Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Co czułyście podczas porodu?

Zgłoś nadużycie #71 11 listopada 2011, 10:16

paula Zadomowiona
Rejestracja: Gru, 2010 Posty: 84 Podziękowania: 2
ja nawet sama nie wiedziałam ze będzie aż tak duże dziecko, a dlaczego nie zrobili mi cc to niewiem... przy porodzie to normalnie myślałam ze ducha wyzionę po prostu szok, mam baaaardzo złe wspomnienia. Ale najważniejsze że Olek się dobrze chowa waży już 7.500 gr :)




Zgłoś nadużycie #72 11 listopada 2011, 10:33

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12327 Podziękowania: 1583

paula napisał(a)

ja nawet sama nie wiedziałam ze będzie aż tak duże dziecko, a dlaczego nie zrobili mi cc to niewiem... przy porodzie to normalnie myślałam ze ducha wyzionę po prostu szok, mam baaaardzo złe wspomnienia. Ale najważniejsze że Olek się dobrze chowa waży już 7.500 gr :)


pozostaje współczuć bo taka trauma z porodu zdecydowanie zniechęca do szybkiego posiadania kolejnego dziecka :(


Zgłoś nadużycie #73 11 listopada 2011, 10:34

mamaela Supermama
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 12327 Podziękowania: 1583
Ja swój drugi poród wspominam wspaniale- krótko, sprawnie i z mężem :) pierwszy też nie był zły, ale córcię rodziło mi się fajniej


Zgłoś nadużycie #74 11 listopada 2011, 12:47

sylwus446 Zadomowiona
Rejestracja: Sie, 2011 Posty: 30 Podziękowania: 1
Ja równiez swoj porod wspominam wspaniale, czop odszedl o 7 rano  skorcze zaczely sie co 10 min o godz 19 a o 5.22 rano mala byla juz z nami, powiem szczeze ze skorcze co 3 min byly gorsze od samego porodu, 12 min parcia i bylo po wszystkim :) córka urodziła się z wagą 3360 bez zadnego znieczulenia dla mamy :)
Nasze Malutkie szczęście ;*




Zgłoś nadużycie #75 11 listopada 2011, 19:54

gosias Fajna mama
Rejestracja: Sty, 2011 Posty: 1704 Podziękowania: 171
Ja dwa moje porody wspominam dobrze, szybko, sprawnie, pewnie że bolało ale szybko zapomniałam o bolu, szybko doszłam do siebie; moje dzieci urodziły się mniej więcej z taka samą wagą: syn 3350g, córka 3360g :)
Hubert&Helena

Zgłoś nadużycie #76 11 listopada 2011, 20:31

Brioszka Gotowa na wszystko
Rejestracja: Maj, 2011 Posty: 859 Podziękowania: 30
Ja mam mieszane uczucia co do porodu. chociaż nie, samo "rodzenie" nie było złe, w sumie parłam może 5 razy, najgorsze było to co przed, chociaz i tak 30 sekundowe skurcze były do zniesienia. i właśnie przez te krótkie skurcze poród wspominam źle bo lekarz tratował mnie jak panikare i ze jeszcze nie rodze bo za słabe skurcze, ale po godzinie od jego mowy miałam 7 cm rozwarcia...

Zgłoś nadużycie #77 11 listopada 2011, 20:39

ewelinaPF Fajna mama
Rejestracja: Sie, 2011 Posty: 1121 Podziękowania: 218
ja zarowno pierwszy jak i drugi porod wspominam bardzo dobrze.Pierwszy to nawet nie wiedzialam ze to juz ledwie maz zdazyl dojechac do szpitala a drugi jak dostalam kroplowkie na probe jak to lekarz okreslil rodzic nie bede :) tylko sprawdzimy jak sie organizm zachowa :) meza do domu wysylali ale on stwierdzil ze ze mna posiedzi i tak po nie calej godzince mielismy corcie :) synek wazyl 3400 i 54 cm a corcia 3700 i 58cm :)

Zgłoś nadużycie #78 11 listopada 2011, 20:43

emilka21 Supermama
Rejestracja: Sie, 2011 Posty: 6156 Podziękowania: 550
heeh ja porodu nie wspominam najgozej...dostalam o 7kroplowke o 9zaczely sie male skurcze pozniej sie rozkrecily(byly bolesne fakt bo krzyzowe)ale sam porod tzn wyjscie dziecka to 4parcia wiec nic nie czulam az tak jedyne co to satysfakcje hehe
Nasza córeczka już z nami...Kochamy Cię Julio :)








