Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Czerwcóweczki 2016 ✌️

Zgłoś nadużycie #7771 7 lutego 2016, 12:29

motylek1909 Supermama
Rejestracja: Paź, 2014 Posty: 10525 Podziękowania: 2377

Kasiek25 napisał(a)

Ja odpuszczam szkołę rodzenia bo u nas nie ma bezpłatnej a nie zamierzam płacić 600 zł za 10 zajęć.


w Szczecinie są :)
https://docs.google.com/spreadsheets/d/1sAKNZYPwP0e_npNL6Netx2lBNfmTFlnd9vO0Y8zE...





Zgłoś nadużycie #7772 7 lutego 2016, 12:31

martuleq Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 102 Podziękowania: 10
Wow...600 zł to faktycznie dużo... ;) My będziemy płacić 300

Zgłoś nadużycie #7773 7 lutego 2016, 12:45

Kasiek25 Fajna mama
Rejestracja: Paź, 2015 Posty: 1434 Podziękowania: 196

motylek1909 napisał(a)

w Szczecinie są :)


Tak a ja do Szczecina jadę pół godziny i ciężko byłoby to zgrać z pracą męża.

Zgłoś nadużycie #7774 7 lutego 2016, 14:32

Kasiek25 Fajna mama
Rejestracja: Paź, 2015 Posty: 1434 Podziękowania: 196
Jak tam Wasze brzuszki? To domek Antosia w 20 tygodniu :)

Zgłoś nadużycie #7775 7 lutego 2016, 15:09

kaja.k12 Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Lis, 2015 Posty: 231 Podziękowania: 19
Na granicy z 23 tyg :) jak ten czas leci!!




Zgłoś nadużycie #7776 7 lutego 2016, 15:16

emilia92 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sie, 2015 Posty: 766 Podziękowania: 122
hey a to moj brzusio :)
nie mam czasu do was zagladac..
co u was slychac?
dzieciaczki pewnie rosna coo :) :)
kazda juz plec znac?


Zgłoś nadużycie #7777 7 lutego 2016, 15:24

Kasiek25 Fajna mama
Rejestracja: Paź, 2015 Posty: 1434 Podziękowania: 196

emilia92 napisał(a)

hey a to moj brzusio :)
nie mam czasu do was zagladac..
co u was slychac?
dzieciaczki pewnie rosna coo :) :)
kazda juz plec znac?


Większość zna, zajrzyj do tabelki, tam masz wszystko.

Zgłoś nadużycie #7778 7 lutego 2016, 17:19

stokrotka88 Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Paź, 2015 Posty: 136 Podziękowania: 14
A to domek mojej córci i dzisiejsze zakupy :)


Zgłoś nadużycie #7779 7 lutego 2016, 17:24

buka87 Supermama
Rejestracja: Gru, 2014 Posty: 5665 Podziękowania: 1149
Ale fajne macie brzuszki :) jeszcze całkiem małe :)
Ja dziś z męzem kupilam pare drobiazgów w auchan typu nożyczki do paznokci, śliniaki... A w smyku kupilismy małe spiworek do spania, pobawilismy sie wózkami i kupilismy jeszcze sukienke. Jednak wybór mat i bujaczków wiekszy jest w internecie i tam bedziemy szukac.
https://docs.google.com/spreadsheets/d/1UeMKsYzzKAMs_AVUDzd9h69QxFTsNDJbFrgZb0ef...





Zgłoś nadużycie #7780 7 lutego 2016, 18:58

i057 Fajna mama
Rejestracja: Mar, 2013 Posty: 2723 Podziękowania: 138
Domek Nikosia
aniołek (*) 29.07.2012               ♡♥♡                       Dalia  25.10.2013            ♡♥♡     Nikodem +/- 22.06.2016 :)

Zgłoś nadużycie #7781 7 lutego 2016, 19:54

Kinia7 Zadomowiona
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 34 Podziękowania: 3
Ja zapisałam się do darmowej szkoły rodzenia, głównie z tego względu, że mój mąż nie może mi towarzyszyć w zajęciach. (Kiedy ja wracam z pracy on do niej wychodzi). Z kolei patrząc na moje koleżanki które czekały z wyprawką i szkołą rodzenia do ostatniej chwili, a ostatecznie ok 30 tyg. zostały uziemione w domu przez skurcze i skracające się szyjki, postanowiłam że im prędzej się zapiszę tym lepiej. Zajęcia trwają 8 tygodni więc i tak trzeba wkomponować je w grafik odpowiednio wcześniej.

