Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Ciąża pozamaciczna

Zgłoś nadużycie #11 23 marca 2013, 1:55

Syllviie Świeżo upieczona
Rejestracja: Mar, 2013 Posty: 6 Podziękowania: 3
Po siedmiu latach mniejszego lub większego starania sie o dzidzie w końcu na teście ciazowym zobaczyłam to na co czekałam ...mimo ogromnej radości postanowiłam powtórzyć test i znow to samo dla jeszcze większej pewności kupiłam trzeci tym razem zaszalalam ;) i nabylam test cyfrowy wskazujący tydzień ciąży i znow pozytywnie ...wynika z niego ze jestem 4-5 tygodniu ciąży ...i ok radość wielka ...aż tu nagle dziś rano zaczęłam krwawic ...wizytę u ginekologa na potwierdzenie przez niego ciąży miałam mieć w przyszłym tygodniu ...ale postanowiłam pojechać do szpitala ...tam znow zrobili mi test ktory tez byl pozytywny i wzięli na usg dopochwowe ...ale p.doc. nic nie zauważył ...pobrali mi krew i wysłali do domu mówiąc ze albo jest za wcześnie żeby zobaczyć cokolwiek albo ze poronilam a poziom hormonów jest wciąż wysoki ( jakieś dwa tygodnie temu miałam tygodniowe obfite krwawienie ale bez większych jak w moim przypadku bólów ) zreszta ja nigdy nie miałam regularnych cykli i szczerze powiedziwaszy teraz to nawet nie pamietam kiedy miałam dokladnie miesiaczke nieliczac tego tygodniowego krwawienie to chyba ostatnia była gdzieś w lutym tak w połowie :/ nie wiem jestem trochę zakrecona w tym wszystkim ale wracając do tematu ....wysłali do domu i kazali poczekać około dwóch tygodni ...i jesli bedzie spokojnie to wtedy iść do swojego lekarza i sprawdzić jeszcze raz z nakazem ze gdyby jednak coś sie działo mam przyjechać do szpitala , pdziekowalam i pełna nadzieji pojechałam do domu i trzy może cztery godzinki pózniej tel. Ze mam przyjechać jutro z samego rano na 9 bo chcą powtórzyć badanie usg bo jednak jestem w ciąży potwierdziły to badania krwi ale oni maja podejrzenie ze jest to ciaza pozamaciczna ! Zaraz chyba oszaleje ze stresu ....gdzies wyczytałam ze przy tyłozgięciu szyjki macicy ( ja to coś mam ) we wczesnych tygodniach ciąży nie można lub inaczej jest bardzo ciezko dostrzec cis przez usg dopochwowe ....jestem kompletnie zielona w tych tematach i strasznie sie boje co to jutro bedzie ...mila Pani ktora do mnie dzwonila powiedziala oczywiscie ze gdyby w nocy bolal mnie brzuch to mam natychmiast przyjechac i nie czekac do rana ....przez cały dzien nie mialam zadnych dolegliwosci oprocz tych lekkich krwawien ...teraz po tym tel .brzuch mnie rozbolal nie jest to taki bol jak przy miesiaczkach jest nieco slabszy ale ja juz sie nakrecam ze cos jest nie tak ...wiec pewnie bede miala te nocke z glowy :/ moja sytuacje komplikuje fakt ze nie mam zaufania do lekarzy bo przeszłam przez takiego jednego delikwenta istne piekło i straciłam wiarę w lekarzy innej specjalizacji niz ginekolog ale to odbilo sie na moim podejsciu do wszystkich gosci noszacych biale kitle choc w gruncie rzeczy wiem ze nie należy mierzyć wszyskich jedna miara ,nie mniej jednak jakoś im nie ufam ...dziewczyny błagam napiszcie czy mam faktycznie sie czego bać ? Czy ta ciaza moze byc pozamaciczna ?

Zgłoś nadużycie #12 23 marca 2013, 6:38

Konto usunięte
Objawy ciąży pozamacicznej:
-ból w podbrzuszu umiejscowiony tylko po jednej stronie albo obejmujący większy obszar brzucha;
-ból może być nagły i silny, ale także umiarkowany i przewlekły,
-krwawienie z pochwy,
-ból nasilający się podczas ruchu lub np. kiedy kaszlesz,
-ból promieniujący do ramienia (kiedy dochodzi do pęknięcia jajowodu, wewnętrzne krwawienie może drażnić -nerwy dochodzące do ramion),
-osłabienie, zawroty głowy, blada skóra, omdlenia, czyli symptomy szoku po pęknięciu jajowodu.

