Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Czerwcóweczki 2016 ✌️

Zgłoś nadużycie #3691 11 grudnia 2015, 21:14

buka87 Supermama
Rejestracja: Gru, 2014 Posty: 5665 Podziękowania: 1149

Mujer napisał(a)

Ostatnio byłam na wizycie u ginekologa. Badania idealne. Niestety uparła się i muszę iść do kardiologa. Zapisali mnie na luty. Napisała żebym brała witaminy, ale nie chcę na razie, bo nie widzę potrzeby i jakoś jestem antytabletkowa.
Znowu mnie dobijała tekstami. Badała mnie i że się strasznie napinam, no tak już mam, mimowolnie. I że nikt nie dokonał aborcji przez badania i że nerwusek ze mnie. No co za baba.



Co do dentysty. Lepiej wyleczyć. Musiałam przynieść zaświadczenie od dentysty, na szczęście wszystko ok i teraz mam w marcu przyjść. Znieczulenie można, ale bez adrenaliny, trzeba wcześniej powiedzieć stomatologowi o ciąży. Najlepszy jest II trymestr. Z Adaśkiem miałam z 15 zębów robionych i jeden kanał O_o


Jeszcze a propos położnej. Macie do niej prawo gdzieś już od 20tc. Za darmo. Co do porodu, położna liczy się najbardziej, chociaż moja tylko z 3 razy zajrzała i jedyne co to mnie dobijała tekstami, że jeszcze sporo czasu i to skurcze przepowiadające i na tych skurczach urodziłam. Paweł był dla mnie największym oparciem. Lekarkę widziałam na końcu jak już parłam. A parłam 10 minut, więc słabo ją kojarzę i zszywała mnie, ale wtedy miałam już Synka na brzuchu i nic się nie liczyło.


Pierwsze usg będę mieć za tydzień, będzie to jakoś 13tc i dowcipnie, od razu zaznaczyła, żebym nikogo nie brała. Mimo iż w pierwszej ciąży Paweł ze mną był i nikt nie robił problemu. Ehhh


Ło Jezu co za ginka;/ Paskudne sa takie wizyty z tak nastawiona babą;/
Ja tez sie napinam i slysze tylko zeby sie rozluznic i tyle. Ja sie napinałam bo czasami mnie bolalo jak badali mi szyjke palcami albo USG dowcipne i teraz sie okazalo ze mam tą przegrode w pochwie i jak badali to ciagnei ja i bolalo. Ale dziwne u jednego lekrza nie bolalo a u drugiego masakra. I nikt wczesniej tego nie zauwazyl tylko mowili zeby nie przesadzac ze dziewica nie jestem;/ Buraki
Boje sie tego dentysty, mam nadzieje ze tylko jeden ubytek do leczenia bedzie i jakoś dam rade.
https://docs.google.com/spreadsheets/d/1UeMKsYzzKAMs_AVUDzd9h69QxFTsNDJbFrgZb0ef...





Zgłoś nadużycie #3692 11 grudnia 2015, 21:14

buka87 Supermama
Rejestracja: Gru, 2014 Posty: 5665 Podziękowania: 1149

Mujer napisał(a)

Ostatnio byłam na wizycie u ginekologa. Badania idealne. Niestety uparła się i muszę iść do kardiologa. Zapisali mnie na luty. Napisała żebym brała witaminy, ale nie chcę na razie, bo nie widzę potrzeby i jakoś jestem antytabletkowa.
Znowu mnie dobijała tekstami. Badała mnie i że się strasznie napinam, no tak już mam, mimowolnie. I że nikt nie dokonał aborcji przez badania i że nerwusek ze mnie. No co za baba.



Co do dentysty. Lepiej wyleczyć. Musiałam przynieść zaświadczenie od dentysty, na szczęście wszystko ok i teraz mam w marcu przyjść. Znieczulenie można, ale bez adrenaliny, trzeba wcześniej powiedzieć stomatologowi o ciąży. Najlepszy jest II trymestr. Z Adaśkiem miałam z 15 zębów robionych i jeden kanał O_o


Jeszcze a propos położnej. Macie do niej prawo gdzieś już od 20tc. Za darmo. Co do porodu, położna liczy się najbardziej, chociaż moja tylko z 3 razy zajrzała i jedyne co to mnie dobijała tekstami, że jeszcze sporo czasu i to skurcze przepowiadające i na tych skurczach urodziłam. Paweł był dla mnie największym oparciem. Lekarkę widziałam na końcu jak już parłam. A parłam 10 minut, więc słabo ją kojarzę i zszywała mnie, ale wtedy miałam już Synka na brzuchu i nic się nie liczyło.


Pierwsze usg będę mieć za tydzień, będzie to jakoś 13tc i dowcipnie, od razu zaznaczyła, żebym nikogo nie brała. Mimo iż w pierwszej ciąży Paweł ze mną był i nikt nie robił problemu. Ehhh


Ło Jezu co za ginka;/ Paskudne sa takie wizyty z tak nastawiona babą;/
Ja tez sie napinam i slysze tylko zeby sie rozluznic i tyle. Ja sie napinałam bo czasami mnie bolalo jak badali mi szyjke palcami albo USG dowcipne i teraz sie okazalo ze mam tą przegrode w pochwie i jak badali to ciagnei ja i bolalo. Ale dziwne u jednego lekrza nie bolalo a u drugiego masakra. I nikt wczesniej tego nie zauwazyl tylko mowili zeby nie przesadzac ze dziewica nie jestem;/ Buraki
Boje sie tego dentysty, mam nadzieje ze tylko jeden ubytek do leczenia bedzie i jakoś dam rade.
https://docs.google.com/spreadsheets/d/1UeMKsYzzKAMs_AVUDzd9h69QxFTsNDJbFrgZb0ef...





Zgłoś nadużycie #3693 11 grudnia 2015, 21:14

buka87 Supermama
Rejestracja: Gru, 2014 Posty: 5665 Podziękowania: 1149

Mujer napisał(a)

Ostatnio byłam na wizycie u ginekologa. Badania idealne. Niestety uparła się i muszę iść do kardiologa. Zapisali mnie na luty. Napisała żebym brała witaminy, ale nie chcę na razie, bo nie widzę potrzeby i jakoś jestem antytabletkowa.
Znowu mnie dobijała tekstami. Badała mnie i że się strasznie napinam, no tak już mam, mimowolnie. I że nikt nie dokonał aborcji przez badania i że nerwusek ze mnie. No co za baba.



Co do dentysty. Lepiej wyleczyć. Musiałam przynieść zaświadczenie od dentysty, na szczęście wszystko ok i teraz mam w marcu przyjść. Znieczulenie można, ale bez adrenaliny, trzeba wcześniej powiedzieć stomatologowi o ciąży. Najlepszy jest II trymestr. Z Adaśkiem miałam z 15 zębów robionych i jeden kanał O_o


Jeszcze a propos położnej. Macie do niej prawo gdzieś już od 20tc. Za darmo. Co do porodu, położna liczy się najbardziej, chociaż moja tylko z 3 razy zajrzała i jedyne co to mnie dobijała tekstami, że jeszcze sporo czasu i to skurcze przepowiadające i na tych skurczach urodziłam. Paweł był dla mnie największym oparciem. Lekarkę widziałam na końcu jak już parłam. A parłam 10 minut, więc słabo ją kojarzę i zszywała mnie, ale wtedy miałam już Synka na brzuchu i nic się nie liczyło.