Kilka rzeczy mniej oczywistych, których się dowiedziałam:

- jeżeli szykujemy się do naturalnego porodu od 20 tyg. powinno się zacząć masaż krocza (min. 3 x w tyg., po 2-3 min). Plus jest taki, że przy zachowaniu regularności można uelastycznić krocze do 2/3 obwodu główki dziecka. Niewątpliwie ułatwia to poród i zmniejsza ryzyko nacięcia krocza

- do szpitala warto się zgłosić z wynikiem badania GBS w kierunku paciorkowców. Jeżeli go nie weźmiemy, na wejściu + co godzinę aż do finału porodu będziemy dostawały kobylastą dawkę antybiotyku o szerokim spektrum (jeśli mamy ze sobą wynik i tak dostaniemy antybiotyk, ale ten odpowiedni dla nas i w dużo mniejszej dawce)

- po porodzie trzeba zadbać o mięśnie kegla - o ile nie chcemy się borykać z nietrzymaniem moczu i wypadającą pochwą...

- stanik do karmienia do szpitala - przy małym biuście kupujemy 2 rozmiary większy, przy większym 3-4

- kapturki do karmienia - najlepiej nie kupować ich przed porodem. Bardzo prawdopodobne, że brodawki po kilku dniach karmieniach zmienią dotychczasowy kształt. (Mimo rozmiaru biustu na początku i tak sprawdza się rozmiar S).

- pieluchy - 10 szt. na dobę (czyli trzeba wziąć ich ok 40). Nie ma sensu brać dużego opakowania bo nie wszystkie szpitale godzą się na ich oddanie (ze względów higienicznych)

- pakując torbę do szpitala pamiętajmy o czymś do jedzenia dla tatusiów :)

- ma każdy dzień pobyty w szpitalu, powinnyśmy mieć świeżą koszulę (pomijając kwestie oczywiste, po porodzie znacznie zwiększona będzie potliwość naszego ciała)

No i na deser zostawiłam unaocznienie tego co nas czeka! A mianowicie: wysiłek porównywalny do przebiegnięcia maratonu, rozładowania wagonu z węglem a do tego ból towarzyszący złamaniu 20 kości i rana w macicy wielkości dużego talerza obiadowego... No ale czego się nie robi dla naszych maluszków :)

Zgłoś nadużycie #7782 7 lutego 2016, 20:16

buka87 Supermama
Rejestracja: Gru, 2014 Posty: 5665 Podziękowania: 1149

Kinia7 napisał(a)

Ja zapisałam się do darmowej szkoły rodzenia, głównie z tego względu, że mój mąż nie może mi towarzyszyć w zajęciach. (Kiedy ja wracam z pracy on do niej wychodzi). Z kolei patrząc na moje koleżanki które czekały z wyprawką i szkołą rodzenia do ostatniej chwili, a ostatecznie ok 30 tyg. zostały uziemione w domu przez skurcze i skracające się szyjki, postanowiłam że im prędzej się zapiszę tym lepiej. Zajęcia trwają 8 tygodni więc i tak trzeba wkomponować je w grafik odpowiednio wcześniej.
Kilka rzeczy mniej oczywistych, których się dowiedziałam:
- jeżeli szykujemy się do naturalnego porodu od 20 tyg. powinno się zacząć masaż krocza (min. 3 x w tyg., po 2-3 min). Plus jest taki, że przy zachowaniu regularności można uelastycznić krocze do 2/3 obwodu główki dziecka. Niewątpliwie ułatwia to poród i zmniejsza ryzyko nacięcia krocza
- do szpitala warto się zgłosić z wynikiem badania GBS w kierunku paciorkowców. Jeżeli go nie weźmiemy, na wejściu + co godzinę aż do finału porodu będziemy dostawały kobylastą dawkę antybiotyku o szerokim spektrum (jeśli mamy ze sobą wynik i tak dostaniemy antybiotyk, ale ten odpowiedni dla nas i w dużo mniejszej dawce)
- po porodzie trzeba zadbać o mięśnie kegla - o ile nie chcemy się borykać z nietrzymaniem moczu i wypadającą pochwą...
- stanik do karmienia do szpitala - przy małym biuście kupujemy 2 rozmiary większy, przy większym 3-4
- kapturki do karmienia - najlepiej nie kupować ich przed porodem. Bardzo prawdopodobne, że brodawki po kilku dniach karmieniach zmienią dotychczasowy kształt. (Mimo rozmiaru biustu na początku i tak sprawdza się rozmiar S).
- pieluchy - 10 szt. na dobę (czyli trzeba wziąć ich ok 40). Nie ma sensu brać dużego opakowania bo nie wszystkie szpitale godzą się na ich oddanie (ze względów higienicznych)
- pakując torbę do szpitala pamiętajmy o czymś do jedzenia dla tatusiów :)
- ma każdy dzień pobyty w szpitalu, powinnyśmy mieć świeżą koszulę (pomijając kwestie oczywiste, po porodzie znacznie zwiększona będzie potliwość naszego ciała)
No i na deser zostawiłam unaocznienie tego co nas czeka! A mianowicie: wysiłek porównywalny do przebiegnięcia maratonu, rozładowania wagonu z węglem a do tego ból towarzyszący złamaniu 20 kości i rana w macicy wielkości dużego talerza obiadowego... No ale czego się nie robi dla naszych maluszków :)