Jeżeli masz takie objawy to możliwe że to ciąża pozamaciczna ale jak występuję krwawienie to byłabym dobrej myśli.

Może masz jakiś problem z jajnikiem,albo jakiegoś krwiaka. Różnie bywa. A ciąża może się uchować.

Poprostu bądż dobrej myśli, bo jak sie denerwujesz to naprawdę dobrze to ci nie robi tylko pogarsza sytuacje.

Pozdrowienia i trzymaj się.

Bądż dobrej myśli :) I daj znać :)

Zgłoś nadużycie #13 23 marca 2013, 8:31

nanu Supermama
Rejestracja: Wrz, 2012 Posty: 6591 Podziękowania: 981

Syllviie napisał(a)

gdzies wyczytałam ze przy tyłozgięciu szyjki macicy ( ja to coś mam ) we wczesnych tygodniach ciąży nie można lub inaczej jest bardzo ciezko dostrzec cis przez usg dopochwowe



Ja mam tyłozgięcie macicy i wyszło to przy pierwszym USG w 4. tygodniu. Tylko wtedy nawet pęcherzyka jeszcze nie było. Ten pojawił się w 5. tygodniu i wtedy też lekarz potwierdził, że ciąża prawidłowo rozwija się w macicy.

Jeśli mówisz, że miałaś nieregularne miesiączki (swoją drogą - dochodziłaś dlaczego tak jest?), to do zapłodnienia mogło dojść później i dłużej trzeba zaczekać na zarodek. Ale tak czy inaczej każde krwawienie nie jest dobrym symptomem. Wiem, że łatwo powiedzieć, ale postaraj się nie stresować, bo to może tylko pogorszyć sytuację.




Zgłoś nadużycie #14 23 marca 2013, 13:06

Syllviie Świeżo upieczona
Rejestracja: Mar, 2013 Posty: 6 Podziękowania: 3
Wlasnie wrocilam ze szpitala ...i nieciekawie to wyglada ...wczoraj poziom hCG wynosil 1,400 po dzisiejszym badaniu spadl o 100 ...wiec lekarz powiedzial ze z ciaza jakakolwiek by nie byla ( pozamaciczna czy ta normalna ) jest cos nie tak co nie mam zielonego pojecia ...bo bylam tak zestresowana ze nie docieralo do mnie to co on mowi dopiero po chwili ,w macicy nadal nic nie widac ,wciaz mam krwawienia ale bez bolu brzucha ...na dziesiejszym USG wyszlo jednak ze lewy jajnik jest duzo wiekszy od prawego i w jego okolicach jest jakis krwotok ...Sa dwie mozliwosci tak mi powiedzial bo przy takim poziomie hCG powinno juz byc cos widac , albo doszlo juz do poronienia samoistnego i dlatego nie widac nic w macicy albo zarodek  ulokowal sie wokolicach lewego jajnika , dal mi dwie opcje moglam zostac i wtedy odrazu wzieli by mnie na operacje ..by sprawdzic napewo czy to ciaza pozamaciczna , albo opcja druga poczekac do rana powtorzyc hCG ...wybralam te druga ...choc w sumie wiem ze i tak juz wszystko o stracone ,do szpitala mam niedaleko wiec jak cos podejrzanego zacznie sie dziac to odrazu pojade teraz jednak wole byc w domu . Szkoda bo juz tak sie cieszylam moze zbyt wczesnie :/ ale moze nastepnym razem sie uda ...najlepsze co uslyszalm od lekarza ze jedyny pozytyw w tym wszytskim to to ze juz wiem ze napewno moge zajsc w ciaze choc wcale mnie to nie pocieszylo tak bardzo . Dzieki dziewczyny

Zgłoś nadużycie #15 23 marca 2013, 14:06

Konto usunięte
ja jestem po 2pozamacicznych ciążach jedna skonczyła sie usunięciem jajowodu a druga wczesnym poroniemniem...powiem ci ze jezeli spada hcg to sie ciesz,,,ja straciłam połowe szans na prawidłowe zajscie gdyż jestem z jednym jajowodem.wiem ze napewno jesteś rozczarowana ale pod wzg czasu jaki upłynął moge ci napisać tylko tyle ze lepiej jak poronisz niż jak ta ciąża ma zagrozić twojemu zyciu