Pierwsze usg będę mieć za tydzień, będzie to jakoś 13tc i dowcipnie, od razu zaznaczyła, żebym nikogo nie brała. Mimo iż w pierwszej ciąży Paweł ze mną był i nikt nie robił problemu. Ehhh


Ło Jezu co za ginka;/ Paskudne sa takie wizyty z tak nastawiona babą;/
Ja tez sie napinam i slysze tylko zeby sie rozluznic i tyle. Ja sie napinałam bo czasami mnie bolalo jak badali mi szyjke palcami albo USG dowcipne i teraz sie okazalo ze mam tą przegrode w pochwie i jak badali to ciagnei ja i bolalo. Ale dziwne u jednego lekrza nie bolalo a u drugiego masakra. I nikt wczesniej tego nie zauwazyl tylko mowili zeby nie przesadzac ze dziewica nie jestem;/ Buraki
Boje sie tego dentysty, mam nadzieje ze tylko jeden ubytek do leczenia bedzie i jakoś dam rade.
https://docs.google.com/spreadsheets/d/1UeMKsYzzKAMs_AVUDzd9h69QxFTsNDJbFrgZb0ef...





Zgłoś nadużycie #3694 11 grudnia 2015, 21:14

buka87 Supermama
Rejestracja: Gru, 2014 Posty: 5665 Podziękowania: 1149

Mujer napisał(a)

Ostatnio byłam na wizycie u ginekologa. Badania idealne. Niestety uparła się i muszę iść do kardiologa. Zapisali mnie na luty. Napisała żebym brała witaminy, ale nie chcę na razie, bo nie widzę potrzeby i jakoś jestem antytabletkowa.
Znowu mnie dobijała tekstami. Badała mnie i że się strasznie napinam, no tak już mam, mimowolnie. I że nikt nie dokonał aborcji przez badania i że nerwusek ze mnie. No co za baba.



Co do dentysty. Lepiej wyleczyć. Musiałam przynieść zaświadczenie od dentysty, na szczęście wszystko ok i teraz mam w marcu przyjść. Znieczulenie można, ale bez adrenaliny, trzeba wcześniej powiedzieć stomatologowi o ciąży. Najlepszy jest II trymestr. Z Adaśkiem miałam z 15 zębów robionych i jeden kanał O_o


Jeszcze a propos położnej. Macie do niej prawo gdzieś już od 20tc. Za darmo. Co do porodu, położna liczy się najbardziej, chociaż moja tylko z 3 razy zajrzała i jedyne co to mnie dobijała tekstami, że jeszcze sporo czasu i to skurcze przepowiadające i na tych skurczach urodziłam. Paweł był dla mnie największym oparciem. Lekarkę widziałam na końcu jak już parłam. A parłam 10 minut, więc słabo ją kojarzę i zszywała mnie, ale wtedy miałam już Synka na brzuchu i nic się nie liczyło.


Pierwsze usg będę mieć za tydzień, będzie to jakoś 13tc i dowcipnie, od razu zaznaczyła, żebym nikogo nie brała. Mimo iż w pierwszej ciąży Paweł ze mną był i nikt nie robił problemu. Ehhh


Ło Jezu co za ginka;/ Paskudne sa takie wizyty z tak nastawiona babą;/
Ja tez sie napinam i slysze tylko zeby sie rozluznic i tyle. Ja sie napinałam bo czasami mnie bolalo jak badali mi szyjke palcami albo USG dowcipne i teraz sie okazalo ze mam tą przegrode w pochwie i jak badali to ciagnei ja i bolalo. Ale dziwne u jednego lekrza nie bolalo a u drugiego masakra. I nikt wczesniej tego nie zauwazyl tylko mowili zeby nie przesadzac ze dziewica nie jestem;/ Buraki
Boje sie tego dentysty, mam nadzieje ze tylko jeden ubytek do leczenia bedzie i jakoś dam rade.
https://docs.google.com/spreadsheets/d/1UeMKsYzzKAMs_AVUDzd9h69QxFTsNDJbFrgZb0ef...





Zgłoś nadużycie #3695 11 grudnia 2015, 21:14

buka87 Supermama
Rejestracja: Gru, 2014 Posty: 5665 Podziękowania: 1149

Mujer napisał(a)

Ostatnio byłam na wizycie u ginekologa. Badania idealne. Niestety uparła się i muszę iść do kardiologa. Zapisali mnie na luty. Napisała żebym brała witaminy, ale nie chcę na razie, bo nie widzę potrzeby i jakoś jestem antytabletkowa.
Znowu mnie dobijała tekstami. Badała mnie i że się strasznie napinam, no tak już mam, mimowolnie. I że nikt nie dokonał aborcji przez badania i że nerwusek ze mnie. No co za baba.



Co do dentysty. Lepiej wyleczyć. Musiałam przynieść zaświadczenie od dentysty, na szczęście wszystko ok i teraz mam w marcu przyjść. Znieczulenie można, ale bez adrenaliny, trzeba wcześniej powiedzieć stomatologowi o ciąży. Najlepszy jest II trymestr. Z Adaśkiem miałam z 15 zębów robionych i jeden kanał O_o


Jeszcze a propos położnej. Macie do niej prawo gdzieś już od 20tc. Za darmo. Co do porodu, położna liczy się najbardziej, chociaż moja tylko z 3 razy zajrzała i jedyne co to mnie dobijała tekstami, że jeszcze sporo czasu i to skurcze przepowiadające i na tych skurczach urodziłam. Paweł był dla mnie największym oparciem. Lekarkę widziałam na końcu jak już parłam. A parłam 10 minut, więc słabo ją kojarzę i zszywała mnie, ale wtedy miałam już Synka na brzuchu i nic się nie liczyło.


Pierwsze usg będę mieć za tydzień, będzie to jakoś 13tc i dowcipnie, od razu zaznaczyła, żebym nikogo nie brała. Mimo iż w pierwszej ciąży Paweł ze mną był i nikt nie robił problemu. Ehhh


Ło Jezu co za ginka;/ Paskudne sa takie wizyty z tak nastawiona babą;/
Ja tez sie napinam i slysze tylko zeby sie rozluznic i tyle. Ja sie napinałam bo czasami mnie bolalo jak badali mi szyjke palcami albo USG dowcipne i teraz sie okazalo ze mam tą przegrode w pochwie i jak badali to ciagnei ja i bolalo. Ale dziwne u jednego lekrza nie bolalo a u drugiego masakra. I nikt wczesniej tego nie zauwazyl tylko mowili zeby nie przesadzac ze dziewica nie jestem;/ Buraki
Boje sie tego dentysty, mam nadzieje ze tylko jeden ubytek do leczenia bedzie i jakoś dam rade.
https://docs.google.com/spreadsheets/d/1UeMKsYzzKAMs_AVUDzd9h69QxFTsNDJbFrgZb0ef...





