Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Co czułyście podczas porodu?

Zgłoś nadużycie #91 5 stycznia 2012, 18:37

Syska Gotowa na wszystko Syska awatar
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 815 Podziękowania: 53
Przyznam że sie niezle usmialam :) mam termin na 23 lutego i staram sie nastawiac pozytywnie. Tzn wiem ze bolec bedzie i to mocno ale jak sobie pomysle ze moja babcia rodzila 2 dzieci w domu z akuszerka oboje po ponad 4 kg i oczywiscie bez znieczulenia to jakos mi latwiej o tym myslec :)
Ja też już zapowiedzialam ze bede rodzic bez znieczulenia :)
Na duchu podtrzymala mnie tez moja kumpela ktora po 12 godzinach porodu zadzwonila do mnie jeszcze z porodowki powiedziala ze wlasnie urodzila sliczna coreczke a teraz ja szyja i czeka na cos do jedzenia :D


Zgłoś nadużycie #92 27 stycznia 2012, 14:42

mipigo Zaprawiona w bojach awatar
Rejestracja: Sie, 2011 Posty: 256 Podziękowania: 24
super te Wasze opowieści :) az miło sie czyta! niedługo ja tez tu napisze swoje wrazenia z porodu :) pozdrawiam :)


Zgłoś nadużycie #93 27 stycznia 2012, 16:32

marzena8888 Fajna mama marzena8888 awatar
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 2089 Podziękowania: 213
Jak przeczytałam nazwę tematu to moja pierwsza myśl była ... BÓL!! :) :)
moja niunia :*



Zgłoś nadużycie #94 27 stycznia 2012, 16:58

marzena8888 Fajna mama marzena8888 awatar
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 2089 Podziękowania: 213
No ale teraz kiedy już nie boli, to pamiętam jak malutkasz "wyszła" i mokre oczy mojego męża i jego słowa DZIĘKUJE :) a potem jak latał i krzyczał ALE JEST PIĘKNA! ALE WIDZIAŁAŚ WIDZIAŁAŚ ?? :D :D
moja niunia :*



Zgłoś nadużycie #95 27 stycznia 2012, 17:00

silvia Gotowa na wszystko silvia awatar
Rejestracja: Lis, 2011 Posty: 1328 Podziękowania: 190

marzena8888 napisał(a)

No ale teraz kiedy już nie boli, to pamiętam jak malutkasz "wyszła" i mokre oczy mojego męża i jego słowa DZIĘKUJE :) a potem jak latał i krzyczał ALE JEST PIĘKNA! ALE WIDZIAŁAŚ WIDZIAŁAŚ ?? :D :D


hehe :) fajne wspomnienia :)




Zgłoś nadużycie #96 8 lutego 2012, 19:23

JustynaM Zaprawiona w bojach JustynaM awatar
Rejestracja: Lut, 2012 Posty: 132 Podziękowania: 13
U mnie to trochę śmiesznie to wyszło, ponieważ ok 20 godz. rozmawiałam z mężem przez telefon (mieszkaliśmy wtedy w 2 różnych miastach) i w miedzy czasie usłyszałam jakby coś pękło, myślałam że to w stawie mi strzela jak zawsze :) a do męża tylko zażartowałam że malutka puka do wyjścia hehe; o 20.30 skończyliśmy rozmawiać. Po 21 poszłam do wc i od razu się okazało co pękło :D hehe nie zastanawiając się dłużej wzięłam kąpiel, spakowałam dokumenty i parę rzeczy do torby, ubrałam się i po 23 poszłam na postój taksówek, na oddział przyjęto mnie ok 24. Skurczy jeszcze nie było, po badaniach wstępnych podłączyli ktg na 30 min. Skurcze pojawiły się dopiero po 1 w nocy (słabe), a że spać nie mogłam (rada położnej by się przespać) to chodziłam po oddziale, po 2h skurcze przybrały na sile (znośne, rozwarcie 5 cm), po kolejnych 45 minutach leżałam już na porodówce, wystarczyły 3 parcia i ujrzałam moje szczęście które nosiłam pod serduchem :) a będąc już na sali poporodowej wysłałam MMS-a do męża (6-7 rano) ze zdjęciem malutkiej, to w odpowiedzi odesłał "naprawdę czy żarty sobie robisz?". Był w szoku, ponieważ poprzedniego dnia poszłam spać nic nie mówiąc a on rano się budzi a tu foteczka bobaska :D Na następny dzień był już w szpitalu i cieszył się córcią :)
Sam poród wspominam dobrze, ból był znośny, poród lekki, gorzej wspominam zakładanie szwów bo mimo znieczulenia miejscowego  ból był gorszy od samego porodu ;)