Zgłoś nadużycie #16 23 marca 2013, 14:18

Syllviie Świeżo upieczona
Rejestracja: Mar, 2013 Posty: 6 Podziękowania: 3
No w sumie masz racje wiem ze to nie koniec swiata i ze życie i zdrowie jest najważniejsze i ze mam jeszcze szanse ,mimo wszystko jednak boli tyle czasu czekałam nawet juz powoli oswajalam sie z myślą ze nie jest mi dane byc mama było trudno patrzeć na kuzynki koleżanki a nawet w niektórych przypadkach córki koleżanek jak zachodzą w kolejne ciążę i rodzą dzieci ..a nie ja :/ i tu nagle szok niespodzianka i to jaka ! Nie mogłam uwierzyć dlatego powtarzalam testy ....i skończyło sie jak skończyło ....5 dni nieopisanego szczęścia plus jeden dzien niepewności ....i totalna klapa dziś . Zobaczymy co bedzie jutro ....

Zgłoś nadużycie #17 23 marca 2013, 14:52

Konto usunięte

Syllviie napisał(a)

No w sumie masz racje wiem ze to nie koniec swiata i ze życie i zdrowie jest najważniejsze i ze mam jeszcze szanse ,mimo wszystko jednak boli tyle czasu czekałam nawet juz powoli oswajalam sie z myślą ze nie jest mi dane byc mama było trudno patrzeć na kuzynki koleżanki a nawet w niektórych przypadkach córki koleżanek jak zachodzą w kolejne ciążę i rodzą dzieci ..a nie ja :/ i tu nagle szok niespodzianka i to jaka ! Nie mogłam uwierzyć dlatego powtarzalam testy ....i skończyło sie jak skończyło ....5 dni nieopisanego szczęścia plus jeden dzien niepewności ....i totalna klapa dziś . Zobaczymy co bedzie jutro ....



wiem jak to boli,...kochana ja starałam sie 5lat po tych 5pozamaciczna...nie traciłam nadzieji na kolejna ciąże i bach...okres nie przyszedł i zaczeło sie.podejrzewałam wczesniej ze zaszłam bo miałam zawroty głowy,ale nigdybym nie pomyslała ze to kolejna ciąża pozamaciczna....dzień po terminie byłam na becie i okazalo sie ze jednak....caly minus ze jajowód zaczął mnie boleć i po rozmowie z ginem stwierdziliśmy ze zrobi mi usg,szukał i szukał...az wkońcu djagnoza padła jajowód 4krotnie powiekszony juz....zaczełam wyć bo juz nie płakałam...wyłam!pojechałam do domu i nastepnego dnia poroniłam...druga ciąża była po 2latach od pierwszej


Zgłoś nadużycie #18 23 marca 2013, 20:42

Syllviie Świeżo upieczona
Rejestracja: Mar, 2013 Posty: 6 Podziękowania: 3

skrzat84 napisał(a)

wiem jak to boli,...kochana ja starałam sie 5lat po tych 5pozamaciczna...nie traciłam nadzieji na kolejna ciąże i bach...okres nie przyszedł i zaczeło sie.podejrzewałam wczesniej ze zaszłam bo miałam zawroty głowy,ale nigdybym nie pomyslała ze to kolejna ciąża pozamaciczna....dzień po terminie byłam na becie i okazalo sie ze jednak....caly minus ze jajowód zaczął mnie boleć i po rozmowie z ginem stwierdziliśmy ze zrobi mi usg,szukał i szukał...az wkońcu djagnoza padła jajowód 4krotnie powiekszony juz....zaczełam wyć bo juz nie płakałam...wyłam!pojechałam do domu i nastepnego dnia poroniłam...druga ciąża była po 2latach od pierwszej





Współczuje naprawdę musiałaś się tyle nacierpieć normalnie szok jak Ty sobie z tym dałaś radę ja to chyba bym się totalnie już załamała, teraz jest mi cieżko a co by było gdybym musiała przechodzić to kolejny raz nie jestem wstanie sobie tego wyobrazić !! Los mimo wszystko Ci to wynagrodził mam nadzieje że ja też kiedyś będę mogła tak powiedzieć ,czas pokaże teraz trzeba sie tylko jakoś pozbierać ,ogarnąć to wszystko ....i może znów bedzie ok ...tylko jak ? Życie jest czasem naparwde niesprawiedliwe jest tyle kobiet na świecie które chciałby mieć dziecko i albo w ogóle nie mogą ich mieć albo droga do pełni szczęścia jest ciężka i czasem wydaje sie niemożliwa do pokonania ....a niektóre lafiryndy nie potrafią uszanować tego najpiekniejszego daru jakim jest dla kobiety macierzyństwo ...jak o tym myśle to szlag mnie trafia ....poważnie !!!

