Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Czerwcóweczki 2016 ✌️

Zgłoś nadużycie #10271 17 czerwca 2016, 16:32

lubisia Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lut, 2016 Posty: 397 Podziękowania: 92
Hej....
Paola, a u Ciebie znowu coś. Mam nadzieję, że już lepiej..
U nas też ulewy. A jesli chodzi o wieści, to raz z górki raz pod górkę..
U lekarza dowiedziałam się, że mała wcale nie chce wyjść. Ktg tak płaskie, że chyba takiego nigdy nie miałam. Łożysko wapniejące, napięcia w przepływach (nie wiem co to znaczy), ale wód płodowych sporo. Podobno wszystko pzrez to podtrzymywanie i pessar, który działa na szyjkę jak gips na nogę. Więc dostałam skierowanie do szpitala. Mam się zgłosić w poniedziałek, a we wtorek rano szukać mojego lekarza i prosić położną, żeby go zawołała (ciekawe czy mi się uda doprosić) i obiecał, że od razu weźmie mnie na porodówkę na wywołanie.
Nawet się ucieszyłam, bo czasu trochę na ogarnięcie wszystkiego, fajnie znać w końcu datę porodu, wiedzieć, że raczej nic się nie zacznie po drodze. No i mąż dojdzie do siebie.. No i właśnie. Mój spokój został zburzony. Mąż pojechał do lekarza bo wciąż ma zawroty, a nie wymiotuje juz 2 dni. Ledwo chodzi. I się okazało że prawdopodobnie nie miał zadnej jelitówki. Dziś nasz lekarz już w humorze i bardziej sklonny do współpracy stwierdził mu jakąś chorobę błędnika, która nazywa sie Choroba Meniere'a. To zawroty głowy powodowały wymioty a nie odwrotnie. Ma jak najszybciej zglosic sie do laryngologa (nie ma to jak dowiedziec sie czegos takiego w piatek po poludniu), dostal jakies tabletki, ale najskuteczniejsze leczenie jest w szpitalu. I teraz czekanie na mój poród, zeby on mógł zająć się sobą. Mama jednak nie przyjezdza. Bo jak sie dowiedziala ze nie rodzę, to po co? :/ W koncu moja siostra sie przeprowadza i trzeba jej pomóc.


Zgłoś nadużycie #10272 17 czerwca 2016, 16:49

Kasiek25 Fajna mama
Rejestracja: Paź, 2015 Posty: 1434 Podziękowania: 196

lubisia napisał(a)

Hej....
Paola, a u Ciebie znowu coś. Mam nadzieję, że już lepiej..
U nas też ulewy. A jesli chodzi o wieści, to raz z górki raz pod górkę..

U lekarza dowiedziałam się, że mała wcale nie chce wyjść. Ktg tak płaskie, że chyba takiego nigdy nie miałam. Łożysko wapniejące, napięcia w przepływach (nie wiem co to znaczy), ale wód płodowych sporo. Podobno wszystko pzrez to podtrzymywanie i pessar, który działa na szyjkę jak gips na nogę. Więc dostałam skierowanie do szpitala. Mam się zgłosić w poniedziałek, a we wtorek rano szukać mojego lekarza i prosić położną, żeby go zawołała (ciekawe czy mi się uda doprosić) i obiecał, że od razu weźmie mnie na porodówkę na wywołanie.
Nawet się ucieszyłam, bo czasu trochę na ogarnięcie wszystkiego, fajnie znać w końcu datę porodu, wiedzieć, że raczej nic się nie zacznie po drodze. No i mąż dojdzie do siebie.. No i właśnie. Mój spokój został zburzony. Mąż pojechał do lekarza bo wciąż ma zawroty, a nie wymiotuje juz 2 dni. Ledwo chodzi. I się okazało że prawdopodobnie nie miał zadnej jelitówki. Dziś nasz lekarz już w humorze i bardziej sklonny do współpracy stwierdził mu jakąś chorobę błędnika, która nazywa sie Choroba Meniere'a. Ma jak najszybciej zglosic sie do laryngologa (nie ma to jak dowiedziec sie czegos takiego w piatek po poludniu), dostal jakies tabletki, ale najskuteczniejsze leczenie jest w szpitalu. I teraz czekanie na mój poród, zeby on mógł zająć się sobą. Mama jednak nie przyjezdza. Bo jak sie dowiedziala ze nie rodzę, to po co? :/ W koncu moja siostra sie przeprowadza i trzeba jej pomóc.


