Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

czego nie można jeść w ciąży?

Zgłoś nadużycie #31 9 czerwca 2011, 14:44

paprotka25 Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 4926 Podziękowania: 388
nie ma co przesadzać, mi dr powiedział że mogę jeść wszystko to na co mam ochotę, surowego mięsa nigdy nie jadłam i nie zjem,fuj... nawet jak robię kotlety mielone to na oko doprawiam bo nie spróbuje... jajek surowych też nie zjem, bo chyba jajo na miękko do takich się nie zalicza nie? a nawet jak jem na miękko to bardzo rzadko, sery typu camembert / brie uwielbiam ale ostatnio nie mam na nie ochoty a nawet jakby to zjem jeden więc taka ilość nie zaszkodzi... ja juz kiedyś chyba pisałam ale tak naprawde wszystko w nadmiarze szkodzi... i nie można panikowac ze czegoś nie wolno zjeść... wszystko z umiarem...


Zgłoś nadużycie #32 9 czerwca 2011, 14:45

konwalia Fajna mama
Rejestracja: Maj, 2011 Posty: 2691 Podziękowania: 272
Popieram Paprotko. :) Zdrowy rozsądek jest zawsze w cenie. :)
W końcu mamy naszych Przystojniaków. :)





Zgłoś nadużycie #33 10 czerwca 2011, 0:16

kate1980 Zadomowiona
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 107 Podziękowania: 1
zdrowy rozsądek to jest to :)

Zgłoś nadużycie #34 12 lipca 2011, 20:17

amelia222 Zadomowiona
Rejestracja: Lip, 2011 Posty: 84 Podziękowania: 2
Ja w ciąży raczej uważałam, ale też nie tak żeby w paranoje popadać! Byłam nawet w szczawnicy i zjadłam oscypka, a potem się mega schizowałam że mogę listerię złapać, alebo jeszcze coś! W kazdym razie od sera plesniowego mnie o dziwo odrzuciło, a tak to oczywiście oprócz surowizny to jadłam wszystko!

Zgłoś nadużycie #35 12 lipca 2011, 20:20

wiolka1991x Fajna mama
Rejestracja: Maj, 2011 Posty: 5443 Podziękowania: 240
eh ja jem co chcem a grilowane to pyycha :) tylko serow plesniowych nie.. alkoholow nie a mieso surowe to nigdy w zyciu :) i no jedyne co sie staram to z CHEMIA nie przesadzac
moja wielka miłość na maleńkich nóżkach

Zgłoś nadużycie #36 12 lipca 2011, 20:31

Konto usunięte

wiolka1991x napisał(a)

eh ja jem co chcem a grilowane to pyycha :) tylko serow plesniowych nie.. alkoholow nie a mieso surowe to nigdy w zyciu :) i no jedyne co sie staram to z CHEMIA nie przesadzac


ja też żre co che pfff żeby sobie odmawiać czegoś w ciąży to dopiero grzech :D
Nasze Kropelki już z nami !!!

Zgłoś nadużycie #37 12 lipca 2011, 20:32

wiolka1991x Fajna mama
Rejestracja: Maj, 2011 Posty: 5443 Podziękowania: 240
wlasnie!! to czas kiedy bez zalu mozna sobie na wszystko pozwalac :) jedyny taki czas :) i nie mozna go marnowac :)
moja wielka miłość na maleńkich nóżkach

Zgłoś nadużycie #38 12 lipca 2011, 20:34

Konto usunięte

wiolka1991x napisał(a)

wlasnie!! to czas kiedy bez zalu mozna sobie na wszystko pozwalac :) jedyny taki czas :) i nie mozna go marnowac :)


Właśnie heheh :) potem to będziemy się wyrzekać słodyczy, tłuszczy itp :) a teraz trzeba korzystać :)
Nasze Kropelki już z nami !!!

Zgłoś nadużycie #39 12 lipca 2011, 20:40

wiolka1991x Fajna mama
Rejestracja: Maj, 2011 Posty: 5443 Podziękowania: 240
hehe teraz to zamiast iskierki swiecic sie nam w oczach to zarelko sie nam w oczkach swieci :D :D :D
moja wielka miłość na maleńkich nóżkach

Zgłoś nadużycie #40 12 lipca 2011, 22:21

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12327 Podziękowania: 1583
Ja się naczytałam czego nie można jeść i na samym początku schizowałam- nawet mojej ulubionej greckiej sałatki nie jadłam bo ponoć fety nie mozna. Tak koło połowy ciazy mi przeszło. Teraz nie jem tylko serków pleśniowych (choć uwielbiam), nie jem surowego i niedopieczonego mięska (ale tego nie jadłam nigdy, żadnych tatrów itp.), jajka jem tylko na twardo. Grila wcinam (niezbyt często), choć dbam by nie było mięso spalone i robię teraz zawsze grila na tacce (kiedyś wrzucaliśmy od razu na ruszt żeby było szybciej).  A resztę zakazanyh rzezy jem: wątróbkę, pasztet, wspomnianą fetę.


