Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Czas dla matki i dziecka po urodzeniu- czy był?

Zgłoś nadużycie #51 26 czerwca 2011, 15:01

Lolimaa Gotowa na wszystko Lolimaa awatar
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 2030 Podziękowania: 20
Taki komfort mialam w innym szpitalu ale w zasadzie wyszłam z niego chwilę przed terinem i pojechałam do tego w którym rodziłąm bo było blizej. Ale jak masz łazienke w pokoju to nie obawiasz się iść i zostawić dziecko bo słyszysz czy śpi czy płacze. A wiadomo, zę prysznic mozna by byo brać co chwilkę...

Zgłoś nadużycie #52 26 czerwca 2011, 15:49

Aga.W Fajna mama awatar
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 6219 Podziękowania: 367
dokładnie, dziecko jest obok :) super sprawa z tymi łazienkami, kurcze isć przed lustrem się ogarnąć... do porządku doprowadzić :D
Kocham Mojego Tomcia i Naszego Kazika :*

Zgłoś nadużycie #53 26 czerwca 2011, 18:49

Lolimaa Gotowa na wszystko Lolimaa awatar
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 2030 Podziękowania: 20
Choćby tylko się zalatwić spokojnie a nie w biegu to juz jest luksus :)

Zgłoś nadużycie #54 26 czerwca 2011, 18:59

Aga.W Fajna mama awatar
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 6219 Podziękowania: 367
a to już wiadomo... przynajmniej idziesz, nikt w drzwi nie tłucze :) spokój i komfort szczególnie po porodzie....
Kocham Mojego Tomcia i Naszego Kazika :*

Zgłoś nadużycie #55 3 sierpnia 2011, 15:17

Stellunia Zaprawiona w bojach Stellunia awatar
Rejestracja: Lip, 2011 Posty: 254 Podziękowania: 13
po porodzie dziecko szybko mi zabrali, na moim brzuchu leżało króciutko a połozna tak się rozpędziła, że odrazu przecięła pępowinę a miał to zrobić mąż. synek ledwie wyszedł i już ją przecięła a z tym podobno nie ma co się spieszyć tylko powinno spokojnie poczekać aż przestanie pulsować. Później jednak już w pokoju synek był cały czas przy mnie, to mnie cieszyło nie wyobrażam sobie inaczej.


Zgłoś nadużycie #56 17 grudnia 2011, 18:41

madziul Początkująca madziul awatar
Rejestracja: Lis, 2011 Posty: 54 Podziękowania: 3
Ja miałam cc więc nie wiem, ale słyszałam, że dziecko zaraz po porodzie jest zabierane na badania a przede wszystkim na wygrzanie do inkubatora bo temperatura trochę szokująca dla maluszka jest na zewnątrz

Zgłoś nadużycie #57 18 grudnia 2011, 14:05

Ona_123 Fajna mama Ona_123 awatar
Rejestracja: Maj, 2011 Posty: 4106 Podziękowania: 70
U mnie w szpitalu w Mikolowie jest tak , że po porodzie dziecko kładzione jest na brzuch , a potem po chwili tylko biorą je, żeby umyć i w rożek zawinąc i oddają mamie, a na noc jeśli kobieta chce to przez tą pierwszą noc może dziecko oddać do ięlęgniarek pod opiekę, a kobiety po cc na dwie noce mogą oddać pod opiekę pielęgniarek.
"Człowiek bez miłości jest zgubiony w świecie obcych i wrogów"

Zgłoś nadużycie #58 18 grudnia 2011, 14:31

snoopy90 Fajna mama snoopy90 awatar
Rejestracja: Kwi, 2011 Posty: 5486 Podziękowania: 160
u mnie dziecko tylko chwile po urodzeniu polozyli na brzuch po czym zabrali na badania a ze byla juz noc to rano dopiero oddali a te co w dzien rodziliy to po 15minutach juz mialy dziecko ze soba


Zgłoś nadużycie #59 21 grudnia 2011, 12:08

Paulina21 Gotowa na wszystko Paulina21 awatar
Rejestracja: Wrz, 2011 Posty: 1485 Podziękowania: 218
ja tak samo dostałam Majke  na jakieś 5 minut i wzięli mała na badania i dostałam mała 45 minut po bo mnie szyli i zawieźli na sale poporodowa tam byłam godzinę z nia i moim W i  znowu na inna sale mnie zawieźli z mała :)
Paulina :)