Super rady! :) Fajnie że się nimi podzieliłaś. Chyba zacznę robić ten masaż krocza, może ułatwi to sprawę :) Tylko na wizycie u lekarza upewnie sie ze moge go robic, nie chce sobie i dzidziorowi zaszkodzić. Czekam na większą ilość informacji, mam nadzieje że się z nami podzielisz :) )
https://docs.google.com/spreadsheets/d/1UeMKsYzzKAMs_AVUDzd9h69QxFTsNDJbFrgZb0ef...





Zgłoś nadużycie #7783 7 lutego 2016, 20:30

Kinia7 Zadomowiona
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 34 Podziękowania: 3
Też zamierzam się najpierw skonsultować ze swoim lekarzem w kwestii masażu. Co prawda położna zapewniała, że nie da się nim zakłócić przebiegu ciąży, ale jak to mówią "strzeżonego Pan Bóg strzeże".

Zwłaszcza, że technik masażu jest kilka (w internecie można znaleźć sporo informacji na ten temat).

Zgłoś nadużycie #7784 7 lutego 2016, 20:32

Tauriel Fajna mama
Rejestracja: Cze, 2015 Posty: 1926 Podziękowania: 612

Kinia7 napisał(a)

Ja zapisałam się do darmowej szkoły rodzenia, głównie z tego względu, że mój mąż nie może mi towarzyszyć w zajęciach. (Kiedy ja wracam z pracy on do niej wychodzi). Z kolei patrząc na moje koleżanki które czekały z wyprawką i szkołą rodzenia do ostatniej chwili, a ostatecznie ok 30 tyg. zostały uziemione w domu przez skurcze i skracające się szyjki, postanowiłam że im prędzej się zapiszę tym lepiej. Zajęcia trwają 8 tygodni więc i tak trzeba wkomponować je w grafik odpowiednio wcześniej.

Kilka rzeczy mniej oczywistych, których się dowiedziałam:

- jeżeli szykujemy się do naturalnego porodu od 20 tyg. powinno się zacząć masaż krocza (min. 3 x w tyg., po 2-3 min). Plus jest taki, że przy zachowaniu regularności można uelastycznić krocze do 2/3 obwodu główki dziecka. Niewątpliwie ułatwia to poród i zmniejsza ryzyko nacięcia krocza

- do szpitala warto się zgłosić z wynikiem badania GBS w kierunku paciorkowców. Jeżeli go nie weźmiemy, na wejściu + co godzinę aż do finału porodu będziemy dostawały kobylastą dawkę antybiotyku o szerokim spektrum (jeśli mamy ze sobą wynik i tak dostaniemy antybiotyk, ale ten odpowiedni dla nas i w dużo mniejszej dawce)

- po porodzie trzeba zadbać o mięśnie kegla - o ile nie chcemy się borykać z nietrzymaniem moczu i wypadającą pochwą...

- stanik do karmienia do szpitala - przy małym biuście kupujemy 2 rozmiary większy, przy większym 3-4

- kapturki do karmienia - najlepiej nie kupować ich przed porodem. Bardzo prawdopodobne, że brodawki po kilku dniach karmieniach zmienią dotychczasowy kształt. (Mimo rozmiaru biustu na początku i tak sprawdza się rozmiar S).

