Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

czego nie można jeść w ciąży?

Zgłoś nadużycie #11 8 stycznia 2010, 22:53

raffi Świeżo upieczona awatar
Rejestracja: Sty, 2010 Posty: 7 Podziękowania: 0
słyszałam, że pewnych rzeczy nie można jeść, np. łososia, kiełków... w poprzednich ciążach się tym nie przejmowałam, ale od kiedy wiem, że są takie "zakazane produkty" to ciągle o tym myślę. cos o tym wiecie?

Zgłoś nadużycie #12 12 stycznia 2010, 21:07

Dorcia Świeżo upieczona awatar
Rejestracja: Sty, 2010 Posty: 3 Podziękowania: 0
a dlaczego nie można jeść lososia i kiełków? co to szkodzi?

Zgłoś nadużycie #13 23 stycznia 2010, 22:32

Agnieszka Początkująca Agnieszka awatar
Rejestracja: Sty, 2010 Posty: 54 Podziękowania: 1
Nie wolno jeść serów pleśnowych, surowych mies *tatar, metka, owoce morza, nic wędzonego, oraz w poł surowych jaj itp.) poniewaz mogą mieć pałeczki salmonelli oraz listerioze która jest niebezpieczna dla dzieciątka, tak samo z mięsem np. srednio wysmazone steki. Wszystko co jemy w ciąży powinnno być dobrze upieczone czy usmażone.

Zgłoś nadużycie #14 15 października 2010, 19:01

Majka Świeżo upieczona awatar
Rejestracja: Wrz, 2010 Posty: 5 Podziękowania: 1
słyszałam również, że oprócz produktów podanych powyżej nie należy spożywać mięsa z grilla, gdyż wytworzone w dymie podczas spalania węgla związki są bardzo szkodliwe, oczywiście od kawałeczka grillowanego mięsa nic nie powinno się stać, ale chodzi tu o umiar, który przyszłe mamy powinny powściągnąć. Pozdrawiam wszystkie przyszłe mamusie ;)

*

Zgłoś nadużycie #15 20 listopada 2010, 19:29

soojka Świeżo upieczona awatar
Rejestracja: Lis, 2010 Posty: 14 Podziękowania: 0
Mnie się zdaje, że należy przestrzegać tego, żeby jedzenie nei było surowe ze względu na toksoplazmozę, ale kiełki? Nie przesadzałabym.

http://pepek-swiata.blogspot.com/

Zgłoś nadużycie #16 8 czerwca 2011, 23:48

Lolimaa Gotowa na wszystko Lolimaa awatar
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 2030 Podziękowania: 20

Agnieszka napisał(a)

Nie wolno jeść serów pleśnowych, surowych mies *tatar, metka, owoce morza, nic wędzonego, oraz w poł surowych jaj itp.) poniewaz mogą mieć pałeczki salmonelli oraz listerioze która jest niebezpieczna dla dzieciątka, tak samo z mięsem np. srednio wysmazone steki. Wszystko co jemy w ciąży powinnno być dobrze upieczone czy usmażone.


Ja słyszłam jedynjie o takich potrawach, a o kiełkach nic mi nie wiadomo.

Zgłoś nadużycie #17 9 czerwca 2011, 7:37

editwil Fajna mama editwil awatar
Rejestracja: Maj, 2011 Posty: 4310 Podziękowania: 191
Tak naprawdę można jeść wszystko tylko z rozsądkiem. Bo jeśli coś ma poszkodzić to i tak poszkodzi, nie dajmy się zwariować jednak


Zgłoś nadużycie #18 9 czerwca 2011, 9:46

agf Fajna mama agf awatar
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 5995 Podziękowania: 153

editwil napisał(a)

Tak naprawdę można jeść wszystko tylko z rozsądkiem. Bo jeśli coś ma poszkodzić to i tak poszkodzi, nie dajmy się zwariować jednak


Popieram całkowicie!


Zgłoś nadużycie #19 9 czerwca 2011, 10:48

Lolimaa Gotowa na wszystko Lolimaa awatar
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 2030 Podziękowania: 20
A mi się wydaje, że lepiej nie ryzykować z surowm mięsem i  jajkami. Po co się narażać .

Zgłoś nadużycie #20 9 czerwca 2011, 11:14

editwil Fajna mama editwil awatar
Rejestracja: Maj, 2011 Posty: 4310 Podziękowania: 191
Ale ja czy jestem w ciąży czy nie to i tak nie tknę surowego mięsa a już tym bardziej jajek. Tak jadam na codzień więc dlaczego mam rezygnować z pewnych rzeczy? Łosoś, przecież jak się zje odrobinę to nie szkodzi, byle nie jeść codziennie takiego płata :P Tak samo tuńczyk? Dlaczego nie? Przecież raz na jakiś czas nie zaszkodzi. Tu chodzi o nie jedzenie ale świadome jedzenie. Będąc w ciąży najesz się kilo czereśni to też Ci poszkodzi :P A można zjeść garstkę :P


Zgłoś nadużycie #21 9 czerwca 2011, 11:27

agf Fajna mama agf awatar
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 5995 Podziękowania: 153
Jajek surowych nie cierpię , nawet jajacznica musi być ścięta na maksa. A z surowym mięsem to fakt, że z tatara zrezygnowałam. Ale to chyba jedyne moje ustępstwo.


