mama_urwisa napisał(a)
Dajesz dziecko jogurt do szkoly? I nie rozwalił mu sie nigdy? Bo ja czasami myslę, że pewnie mały z chęcią by zjadł, ale mam wątpliwości czy nie otworzy mu się gdzieś w plecaku i więcej narobi problemu niż pożytku :/
Co do tego jogurtu to w tym roku nie dawałam, ale w tamtym jeszcze do przedszkola. No i faktycznie albo ten w buteleczce do picia albo są teraz takie w kartonikach jogurty też się je pije.
Surri oj nie przeciwniczką słodyczy nie jestem

Gdzieś to pisałam ale pewnie nie tu, więc wychodzą niedomówienia.
A w ogóle moje dziecko lubi słodkie, tzn na obiad naleśniki, makaron z serem- takie rzeczy. Więc i do szkoły zamawia kromki z czekoladą czy masłem orzechowym. Za to druga jest szczęśliwa jak dostanie laskę kiełbachy i na obiad schabowe.
Preferencje naszych dzieci również musimy wziąść pod uwagę bo gdy Kubie będę robiła z uporem maniaka kromki z szynką on po prostu tego jadł nie będzie. Za to z czekoladą zje