- pieluchy - 10 szt. na dobę (czyli trzeba wziąć ich ok 40). Nie ma sensu brać dużego opakowania bo nie wszystkie szpitale godzą się na ich oddanie (ze względów higienicznych)

- pakując torbę do szpitala pamiętajmy o czymś do jedzenia dla tatusiów :)

- ma każdy dzień pobyty w szpitalu, powinnyśmy mieć świeżą koszulę (pomijając kwestie oczywiste, po porodzie znacznie zwiększona będzie potliwość naszego ciała)

No i na deser zostawiłam unaocznienie tego co nas czeka! A mianowicie: wysiłek porównywalny do przebiegnięcia maratonu, rozładowania wagonu z węglem a do tego ból towarzyszący złamaniu 20 kości i rana w macicy wielkości dużego talerza obiadowego... No ale czego się nie robi dla naszych maluszków :)


Po moich doświadczeniach :
- masaż krocza nic nie dał, maz robił go codziennie przez wiele tygodni a i tak byłam nacinana, chyba ze któraś urodzi okruszka 2 kg..
- GBS jest koniecznym badaniem, a nie wartym zrobienia.. Kazda musi je mieć
- mięśnie kegla ćwiczymy juz teraz ! Przyda sie do porodu ;) poza tym całe życie powinnismy je ćwiczyć ☺️
- kapturki do karmienia hmm nie zastanawiałam sie nad rozmiarem specjalnie, wzięłam taki jaki noszę ciuchy :P
- 10 szt pieluch ? Myśle ze 8 na dobę wystarczy, chyba ze dziecko nic nie robi tylko kupy :D ja wezmę mała paczkę, w razie czego maz dowiezie ;)
- jeszcze ja biedna rodząca w bólach miałabym pamietać zeby pakować do swojej torby cos do jedzenia dla męża ?? A niech sam o to zadba, przecież duży jest a to ja mam mieć siły ! Albo cos złapie w domu albo bedzie sobie sklepu szukał :P
To takie rady rodzącej :) moze dziewczyny doświadczone jeszcze cos podpowiedzą :D




Zgłoś nadużycie #7785 7 lutego 2016, 20:36

Kasiek25 Fajna mama
Rejestracja: Paź, 2015 Posty: 1434 Podziękowania: 196

Kinia7 napisał(a)

Ja zapisałam się do darmowej szkoły rodzenia, głównie z tego względu, że mój mąż nie może mi towarzyszyć w zajęciach. (Kiedy ja wracam z pracy on do niej wychodzi). Z kolei patrząc na moje koleżanki które czekały z wyprawką i szkołą rodzenia do ostatniej chwili, a ostatecznie ok 30 tyg. zostały uziemione w domu przez skurcze i skracające się szyjki, postanowiłam że im prędzej się zapiszę tym lepiej. Zajęcia trwają 8 tygodni więc i tak trzeba wkomponować je w grafik odpowiednio wcześniej.

Kilka rzeczy mniej oczywistych, których się dowiedziałam:

- jeżeli szykujemy się do naturalnego porodu od 20 tyg. powinno się zacząć masaż krocza (min. 3 x w tyg., po 2-3 min). Plus jest taki, że przy zachowaniu regularności można uelastycznić krocze do 2/3 obwodu główki dziecka. Niewątpliwie ułatwia to poród i zmniejsza ryzyko nacięcia krocza

- do szpitala warto się zgłosić z wynikiem badania GBS w kierunku paciorkowców. Jeżeli go nie weźmiemy, na wejściu + co godzinę aż do finału porodu będziemy dostawały kobylastą dawkę antybiotyku o szerokim spektrum (jeśli mamy ze sobą wynik i tak dostaniemy antybiotyk, ale ten odpowiedni dla nas i w dużo mniejszej dawce)

- po porodzie trzeba zadbać o mięśnie kegla - o ile nie chcemy się borykać z nietrzymaniem moczu i wypadającą pochwą...

- stanik do karmienia do szpitala - przy małym biuście kupujemy 2 rozmiary większy, przy większym 3-4

- kapturki do karmienia - najlepiej nie kupować ich przed porodem. Bardzo prawdopodobne, że brodawki po kilku dniach karmieniach zmienią dotychczasowy kształt. (Mimo rozmiaru biustu na początku i tak sprawdza się rozmiar S).

- pieluchy - 10 szt. na dobę (czyli trzeba wziąć ich ok 40). Nie ma sensu brać dużego opakowania bo nie wszystkie szpitale godzą się na ich oddanie (ze względów higienicznych)

- pakując torbę do szpitala pamiętajmy o czymś do jedzenia dla tatusiów :)

- ma każdy dzień pobyty w szpitalu, powinnyśmy mieć świeżą koszulę (pomijając kwestie oczywiste, po porodzie znacznie zwiększona będzie potliwość naszego ciała)

No i na deser zostawiłam unaocznienie tego co nas czeka! A mianowicie: wysiłek porównywalny do przebiegnięcia maratonu, rozładowania wagonu z węglem a do tego ból towarzyszący złamaniu 20 kości i rana w macicy wielkości dużego talerza obiadowego... No ale czego się nie robi dla naszych maluszków :)


A jak ma wyglądać ten masaż krocza?