oooo masakra ;/ jak nie urok to sraczka, to czeka Was intensywny okres szpitalno - lekarzowy. Współczuję Kochana i w sumie mama niefajnie się zachowała :(

Zgłoś nadużycie #10273 17 czerwca 2016, 16:54

lubisia Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lut, 2016 Posty: 397 Podziękowania: 92
To nie mama, tylko mój szwagier i siostra.. Oni nie rozumieją tej sytuacji. Nie mają dzieci, ich przeprowadzka najwazniejsza. A ze oni mieli przywiezc mamę, to pewnie jej coś nagadali. Nie chce im sie i tyle. Moja mama nie ma do nas dojazdu. Nawet jak przyjedzie PKSem to musimy 30km po nia jechac. Ale dzwonila teraz drugi raz, ze jakby co to moze przyjechac, ze cos wymysli, namówi ich. To tylko potwierdza moja teorie, ze to przez nich.. Proponowala tez zeby Rafalka wziac do siebie, ale pod jej nieobecnosc, oni by sie nim zajmowali, więc podziękuję :/ Poradzimy sobie. Tylko zeby mój mąż trochę lepiej sie czul gdy mnie nie bedzie..


Zgłoś nadużycie #10274 17 czerwca 2016, 17:16

Paola_33 Supermama
Rejestracja: Wrz, 2012 Posty: 11155 Podziękowania: 7111
Lubisia, to marnie masz w ogóle z dojazdem, pomocą. Ojej, współczuję. A jak się nazywa Wasza miejscowość ??
Współczuję komplikacji, ale już do przodu !!
Db., ze wiadomo, co z Mężem.. !!
Dostal leki czy czeka na laryng. ? Mam nadz., że w trybie cito ??

U nas wietrznie i.. 30 stopni, kurczę..
a od wtorku 36, to już nie narzekam...
Melissa    
Idalia 




Zgłoś nadużycie #10275 17 czerwca 2016, 17:41

lubisia Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lut, 2016 Posty: 397 Podziękowania: 92
Wlasnie podzwonilam i znalazlam laryngolog, która go przyjmie teraz. Ojciec go zawiezie. Dostal pilne skierowanie. Ale na NFZ najblizszy i tak we wtorek przyjmuje a nam zalezy na szybkiej pomocy. Babeczka przez telefon chyba się przejęła, więc mam nadzieję, że coś pomoże..

Ten wiatr to jakaś masakra! Strasznie wieje. Ale najciekawsze właśnie jest to, że jest bardzo ciepły. Kurczę, Rafałek mi spi od 3 godzin. Zeby jemu cos nie bylo teraz..


Zgłoś nadużycie #10276 17 czerwca 2016, 18:43

Paola_33 Supermama
Rejestracja: Wrz, 2012 Posty: 11155 Podziękowania: 7111
To Db. Życzę, by jak najszybciej Mąż trafił do specjalisty 😚

My wróciliśmy ze spaceru. 1.raz zapomniałam mleka dla Malej.. Babcia zawsze robi zamieszanie przed wyjściem.. Nie wiem, czy wiecie ze trzeciego dziecka nie potrafię nosić w gondoli (😲) a sama zapomina ciągle o podtrzymywaniu główki 😒
Róża jest twarda ale bez przesady !!

Strasznie upalnie, wiatr gorący jak pustynny. Trąby powietrznej nie 'spotkalismy' 😁
Dziwne 😆

Ania, co z wizytą ??