Zgłoś nadużycie #3696 11 grudnia 2015, 21:14

buka87 Supermama
Rejestracja: Gru, 2014 Posty: 5665 Podziękowania: 1149

Mujer napisał(a)

Ostatnio byłam na wizycie u ginekologa. Badania idealne. Niestety uparła się i muszę iść do kardiologa. Zapisali mnie na luty. Napisała żebym brała witaminy, ale nie chcę na razie, bo nie widzę potrzeby i jakoś jestem antytabletkowa.
Znowu mnie dobijała tekstami. Badała mnie i że się strasznie napinam, no tak już mam, mimowolnie. I że nikt nie dokonał aborcji przez badania i że nerwusek ze mnie. No co za baba.



Co do dentysty. Lepiej wyleczyć. Musiałam przynieść zaświadczenie od dentysty, na szczęście wszystko ok i teraz mam w marcu przyjść. Znieczulenie można, ale bez adrenaliny, trzeba wcześniej powiedzieć stomatologowi o ciąży. Najlepszy jest II trymestr. Z Adaśkiem miałam z 15 zębów robionych i jeden kanał O_o


Jeszcze a propos położnej. Macie do niej prawo gdzieś już od 20tc. Za darmo. Co do porodu, położna liczy się najbardziej, chociaż moja tylko z 3 razy zajrzała i jedyne co to mnie dobijała tekstami, że jeszcze sporo czasu i to skurcze przepowiadające i na tych skurczach urodziłam. Paweł był dla mnie największym oparciem. Lekarkę widziałam na końcu jak już parłam. A parłam 10 minut, więc słabo ją kojarzę i zszywała mnie, ale wtedy miałam już Synka na brzuchu i nic się nie liczyło.


Pierwsze usg będę mieć za tydzień, będzie to jakoś 13tc i dowcipnie, od razu zaznaczyła, żebym nikogo nie brała. Mimo iż w pierwszej ciąży Paweł ze mną był i nikt nie robił problemu. Ehhh


Ło Jezu co za ginka;/ Paskudne sa takie wizyty z tak nastawiona babą;/
Ja tez sie napinam i slysze tylko zeby sie rozluznic i tyle. Ja sie napinałam bo czasami mnie bolalo jak badali mi szyjke palcami albo USG dowcipne i teraz sie okazalo ze mam tą przegrode w pochwie i jak badali to ciagnei ja i bolalo. Ale dziwne u jednego lekrza nie bolalo a u drugiego masakra. I nikt wczesniej tego nie zauwazyl tylko mowili zeby nie przesadzac ze dziewica nie jestem;/ Buraki
Boje sie tego dentysty, mam nadzieje ze tylko jeden ubytek do leczenia bedzie i jakoś dam rade.
https://docs.google.com/spreadsheets/d/1UeMKsYzzKAMs_AVUDzd9h69QxFTsNDJbFrgZb0ef...





Zgłoś nadużycie #3697 11 grudnia 2015, 21:14

buka87 Supermama
Rejestracja: Gru, 2014 Posty: 5665 Podziękowania: 1149

Mujer napisał(a)

Ostatnio byłam na wizycie u ginekologa. Badania idealne. Niestety uparła się i muszę iść do kardiologa. Zapisali mnie na luty. Napisała żebym brała witaminy, ale nie chcę na razie, bo nie widzę potrzeby i jakoś jestem antytabletkowa.
Znowu mnie dobijała tekstami. Badała mnie i że się strasznie napinam, no tak już mam, mimowolnie. I że nikt nie dokonał aborcji przez badania i że nerwusek ze mnie. No co za baba.



Co do dentysty. Lepiej wyleczyć. Musiałam przynieść zaświadczenie od dentysty, na szczęście wszystko ok i teraz mam w marcu przyjść. Znieczulenie można, ale bez adrenaliny, trzeba wcześniej powiedzieć stomatologowi o ciąży. Najlepszy jest II trymestr. Z Adaśkiem miałam z 15 zębów robionych i jeden kanał O_o


Jeszcze a propos położnej. Macie do niej prawo gdzieś już od 20tc. Za darmo. Co do porodu, położna liczy się najbardziej, chociaż moja tylko z 3 razy zajrzała i jedyne co to mnie dobijała tekstami, że jeszcze sporo czasu i to skurcze przepowiadające i na tych skurczach urodziłam. Paweł był dla mnie największym oparciem. Lekarkę widziałam na końcu jak już parłam. A parłam 10 minut, więc słabo ją kojarzę i zszywała mnie, ale wtedy miałam już Synka na brzuchu i nic się nie liczyło.


Pierwsze usg będę mieć za tydzień, będzie to jakoś 13tc i dowcipnie, od razu zaznaczyła, żebym nikogo nie brała. Mimo iż w pierwszej ciąży Paweł ze mną był i nikt nie robił problemu. Ehhh


Ło Jezu co za ginka;/ Paskudne sa takie wizyty z tak nastawiona babą;/
Ja tez sie napinam i slysze tylko zeby sie rozluznic i tyle. Ja sie napinałam bo czasami mnie bolalo jak badali mi szyjke palcami albo USG dowcipne i teraz sie okazalo ze mam tą przegrode w pochwie i jak badali to ciagnei ja i bolalo. Ale dziwne u jednego lekrza nie bolalo a u drugiego masakra. I nikt wczesniej tego nie zauwazyl tylko mowili zeby nie przesadzac ze dziewica nie jestem;/ Buraki
Boje sie tego dentysty, mam nadzieje ze tylko jeden ubytek do leczenia bedzie i jakoś dam rade.
https://docs.google.com/spreadsheets/d/1UeMKsYzzKAMs_AVUDzd9h69QxFTsNDJbFrgZb0ef...





Zgłoś nadużycie #3698 11 grudnia 2015, 21:14

buka87 Supermama
Rejestracja: Gru, 2014 Posty: 5665 Podziękowania: 1149

Mujer napisał(a)

Ostatnio byłam na wizycie u ginekologa. Badania idealne. Niestety uparła się i muszę iść do kardiologa. Zapisali mnie na luty. Napisała żebym brała witaminy, ale nie chcę na razie, bo nie widzę potrzeby i jakoś jestem antytabletkowa.
Znowu mnie dobijała tekstami. Badała mnie i że się strasznie napinam, no tak już mam, mimowolnie. I że nikt nie dokonał aborcji przez badania i że nerwusek ze mnie. No co za baba.



Co do dentysty. Lepiej wyleczyć. Musiałam przynieść zaświadczenie od dentysty, na szczęście wszystko ok i teraz mam w marcu przyjść. Znieczulenie można, ale bez adrenaliny, trzeba wcześniej powiedzieć stomatologowi o ciąży. Najlepszy jest II trymestr. Z Adaśkiem miałam z 15 zębów robionych i jeden kanał O_o


Jeszcze a propos położnej. Macie do niej prawo gdzieś już od 20tc. Za darmo. Co do porodu, położna liczy się najbardziej, chociaż moja tylko z 3 razy zajrzała i jedyne co to mnie dobijała tekstami, że jeszcze sporo czasu i to skurcze przepowiadające i na tych skurczach urodziłam. Paweł był dla mnie największym oparciem. Lekarkę widziałam na końcu jak już parłam. A parłam 10 minut, więc słabo ją kojarzę i zszywała mnie, ale wtedy miałam już Synka na brzuchu i nic się nie liczyło.