Zgłoś nadużycie #19 23 marca 2013, 21:27

Konto usunięte

Syllviie napisał(a)

Współczuje naprawdę musiałaś się tyle nacierpieć normalnie szok jak Ty sobie z tym dałaś radę ja to chyba bym się totalnie już załamała, teraz jest mi cieżko a co by było gdybym musiała przechodzić to kolejny raz nie jestem wstanie sobie tego wyobrazić !! Los mimo wszystko Ci to wynagrodził mam nadzieje że ja też kiedyś będę mogła tak powiedzieć ,czas pokaże teraz trzeba sie tylko jakoś pozbierać ,ogarnąć to wszystko ....i może znów bedzie ok ...tylko jak ? Życie jest czasem naparwde niesprawiedliwe jest tyle kobiet na świecie które chciałby mieć dziecko i albo w ogóle nie mogą ich mieć albo droga do pełni szczęścia jest ciężka i czasem wydaje sie niemożliwa do pokonania ....a niektóre lafiryndy nie potrafią uszanować tego najpiekniejszego daru jakim jest dla kobiety macierzyństwo ...jak o tym myśle to szlag mnie trafia ....poważnie !!!



recepta jest jedna nie wdrażaj sie w to...zostaw swojemu biegowi...nie możesz zyc ze swidomością bezradnośći!kochana ja przeszła swoje i swoje też sie buntowałam po tym wydarzeniu,mój mąż niemiał ze mna łatwo,bo uważałam ze to ja jestem winna tego ze straciłam 2upragnione ciąże...co do losu nic mi nie wynagrodził bo jeszcze od tych ciąż ani razu nie zaszłam.mam córke która ma 8lat,moje pierwsze dziecko i daj boże aby nie ostatnie!ona była ze mna w tych ciezkich chwilach!ty musisz zyć normalnie staraj sie bo psychika płata figle człowiekowi i potrafi człowieka na zła drogę sprowadzić......musisz sie podnieść dalej wierzyć