Motyl, ile chcesz za pakiet ubranek na 60 cm. ??
Dramatycznie brakuje nam na lato..
Melissa    
Idalia 




Zgłoś nadużycie #10277 17 czerwca 2016, 19:57

Ania1982 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lis, 2015 Posty: 199 Podziękowania: 54
Wreszcie dotarłam do domu. Nogi mi spuchły - dziś wyjątkowo.
Lubisia w końcu jakieś konkret na wizycie - jeżeli chodzi o poród to już mniej więcej wiesz na czym stoisz. Co do Twojego męża - informacja od lekarza, że najlepsze leczenie to szpitalne w Waszej sytuacji nie brzmi za dobrze. Mam nadzieję, że laryngolog coś wymyśli i szybko postawi męża na nogi!
Tak więc ja już po wizycie - z małymi przygodami - w trakcie wizyty zabrakło prądu (nic dziwnego wiało okropnie). Z dzieckiem wszystko w porządku - waży 3200. Szyjka jeszcze jest długa i zamknięta, na KTG praktycznie żadnych skurczy Już się martwiłam, że będę musiała rodzić w innym szpitalu. Jednak lekarka powiedziała, że starają się, aby wszystkie pacjentki tego szpitala, które się zakwalifikowały do porodu w ich placówce tam rodziły tak więc 21 kolejna wizyta i ustalimy datę przyjęcia na oddział - przyjmą mnie między 23-25.06. O ile się nic nie rozkręci czeka mnie poród wywoływany. W końcu dziś obejrzeliśmy sobie porodówkę, wygląda ładnie (więcej powiedzieć nie mogę, nie mam porównania)
Mąż też się przygotował, aby towarzyszyć mi przy porodzie - kupił sobie "zielone ubranko szpitalne" :-)

Zgłoś nadużycie #10278 17 czerwca 2016, 21:21

Paola_33 Supermama
Rejestracja: Wrz, 2012 Posty: 11155 Podziękowania: 7111
A zielone bambosze ma ?? I czepek ?? :-D :-D :-D
Melissa    
Idalia 




Zgłoś nadużycie #10279 18 czerwca 2016, 4:38

Ania1982 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lis, 2015 Posty: 199 Podziękowania: 54
Dziewczyny odszedł mi czap, od 1 mam skurcze. Jadę na porodówkę sprawdzić czy poród się nie zaczął.Jak długo nie będę się odzywać to znaczy, że rodzę... Nie chcę wyjść na panikarę, ale GBS + więc odpowiednio wcześnie muszę dostać antybiotyk.

Zgłoś nadużycie #10280 18 czerwca 2016, 8:48

Ania1982 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lis, 2015 Posty: 199 Podziękowania: 54
Jeszcze nie rodzę. Są to jednak skurcze przepowiadające. Strasznie bolą! Nie ma tego złego przetestowaliśmy sobie drogę do szpitala. Życzę Wam udanej soboty!

Zgłoś nadużycie #10281 18 czerwca 2016, 9:15

Kasiek25 Fajna mama
Rejestracja: Paź, 2015 Posty: 1434 Podziękowania: 196

Ania1982 napisał(a)

Jeszcze nie rodzę. Są to jednak skurcze przepowiadające. Strasznie bolą! Nie ma tego złego przetestowaliśmy sobie drogę do szpitala. Życzę Wam udanej soboty!


ooo a już myślałam, że czekamy na dzidzię, bo u nas na fb odkąd jednego dnia wyszły 2 dzidzie, to od 2 dni jest cisza i przestój. Ja mam dziś od rana strasznie napięte podbrzusze i mały zjeżdża chyba coraz niżej bo nawet ciężko mi się schylić. Noce też coraz cięższe, bo ciągle coś boli lub drętwieje. ahh ta końcówka :D do terminu pozostało 10 dni a ja bym chciała już urodzić.

Zgłoś nadużycie #10282 18 czerwca 2016, 9:17

lubisia Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lut, 2016 Posty: 397 Podziękowania: 92
Ania! A czop był z krwią ?? Bo mnie tez tak raz odesłali, ale i tak w ciągu doby urodziłam. Tym bardziej, że bardzo boli, lepiej bądź czujna. Swoją drogą niezły psikus. Tu twarda szyjka, a nagle czop odchodzi i pewnie szyjki już nie ma :)

Taki dlugi post napisałam to mi skasowalo..

To tak w skrócie. Pani laryngolog okazala sie starszą pania z sercem na dłoni. Dokladnie Adama przebadala i stwierdzila, ze to nie moze byc ta choroba Mennerre'a. Bo wiąże się z niedosluchem, a u Adama co najwyzej szumy uszne. Za to przepisala lek, który powinien pomóc. W ulotce przeczytalismy, ze jest on wlasnie na zawroty głowy i wymioty. Ze wczesniej czegos takiego nie mielismy! No i mozemy znowu razem spać :) Więc znowu lepsze wiadomosci. Ale w tygodniu moze Adamowi uda sie jeszcze dotrzec do kogos na NFZ, skoro juz ma skierowanie.