Pierwsze usg będę mieć za tydzień, będzie to jakoś 13tc i dowcipnie, od razu zaznaczyła, żebym nikogo nie brała. Mimo iż w pierwszej ciąży Paweł ze mną był i nikt nie robił problemu. Ehhh


Ło Jezu co za ginka;/ Paskudne sa takie wizyty z tak nastawiona babą;/
Ja tez sie napinam i slysze tylko zeby sie rozluznic i tyle. Ja sie napinałam bo czasami mnie bolalo jak badali mi szyjke palcami albo USG dowcipne i teraz sie okazalo ze mam tą przegrode w pochwie i jak badali to ciagnei ja i bolalo. Ale dziwne u jednego lekrza nie bolalo a u drugiego masakra. I nikt wczesniej tego nie zauwazyl tylko mowili zeby nie przesadzac ze dziewica nie jestem;/ Buraki
Boje sie tego dentysty, mam nadzieje ze tylko jeden ubytek do leczenia bedzie i jakoś dam rade.
https://docs.google.com/spreadsheets/d/1UeMKsYzzKAMs_AVUDzd9h69QxFTsNDJbFrgZb0ef...





Zgłoś nadużycie #3699 11 grudnia 2015, 21:14

buka87 Supermama
Rejestracja: Gru, 2014 Posty: 5665 Podziękowania: 1149

Mujer napisał(a)

Ostatnio byłam na wizycie u ginekologa. Badania idealne. Niestety uparła się i muszę iść do kardiologa. Zapisali mnie na luty. Napisała żebym brała witaminy, ale nie chcę na razie, bo nie widzę potrzeby i jakoś jestem antytabletkowa.
Znowu mnie dobijała tekstami. Badała mnie i że się strasznie napinam, no tak już mam, mimowolnie. I że nikt nie dokonał aborcji przez badania i że nerwusek ze mnie. No co za baba.



Co do dentysty. Lepiej wyleczyć. Musiałam przynieść zaświadczenie od dentysty, na szczęście wszystko ok i teraz mam w marcu przyjść. Znieczulenie można, ale bez adrenaliny, trzeba wcześniej powiedzieć stomatologowi o ciąży. Najlepszy jest II trymestr. Z Adaśkiem miałam z 15 zębów robionych i jeden kanał O_o


Jeszcze a propos położnej. Macie do niej prawo gdzieś już od 20tc. Za darmo. Co do porodu, położna liczy się najbardziej, chociaż moja tylko z 3 razy zajrzała i jedyne co to mnie dobijała tekstami, że jeszcze sporo czasu i to skurcze przepowiadające i na tych skurczach urodziłam. Paweł był dla mnie największym oparciem. Lekarkę widziałam na końcu jak już parłam. A parłam 10 minut, więc słabo ją kojarzę i zszywała mnie, ale wtedy miałam już Synka na brzuchu i nic się nie liczyło.


Pierwsze usg będę mieć za tydzień, będzie to jakoś 13tc i dowcipnie, od razu zaznaczyła, żebym nikogo nie brała. Mimo iż w pierwszej ciąży Paweł ze mną był i nikt nie robił problemu. Ehhh


Ło Jezu co za ginka;/ Paskudne sa takie wizyty z tak nastawiona babą;/
Ja tez sie napinam i slysze tylko zeby sie rozluznic i tyle. Ja sie napinałam bo czasami mnie bolalo jak badali mi szyjke palcami albo USG dowcipne i teraz sie okazalo ze mam tą przegrode w pochwie i jak badali to ciagnei ja i bolalo. Ale dziwne u jednego lekrza nie bolalo a u drugiego masakra. I nikt wczesniej tego nie zauwazyl tylko mowili zeby nie przesadzac ze dziewica nie jestem;/ Buraki
Boje sie tego dentysty, mam nadzieje ze tylko jeden ubytek do leczenia bedzie i jakoś dam rade.
https://docs.google.com/spreadsheets/d/1UeMKsYzzKAMs_AVUDzd9h69QxFTsNDJbFrgZb0ef...





Zgłoś nadużycie #3700 11 grudnia 2015, 21:14

buka87 Supermama
Rejestracja: Gru, 2014 Posty: 5665 Podziękowania: 1149

Mujer napisał(a)

Ostatnio byłam na wizycie u ginekologa. Badania idealne. Niestety uparła się i muszę iść do kardiologa. Zapisali mnie na luty. Napisała żebym brała witaminy, ale nie chcę na razie, bo nie widzę potrzeby i jakoś jestem antytabletkowa.
Znowu mnie dobijała tekstami. Badała mnie i że się strasznie napinam, no tak już mam, mimowolnie. I że nikt nie dokonał aborcji przez badania i że nerwusek ze mnie. No co za baba.



Co do dentysty. Lepiej wyleczyć. Musiałam przynieść zaświadczenie od dentysty, na szczęście wszystko ok i teraz mam w marcu przyjść. Znieczulenie można, ale bez adrenaliny, trzeba wcześniej powiedzieć stomatologowi o ciąży. Najlepszy jest II trymestr. Z Adaśkiem miałam z 15 zębów robionych i jeden kanał O_o


Jeszcze a propos położnej. Macie do niej prawo gdzieś już od 20tc. Za darmo. Co do porodu, położna liczy się najbardziej, chociaż moja tylko z 3 razy zajrzała i jedyne co to mnie dobijała tekstami, że jeszcze sporo czasu i to skurcze przepowiadające i na tych skurczach urodziłam. Paweł był dla mnie największym oparciem. Lekarkę widziałam na końcu jak już parłam. A parłam 10 minut, więc słabo ją kojarzę i zszywała mnie, ale wtedy miałam już Synka na brzuchu i nic się nie liczyło.


Pierwsze usg będę mieć za tydzień, będzie to jakoś 13tc i dowcipnie, od razu zaznaczyła, żebym nikogo nie brała. Mimo iż w pierwszej ciąży Paweł ze mną był i nikt nie robił problemu. Ehhh


Ło Jezu co za ginka;/ Paskudne sa takie wizyty z tak nastawiona babą;/
Ja tez sie napinam i slysze tylko zeby sie rozluznic i tyle. Ja sie napinałam bo czasami mnie bolalo jak badali mi szyjke palcami albo USG dowcipne i teraz sie okazalo ze mam tą przegrode w pochwie i jak badali to ciagnei ja i bolalo. Ale dziwne u jednego lekrza nie bolalo a u drugiego masakra. I nikt wczesniej tego nie zauwazyl tylko mowili zeby nie przesadzac ze dziewica nie jestem;/ Buraki
Boje sie tego dentysty, mam nadzieje ze tylko jeden ubytek do leczenia bedzie i jakoś dam rade.
https://docs.google.com/spreadsheets/d/1UeMKsYzzKAMs_AVUDzd9h69QxFTsNDJbFrgZb0ef...