Zgłoś nadużycie #60 21 grudnia 2011, 16:24

paprotka25 Fajna mama paprotka25 awatar
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 4291 Podziękowania: 245
mi malego połozyli na chwile na brzuchu zebysmy sie przywitali, poxniej go zabrali na badania i przywiexli mi rano (urodzilam o 2.20), pozniej byl caly czas ze mna


Zgłoś nadużycie #61 28 grudnia 2011, 15:00

mamaela Supermama mamaela awatar
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 6719 Podziękowania: 477
Ja miałam w takim razie prawie idealnie i zgodnie z nowymi trendami :) Bo po urodzeniu (na łóżku porodowym) miałam małą na sobie na piersi z 20 minut i nawet już tam ssała pierś (a tata robił sesję fotograficzną).  Potem mi ją zabrała położna bo lekarz przyszedł mnie zbadać i szyć a w tym czasie mała poszła z tatą do pokoju obok na badania pediatryczne. Pediatra skończył szybciej niż lekarz mnie szyć i tatuś siedział z nią na ręku w sali poprodowej i czekali na mnie (dali mu to łóżeczko ale położna potem mi powiedziała, że siedział zapatrzony w nią jak w obrazek i nie chciał odłożyć). Potem przewieźli mnie na salę poporodową i byliśmy w 3-kę jeszcze 2 godziny i ja trafiłam na oddział a mała na salę noworodkową na 2 godziny a potem już sama wstałam, wzięłam prysznic, przebrałam się i poszłam po nią. Dziwiły się troche położne, że tak szybko ją zabieram ale powiedziałam, że dobrze się czuję i chcę ją mieć ze sobą ;)
Ela - mama 16 letniego syna i pięknej Paulinki, zwanej Pyśką ur. 02.10.2011 :)




Zgłoś nadużycie #62 29 grudnia 2011, 10:43

marzena8888 Fajna mama marzena8888 awatar
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 2089 Podziękowania: 213

mamaela napisał(a)

Ja miałam w takim razie prawie idealnie i zgodnie z nowymi trendami :) Bo po urodzeniu (na łóżku porodowym) miałam małą na sobie na piersi z 20 minut i nawet już tam ssała pierś (a tata robił sesję fotograficzną).  Potem mi ją zabrała położna bo lekarz przyszedł mnie zbadać i szyć a w tym czasie mała poszła z tatą do pokoju obok na badania pediatryczne. Pediatra skończył szybciej niż lekarz mnie szyć i tatuś siedział z nią na ręku w sali poprodowej i czekali na mnie (dali mu to łóżeczko ale położna potem mi powiedziała, że siedział zapatrzony w nią jak w obrazek i nie chciał odłożyć). Potem przewieźli mnie na salę poporodową i byliśmy w 3-kę jeszcze 2 godziny i ja trafiłam na oddział a mała na salę noworodkową na 2 godziny a potem już sama wstałam, wzięłam prysznic, przebrałam się i poszłam po nią. Dziwiły się troche położne, że tak szybko ją zabieram ale powiedziałam, że dobrze się czuję i chcę ją mieć ze sobą ;)


tylko pozazdrościć! I prosić o namiary szpitala! :)
U mnie małą położyli mi dosłownie na 1 minute!! Chyba tylko po to żeby było im wygodniej ją od śluzować!! Wytarły ją troszkę i zabrały małpiszony jedne!! I potem jak obejrzeli ją lekarze to zabrali ją na salę, mnie zszyły, musiałam poleżeć na tej leżance z 30 minut i zawieźli mnie na salę, gdzie moja panna na mnie czekała :) I tam dopiero ją ją do piersi dostawili mi, pamiętam że oczyska otworzyła i takie czarne miała! :)
moja niunia :*



Zgłoś nadużycie #63 5 stycznia 2012, 15:17

Ola83 Gotowa na wszystko awatar
Rejestracja: Gru, 2011 Posty: 741 Podziękowania: 28
Dziewczyny czytam ze łzami w oczach, zazdroszczę Wam, że już macie Maleństwa. Ja jeszcze trochę muszę poczekać. To jedna z najpiękniejszych chwil w życiu.




