnie z żelem Dianatal i nie do końca wiem co o nim sądzić. Wybrałam go ponieważ strasznie bałam się nacinania krocza (źle goją mi się wszystkie rany). Przy przyjęciu na porodówkę powiedziałam, że mam ten żel i chcę aby mi go zaaplikowano w trakcie akcji porodowej. Położna nie była zachwycona, że ma mi go aplikować ale to robiła. Urodziłam syna o wadze 4050 g i długości 60 cm, kroczę mi nacięto bo wody były zielone

. Rodziłam 10 godzin, bolało bardzo ale tego się spodziewałam. Nie sądzę żeby żel łagodził ból, ale żeby to stwierdzić stuprocentowo musiałabym urodzić drugie dziecko bez żelu i porównać stopień bólu. Po porodzie pani doktor, która mnie badała stwierdził, że nie mam żadnych wewnętrznych uszkodzeń co przy tak dużym dziecku rzadko się zdarza. Rany po nacięciu wygoiły się bardzo szybko a dyskomfort po porodzie minął po miesiącu a po 6 tygodniach uprawiałam już seks. Czy użyję żelu przy następnym porodzie? Nie wiem.