Zgłoś nadużycie #3701 11 grudnia 2015, 21:14

buka87 Supermama
Rejestracja: Gru, 2014 Posty: 5665 Podziękowania: 1149

Mujer napisał(a)

Ostatnio byłam na wizycie u ginekologa. Badania idealne. Niestety uparła się i muszę iść do kardiologa. Zapisali mnie na luty. Napisała żebym brała witaminy, ale nie chcę na razie, bo nie widzę potrzeby i jakoś jestem antytabletkowa.
Znowu mnie dobijała tekstami. Badała mnie i że się strasznie napinam, no tak już mam, mimowolnie. I że nikt nie dokonał aborcji przez badania i że nerwusek ze mnie. No co za baba.



Co do dentysty. Lepiej wyleczyć. Musiałam przynieść zaświadczenie od dentysty, na szczęście wszystko ok i teraz mam w marcu przyjść. Znieczulenie można, ale bez adrenaliny, trzeba wcześniej powiedzieć stomatologowi o ciąży. Najlepszy jest II trymestr. Z Adaśkiem miałam z 15 zębów robionych i jeden kanał O_o


Jeszcze a propos położnej. Macie do niej prawo gdzieś już od 20tc. Za darmo. Co do porodu, położna liczy się najbardziej, chociaż moja tylko z 3 razy zajrzała i jedyne co to mnie dobijała tekstami, że jeszcze sporo czasu i to skurcze przepowiadające i na tych skurczach urodziłam. Paweł był dla mnie największym oparciem. Lekarkę widziałam na końcu jak już parłam. A parłam 10 minut, więc słabo ją kojarzę i zszywała mnie, ale wtedy miałam już Synka na brzuchu i nic się nie liczyło.


Pierwsze usg będę mieć za tydzień, będzie to jakoś 13tc i dowcipnie, od razu zaznaczyła, żebym nikogo nie brała. Mimo iż w pierwszej ciąży Paweł ze mną był i nikt nie robił problemu. Ehhh


Ło Jezu co za ginka;/ Paskudne sa takie wizyty z tak nastawiona babą;/
Ja tez sie napinam i slysze tylko zeby sie rozluznic i tyle. Ja sie napinałam bo czasami mnie bolalo jak badali mi szyjke palcami albo USG dowcipne i teraz sie okazalo ze mam tą przegrode w pochwie i jak badali to ciagnei ja i bolalo. Ale dziwne u jednego lekrza nie bolalo a u drugiego masakra. I nikt wczesniej tego nie zauwazyl tylko mowili zeby nie przesadzac ze dziewica nie jestem;/ Buraki
Boje sie tego dentysty, mam nadzieje ze tylko jeden ubytek do leczenia bedzie i jakoś dam rade.
https://docs.google.com/spreadsheets/d/1UeMKsYzzKAMs_AVUDzd9h69QxFTsNDJbFrgZb0ef...





Zgłoś nadużycie #3702 11 grudnia 2015, 21:14

buka87 Supermama
Rejestracja: Gru, 2014 Posty: 5665 Podziękowania: 1149

Mujer napisał(a)

Ostatnio byłam na wizycie u ginekologa. Badania idealne. Niestety uparła się i muszę iść do kardiologa. Zapisali mnie na luty. Napisała żebym brała witaminy, ale nie chcę na razie, bo nie widzę potrzeby i jakoś jestem antytabletkowa.
Znowu mnie dobijała tekstami. Badała mnie i że się strasznie napinam, no tak już mam, mimowolnie. I że nikt nie dokonał aborcji przez badania i że nerwusek ze mnie. No co za baba.



Co do dentysty. Lepiej wyleczyć. Musiałam przynieść zaświadczenie od dentysty, na szczęście wszystko ok i teraz mam w marcu przyjść. Znieczulenie można, ale bez adrenaliny, trzeba wcześniej powiedzieć stomatologowi o ciąży. Najlepszy jest II trymestr. Z Adaśkiem miałam z 15 zębów robionych i jeden kanał O_o


Jeszcze a propos położnej. Macie do niej prawo gdzieś już od 20tc. Za darmo. Co do porodu, położna liczy się najbardziej, chociaż moja tylko z 3 razy zajrzała i jedyne co to mnie dobijała tekstami, że jeszcze sporo czasu i to skurcze przepowiadające i na tych skurczach urodziłam. Paweł był dla mnie największym oparciem. Lekarkę widziałam na końcu jak już parłam. A parłam 10 minut, więc słabo ją kojarzę i zszywała mnie, ale wtedy miałam już Synka na brzuchu i nic się nie liczyło.


Pierwsze usg będę mieć za tydzień, będzie to jakoś 13tc i dowcipnie, od razu zaznaczyła, żebym nikogo nie brała. Mimo iż w pierwszej ciąży Paweł ze mną był i nikt nie robił problemu. Ehhh


Ło Jezu co za ginka;/ Paskudne sa takie wizyty z tak nastawiona babą;/
Ja tez sie napinam i slysze tylko zeby sie rozluznic i tyle. Ja sie napinałam bo czasami mnie bolalo jak badali mi szyjke palcami albo USG dowcipne i teraz sie okazalo ze mam tą przegrode w pochwie i jak badali to ciagnei ja i bolalo. Ale dziwne u jednego lekrza nie bolalo a u drugiego masakra. I nikt wczesniej tego nie zauwazyl tylko mowili zeby nie przesadzac ze dziewica nie jestem;/ Buraki
Boje sie tego dentysty, mam nadzieje ze tylko jeden ubytek do leczenia bedzie i jakoś dam rade.
https://docs.google.com/spreadsheets/d/1UeMKsYzzKAMs_AVUDzd9h69QxFTsNDJbFrgZb0ef...





Zgłoś nadużycie #3703 11 grudnia 2015, 21:14

buka87 Supermama
Rejestracja: Gru, 2014 Posty: 5665 Podziękowania: 1149

Mujer napisał(a)

Ostatnio byłam na wizycie u ginekologa. Badania idealne. Niestety uparła się i muszę iść do kardiologa. Zapisali mnie na luty. Napisała żebym brała witaminy, ale nie chcę na razie, bo nie widzę potrzeby i jakoś jestem antytabletkowa.
Znowu mnie dobijała tekstami. Badała mnie i że się strasznie napinam, no tak już mam, mimowolnie. I że nikt nie dokonał aborcji przez badania i że nerwusek ze mnie. No co za baba.



Co do dentysty. Lepiej wyleczyć. Musiałam przynieść zaświadczenie od dentysty, na szczęście wszystko ok i teraz mam w marcu przyjść. Znieczulenie można, ale bez adrenaliny, trzeba wcześniej powiedzieć stomatologowi o ciąży. Najlepszy jest II trymestr. Z Adaśkiem miałam z 15 zębów robionych i jeden kanał O_o


Jeszcze a propos położnej. Macie do niej prawo gdzieś już od 20tc. Za darmo. Co do porodu, położna liczy się najbardziej, chociaż moja tylko z 3 razy zajrzała i jedyne co to mnie dobijała tekstami, że jeszcze sporo czasu i to skurcze przepowiadające i na tych skurczach urodziłam. Paweł był dla mnie największym oparciem. Lekarkę widziałam na końcu jak już parłam. A parłam 10 minut, więc słabo ją kojarzę i zszywała mnie, ale wtedy miałam już Synka na brzuchu i nic się nie liczyło.


