mikusiowa napisał(a)
Tak właśnie pomyślałam że łatwo nam tu pisac
że nie damy a jak nasze kochane dzieciaczki na nas spojrza tym swoim
cudnym wzrokiem i jak my im odmówimy
Tak szczególnie jak potem popatrza na nas jak będa siedziały na fotelu dentystycznym, gratuluję podejścia.
Jest tyle innych słodkości w postaci naturalnej, czy trzeba pakować w dziecko syf w imię chwilowej przyjemności? Moje dzieci nie rzucają się na słodycze wbrew opiniom rodziny, że jeśli zabraniam to będą się napychać, wszytsko dlatego, że dużo im tłumacze pokazuję efekty jedzenia słodyczy. Podejście raz dziennie słodkie, jest głupie i wyrabia w dziecku złe nawyki, przwyczają dziecko do obecności słodyczy, a one nic pozytywnego nie daja oprócz chwilowej uciechy.
Pokazujcie rodzice inne dobre rzeczy, nie idźcie na łatwizne podająć batonika czy cukierka, cukier w jakiejkolwiek postaci to zło dla organizmu, szczególnie młodego. Na dodatek cukier uzależnia, potem często się ma chęć na słodkie coraz częściej.
Moje dzieci uwielbiają zamienniki słodyczy i przekąsek gotowych, suszone daktyle, rodzynki, śliwki, słonecznik, czasem popkorn własnej roboty. Sama robię chauwę ( miksując migdały, sezam i miód, czasem dodaję orzechy, formuje w folie i do lodówki).