Zgłoś nadużycie #20 24 marca 2013, 10:41

anka2424 Fajna mama
Rejestracja: Sty, 2013 Posty: 1777 Podziękowania: 1013
Ja też mam za sobą ciąże pozamaciczną,która skończyła się usunięciem lewego jajowodu....
Syllviie jeśli to ciąża pozamaciczna to myślę tak jak Skrzat 84...lepiej że zakończyła się samoistnym poronieniem.Jestem pewna że zajdziesz w zdrową ciąże i będziesz cieszyć się maleństwem.
Skrzat84 nie załamuj się,bo Ty również zajdziesz w upragnioną ciąże.
Jestem dla Was żywym przykładem że dacie rade.Pozwole sobie opowiedzieć swoją historię ciąży pozamacicznej i co było dalej...
Otóż w lipcu dwa dni spóźniała mi się @,zrobiłam test i wyszedł negatywny(testy nie zawsze wykazują ciąże pozamaciczną)po kolejnych 2 dniach dostałam@,więc najzwyczajniej w świecie uznałam lekkie spóźnienie.Jednak ta @ była dziwna:skąpa bardzo i trwała 3 dni,po czym 4 dni nie miałam i znowu dostałam krwawienia.W między czasie miałam dwa razy silne bóle po lewej stronie.Były one tak mocne że musiałam wziąść tabletkę przeciwbólową i położyć się(zawsze o dziwno zasypiałam,a nigdy mi się nie zdarzały drzemki w dzień)Po dwóch miesiącach takiego naprzemiennego krwawienia stwierdziłam że czas wybrać się do gin.(wcześniej nie uznałam takiej potrzeby bo w sumnie byłam "swierzo"po porodzie i stwierdziłam że mi się wszytsko rozlegulowało i dlatego tak się dzieje)
To była sobota 18 sierpnia...poszłam na ogród po marchewkę i pietruszkę na obiadek dla synka.Po powrocie zaczęłam ją obierać i ponownie zaczął mnie strasznie boleć brzuch.Poszłam do wc i nie byłam w stanie z tamtąd wyjść.Po 15 min.siedzenia na "tronie"zebrałam siły i poszłam do mojej mamy...tam jak tylko weszłam,zamknęłam drzwi i usiadłam się pod nimi.Zaczęło mi być słabo,widziałam wszystko przez mgłe,miałam dreszcze z zimna a jednoczenie strasznie się pociłam.Mój M.zadzwonił na pogotowie,jednak pan stwierdził że mają tylko jedną karetkę która akurat jest w trasie i mam wziąść dwie nospy plus coś przeciwbólowego i sama przyjechać.Ani ja ani mój M.nie posiadamy prawka.Na całe szczęście ma je moja mama.Jak tylko ból lekko ustąpił pojechałam z mamą do szpitala,a M.został z naszym synkiem.W szpitalu po przebadaniu odesłali mnie na oddział ginekologiczny bo nie wiedzieli co mi jest.Na ginekologi zrobili mi badanie dopochwowe(czy jakoś tak)i zapytali czy jest możliwość abym była w ciąży.Odpowiedziałam że tak,ale robiłam test i był negatywny.Zlecili mi jeszcze parę badań-w tym bete i kazali położyć się na sali.(oczywiście ja nie byłam przygotowana na to że zostanę,byłam pewna że dostanę jakieś zastrzyki)Jak tylko położyłam się na sali,zaczęłam płakać bo nie wyobrażałam sobie jak ja mam tu być podczas gdy mój maleńki synek jest w domku.Po dwóch godzinach płaczu przyszedł lekarz z wynikami i oznajmił że jestem w ciąży pozamacicznej oraz że mam podpisać zgodę na operację.No to ja już całkiem zaczęłam wyć że mają ratować to dziecko,że zniosę każdy ból itd.W odpowiedzi usłyszałam że to nie dziecko tylko zarodek i że chce on mnie zabić...Po kolejnej godzinie leżałam już na sali operacyjnej.Podczas operacji lekarz pyta się mnie kiedy miałą zamiar zgłosić się do gina,odpowiedziałam że w poniedziałek(bo faktycznie miałam taki zamiar)Lekarz odpowiedział że do poniedziałku nie mieliby już kogo ratować...okazało się że miałam już krwotok wewnętrzny i w moim brzuchu znajdował się już litr krwi...Skracając dodam że w poniedziałek wyszłam już do domu :)
Teraz jestem w 12tc.Ciąża jest wewnątrz maciczna i strasznie się cieszę że będę miała kolejnego bobaska.
Dziewczyny nie załamujcie się.Jak widać wszystko jest możliwe i jestem pewna że i Wam się uda :)
Przepraszam jeśli swoim opowiadaniem zaśmieciłam forum.

Zgłoś nadużycie #21 24 marca 2013, 10:56

Konto usunięte

anka2424 napisał(a)