Pierwsze usg będę mieć za tydzień, będzie to jakoś 13tc i dowcipnie, od razu zaznaczyła, żebym nikogo nie brała. Mimo iż w pierwszej ciąży Paweł ze mną był i nikt nie robił problemu. Ehhh


Ło Jezu co za ginka;/ Paskudne sa takie wizyty z tak nastawiona babą;/
Ja tez sie napinam i slysze tylko zeby sie rozluznic i tyle. Ja sie napinałam bo czasami mnie bolalo jak badali mi szyjke palcami albo USG dowcipne i teraz sie okazalo ze mam tą przegrode w pochwie i jak badali to ciagnei ja i bolalo. Ale dziwne u jednego lekrza nie bolalo a u drugiego masakra. I nikt wczesniej tego nie zauwazyl tylko mowili zeby nie przesadzac ze dziewica nie jestem;/ Buraki
Boje sie tego dentysty, mam nadzieje ze tylko jeden ubytek do leczenia bedzie i jakoś dam rade.
https://docs.google.com/spreadsheets/d/1UeMKsYzzKAMs_AVUDzd9h69QxFTsNDJbFrgZb0ef...





Zgłoś nadużycie #3704 11 grudnia 2015, 21:14

buka87 Supermama
Rejestracja: Gru, 2014 Posty: 5665 Podziękowania: 1149

Mujer napisał(a)

Ostatnio byłam na wizycie u ginekologa. Badania idealne. Niestety uparła się i muszę iść do kardiologa. Zapisali mnie na luty. Napisała żebym brała witaminy, ale nie chcę na razie, bo nie widzę potrzeby i jakoś jestem antytabletkowa.
Znowu mnie dobijała tekstami. Badała mnie i że się strasznie napinam, no tak już mam, mimowolnie. I że nikt nie dokonał aborcji przez badania i że nerwusek ze mnie. No co za baba.



Co do dentysty. Lepiej wyleczyć. Musiałam przynieść zaświadczenie od dentysty, na szczęście wszystko ok i teraz mam w marcu przyjść. Znieczulenie można, ale bez adrenaliny, trzeba wcześniej powiedzieć stomatologowi o ciąży. Najlepszy jest II trymestr. Z Adaśkiem miałam z 15 zębów robionych i jeden kanał O_o


Jeszcze a propos położnej. Macie do niej prawo gdzieś już od 20tc. Za darmo. Co do porodu, położna liczy się najbardziej, chociaż moja tylko z 3 razy zajrzała i jedyne co to mnie dobijała tekstami, że jeszcze sporo czasu i to skurcze przepowiadające i na tych skurczach urodziłam. Paweł był dla mnie największym oparciem. Lekarkę widziałam na końcu jak już parłam. A parłam 10 minut, więc słabo ją kojarzę i zszywała mnie, ale wtedy miałam już Synka na brzuchu i nic się nie liczyło.


Pierwsze usg będę mieć za tydzień, będzie to jakoś 13tc i dowcipnie, od razu zaznaczyła, żebym nikogo nie brała. Mimo iż w pierwszej ciąży Paweł ze mną był i nikt nie robił problemu. Ehhh


Ło Jezu co za ginka;/ Paskudne sa takie wizyty z tak nastawiona babą;/
Ja tez sie napinam i slysze tylko zeby sie rozluznic i tyle. Ja sie napinałam bo czasami mnie bolalo jak badali mi szyjke palcami albo USG dowcipne i teraz sie okazalo ze mam tą przegrode w pochwie i jak badali to ciagnei ja i bolalo. Ale dziwne u jednego lekrza nie bolalo a u drugiego masakra. I nikt wczesniej tego nie zauwazyl tylko mowili zeby nie przesadzac ze dziewica nie jestem;/ Buraki
Boje sie tego dentysty, mam nadzieje ze tylko jeden ubytek do leczenia bedzie i jakoś dam rade.
https://docs.google.com/spreadsheets/d/1UeMKsYzzKAMs_AVUDzd9h69QxFTsNDJbFrgZb0ef...





Zgłoś nadużycie #3705 11 grudnia 2015, 21:14

buka87 Supermama
Rejestracja: Gru, 2014 Posty: 5665 Podziękowania: 1149

Mujer napisał(a)

Ostatnio byłam na wizycie u ginekologa. Badania idealne. Niestety uparła się i muszę iść do kardiologa. Zapisali mnie na luty. Napisała żebym brała witaminy, ale nie chcę na razie, bo nie widzę potrzeby i jakoś jestem antytabletkowa.
Znowu mnie dobijała tekstami. Badała mnie i że się strasznie napinam, no tak już mam, mimowolnie. I że nikt nie dokonał aborcji przez badania i że nerwusek ze mnie. No co za baba.



Co do dentysty. Lepiej wyleczyć. Musiałam przynieść zaświadczenie od dentysty, na szczęście wszystko ok i teraz mam w marcu przyjść. Znieczulenie można, ale bez adrenaliny, trzeba wcześniej powiedzieć stomatologowi o ciąży. Najlepszy jest II trymestr. Z Adaśkiem miałam z 15 zębów robionych i jeden kanał O_o


Jeszcze a propos położnej. Macie do niej prawo gdzieś już od 20tc. Za darmo. Co do porodu, położna liczy się najbardziej, chociaż moja tylko z 3 razy zajrzała i jedyne co to mnie dobijała tekstami, że jeszcze sporo czasu i to skurcze przepowiadające i na tych skurczach urodziłam. Paweł był dla mnie największym oparciem. Lekarkę widziałam na końcu jak już parłam. A parłam 10 minut, więc słabo ją kojarzę i zszywała mnie, ale wtedy miałam już Synka na brzuchu i nic się nie liczyło.


Pierwsze usg będę mieć za tydzień, będzie to jakoś 13tc i dowcipnie, od razu zaznaczyła, żebym nikogo nie brała. Mimo iż w pierwszej ciąży Paweł ze mną był i nikt nie robił problemu. Ehhh


Ło Jezu co za ginka;/ Paskudne sa takie wizyty z tak nastawiona babą;/
Ja tez sie napinam i slysze tylko zeby sie rozluznic i tyle. Ja sie napinałam bo czasami mnie bolalo jak badali mi szyjke palcami albo USG dowcipne i teraz sie okazalo ze mam tą przegrode w pochwie i jak badali to ciagnei ja i bolalo. Ale dziwne u jednego lekrza nie bolalo a u drugiego masakra. I nikt wczesniej tego nie zauwazyl tylko mowili zeby nie przesadzac ze dziewica nie jestem;/ Buraki
Boje sie tego dentysty, mam nadzieje ze tylko jeden ubytek do leczenia bedzie i jakoś dam rade.
https://docs.google.com/spreadsheets/d/1UeMKsYzzKAMs_AVUDzd9h69QxFTsNDJbFrgZb0ef...





