Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Co czułyście podczas porodu?

Zgłoś nadużycie #91 27 stycznia 2012, 14:42

mipigo Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Sie, 2011 Posty: 258 Podziękowania: 25
super te Wasze opowieści :) az miło sie czyta! niedługo ja tez tu napisze swoje wrazenia z porodu :) pozdrawiam :)

Zgłoś nadużycie #92 27 stycznia 2012, 16:32

marzena8888 Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 7252 Podziękowania: 1034
Jak przeczytałam nazwę tematu to moja pierwsza myśl była ... BÓL!! :) :)
moja niunia :*





Zgłoś nadużycie #93 27 stycznia 2012, 16:58

marzena8888 Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 7252 Podziękowania: 1034
No ale teraz kiedy już nie boli, to pamiętam jak malutkasz "wyszła" i mokre oczy mojego męża i jego słowa DZIĘKUJE :) a potem jak latał i krzyczał ALE JEST PIĘKNA! ALE WIDZIAŁAŚ WIDZIAŁAŚ ?? :D :D
moja niunia :*





Zgłoś nadużycie #94 27 stycznia 2012, 17:00

silvia Supermama
Rejestracja: Lis, 2011 Posty: 5580 Podziękowania: 1237

marzena8888 napisał(a)

No ale teraz kiedy już nie boli, to pamiętam jak malutkasz "wyszła" i mokre oczy mojego męża i jego słowa DZIĘKUJE :) a potem jak latał i krzyczał ALE JEST PIĘKNA! ALE WIDZIAŁAŚ WIDZIAŁAŚ ?? :D :D


hehe :) fajne wspomnienia :)


Zgłoś nadużycie #95 8 lutego 2012, 19:23

JustynaM Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Lut, 2012 Posty: 157 Podziękowania: 16
U mnie to trochę śmiesznie to wyszło, ponieważ ok 20 godz. rozmawiałam z mężem przez telefon (mieszkaliśmy wtedy w 2 różnych miastach) i w miedzy czasie usłyszałam jakby coś pękło, myślałam że to w stawie mi strzela jak zawsze :) a do męża tylko zażartowałam że malutka puka do wyjścia hehe; o 20.30 skończyliśmy rozmawiać. Po 21 poszłam do wc i od razu się okazało co pękło :D hehe nie zastanawiając się dłużej wzięłam kąpiel, spakowałam dokumenty i parę rzeczy do torby, ubrałam się i po 23 poszłam na postój taksówek, na oddział przyjęto mnie ok 24. Skurczy jeszcze nie było, po badaniach wstępnych podłączyli ktg na 30 min. Skurcze pojawiły się dopiero po 1 w nocy (słabe), a że spać nie mogłam (rada położnej by się przespać) to chodziłam po oddziale, po 2h skurcze przybrały na sile (znośne, rozwarcie 5 cm), po kolejnych 45 minutach leżałam już na porodówce, wystarczyły 3 parcia i ujrzałam moje szczęście które nosiłam pod serduchem :) a będąc już na sali poporodowej wysłałam MMS-a do męża (6-7 rano) ze zdjęciem malutkiej, to w odpowiedzi odesłał "naprawdę czy żarty sobie robisz?". Był w szoku, ponieważ poprzedniego dnia poszłam spać nic nie mówiąc a on rano się budzi a tu foteczka bobaska :D Na następny dzień był już w szpitalu i cieszył się córcią :)
Sam poród wspominam dobrze, ból był znośny, poród lekki, gorzej wspominam zakładanie szwów bo mimo znieczulenia miejscowego  ból był gorszy od samego porodu ;)


Zgłoś nadużycie #96 17 października 2013, 23:15

kociak0904 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2012 Posty: 422 Podziękowania: 8
Ja myślałam że umrę. Dziecko nie chciało wychodzić widocznie dobrze było mu w brzuszku bo 7 dni po terminie zdecydowali wywołać, a szyjka twarda nie chciała puścić, wody też nie odchodziły. Mnie okropnie bolalo, myślałam że to nigdy się nie skonczy;(( pod koniec tętno dziecka zaczęło spadać i kazali mocniej i szybciej przeć bo inaczej CC, zbiegli sie wszyscy, ale jak wczesniej blagalam o cc w tych bólach to nikt nie chciał.




