Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Czerwcóweczki 2016 ✌️

Zgłoś nadużycie #10251 16 czerwca 2016, 16:12

Maaagda Supermama
Rejestracja: Maj, 2014 Posty: 4122 Podziękowania: 616

buka87 napisał(a)

Eh dziewczyny :( Kiepska ze mnie mama :( W imie KP głodziłam dziecko :( Chcialam jak najwiecej kp a jak najmniej butli i Basia chodziła głodna i krzyczała :( Ale juz dosc, mm butle pójdą w ruch a my będziemy szczęśliwe. Mi sie oczywiście infekcja przyplątała i ciągle chodze obolała na grażynie;/ Jutro mam wizyte u gina i mam nadzieje ze szybko mi przejdzie bo chce w koncu z Basią śmigać na spacerki. Jak na razie nie moge ustać 10min;/


Buka nieprzejmuj się!!! Teraz jak Basia będzie najedzona to będzie spokojniejsza! Masz rację nie ma co na siłę karmić piersią. Najważniejszy spokój TWÓJ i BASI! Powodzenia !


Zgłoś nadużycie #10252 16 czerwca 2016, 16:55

Paola_33 Supermama
Rejestracja: Wrz, 2012 Posty: 10878 Podziękowania: 5798
A Melissa już całkiem zdrowa 😊
Szaleeje !!
Melissa    
Idalia 


Zgłoś nadużycie #10253 16 czerwca 2016, 17:54

lubisia Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lut, 2016 Posty: 397 Podziękowania: 92
Widzę ze nerwówka się wszystkim udziela. Ja tez do Rafalka malo cierpliwosci mam.. Na szczęście mąż zaczął rozmawiać wiec chociaż jakas odskocznia porozmawiac z nim. W bezpiecznej odległości ale jednak :) W ogóle z nim lepiej. Przestał wymiotować. Tylko osłabienie i zawroty glowy zostały. Ale apetyt tez wrócił. Moze jutro da rade juz siedziec.

Moja wizyta jutro od rana. Byloby dobrze gdybym od razu szla do szpitala. Bo mama pomoże Adamowi.

Tauriel, plus ze się wyspałaś :) A chwycić Cie moze nagle. Czasem dziewczyny maja skurcze przepowiadajace wiele tygodni przed. To dopiero męka. Odpocznij na zapas :) To duży plus nie miec wczesniej dolegliwosci :)
Ja z kolei dzien pelen skurczy. Bolesnych i nie. Ale to z wysiłku i nerwów i przez to lazenie po schodach w te i z powrotem. Jednak wiem ze nic nie znaczą.

Buka, chcialas dobrze wiec wyrzutów nie miej. Możesz jeszcze karmić mieszanie jakis czas. Mojej sąsiadce tez sie nie udało. Tak bywa i niewiadomo czemu. Ale dzieci na mm lepiej spia ;) I pomyśl o plusach. Będziesz mogla sobie piwko wypic ;)

Paola ale się te Twoje córy kochają :) Fajnie ze Melisska tak szybko stanela na nogi :)


Zgłoś nadużycie #10254 16 czerwca 2016, 18:16

Paola_33 Supermama
Rejestracja: Wrz, 2012 Posty: 10878 Podziękowania: 5798
Kochają, kochają ale ma to jedną wadę - gdy choruje jedna, rozstanie.. Idalka zrobiła aferę, ze bez siostry nie pójdzie...
Ale Twój mąż to ma mega motywację, by dziś zmartwychwstać, coo ?? (meczyk) :-D :-D
Cieszę się, że czuje się lepiej :-) :-)
Melissa    
Idalia 


Zgłoś nadużycie #10255 16 czerwca 2016, 18:53

lubisia Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lut, 2016 Posty: 397 Podziękowania: 92
W moim domu to ja oglądam mecze. Mój mąż ostatnio przelaczyl młodemu na bajkę gdy polecialam do kibla. Masakra. To chyba jedyny facet na świecie który meczy nie oglada :D


Zgłoś nadużycie #10256 16 czerwca 2016, 19:01

Paola_33 Supermama
Rejestracja: Wrz, 2012 Posty: 10878 Podziękowania: 5798
Niee, więcej takich ekscentrykow luzem lata, zapewniam. Mój tez zwykle nie ogląda ale TEN OBEJRZY. 😁
Melissa    
Idalia 


Zgłoś nadużycie #10257 16 czerwca 2016, 19:04

Ania1982 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lis, 2015 Posty: 199 Podziękowania: 54
Lubisia, Paola cieszę się, że u waszych chorowitków już jest lepiej!
Tauriel, ale Twojemu Maluszkowi musi być u Ciebie dobrze - zupełnie jak mojej Julce :-)
Buka wcale nie jesteś kiepską mamą - przecież chcesz dla dziecka jak najlepiej.
Ja dziś miała kiepską noc - co chwilę się budziłam i wstałam niewyspana... Pewnie dzisiaj usnę na meczu :-(
Jutro mam wizytę - ciekawe co mi powie lekarz.