Ja też mam za sobą ciąże pozamaciczną,która skończyła się usunięciem lewego jajowodu....
Syllviie jeśli to ciąża pozamaciczna to myślę tak jak Skrzat 84...lepiej że zakończyła się samoistnym poronieniem.Jestem pewna że zajdziesz w zdrową ciąże i będziesz cieszyć się maleństwem.
Skrzat84 nie załamuj się,bo Ty również zajdziesz w upragnioną ciąże.
Jestem dla Was żywym przykładem że dacie rade.Pozwole sobie opowiedzieć swoją historię ciąży pozamacicznej i co było dalej...
Otóż w lipcu dwa dni spóźniała mi się @,zrobiłam test i wyszedł negatywny(testy nie zawsze wykazują ciąże pozamaciczną)po kolejnych 2 dniach dostałam@,więc najzwyczajniej w świecie uznałam lekkie spóźnienie.Jednak ta @ była dziwna:skąpa bardzo i trwała 3 dni,po czym 4 dni nie miałam i znowu dostałam krwawienia.W między czasie miałam dwa razy silne bóle po lewej stronie.Były one tak mocne że musiałam wziąść tabletkę przeciwbólową i położyć się(zawsze o dziwno zasypiałam,a nigdy mi się nie zdarzały drzemki w dzień)Po dwóch miesiącach takiego naprzemiennego krwawienia stwierdziłam że czas wybrać się do gin.(wcześniej nie uznałam takiej potrzeby bo w sumnie byłam "swierzo"po porodzie i stwierdziłam że mi się wszytsko rozlegulowało i dlatego tak się dzieje)
To była sobota 18 sierpnia...poszłam na ogród po marchewkę i pietruszkę na obiadek dla synka.Po powrocie zaczęłam ją obierać i ponownie zaczął mnie strasznie boleć brzuch.Poszłam do wc i nie byłam w stanie z tamtąd wyjść.Po 15 min.siedzenia na "tronie"zebrałam siły i poszłam do mojej mamy...tam jak tylko weszłam,zamknęłam drzwi i usiadłam się pod nimi.Zaczęło mi być słabo,widziałam wszystko przez mgłe,miałam dreszcze z zimna a jednoczenie strasznie się pociłam.Mój M.zadzwonił na pogotowie,jednak pan stwierdził że mają tylko jedną karetkę która akurat jest w trasie i mam wziąść dwie nospy plus coś przeciwbólowego i sama przyjechać.Ani ja ani mój M.nie posiadamy prawka.Na całe szczęście ma je moja mama.Jak tylko ból lekko ustąpił pojechałam z mamą do szpitala,a M.został z naszym synkiem.W szpitalu po przebadaniu odesłali mnie na oddział ginekologiczny bo nie wiedzieli co mi jest.Na ginekologi zrobili mi badanie dopochwowe(czy jakoś tak)i zapytali czy jest możliwość abym była w ciąży.Odpowiedziałam że tak,ale robiłam test i był negatywny.Zlecili mi jeszcze parę badań-w tym bete i kazali położyć się na sali.(oczywiście ja nie byłam przygotowana na to że zostanę,byłam pewna że dostanę jakieś zastrzyki)Jak tylko położyłam się na sali,zaczęłam płakać bo nie wyobrażałam sobie jak ja mam tu być podczas gdy mój maleńki synek jest w domku.Po dwóch godzinach płaczu przyszedł lekarz z wynikami i oznajmił że jestem w ciąży pozamacicznej oraz że mam podpisać zgodę na operację.No to ja już całkiem zaczęłam wyć że mają ratować to dziecko,że zniosę każdy ból itd.W odpowiedzi usłyszałam że to nie dziecko tylko zarodek i że chce on mnie zabić...Po kolejnej godzinie leżałam już na sali operacyjnej.Podczas operacji lekarz pyta się mnie kiedy miałą zamiar zgłosić się do gina,odpowiedziałam że w poniedziałek(bo faktycznie miałam taki zamiar)Lekarz odpowiedział że do poniedziałku nie mieliby już kogo ratować...okazało się że miałam już krwotok wewnętrzny i w moim brzuchu znajdował się już litr krwi...Skracając dodam że w poniedziałek wyszłam już do domu :)
Teraz jestem w 12tc.Ciąża jest wewnątrz maciczna i strasznie się cieszę że będę miała kolejnego bobaska.
Dziewczyny nie załamujcie się.Jak widać wszystko jest możliwe i jestem pewna że i Wam się uda :)
Przepraszam jeśli swoim opowiadaniem zaśmieciłam forum.


KOCHANA JA TEZ MIAŁAM WYLEW KRWI DO BRZUCHA,TEZ NA OSTATNI MONENT ZNALAZŁA SIE W SZPITALU.PAMIETAM TO DOKONALE.WIERZE ZE BEDZIE DOBRZE I DOCZEKAM SIE


Zgłoś nadużycie #22 24 marca 2013, 11:08

anka2424 Fajna mama
Rejestracja: Sty, 2013 Posty: 1777 Podziękowania: 1013
Oj to tym bardziej współczuje przeżyć :( Pewnie że się uda,ja jak widać zaszłam w kolejną ciąże po pozamacicznej po 5 miesiącach.Tobie również tego życzę z całego serducha :)

Zgłoś nadużycie #23 24 marca 2013, 11:59

Konto usunięte

anka2424 napisał(a)