Zgłoś nadużycie #22 9 czerwca 2011, 11:47

martula2223 Gotowa na wszystko martula2223 awatar
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 873 Podziękowania: 22
ja jadłam łososia - ginekolog powiedział, ze mogę (najpierw zjadłam a potem przeczytałam gdzieś ze nie można i spanikowałam). Ginekolog powiedział, że jak nie jest nieświerzy to można jeść :)
"Decydując się na dziecko, podejmujemy historyczną decyzję.
Godzimy się bowiem, aby nasze serce wędrowało po świecie poza naszym ciałem." Elizabeth Stone
Marta - szczęsliwa mama rocznego Patryka

Zgłoś nadużycie #23 9 czerwca 2011, 11:50

snoopy90 Fajna mama snoopy90 awatar
Rejestracja: Kwi, 2011 Posty: 4950 Podziękowania: 111
co do surowych jajek to sie ładnie nadziałam na nieświeze które poczułam dopiero w ustach...masakra kibel odrazu :( mi ostatnio wyszła wysypka wokól pępka i niewiem od czego wydaje mi sie truskawki uczulają bo tak slyszałam


Zgłoś nadużycie #24 9 czerwca 2011, 12:15

agf Fajna mama agf awatar
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 5995 Podziękowania: 153
Ja na szczęście na żadane owoce, orzechy czy inne nie mam alergii, wysypek, uczuleń. I chciałabym by tak zostało i by mały to też odziedziczył :)


Zgłoś nadużycie #25 9 czerwca 2011, 12:42

myszka Zaprawiona w bojach awatar
Rejestracja: Maj, 2011 Posty: 183 Podziękowania: 4

snoopy90 napisał(a)

co do surowych jajek to sie ładnie nadziałam na nieświeze które poczułam dopiero w ustach...masakra kibel odrazu :( mi ostatnio wyszła wysypka wokól pępka i niewiem od czego wydaje mi sie truskawki uczulają bo tak slyszałam


też kiedyś miałam wysypkę nie wiadomo po czym ale w tym samym dniu miałam wizyte u lekarza i on mi powiedział że ciąża to taki czas kiedy wysypka pojawia się nawet od rzeczy na które nigdy nie byłyśmy uczulone i że jeśli nie jest ona bardzo uciążliwa i długotrwała to żeby się tym tak strasznie nie przejmować bo to normalne


Zgłoś nadużycie #26 9 czerwca 2011, 12:54

snoopy90 Fajna mama snoopy90 awatar
Rejestracja: Kwi, 2011 Posty: 4950 Podziękowania: 111

myszka napisał(a)

też kiedyś miałam wysypkę nie wiadomo po czym ale w tym samym dniu miałam wizyte u lekarza i on mi powiedział że ciąża to taki czas kiedy wysypka pojawia się nawet od rzeczy na które nigdy nie byłyśmy uczulone i że jeśli nie jest ona bardzo uciążliwa i długotrwała to żeby się tym tak strasznie nie przejmować bo to normalne

o to dobrze bo własnie znowu wcinam truskawki (bez umiaru)


Zgłoś nadużycie #27 9 czerwca 2011, 12:55

snoopy90 Fajna mama snoopy90 awatar
Rejestracja: Kwi, 2011 Posty: 4950 Podziękowania: 111
slyszalam jeszcze ze szkodzą orzeszki ziemne serek plesniowy,ryby wędzone ze mozna jesc ale tylko troszke


Zgłoś nadużycie #28 9 czerwca 2011, 12:55

snoopy90 Fajna mama snoopy90 awatar
Rejestracja: Kwi, 2011 Posty: 4950 Podziękowania: 111
slyszalam jeszcze ze szkodzą orzeszki ziemne serek plesniowy,ryby wędzone ze mozna jesc ale tylko troszke


Zgłoś nadużycie #29 9 czerwca 2011, 13:11

agf Fajna mama agf awatar
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 5995 Podziękowania: 153
Tak samo ponoć wędliny wędzone. A ja jem tylko wędzone, bo robi mój tata i uważam, ze są na pewno zdrowsze niż kupione w sklepie, bo nawet jeśli nie wędzone to nafaszerowane chemią. Tak więc- bez przesady z tymi ograniczeniami. Bo jaby się tak wystrzegać to nie wiem czy nawet woda by nam została...


Zgłoś nadużycie #30 9 czerwca 2011, 14:06

konwalia Gotowa na wszystko konwalia awatar
Rejestracja: Maj, 2011 Posty: 845 Podziękowania: 36
Ja jem wędzone, ale bez przesady. Co do serów pleśniowych, to chodzi tu oto, że są one wytworzone z mleka niepasteryzowanego i mogą przenosic bakterię listerii. Z tym, że większośc serów plesniowych w Polsce nie jest tak naprawdę oryginalnymi serami i nie są wytworzone z mleka niepasteryzowanego. Co innego np. we Francji czy Szwajcarii. Ja jednak mimo wszystko nie jem, ale myślę, że gdyby któraś zjadła, to nie ma co się stresowac. :) Grillowane jedzenie-tłuszcz spadający na węgiel owszem szkodzi,ale my grillujemy na drewnie lub na tackach. MYślę, że nie powinnyśmy dac się zwariowac, bo to nam bardziej zaszkodzi niż jedzenie. :) I pamiętac o umiarze i zdrowym rozsądku. :)
W końcu mamy naszych Przystojniaków. :)