Zgłoś nadużycie #79 12 listopada 2011, 9:09

dziubek_k2 Fajna mama
Rejestracja: Paź, 2011 Posty: 1198 Podziękowania: 128
Moja teściowa cały czas mi powtarza żebym nie czytała jak to wygląda i nie słuchała nikogo bo przez takie nasłuchanie się człowiek się jeszcze bardziej stresuje... mysle ze jest to dobra rada... ponoć lepiej się idzie do pierwszego porodu jak się nie wie co nas czeka :) trzymajcie się dziewczynki :)

Aniołek 22/11/2016 r. 6tc

Zgłoś nadużycie #80 12 listopada 2011, 13:21

aga2014 Fajna mama
Rejestracja: Lip, 2011 Posty: 4673 Podziękowania: 149
masz jeszcze duzo czasu nie masz co na razie myslec o porodzie ja sobie przed pierwszym porodem tłumaczyłam tak nasze babcie rodziły w domach po kilkoro dzieci dały rade to czemu ja mam nie dac...nie czytaj teraz skup sie na sobie dbaj o siebie bo juz nie odpowiadasz tylko za siebie ale za to malenstwo rozniez...




Zgłoś nadużycie #81 12 listopada 2011, 16:02

Konto usunięte
no coż... nastawienie mialam b. dobre, fakt, skurcze mnie WYKAŃCZALY, 2 nieprzespane noce, 3 wymęczone dni, a i tak skończyło sie CC. cholerny świat :P ale teraz - nawet te męczące skurcze wspominam z radością :)  
mam nadzieje ze następne dziecko (o ile bedzie) uda mi sie SN urodzic :)
Kocham Mojego Tomcia i Naszego Kazika :*

Zgłoś nadużycie #82 12 listopada 2011, 17:17

snoopy90 Fajna mama
Rejestracja: Kwi, 2011 Posty: 5867 Podziękowania: 187
fakt skurcze bylo najgorsze zwlaszcza od kroplówki ,2 dni kroplowek i wkoncu udało sie małą wykurzyc :D


http://oliwunia.blogspot.com/




Zgłoś nadużycie #83 12 listopada 2011, 17:20

snoopy90 Fajna mama
Rejestracja: Kwi, 2011 Posty: 5867 Podziękowania: 187
sam poród to juz byłam tak wykonczona ze bylo mi wszystko jedno co sie tanie wiec sie zawzielam i parlam,nawet przerwy na zmiane powietrza nie robilam,polozna upomniala ze zaraz sie udusze jak tak bede robic i chwile przerwy mam robic a ne przec caly czas :D w koncu sie udalo :D


http://oliwunia.blogspot.com/




Zgłoś nadużycie #84 29 listopada 2011, 12:54

nacia1988 Fajna mama
Rejestracja: Wrz, 2011 Posty: 2797 Podziękowania: 113
czytajac wasze posty z jednej strony człowiek sie boi a  z drugiej napawa nadziejz ze warto bo jak same piszeci o bólu sie zapomina...ja nie jestem w ciazy narazie nawet nie mysle o porodzie ale piszecie pokrzepiajace rzeczy ze mino ze ciezko mimo ze długo i dzieci duzo to WARTO

Zgłoś nadużycie #85 17 grudnia 2011, 18:24

madziul Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Lis, 2011 Posty: 113 Podziękowania: 3
Ja miałam cc, więc gdyby Olusia nie ryczała jak szalona to nawet bym nie wiedziała, że to już :) Jak ją babki wyczyściły to przyłożyła mi ją do policzka, co za uczucie.... Jedna ręka przywiązana, druga też lekko, nogi sztywne, czułam się jak na krzyżu prawie a moje dziecko przyszło na świat, tak się wzruszyłam, że ryczałam jak bóbr, moje dziecko tak się darło, że anestezjolog mówi, że jak kobieta się z rana nie wydrze to dobrego dnia nie będzie, a szycie przegadaliśmy o łowieniu ryb, grillach itp.