Zgłoś nadużycie #10258 16 czerwca 2016, 19:14

Paola_33 Supermama
Rejestracja: Wrz, 2012 Posty: 10878 Podziękowania: 5798
Ania, przekleństwa rodaków Ci nie pozwolą, bez obaw..
Poniżej.. Gdy czarno widzisz dzisiejsze szanse Polaków z Krzyżakami na Euro...
Melissa    
Idalia 


Zgłoś nadużycie #10259 16 czerwca 2016, 21:15

lubisia Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lut, 2016 Posty: 397 Podziękowania: 92
O Ania to jutro razem sie czegoś dowiemy. Życzę rozwarcia, glowki nisko itd. ;)


Zgłoś nadużycie #10260 16 czerwca 2016, 21:21

Szpilkka Supermama
Rejestracja: Wrz, 2013 Posty: 9371 Podziękowania: 1630
Buka nie mogę tego czytać. Nie jesteś zła mama! Zła mama była byś gdybyś nadal na siłę kp , a dziecko by plakalo z głodu. Przychodzisz na mm dla dobra dziecka i swojego samopoczucia. MM to nie koniec świata, bywają gorsze problemy. My na MM jesteśmy od pierwszego miesiąca życia , teraz mamy 11mc i synek rośnie jak na drożdżach. W wieku 7mc mial 10kg, teraz wiecej sie rusza to i waga sie normuje bo ma 11,5kg ☺ Ani razu nie był chory!☺


Zgłoś nadużycie #10261 17 czerwca 2016, 7:02

Ania1982 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lis, 2015 Posty: 199 Podziękowania: 54

lubisia napisał(a)

O Ania to jutro razem sie czegoś dowiemy. Życzę rozwarcia, glowki nisko itd. ;)


Jakie miłe życzenia :-)
A Tobie życzę, abyś usłyszała od doktora tylko same dobre wiadomości :-)

Zgłoś nadużycie #10262 17 czerwca 2016, 7:52

lubisia Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lut, 2016 Posty: 397 Podziękowania: 92
Ania, musi byc dobrze :)
Ja tylko mam nadzieje ze lekarz nie zauważy moich zacięc maszynka do golenia :P Istny krwotok!Tak to jest jak się goli w pospiechu w przerwie meczu :P


Zgłoś nadużycie #10263 17 czerwca 2016, 8:11

Kasiek25 Fajna mama
Rejestracja: Paź, 2015 Posty: 1434 Podziękowania: 196
Ania i Lubisia trzymam kciuki za Wasze wizyty i czekam na wieści ;) a jeśli chodzi o zacięcia to miałam ostatnio to samo :D tak to jest jak się goli na czuja :D

Zgłoś nadużycie #10264 17 czerwca 2016, 8:42

Tauriel Fajna mama
Rejestracja: Cze, 2015 Posty: 1926 Podziękowania: 612
Dwupak 😐 5 dni po terminie 😵




Zgłoś nadużycie #10265 17 czerwca 2016, 9:44

Ania1982 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lis, 2015 Posty: 199 Podziękowania: 54
Dam znać na pewno, tylko po południu, bo później jedziemy zobaczyć zobaczyć jeszcze alternatywny szpital, gdyby nie udało się zdążyć z porodem przed zamknięciem tego wybranego...
Fakt z goleniem łatwo nie jest ;-)
Tauriel mam takie przeczucie, że też urodzę po terminie...

Zgłoś nadużycie #10266 17 czerwca 2016, 12:17

Paola_33 Supermama
Rejestracja: Wrz, 2012 Posty: 10878 Podziękowania: 5798
I tak dzielne jesteście ze walczycie z grażynami. W przyp.ciąży to heroizm 😁
Chyba, że mąż pomaga. Mój ma taką wprawę, jak to brodacz, ze wolałam sama. A ost.razem się poleniłam 😁


Mecz fajny calkiem byl, a ja się pochorowałam 😁 Muszla klozetowa jak po db.imprezie. Tymczasem w ogóle nie piłam!! 😁 i tak mnie trzymało aż do południa, mąż później dotarł przez to do pracy. Spalam 12 g. Normalnie - 7 😲
Na szczęście córka Anioł pozwoliła 😊
Ale na spacer boję się iść - wiatr 70 km./ h + zapowiedziane burze z gradami !!