Zgłoś nadużycie #97 25 października 2013, 19:43

Konto usunięte
ja szczerze nie bałam się porodu :) wychodziłam z założenia że i tak mnie to nie minie więc po co się stresować :)
Dzień przed porodem(ale po terminie wyzn.przez lekarza) wybrałam się z mężem na ryby pochodziłam trochę po krzakach...czułam jakieś tam lekkie skurcze chyba przepowiadające ale nic się nie działo następnego dnia ok 5 rano odeszły mi ciut wody pojechaliśmy do szpitala...bolało początkowo myślałam że umrę:e: na szczęście przyszła inna pani pogadała kazała iśc pod prysznic a to na piłke męża poinstruowała co i jak no i odwiodła od znieczulenia :) i jakoś tak dostałam powera ;p po 6 godzinach urodziłam bez nacinania było naprawdę znośnie :)

Zgłoś nadużycie #98 19 lutego 2014, 17:57

Estera19 Zadomowiona
Rejestracja: Maj, 2013 Posty: 9 Podziękowania: 0
Ja rodziłam 23 h :( poród wywoływany ,skurcze długie bolesne a zero rozwarcia :( dopiero musieli wywoływać rozwarcie po 20 godzinach . Jak już mała musiała wyjść zanikły skurcze i musiałam przeć własnymi siłami bez pomocy skurczy ... Nie życzę nikomu wywoływania :) Myślę,że gdyby mała sama chciała wyjść poród wyglądałby całkiem inaczej :)
Oczekująca na mały cud
jestem w 9 tygodniu ciąży






Zgłoś nadużycie #99 19 lutego 2014, 18:18

nutka86 Fajna mama
Rejestracja: Wrz, 2013 Posty: 5077 Podziękowania: 1229

marzena8888 napisał(a)

Jak przeczytałam nazwę tematu to moja pierwsza myśl była ... BÓL!! :) :)


hehe ja to samo ;-) :p




Zgłoś nadużycie #100 19 lutego 2014, 19:13

kasia1984 Fajna mama
Rejestracja: Sty, 2014 Posty: 4133 Podziękowania: 876
podczas porodu najpierw czułam cholerny ból a potem wielkie szczęście i radość :-)






Zgłoś nadużycie #101 19 lutego 2014, 23:18

Olensja Fajna mama
Rejestracja: Kwi, 2013 Posty: 3126 Podziękowania: 581
ja podczas porodu czułam ogromny ból (poród wywoływany)nagle z słabych skurczy zrobiły się potwornie silne i bolesne.Ale równocześnie byłam bardzo szczęśliwa bo wiedziałam że za niedługo zobaczę synka :) poród trwał 4h. Jak już miałam dostać znieczulenie to lekarka pierw sprawdziła rozwarcie(sprawdzała to w czasie skurczy-masakra!!!!) to stwierdziła że za późno na znieczulenie bo już miałam 7cm rozwarcia i że mogę zacząć rodzić :) 2 kolejne skurcze i już było 10cm :)
W momencie kiedy zobaczyłam synka to zapomniałam o całym bólu :) nawet nie czułam że mnie zszywa bo tak byłam podekscytowana tym, że w końcu urodziłam :)
Zatrzymać czas na chwile zapomnieć się i śmiać :)



Zgłoś nadużycie #102 19 lutego 2014, 23:22

Olensja Fajna mama
Rejestracja: Kwi, 2013 Posty: 3126 Podziękowania: 581
mój mąż był przy porodzie i w czasie silnych skurczy chciał udzielić mi dobrej rady :) a brzmiała ona tak : KOCHANIE MOŻE UŚNIESZ MIĘDZY SKURCZAMI (a były one silne) ;D powiedzmy że nie skorzystałam z porady :)
Zatrzymać czas na chwile zapomnieć się i śmiać :)



Zgłoś nadużycie #103 20 lutego 2014, 8:17

AgataDuSo Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Lis, 2013 Posty: 110 Podziękowania: 6
Podczas porodu czułam że mam najwspanialszego meża na świeci i zawsze moge na niego liczyć. Bez jego wsparcia nie dała bym rady. Bo przy każdym skurczu kazał mi ściskać jego dłoń na tyle ile silny jest skurcz i mówił mi ciągle jak mam oddychać.