Zgłoś nadużycie #3706 11 grudnia 2015, 21:14

buka87 Supermama
Rejestracja: Gru, 2014 Posty: 5665 Podziękowania: 1149

Mujer napisał(a)

Ostatnio byłam na wizycie u ginekologa. Badania idealne. Niestety uparła się i muszę iść do kardiologa. Zapisali mnie na luty. Napisała żebym brała witaminy, ale nie chcę na razie, bo nie widzę potrzeby i jakoś jestem antytabletkowa.
Znowu mnie dobijała tekstami. Badała mnie i że się strasznie napinam, no tak już mam, mimowolnie. I że nikt nie dokonał aborcji przez badania i że nerwusek ze mnie. No co za baba.



Co do dentysty. Lepiej wyleczyć. Musiałam przynieść zaświadczenie od dentysty, na szczęście wszystko ok i teraz mam w marcu przyjść. Znieczulenie można, ale bez adrenaliny, trzeba wcześniej powiedzieć stomatologowi o ciąży. Najlepszy jest II trymestr. Z Adaśkiem miałam z 15 zębów robionych i jeden kanał O_o


Jeszcze a propos położnej. Macie do niej prawo gdzieś już od 20tc. Za darmo. Co do porodu, położna liczy się najbardziej, chociaż moja tylko z 3 razy zajrzała i jedyne co to mnie dobijała tekstami, że jeszcze sporo czasu i to skurcze przepowiadające i na tych skurczach urodziłam. Paweł był dla mnie największym oparciem. Lekarkę widziałam na końcu jak już parłam. A parłam 10 minut, więc słabo ją kojarzę i zszywała mnie, ale wtedy miałam już Synka na brzuchu i nic się nie liczyło.


Pierwsze usg będę mieć za tydzień, będzie to jakoś 13tc i dowcipnie, od razu zaznaczyła, żebym nikogo nie brała. Mimo iż w pierwszej ciąży Paweł ze mną był i nikt nie robił problemu. Ehhh


Ło Jezu co za ginka;/ Paskudne sa takie wizyty z tak nastawiona babą;/
Ja tez sie napinam i slysze tylko zeby sie rozluznic i tyle. Ja sie napinałam bo czasami mnie bolalo jak badali mi szyjke palcami albo USG dowcipne i teraz sie okazalo ze mam tą przegrode w pochwie i jak badali to ciagnei ja i bolalo. Ale dziwne u jednego lekrza nie bolalo a u drugiego masakra. I nikt wczesniej tego nie zauwazyl tylko mowili zeby nie przesadzac ze dziewica nie jestem;/ Buraki
Boje sie tego dentysty, mam nadzieje ze tylko jeden ubytek do leczenia bedzie i jakoś dam rade.
https://docs.google.com/spreadsheets/d/1UeMKsYzzKAMs_AVUDzd9h69QxFTsNDJbFrgZb0ef...





Zgłoś nadużycie #3707 11 grudnia 2015, 21:14

buka87 Supermama
Rejestracja: Gru, 2014 Posty: 5665 Podziękowania: 1149

Mujer napisał(a)

Ostatnio byłam na wizycie u ginekologa. Badania idealne. Niestety uparła się i muszę iść do kardiologa. Zapisali mnie na luty. Napisała żebym brała witaminy, ale nie chcę na razie, bo nie widzę potrzeby i jakoś jestem antytabletkowa.
Znowu mnie dobijała tekstami. Badała mnie i że się strasznie napinam, no tak już mam, mimowolnie. I że nikt nie dokonał aborcji przez badania i że nerwusek ze mnie. No co za baba.



Co do dentysty. Lepiej wyleczyć. Musiałam przynieść zaświadczenie od dentysty, na szczęście wszystko ok i teraz mam w marcu przyjść. Znieczulenie można, ale bez adrenaliny, trzeba wcześniej powiedzieć stomatologowi o ciąży. Najlepszy jest II trymestr. Z Adaśkiem miałam z 15 zębów robionych i jeden kanał O_o


Jeszcze a propos położnej. Macie do niej prawo gdzieś już od 20tc. Za darmo. Co do porodu, położna liczy się najbardziej, chociaż moja tylko z 3 razy zajrzała i jedyne co to mnie dobijała tekstami, że jeszcze sporo czasu i to skurcze przepowiadające i na tych skurczach urodziłam. Paweł był dla mnie największym oparciem. Lekarkę widziałam na końcu jak już parłam. A parłam 10 minut, więc słabo ją kojarzę i zszywała mnie, ale wtedy miałam już Synka na brzuchu i nic się nie liczyło.


Pierwsze usg będę mieć za tydzień, będzie to jakoś 13tc i dowcipnie, od razu zaznaczyła, żebym nikogo nie brała. Mimo iż w pierwszej ciąży Paweł ze mną był i nikt nie robił problemu. Ehhh


Ło Jezu co za ginka;/ Paskudne sa takie wizyty z tak nastawiona babą;/
Ja tez sie napinam i slysze tylko zeby sie rozluznic i tyle. Ja sie napinałam bo czasami mnie bolalo jak badali mi szyjke palcami albo USG dowcipne i teraz sie okazalo ze mam tą przegrode w pochwie i jak badali to ciagnei ja i bolalo. Ale dziwne u jednego lekrza nie bolalo a u drugiego masakra. I nikt wczesniej tego nie zauwazyl tylko mowili zeby nie przesadzac ze dziewica nie jestem;/ Buraki
Boje sie tego dentysty, mam nadzieje ze tylko jeden ubytek do leczenia bedzie i jakoś dam rade.
https://docs.google.com/spreadsheets/d/1UeMKsYzzKAMs_AVUDzd9h69QxFTsNDJbFrgZb0ef...





Zgłoś nadużycie #3708 11 grudnia 2015, 21:14

buka87 Supermama
Rejestracja: Gru, 2014 Posty: 5665 Podziękowania: 1149

Mujer napisał(a)

Ostatnio byłam na wizycie u ginekologa. Badania idealne. Niestety uparła się i muszę iść do kardiologa. Zapisali mnie na luty. Napisała żebym brała witaminy, ale nie chcę na razie, bo nie widzę potrzeby i jakoś jestem antytabletkowa.
Znowu mnie dobijała tekstami. Badała mnie i że się strasznie napinam, no tak już mam, mimowolnie. I że nikt nie dokonał aborcji przez badania i że nerwusek ze mnie. No co za baba.



Co do dentysty. Lepiej wyleczyć. Musiałam przynieść zaświadczenie od dentysty, na szczęście wszystko ok i teraz mam w marcu przyjść. Znieczulenie można, ale bez adrenaliny, trzeba wcześniej powiedzieć stomatologowi o ciąży. Najlepszy jest II trymestr. Z Adaśkiem miałam z 15 zębów robionych i jeden kanał O_o


Jeszcze a propos położnej. Macie do niej prawo gdzieś już od 20tc. Za darmo. Co do porodu, położna liczy się najbardziej, chociaż moja tylko z 3 razy zajrzała i jedyne co to mnie dobijała tekstami, że jeszcze sporo czasu i to skurcze przepowiadające i na tych skurczach urodziłam. Paweł był dla mnie największym oparciem. Lekarkę widziałam na końcu jak już parłam. A parłam 10 minut, więc słabo ją kojarzę i zszywała mnie, ale wtedy miałam już Synka na brzuchu i nic się nie liczyło.