Oj to tym bardziej współczuje przeżyć :( Pewnie że się uda,ja jak widać zaszłam w kolejną ciąże po pozamacicznej po 5 miesiącach.Tobie również tego życzę z całego serducha :)


ostatania miałam w lipcu 13- 2012 zobaczymy jak sie losy potoczą


Zgłoś nadużycie #24 24 marca 2013, 19:41

anka2424 Fajna mama
Rejestracja: Sty, 2013 Posty: 1777 Podziękowania: 1013
To myślę że tak góra za 1-2 mscy.zajdziesz w upragnioną ciąże :)

Zgłoś nadużycie #25 24 marca 2013, 20:21

Konto usunięte

anka2424 napisał(a)

To myślę że tak góra za 1-2 mscy.zajdziesz w upragnioną ciąże :)


kochana wczoraj miał byc-narazie cisza...dzis pojawił sie płodny śluz rozciągliwy jak w owu a @niema


Zgłoś nadużycie #26 24 marca 2013, 20:30

anka2424 Fajna mama
Rejestracja: Sty, 2013 Posty: 1777 Podziękowania: 1013
OOO to zaszłaś szybciej niż wróżyłam ha ha :) Będziesz się testować czy bete robić?Z niecierpliwością czekam na wiadomość i mocno trzymam kciuki.)To będziesz listpadową mamusią chyba tak?Albo tak na przełomnie listopada i grudnia :) Już się cieszę :)

Zgłoś nadużycie #27 24 marca 2013, 20:42

Konto usunięte

anka2424 napisał(a)

OOO to zaszłaś szybciej niż wróżyłam ha ha :) Będziesz się testować czy bete robić?Z niecierpliwością czekam na wiadomość i mocno trzymam kciuki.)To będziesz listpadową mamusią chyba tak?Albo tak na przełomnie listopada i grudnia :) Już się cieszę :)


kochana dzis mam 16dzień po owu hum...poczekam jeszcze i zrobie bete....mam zgage tylko i brak @wiec tak naprawde nic to nie znaczy...staram sie podchodzic spokojnie do tego,ale wierz jak jest po naszych przejsciach.niewiem co ten śluz znaczy?płodny!


Zgłoś nadużycie #28 24 marca 2013, 23:10

Konto usunięte
[QUOTE=Syllviie;1521919]Wlasnie wrocilam ze szpitala ...i nieciekawie to wyglada ...wczoraj poziom hCG wynosil 1,400 po dzisiejszym badaniu spadl o 100 ...wiec lekarz powiedzial ze z ciaza jakakolwiek by nie byla ( pozamaciczna czy ta normalna ) jest cos nie tak co nie mam zielonego pojecia ...bo bylam tak zestresowana ze nie docieralo do mnie to co on mowi dopiero po chwili ,w macicy nadal nic nie widac ,wciaz mam krwawienia ale bez bolu brzucha ...na dziesiejszym USG wyszlo jednak ze lewy jajnik jest duzo wiekszy od prawego i w jego okolicach jest jakis krwotok ...Sa dwie mozliwosci tak mi powiedzial bo przy takim poziomie hCG powinno juz byc cos widac , albo doszlo juz do poronienia samoistnego i dlatego nie widac nic w macicy albo zarodek  ulokowal sie wokolicach lewego jajnika , dal mi dwie opcje moglam zostac i wtedy odrazu wzieli by mnie na operacje ..by sprawdzic napewo czy to ciaza pozamaciczna , albo opcja druga poczekac do rana powtorzyc hCG ...wybralam te druga ...choc w sumie wiem ze i tak juz wszystko o stracone ,do szpitala mam niedaleko wiec jak cos podejrzanego zacznie sie dziac to odrazu pojade teraz jednak wole byc w domu . Szkoda bo juz tak sie cieszylam moze zbyt wczesnie :/ ale moze nastepnym razem sie uda ...najlepsze co uslyszalm od lekarza ze jedyny pozytyw w tym wszytskim to to ze juz wiem ze napewno moge zajsc w ciaze choc wcale mnie to nie pocieszylo tak bardzo . Dzieki dziewczyny

Zgłoś nadużycie #29 25 marca 2013, 7:22

Konto usunięte
kochane u mnie @17dzień od owulacji.. :( czar prysł!


Zgłoś nadużycie #30 25 marca 2013, 12:48

anka2424 Fajna mama
Rejestracja: Sty, 2013 Posty: 1777 Podziękowania: 1013
nieeee...a już się tak cieszyłam.No to za miesiąc się uda.Termin na styczeń będzie hi hi :)