Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Depresja poporodowa

Zgłoś nadużycie #11 23 lutego 2011, 13:16

Mia Moderator
Rejestracja: Sty, 2011 Posty: 149 Podziękowania: 67
Łagodna postać depresji poporodowej dopada młode mamy najczęściej między
2 a 4 dniem po porodzie. Aby się z nią uporać, często wystarcza życzliwość i pomoc rodziny. Czasami jednak przygnebienie nie znika i o pomoc trzeba się zwrócić do specjalisty.
Porozmawiajmy o waszych doświadczeniach.

Zgłoś nadużycie #12 25 lutego 2011, 19:42

mikusiowa Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 1915 Podziękowania: 12
Mi na początku było ciężko, nowa sytuacja, nowe obowiazki nie wiadomo jak zabrac się za maleństwo :) ale ja mialam wsparcie w mężu i mojej mamie pomagali mi bardzo. Jak ja już nie dawałam rady mąż zawsze przejmował opiekę nad małym abym ja mogła przyjśc do siebie. oczywiście oprócz karmienia mąż robił wszystko. Trwało to bardzo krótko ja nie byłam u żadnego specjalisty doszłam do wprawy nad opieką nad synkiem i jest juz super :) ))
 

Zgłoś nadużycie #13 27 lutego 2011, 21:38

aagaaz Świeżo upieczona
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 34 Podziękowania: 0
Ja również miałam oparcie w męzu i mojej mamie. Kiedy nie dawałam rady z płaczącym dzieckiem , mąż brał go na ręce i uspokajał. Mama za każdym razem jest na moje zawołanie i bardzo mi pomaga. Kiedy jest mi ciężko , wiem , że do niej mogę się zwrócić o pomoc.
Tam, gdzie nie ma dzieci, brakuje nieba...

Zgłoś nadużycie #14 1 marca 2011, 14:16

mikusiowa Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 1915 Podziękowania: 12
Moja mama niestety jest daleko od nas ale mąż bardzo pomaga kiedy mi już brakuje sił.
 

Zgłoś nadużycie #15 14 maja 2011, 1:34

Lidiana Początkująca
Rejestracja: Maj, 2011 Posty: 95 Podziękowania: 4
oj, ja też to przeżyłam i dziękuje mojemu partnerowi i rodzinie, że mnie wspierali,
depresja dopadła mnie najpierw na drugi dzień po porodzie, bo podano mi dzidziusia do pokoju, a ja nawet nie byłam jeszcze pionizowana i załamałam się, że nie mogę się zając moim dzieckiem, kolejna sprawa to karmienie - słabo mi szło i strasznie to przeżyłam... no a potem... depresja dot. wyglądu :( eh - osobny dluuuugi temat

Zgłoś nadużycie #16 14 maja 2011, 6:31

agf Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 9915 Podziękowania: 726
Mam koleżankę, która miala prawie 2 miesiące depresję. I nie dość, że źle się ztym czuła to w sumie tak mało jeszcze o tym się mówi, że człowiek myśli, że to wstyd tak czuć. Mimo, ze chciała synka i miała synka, na dodatek za pierwszym razem poroniła, wiec wydawać by się mogło, że będzie najszcczęśliwasza na świecie, to 2 miesiące powtarzała swojemu meżowi i mamie, żeona go nie kocha, tylko się nimopiekuje. Wiem, ze strasznie to brzmi, ale to chyba kwestia zmian hormonalnych, na które niestety nie mamy do końca wpływu.





Zgłoś nadużycie #17 11 czerwca 2011, 15:58

kate1980 Zadomowiona
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 107 Podziękowania: 1
ja przyznaję, że tez miałam depresję. nawet nie wiedziałam, że takie coś istnieje. dzięki pomocy interneru szybko znalazłam jak z tego wyjść. przede wszystkim pomógł mi mąż bez niego nie wyobrażam sobie dalszego funkcjonowania.

Zgłoś nadużycie #18 11 czerwca 2011, 21:28

Konto usunięte
a ja Wam powiem że szczerze się tego boje... a jak będzie mi ciężko... i nie otrzymam takiego wsparcia jakiego będę potrzebować? już teraz nie mogę na siebie w lustrze patrzeć, co będzie po porodzie? boje się tych rzeczy no :) ale mam nadzieję że podołam...
Kocham Mojego Tomcia i Naszego Kazika :*

Zgłoś nadużycie #19 13 czerwca 2011, 9:33

martula2223 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 828 Podziękowania: 23
mnie dopadła depresja kilka dni po porodzie - jak maz poszedł do pracy i zostałam sama. piersi bolały, mały płakał - okropnosc. napisałam smsa do kolezanki ze płacze i nie mam sił. przyjechała, pocieszyła mnie - utuliła synka. jestem jej wdzieczna za to - ona mi pomogła jak miałam kryzys najwiekszy.
"Decydując się na dziecko, podejmujemy historyczną decyzję.
Godzimy się bowiem, aby nasze serce wędrowało po świecie poza naszym ciałem." Elizabeth Stone
Marta - szczęsliwa mama rocznego Patryka

Zgłoś nadużycie #20 13 czerwca 2011, 10:37

agf Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 9915 Podziękowania: 726
Wiecie co, jak to czytam to mi się już płakać che. Mnie często jesienią łapie chandra, ogolnie podatna jestem na takie jazdy z nastrojami i strasznie się boję, że też mnie to spotka.