Zgłoś nadużycie #104 20 lutego 2014, 11:17

natalia123 Fajna mama
Rejestracja: Sty, 2013 Posty: 1182 Podziękowania: 183
przede wszystkim ból , strach ale i podekscytowanie , radość że to wlaśnie zaraz zobaczę ten cud który nosilam pod sercem 9 msc :)







Zgłoś nadużycie #105 20 lutego 2014, 11:44

Dorota93 Supermama
Rejestracja: Cze, 2013 Posty: 10747 Podziękowania: 1720
ja miałam skurcze delikatne od 5 rano ale głównie miałam bóle krzyżowe. Do południa nie umiałam już wytrzymać i pojechaliśmy do mojej położnej.Było chyba ok 11 albo 12 nie mam pojęcia. Okazało się, że mam 4cm rozwarcia ale brak skurczy (a ja czułam wszystko w kręgosłupie). Wróciliśmy do domu bo wolałam w domu poczekać na skurcze. ok 14/ 15 zebraliśmy się znowu do szpitala :D dalej czułam wszystko w kręgosłupie :/
położna powiedziała, że mam już 5/6 rozwarcie i, że mam się zarejestrować na ip. Tam była kolejka i czekałam dość trochę, myślałam, że zagryzę tych ludzi co tam byli i mnie nie przepuszczali. Nagle o 17 bach ! w kolejce na ip odeszły mi wody :D
Na porodówce nikt inny nie rodził, więc czułam się baaaardzo komfortowo. Miałam czopki ale nie wiem na co, pewnie na skurcze bo rozwarcie robiło mi się w ekspresowym tempie. Potem prysznic, piłka, wanna, worek sako, KROPLÓWKA Z OXY (dawała kopa!) no i jakoś się skurcze zaczęły. Następnie ZZO.
Parte były dla mnie wybawieniem, bolało ale ten ból czuło się już zupełnie inaczej!
O 0:41 mój Synek był na świecie :)
 



Zgłoś nadużycie #106 20 lutego 2014, 16:10

Szpilkka Supermama
Rejestracja: Wrz, 2013 Posty: 9389 Podziękowania: 1633

Olensja napisał(a)

mój mąż był przy porodzie i w czasie silnych skurczy chciał udzielić mi dobrej rady :) a brzmiała ona tak : KOCHANIE MOŻE UŚNIESZ MIĘDZY SKURCZAMI (a były one silne) ;D powiedzmy że nie skorzystałam z porady :)



heh. nie ma to jak wyczucie facetów w niektórych sytuacjach :-)


Zgłoś nadużycie #107 20 lutego 2014, 18:44

Olensja Fajna mama
Rejestracja: Kwi, 2013 Posty: 3126 Podziękowania: 581

Szpilkka napisał(a)

heh. nie ma to jak wyczucie facetów w niektórych sytuacjach :-)


mój mąż raczej nie zdawał sobie sprawy jaki to ból :D ale doceniam jego chęci :)
Zatrzymać czas na chwile zapomnieć się i śmiać :)



Zgłoś nadużycie #108 26 marca 2014, 21:14

File07 Początkująca
Rejestracja: Mar, 2014 Posty: 25 Podziękowania: 0

nutka86 napisał(a)

hehe ja to samo ;-) :p



I ja również.
Mogę dołączyć do tego strach, przerażenie. A po wszystkim mega dawkę adrenaliny.

Zgłoś nadużycie #109 27 marca 2014, 8:13

gosiula2703 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sie, 2013 Posty: 373 Podziękowania: 43
ja myślałam że umieram jak dali mi OXY i skurcze miałam w skali od 1 do 10-100000

Zgłoś nadużycie #110 27 marca 2014, 16:43

Dorota93 Supermama
Rejestracja: Cze, 2013 Posty: 10747 Podziękowania: 1720

gosiula2703 napisał(a)

ja myślałam że umieram jak dali mi OXY i skurcze miałam w skali od 1 do 10-100000


e tam oxy nie taka straszna :P nie no ale przyznam ja się trochę zginałam z bólu jak popierdzielałam sobie z kroplówką ! :O