Zgłoś nadużycie #41 12 lipca 2011, 22:45

agf Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 9915 Podziękowania: 726
To oscypka nie można ?? A ja niedawno jadłam i to z grilla... Nawet ine pomyśłam, że nie można ... ;)





Zgłoś nadużycie #42 12 lipca 2011, 23:24

Konto usunięte

mamaela napisał(a)

Ja się naczytałam czego nie można jeść i na samym początku schizowałam- nawet mojej ulubionej greckiej sałatki nie jadłam bo ponoć fety nie mozna. Tak koło połowy ciazy mi przeszło. Teraz nie jem tylko serków pleśniowych (choć uwielbiam), nie jem surowego i niedopieczonego mięska (ale tego nie jadłam nigdy, żadnych tatrów itp.), jajka jem tylko na twardo. Grila wcinam (niezbyt często), choć dbam by nie było mięso spalone i robię teraz zawsze grila na tacce (kiedyś wrzucaliśmy od razu na ruszt żeby było szybciej).  A resztę zakazanyh rzezy jem: wątróbkę, pasztet, wspomnianą fetę.


pasztetu nie można ?? od początku ciąży "jadę" na pasztecie hehe a tu nie można pfff bzdura dla Gosi i Kropelek WSZYSTKO można i nie ma zakazanych produktów ;)
Nasze Kropelki już z nami !!!

Zgłoś nadużycie #43 12 lipca 2011, 23:29

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12327 Podziękowania: 1583

Margolcia napisał(a)

pasztetu nie można ?? od początku ciąży "jadę" na pasztecie hehe a tu nie można pfff bzdura dla Gosi i Kropelek WSZYSTKO można i nie ma zakazanych produktów ;)


Ja też jem pasztet, a nie można bo robi się go z wątróbki, której też ponoć nie można, bo ma za dużo wit. A ;)   Wątróbkę też jem, bo lekarz kazał bo ma dużo żelaza :) Normalnie kociokwik jakiś :) Poprostu nie żrem 5 opakowań pasztetu na raz, a kanapeczka czy 2 - to tak akurat z rozsądkiem :)


Zgłoś nadużycie #44 13 lipca 2011, 7:37

Romka Fajna mama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 2553 Podziękowania: 390
I tak mniej ograniczeń jest teraz , niż po porodzie... Mi potem będzie brakowało gazowanego picia i brzoskwiń -akurat teraz nie mam za bardzo na nie ochoty;/
http://grzdyl.blogspot.com

Zgłoś nadużycie #45 13 lipca 2011, 7:43

agf Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 9915 Podziękowania: 726
Ja też wiem, że wątróbki nie można, ale bez przesady, przecież tylko jej nie jemy non stop. Ja pasztet też jem, moja mam robi to tym bardziej, a żelazo mam niksie , więc myślę, ze to bardziej pomaga niż szkodzi.





Zgłoś nadużycie #46 13 lipca 2011, 9:02

snoopy90 Fajna mama
Rejestracja: Kwi, 2011 Posty: 5867 Podziękowania: 187

Romka napisał(a)

I tak mniej ograniczeń jest teraz , niż po porodzie... Mi potem będzie brakowało gazowanego picia i brzoskwiń -akurat teraz nie mam za bardzo na nie ochoty;/

ja tam brzoskwinie uwielbiam


http://oliwunia.blogspot.com/




Zgłoś nadużycie #47 13 lipca 2011, 9:21

Konto usunięte

mamaela napisał(a)

Ja też jem pasztet, a nie można bo robi się go z wątróbki, której też ponoć nie można, bo ma za dużo wit. A ;)   Wątróbkę też jem, bo lekarz kazał bo ma dużo żelaza :) Normalnie kociokwik jakiś :) Poprostu nie żrem 5 opakowań pasztetu na raz, a kanapeczka czy 2 - to tak akurat z rozsądkiem :)



no właśnie ja też i nie mam zamiaru rezygnować z pasztetu :) a wątróbki nie cierpię !!!!!!
Nasze Kropelki już z nami !!!

Zgłoś nadużycie #48 14 lipca 2011, 16:55

Konto usunięte
mi najbardziej sera pleśniowego brakuje.... i tak sushi mi się marzy....
ale jak ten cały cyrk z ciążą/karmieniem się skończy to normalnie z 300 serów pleśniowych wciągnę :D hehehe
pasztety są przepyszne. i nie potrafiłabym bez nich żyć! z profi drobiowy z pomidorami.... mniam! czy może być coś lepszego? hehe
Kocham Mojego Tomcia i Naszego Kazika :*

Zgłoś nadużycie #49 14 lipca 2011, 18:42

agf Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 9915 Podziękowania: 726
Ja akurat serow pleśniowych nie cierpię, więc w sumie żadne ograniczenia mnie nie przerażają. Na ostro też nie jem, więc myślę, że i z karmieniem dam radę. Żadnej diety się trzymać nie będę, co najwyżej w mniejszych ilościach zjem kapustkę czy coś takiego - zeby zobaczyć reakcję. I tyle :)





Zgłoś nadużycie #50 14 lipca 2011, 20:56

Konto usunięte
tak, przede wszystkim wcinamy co zdrowe :D i już. bez szaleństw jakiś chorych. 
ja będę musiałą próbować z kapustą i strączkowymi bo uwielbiam normalnie...
Kocham Mojego Tomcia i Naszego Kazika :*