Zgłoś nadużycie #86 4 stycznia 2012, 11:21

schmetterling Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 6295 Podziękowania: 632
ja rodziłam naturalnie,o 14 dostałam skurcze ale były znosne i dopiero o 18 poszłam na porodówke a o 19.45 miałam juz Wiktorie ;) koło szpitala jest park i tam praktycznie przesiedziałam od tej 14 do 17,o 17 lewatywa prysznic i poszłam rodzic.Poród wspominam bardzo dobrze,bolało ale szybko zapomniałam ,połozna była super,lekarze tez,nic tylko dzieci rodzic ;) znacznie gorzej wspominam dwie godziny na fotelu u stomatologa ;)

Zgłoś nadużycie #87 4 stycznia 2012, 11:40

silvia Supermama
Rejestracja: Lis, 2011 Posty: 5579 Podziękowania: 1237
U mnie też nie było najgorzej, choć była chwila strachu o małego.
 
O 14 zaczeły mi się skurcze, nie wiedziałam na początku czy to już TO. Były nie regularne i nie za bardzo dokuczliwe. O 17 wrócił mąż i mówię mu, że chyba mam skurcze, ale jeszcze nie jestem pewna :) o 19 zaczeły się rozkręcać, później zaczeliśmy liczyć częstotliwość, o 21 oglądaliśmy jeszcze film w tv, skurcze były co ok 5 minut, zjadłam sobie bułkę z parówką :) dopakowałam torbę i pojechaliśmy na IP, tam miałam wrażenie, że chyba mi przeszło i nawet mówiłam, że wracamy do domu i idziemy spać :) Długo czekałam na tej izbie przyjęć aż się ktoś pofatygował w końcu i o 24 byłam już na porodówce, skurcze miałam co 3-4 minuty ale dawałam radę, o 2 zbadała mnie położna i miałam już 6 cm rozwarcia, po godzinie miałam już 9 cm no i na 9 się zatrzymało, położna robiła mi masaże szyjki ale nic to nie dawało w końcu małemu zaczeło spadać tentno i od razu zapadła decyzja o cc, miałam już bóle parte i położna zasugerowała lekarzowi żebym spróbowała poprzeć to może rozwarcie "puści", ale on powiedział, że nie ma mowy i że lecimy na blok.Jak dostałam znieczulenie i odeszły mi wszystkie boleści to był to chyba najszczęśliwszy moment oprócz oczywiście  tego jak ujrzałam syneczka :) O 5.40 mały ujrzał ten świat. dostał 10 pkt i był śliczny ! :) Okazalo się, że pępowina się jakoś zahaczyła, że blokowała rozwarcie i, że sama bym nie urodziła..
Ogólnie poród wspominam dobrze, miałam super położną i lekarza który podjął szybką, dobrą decyzję, pielęgniarkę która znała mojego tatę i skakała przy mnie jak przy swojej córce :) także mogę rodzić jeszcze raz, w tym samym składzie :)


Zgłoś nadużycie #88 4 stycznia 2012, 12:32

snoopy90 Fajna mama
Rejestracja: Kwi, 2011 Posty: 5867 Podziękowania: 187
fajnie sie teraz wspomina gorzej sie wtedy myslało :D


http://oliwunia.blogspot.com/




Zgłoś nadużycie #89 4 stycznia 2012, 12:58

Karolinia Supermama
Rejestracja: Lip, 2011 Posty: 6226 Podziękowania: 719
A ja nie wiem czy piasałam już o tym, ale jak mi wyjmowali Zuzę to zaczęła sikać- do góry, jak chłopiec :D I lekarz się śmiał że od nóg zaczęłi wyjmować, krzyczeć jeszcze nie mogła to chociaż posikała :D A ja zza tego parawaniku widziałam fontannę :D :D HEhe, boskie to było :)
Zawsze razem:*



Zgłoś nadużycie #90 5 stycznia 2012, 18:37

Syska Supermama
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 8227 Podziękowania: 1312
Przyznam że sie niezle usmialam :) mam termin na 23 lutego i staram sie nastawiac pozytywnie. Tzn wiem ze bolec bedzie i to mocno ale jak sobie pomysle ze moja babcia rodzila 2 dzieci w domu z akuszerka oboje po ponad 4 kg i oczywiscie bez znieczulenia to jakos mi latwiej o tym myslec :)
Ja też już zapowiedzialam ze bede rodzic bez znieczulenia :)
Na duchu podtrzymala mnie tez moja kumpela ktora po 12 godzinach porodu zadzwonila do mnie jeszcze z porodowki powiedziala ze wlasnie urodzila sliczna coreczke a teraz ja szyja i czeka na cos do jedzenia :D
 
 "Być może dla świata jesteś tylko człowiekiem , ale dla niektórych ludzi jesteś całym światem"