Zgłoś nadużycie #64 5 stycznia 2012, 18:54

mamaela Supermama mamaela awatar
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 6719 Podziękowania: 477

marzena8888 napisał(a)

tylko pozazdrościć! I prosić o namiary szpitala! :)
U


Wroclaw- szpital 40-lecia
Ela - mama 16 letniego syna i pięknej Paulinki, zwanej Pyśką ur. 02.10.2011 :)




Zgłoś nadużycie #65 10 stycznia 2012, 8:50

jamamam Świeżo upieczona awatar
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 2 Podziękowania: 0
Witam wszystkie mamy te przyszłe i te obecne. Ja rodziłam  7 miesięcy temu i miałam te dwie godziny, a nawet więcej. Zaskoczyło mnie to bo u mnie skończyło się cesarką no i jak to po operacji leży się jeszcze w otoczeniu rurek, różnych urządzeń i miałam jeszcze maskę tlenową na twarzy, a Panie położne i tak znalazły miejsce, żeby synka położyć mi przy piersi. Dziewczyny, które rodziły naturalnie,  maluszki miały od razu przy sobie. Nawet  nie spieszono się za bardzo z myciem i ważeniem. Wszystko zależy od szpitala, mój był poprostu bardzo nastawiony na kontakt matki z dzieckiem, nawet ma jakieś specjalne odznaczenia z tego tytułu, ale wiem z doświadczenia moich koleżanek, że różnie z tym bywa.
Pozdraiam

Zgłoś nadużycie #66 12 stycznia 2012, 13:23

Ola83 Gotowa na wszystko awatar
Rejestracja: Gru, 2011 Posty: 741 Podziękowania: 28
W szpitalu w którym będę rodziła, podobno dziecko myją (wycierają) leżące na matce, a później zabierają na stanowisko w zasięgu wzroku rodziców, żeby wszytsko sprawdzić i oddają od razu. A jak to będzie to zobaczymy.




Zgłoś nadużycie #67 8 lutego 2012, 16:19

JustynaM Zaprawiona w bojach JustynaM awatar
Rejestracja: Lut, 2012 Posty: 132 Podziękowania: 13
U mnie to wyglądało tak: urodziłam o 4 rano, położyli malutką na brzuch ( jakieś 10 min) po czym wzięli ją do ważenia, mierzenia itd, tylko że to się odbywało w sali porodowej (tzw. kącik noworodka), także widziałam wszystko co robili z córeczką, zawinęli ją w kocyk i grzali pod lampą ze 20 min, po czym mi ją przystawili do piersi i tak leżałyśmy :) w miedzy czasie położna zszywała i obmywała, gdy skończyła to byłyśmy same aż minął czas obowiązkowego pobytu na porodówce i wtedy niuńkę zabrali na mycie a mnie przewieziono na salę poporodową i chwilkę później znów byłyśmy razem do końca pobytu w szpitalu. To były niezapomniane chwile :)


Zgłoś nadużycie #68 15 lutego 2012, 15:14

Tilia Zaprawiona w bojach Tilia awatar
Rejestracja: Gru, 2011 Posty: 251 Podziękowania: 31
ja po porodzie miałam córcię na brzuchu jakieś 2-3 minuty, potem ją zabrali na badania (był z nią tata). dostałam ją spowrotem po jakiś 30-40 minutach, leżała obok na łóżku na porodówce jaąś godzinę, ale nikt mi nie pomógł przystawić do piersi :-(
po przeiezieniu na oddział dostałam ją spowrotem po 3 godzinach, pierwszy raz udało mi się przystawić do piersi 1,5 dnia po porodzie...nauka karmienia była długa i bolesna dla nas obu, ale w końcu się udało :-)


Zgłoś nadużycie #69 16 lutego 2012, 20:02

mamajulci Początkująca mamajulci awatar
Rejestracja: Lut, 2012 Posty: 42 Podziękowania: 0
A ja po porodzie byłam tak zmęczona, że wiedząc że córcia zdrowa było mi obojętne czy jest ze mna czy nie. Zaraz po badaniu i tak trafiła do mnie na stałe, spałyśmy niemal cały dzień bo poród odbył sie w nocy.