Trzymam kciuki za wizyty !!!!
Melissa    
Idalia 


Zgłoś nadużycie #10267 17 czerwca 2016, 12:56

Kasiek25 Fajna mama
Rejestracja: Paź, 2015 Posty: 1434 Podziękowania: 196
Paola a u nas leje od rana i nie ma szans na spacer, muszę i tak szybko wyskoczyć z pieskiem. Walczyć z grażynami trzeba i jakoś ogarniać regularnie bo teraz już nie wiadomo kiedy nas poród zaskoczy, a nie chciałabym, żeby mnie położna goliła. Współczuję historii klozetowych, ale najważniejsze, że jest już ok. ja chyba dziś upiekę piernika z polewą bo i tak nie mam nic do roboty przez tą pogodę.

Zgłoś nadużycie #10268 17 czerwca 2016, 13:18

Paola_33 Supermama
Rejestracja: Wrz, 2012 Posty: 10878 Podziękowania: 5798
Mi dowcipny mąż doradził spacer 'celowy', bo się wczoraj polenil i nie umył R. 😒
A leje toooralnie... Czyżby to miała być prawda z tą przepowiednią pogody na lato, którą wrzucałam ?? ! Kilka upalnych dni w natłoku burz, deszczy i pochmurnych dób ??
Róża biedna z zębami.. Powoli się przebijają, złośliwce.. Jedynki na górze. Ale będzie przesłodko i prześmiesznie wyglądać !!
A poniżej dowód, że jest multiinstrumentalistką :-) W końcu nie przypadkowo tylu muzyków urodzilo się w lutym :-)  
Moja 14-tygodniowa kompozytorka i pianistka..
Flecistka..
Organki !!
Melissa    
Idalia 


Zgłoś nadużycie #10269 17 czerwca 2016, 15:27

Paola_33 Supermama
Rejestracja: Wrz, 2012 Posty: 10878 Podziękowania: 5798
Ps. Jutro girls jada na wies na koniki, imprezę ur. Kuzynki.
I kto wie, może się ziści wieelkiee marzenie Melissy - ujrzy... latające konie !!
Skoro zapowiadają na dzisiaj i jutro, trąby powietrzne...
Melissa    
Idalia 


Zgłoś nadużycie #10270 17 czerwca 2016, 16:32

lubisia Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lut, 2016 Posty: 397 Podziękowania: 92
Hej....
Paola, a u Ciebie znowu coś. Mam nadzieję, że już lepiej..
U nas też ulewy. A jesli chodzi o wieści, to raz z górki raz pod górkę..

U lekarza dowiedziałam się, że mała wcale nie chce wyjść. Ktg tak płaskie, że chyba takiego nigdy nie miałam. Łożysko wapniejące, napięcia w przepływach (nie wiem co to znaczy), ale wód płodowych sporo. Podobno wszystko pzrez to podtrzymywanie i pessar, który działa na szyjkę jak gips na nogę. Więc dostałam skierowanie do szpitala. Mam się zgłosić w poniedziałek, a we wtorek rano szukać mojego lekarza i prosić położną, żeby go zawołała (ciekawe czy mi się uda doprosić) i obiecał, że od razu weźmie mnie na porodówkę na wywołanie.
Nawet się ucieszyłam, bo czasu trochę na ogarnięcie wszystkiego, fajnie znać w końcu datę porodu, wiedzieć, że raczej nic się nie zacznie po drodze. No i mąż dojdzie do siebie.. No i właśnie. Mój spokój został zburzony. Mąż pojechał do lekarza bo wciąż ma zawroty, a nie wymiotuje juz 2 dni. Ledwo chodzi. I się okazało że prawdopodobnie nie miał zadnej jelitówki. Dziś nasz lekarz już w humorze i bardziej sklonny do współpracy stwierdził mu jakąś chorobę błędnika, która nazywa sie Choroba Meniere'a. Ma jak najszybciej zglosic sie do laryngologa (nie ma to jak dowiedziec sie czegos takiego w piatek po poludniu), dostal jakies tabletki, ale najskuteczniejsze leczenie jest w szpitalu. I teraz czekanie na mój poród, zeby on mógł zająć się sobą. Mama jednak nie przyjezdza. Bo jak sie dowiedziala ze nie rodzę, to po co? :/ W koncu moja siostra sie przeprowadza i trzeba jej pomóc.