Zgłoś nadużycie #21 13 czerwca 2011, 10:42

Lolimaa Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 1943 Podziękowania: 23

martula2223 napisał(a)

mnie dopadła depresja kilka dni po porodzie - jak maz poszedł do pracy i zostałam sama. piersi bolały, mały płakał - okropnosc. napisałam smsa do kolezanki ze płacze i nie mam sił. przyjechała, pocieszyła mnie - utuliła synka. jestem jej wdzieczna za to - ona mi pomogła jak miałam kryzys najwiekszy.


Dobrze jest miec taką koleżankę, na której pomoc ożna liczyc. Moim zdaniem ne ma się co wsydzić tylko jak czujemy, ze potrzeba pomocy to o nią poprosić.

Zgłoś nadużycie #22 13 czerwca 2011, 10:47

wiolka1991x Fajna mama
Rejestracja: Maj, 2011 Posty: 5443 Podziękowania: 240
Agf witaj w klubie...jesienna chandra zaduma itp to mnie tez dotyczy i sie boje co to bedzie jak moja mama pracuje Piotrek tez od 10-18 a ja sama z mala zostane... w domu rodzinnym malych dzieci nie bylo ja bylam najmlodsza i nie wiem jak to jest...
moja wielka miłość na maleńkich nóżkach

Zgłoś nadużycie #23 13 czerwca 2011, 11:09

agf Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 9915 Podziękowania: 726
U mnie w rodzinie też nie ma małych dzieci. Moje będzie pierwsze. W życiu nie miałam do czynienia z dziećmi,, niemowlakami, nawet na rękach nie trzymałam... Boję się, że wszystko w końcu mnie zdołuje strasznie...





Zgłoś nadużycie #24 13 czerwca 2011, 11:11

wiolka1991x Fajna mama
Rejestracja: Maj, 2011 Posty: 5443 Podziękowania: 240
ja sie przez pewien niedlugi czas zajmowalam ale takim 3 miesiecznym a z noworodkiem to nie ... wiec przed nami spore doswiadczenie...
moja wielka miłość na maleńkich nóżkach

Zgłoś nadużycie #25 13 czerwca 2011, 11:16

Lolimaa Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 1943 Podziękowania: 23

wiolka1991x napisał(a)

ja sie przez pewien niedlugi czas zajmowalam ale takim 3 miesiecznym a z noworodkiem to nie ... wiec przed nami spore doswiadczenie...


to już duze doświadczenie masz :)

Zgłoś nadużycie #26 13 czerwca 2011, 11:20

wiolka1991x Fajna mama
Rejestracja: Maj, 2011 Posty: 5443 Podziękowania: 240
czy ja wiem karmienie przewijanie spanie... a tu takie malutkie do kapania itp obcinanie paznokci karmienie piersia kolki itd...
moja wielka miłość na maleńkich nóżkach

Zgłoś nadużycie #27 13 czerwca 2011, 11:46

martula2223 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 828 Podziękowania: 23
co cię będę okłamywac - łatwo nie jest a dużo też zależy od dziecka, pory roku itp. mój synek dużo nie płakał - ale teraz moja koleżąnka ma synka - i jej mały co godzine chce jesc - ciągle płacze i ona też nie daje rady. jutro ją zabieram do tej poradni laktacyjnej - tam jej pomogą na pewno - sprawdzą czy mały się najada i nauczą jak to sprawdzić :)
"Decydując się na dziecko, podejmujemy historyczną decyzję.
Godzimy się bowiem, aby nasze serce wędrowało po świecie poza naszym ciałem." Elizabeth Stone
Marta - szczęsliwa mama rocznego Patryka

Zgłoś nadużycie #28 13 czerwca 2011, 11:49

wiolka1991x Fajna mama
Rejestracja: Maj, 2011 Posty: 5443 Podziękowania: 240
ja staram to sobie tlumaczyc w ten sposob ze kazda kobieta to przechodzi i musi sobie radzic i radzi sobie wiec i ja sobie poradze :)
moja wielka miłość na maleńkich nóżkach

Zgłoś nadużycie #29 13 czerwca 2011, 11:51

martula2223 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 828 Podziękowania: 23
pewnie - da się przezyc. a potem depresja mija - i jest super :) zwłaszcza jak maluch ok 5 tygodnia zaczyna się uśmiechać do ciebie :D
"Decydując się na dziecko, podejmujemy historyczną decyzję.
Godzimy się bowiem, aby nasze serce wędrowało po świecie poza naszym ciałem." Elizabeth Stone
Marta - szczęsliwa mama rocznego Patryka

Zgłoś nadużycie #30 13 czerwca 2011, 11:58

wiolka1991x Fajna mama
Rejestracja: Maj, 2011 Posty: 5443 Podziękowania: 240
haha jakis czas temu mi sie snilo ze trzymam moje malenstwo a ono sie do mnie usiecha :) tak mi sie fajnie zrobilo ze nie wiem czy przez sen sama sie nie usmiechalam ;)
moja wielka miłość na maleńkich nóżkach