Zgłoś nadużycie #7786 7 lutego 2016, 20:40

buka87 Supermama
Rejestracja: Gru, 2014 Posty: 5665 Podziękowania: 1149

Tauriel napisał(a)

Po moich doświadczeniach :
- masaż krocza nic nie dał, maz robił go codziennie przez wiele tygodni a i tak byłam nacinana, chyba ze któraś urodzi okruszka 2 kg..
- GBS jest koniecznym badaniem, a nie wartym zrobienia.. Kazda musi je mieć
- mięśnie kegla ćwiczymy juz teraz ! Przyda sie do porodu ;) poza tym całe życie powinnismy je ćwiczyć ☺️
- kapturki do karmienia hmm nie zastanawiałam sie nad rozmiarem specjalnie, wzięłam taki jaki noszę ciuchy :P
- 10 szt pieluch ? Myśle ze 8 na dobę wystarczy, chyba ze dziecko nic nie robi tylko kupy :D ja wezmę mała paczkę, w razie czego maz dowiezie ;)
- jeszcze ja biedna rodząca w bólach miałabym pamietać zeby pakować do swojej torby cos do jedzenia dla męża ?? A niech sam o to zadba, przecież duży jest a to ja mam mieć siły ! Albo cos złapie w domu albo bedzie sobie sklepu szukał :P
To takie rady rodzącej :) moze dziewczyny doświadczone jeszcze cos podpowiedzą :D




Dzieki Tauriel za rady. Szkoda że ten masaż nie jest skuteczny u wszystkich.
Co do tego jedzenia to słyszalam zeby zabrac do torby jakies batoniki bo jak poród bedzie długi to dziewczyny mówily ze batoniki ratowały im zycie chociaz nie wyobrazam sobie wpierniczania snikersa miedzy skurczami :D :D Na pewno trzeba wziasc wode mineralna.
https://docs.google.com/spreadsheets/d/1UeMKsYzzKAMs_AVUDzd9h69QxFTsNDJbFrgZb0ef...





Zgłoś nadużycie #7787 7 lutego 2016, 20:52

Kasiek25 Fajna mama
Rejestracja: Paź, 2015 Posty: 1434 Podziękowania: 196

buka87 napisał(a)

Dzieki Tauriel za rady. Szkoda że ten masaż nie jest skuteczny u wszystkich.
Co do tego jedzenia to słyszalam zeby zabrac do torby jakies batoniki bo jak poród bedzie długi to dziewczyny mówily ze batoniki ratowały im zycie chociaz nie wyobrazam sobie wpierniczania snikersa miedzy skurczami :D :D Na pewno trzeba wziasc wode mineralna.


I to podobno najlepiej w butelce z dziubkiem, żeby łatwo było pić.

Zgłoś nadużycie #7788 7 lutego 2016, 20:54

Tauriel Fajna mama
Rejestracja: Cze, 2015 Posty: 1926 Podziękowania: 612
Buka nie w każdym szpitalu pozwolą Ci jesc batony :/ ja jadłam żelki w ukryciu a żebym miała siły dostałam kroplówkę glukozy i witamin.. Na porodówkę mogłam wziąć tylko wodę..




Zgłoś nadużycie #7789 7 lutego 2016, 20:56

buka87 Supermama
Rejestracja: Gru, 2014 Posty: 5665 Podziękowania: 1149

Kasiek25 napisał(a)

I to podobno najlepiej w butelce z dziubkiem, żeby łatwo było pić.


O tak słusznie! :) Wyobrazilam sobie, ja woda i pre dalej a mąż kebab albo snikersa wpierdziela i patrzy hahahaha :D
Tauriel żelki tez dobre. No ciekawe jak bedzie u mnie. Mam nadzieje, ze jakos dam rade, czy z żelkami czy z kroplówką.
https://docs.google.com/spreadsheets/d/1UeMKsYzzKAMs_AVUDzd9h69QxFTsNDJbFrgZb0ef...





Zgłoś nadużycie #7790 7 lutego 2016, 21:27

Kinia7 Zadomowiona
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 34 Podziękowania: 3
Wszelkie rady doświadczonych mam są oczywiście na wagę złota. W końcu teoria teorią, ale praktyka praktyką :)

Jeżeli chodzi o GBS to mimo, że mówi się o nim jako o jednym z ważniejszych badań końcówki ciąży, niestety nie zawsze jest to standard wymagany przez lekarzy prowadzących - zwłaszcza tych którzy nie pracują w szpitalach. O tym, że mama w trakcie porodu może "podzielić" się jakąś bakterią (albo innym paskudztwem) przekonała się moja 8 miesięczna chrześnica.