Pierwsze usg będę mieć za tydzień, będzie to jakoś 13tc i dowcipnie, od razu zaznaczyła, żebym nikogo nie brała. Mimo iż w pierwszej ciąży Paweł ze mną był i nikt nie robił problemu. Ehhh


Ło Jezu co za ginka;/ Paskudne sa takie wizyty z tak nastawiona babą;/
Ja tez sie napinam i slysze tylko zeby sie rozluznic i tyle. Ja sie napinałam bo czasami mnie bolalo jak badali mi szyjke palcami albo USG dowcipne i teraz sie okazalo ze mam tą przegrode w pochwie i jak badali to ciagnei ja i bolalo. Ale dziwne u jednego lekrza nie bolalo a u drugiego masakra. I nikt wczesniej tego nie zauwazyl tylko mowili zeby nie przesadzac ze dziewica nie jestem;/ Buraki
Boje sie tego dentysty, mam nadzieje ze tylko jeden ubytek do leczenia bedzie i jakoś dam rade.
https://docs.google.com/spreadsheets/d/1UeMKsYzzKAMs_AVUDzd9h69QxFTsNDJbFrgZb0ef...





Zgłoś nadużycie #3709 11 grudnia 2015, 21:14

buka87 Supermama
Rejestracja: Gru, 2014 Posty: 5665 Podziękowania: 1149

Mujer napisał(a)

Ostatnio byłam na wizycie u ginekologa. Badania idealne. Niestety uparła się i muszę iść do kardiologa. Zapisali mnie na luty. Napisała żebym brała witaminy, ale nie chcę na razie, bo nie widzę potrzeby i jakoś jestem antytabletkowa.
Znowu mnie dobijała tekstami. Badała mnie i że się strasznie napinam, no tak już mam, mimowolnie. I że nikt nie dokonał aborcji przez badania i że nerwusek ze mnie. No co za baba.



Co do dentysty. Lepiej wyleczyć. Musiałam przynieść zaświadczenie od dentysty, na szczęście wszystko ok i teraz mam w marcu przyjść. Znieczulenie można, ale bez adrenaliny, trzeba wcześniej powiedzieć stomatologowi o ciąży. Najlepszy jest II trymestr. Z Adaśkiem miałam z 15 zębów robionych i jeden kanał O_o


Jeszcze a propos położnej. Macie do niej prawo gdzieś już od 20tc. Za darmo. Co do porodu, położna liczy się najbardziej, chociaż moja tylko z 3 razy zajrzała i jedyne co to mnie dobijała tekstami, że jeszcze sporo czasu i to skurcze przepowiadające i na tych skurczach urodziłam. Paweł był dla mnie największym oparciem. Lekarkę widziałam na końcu jak już parłam. A parłam 10 minut, więc słabo ją kojarzę i zszywała mnie, ale wtedy miałam już Synka na brzuchu i nic się nie liczyło.


Pierwsze usg będę mieć za tydzień, będzie to jakoś 13tc i dowcipnie, od razu zaznaczyła, żebym nikogo nie brała. Mimo iż w pierwszej ciąży Paweł ze mną był i nikt nie robił problemu. Ehhh


Ło Jezu co za ginka;/ Paskudne sa takie wizyty z tak nastawiona babą;/
Ja tez sie napinam i slysze tylko zeby sie rozluznic i tyle. Ja sie napinałam bo czasami mnie bolalo jak badali mi szyjke palcami albo USG dowcipne i teraz sie okazalo ze mam tą przegrode w pochwie i jak badali to ciagnei ja i bolalo. Ale dziwne u jednego lekrza nie bolalo a u drugiego masakra. I nikt wczesniej tego nie zauwazyl tylko mowili zeby nie przesadzac ze dziewica nie jestem;/ Buraki
Boje sie tego dentysty, mam nadzieje ze tylko jeden ubytek do leczenia bedzie i jakoś dam rade.
https://docs.google.com/spreadsheets/d/1UeMKsYzzKAMs_AVUDzd9h69QxFTsNDJbFrgZb0ef...





Zgłoś nadużycie #3710 11 grudnia 2015, 21:14

buka87 Supermama
Rejestracja: Gru, 2014 Posty: 5665 Podziękowania: 1149

Mujer napisał(a)

Ostatnio byłam na wizycie u ginekologa. Badania idealne. Niestety uparła się i muszę iść do kardiologa. Zapisali mnie na luty. Napisała żebym brała witaminy, ale nie chcę na razie, bo nie widzę potrzeby i jakoś jestem antytabletkowa.
Znowu mnie dobijała tekstami. Badała mnie i że się strasznie napinam, no tak już mam, mimowolnie. I że nikt nie dokonał aborcji przez badania i że nerwusek ze mnie. No co za baba.



Co do dentysty. Lepiej wyleczyć. Musiałam przynieść zaświadczenie od dentysty, na szczęście wszystko ok i teraz mam w marcu przyjść. Znieczulenie można, ale bez adrenaliny, trzeba wcześniej powiedzieć stomatologowi o ciąży. Najlepszy jest II trymestr. Z Adaśkiem miałam z 15 zębów robionych i jeden kanał O_o


Jeszcze a propos położnej. Macie do niej prawo gdzieś już od 20tc. Za darmo. Co do porodu, położna liczy się najbardziej, chociaż moja tylko z 3 razy zajrzała i jedyne co to mnie dobijała tekstami, że jeszcze sporo czasu i to skurcze przepowiadające i na tych skurczach urodziłam. Paweł był dla mnie największym oparciem. Lekarkę widziałam na końcu jak już parłam. A parłam 10 minut, więc słabo ją kojarzę i zszywała mnie, ale wtedy miałam już Synka na brzuchu i nic się nie liczyło.


Pierwsze usg będę mieć za tydzień, będzie to jakoś 13tc i dowcipnie, od razu zaznaczyła, żebym nikogo nie brała. Mimo iż w pierwszej ciąży Paweł ze mną był i nikt nie robił problemu. Ehhh


Ło Jezu co za ginka;/ Paskudne sa takie wizyty z tak nastawiona babą;/
Ja tez sie napinam i slysze tylko zeby sie rozluznic i tyle. Ja sie napinałam bo czasami mnie bolalo jak badali mi szyjke palcami albo USG dowcipne i teraz sie okazalo ze mam tą przegrode w pochwie i jak badali to ciagnei ja i bolalo. Ale dziwne u jednego lekrza nie bolalo a u drugiego masakra. I nikt wczesniej tego nie zauwazyl tylko mowili zeby nie przesadzac ze dziewica nie jestem;/ Buraki
Boje sie tego dentysty, mam nadzieje ze tylko jeden ubytek do leczenia bedzie i jakoś dam rade.
https://docs.google.com/spreadsheets/d/1UeMKsYzzKAMs_AVUDzd9h69QxFTsNDJbFrgZb0ef...