Zgłoś nadużycie #10283 18 czerwca 2016, 10:00

Kasiek25 Fajna mama
Rejestracja: Paź, 2015 Posty: 1434 Podziękowania: 196
Ja to nie wiem jak jest z tym czopem, wiele moich znajomych i dziewczyn na forum w ogóle nie zauważyły, żeby odszedł im czop a poród rozpoczął się nagle. Lubisia dobrze, że męża obejrzała lekarka i ma już leki, teraz możecie być spokojniejsi.

Zgłoś nadużycie #10284 18 czerwca 2016, 10:10

Ania1982 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lis, 2015 Posty: 199 Podziękowania: 54
Skurcze cały czas są, nie przybierają jednak na sile, może muszę to rozchodzić. Czop prześwitujący, na początku było troszeczkę krwi (jasnoczerwonej). Po KTG miałam badanie - szyjka nadal długa...
Lubisia cieszę, się że z mężem już lepiej.

Zgłoś nadużycie #10285 18 czerwca 2016, 10:30

Tauriel Fajna mama
Rejestracja: Cze, 2015 Posty: 1926 Podziękowania: 612
Ania a regularne miałaś te skurcze ? Mnie od północy tez męczyły.. Nad ranem przeszły to sobie pospalam jeszcze chwile a teraz sa ale jeszcze nie takie mocne jak w nocy. Czekam na bardziej bolesne, dłuższe i bardziej regularne. Zaraz ide na spacer, albo przejdą albo sie wzmocnią 😉




Zgłoś nadużycie #10286 18 czerwca 2016, 13:34

Ania1982 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lis, 2015 Posty: 199 Podziękowania: 54
Tauriel tak miałam regularne, teraz też jeszcze są ale chyba tracą na sile...

Zgłoś nadużycie #10287 18 czerwca 2016, 13:50

lubisia Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lut, 2016 Posty: 397 Podziękowania: 92
Hm.. Moze się Wam jednak rozkreca :) Ania krew to zawsze jakis znak ze cos się rozwiera. Moze aktualnie Twoje skurcze walczą z ta oporna szyjka ;)
Tauriel trzymam kciuki zeby tez sie rozkrecilo. Tylko sie nie forsuj za bardzo zeby sily na poród zostaly :)

Moglybyscie w końcu zacząć rodzic ;)

A mój mąż znowu spi... Kiedy mu to przejdzie w końcu. Najgorzej ze ja tez jakas slaba dzis, żołądek mnie boli i od wczoraj ciągle mi w nim bulgocze. Jak się okaże ze mam jelitowke to juz bedzie koniec świata. Ale skąd to nie wiem.. Chyba ze od Rafalka po tych kilku jego kupkach. Jeszcze tylko jutro i w poniedziałek do szpitala. Mam nadzieje ze poradzą sobie beze mnie. Mąż niech się wyspi na zapas a ja w szpitalu wykorzystam nockę przed porodem na spanie. Plan jest dobry ;)


Zgłoś nadużycie #10288 18 czerwca 2016, 13:59

Kasiek25 Fajna mama
Rejestracja: Paź, 2015 Posty: 1434 Podziękowania: 196
U mnie dom już posprzątany, teraz w planach zakupy i spacer po obiadku :) Trzymam kciuki by u Tauriel i Ani jednak coś ruszyło :)

Zgłoś nadużycie #10289 18 czerwca 2016, 18:38

Kasiek25 Fajna mama
Rejestracja: Paź, 2015 Posty: 1434 Podziękowania: 196
aaaa Tauriel na porodówce :D 3 cm rozwarcia :D czekamy na Jasia :)

Zgłoś nadużycie #10290 18 czerwca 2016, 19:21

lubisia Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lut, 2016 Posty: 397 Podziękowania: 92
Suuuper! Trzymamy kciuki! Jednak spacerek pomogl :)

A Ty Aniu jak tam?