Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

ciąża a obowiązki?

Zgłoś nadużycie #31 7 lutego 2012, 17:02

dora27 Supermama dora27 awatar
Rejestracja: Lip, 2011 Posty: 11085 Podziękowania: 515
qazzaq od tego jest forum by gadać o byle czym :) nie ma w tym nic złego że jak kobieta za dużo robi, bo inaczej nie potrafi, ja mam podobnie,cały czas gdzies latam i cos robię,w tej chwili rosół gotuje ;) chociaz głowa mi pęka a mała nogi mi wsuwa pod zebra i mi nie wygodnie, ani usiaść normalnei nie moge, ale jak nic ci sie nie dzieje, tylko na ten kręgosłup narzekasz to czasami pozwól sobie odpocząć zanim znowu weźmiesz się za robote :)
dałaś mi siłe i wsparcie - kochamy Ciebie córeczko! :*

Zgłoś nadużycie #32 7 lutego 2012, 17:02

qazzaq Gotowa na wszystko qazzaq awatar
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 732 Podziękowania: 31
ja urodziłam się w 7 miesiącu ciąży i miałam umrzeć bo powiedzieli że nie dowiozą mnie do szpitala 25km ale jakimś cudem się udało ;) ale to chyba nie ma wpływu na moje dziecko?


Zgłoś nadużycie #33 7 lutego 2012, 17:03

wiola86 Gotowa na wszystko wiola86 awatar
Rejestracja: Gru, 2011 Posty: 783 Podziękowania: 78

qazzaq napisał(a)

ja już jestem na zwolnieniu ;) macie racje ;) mam kupione wszystko dla dzidzi i umeblowane ;) tylko folie ściągnąć ;) i gdyby było coś nie tak to;/;/;/;/;/ dziękuję że jestescie takie miłe dla mnie ;) i mnie rozumiecie a nie piszecie że chce wykręcić sie od pracy ciążą;( nie znam tu nikogo bo przez 2 lata byłam w pracy i nie miałam czasu nikogo poznać;/ ale mam was ;) dziękuję;*





odpoczywaj odpoczywaj :) ) i nie przejmuj sie reszta .... muszisz sobie wychowac ta rodzinke twoja bo kto po porrodzie ci pomoze :) 3mam za ciebie kciuki i wybacz moje mocne slowa w poprzednim poscie ale az zakipilo we mnie jak to przeczytalam co robisz...




Zgłoś nadużycie #34 7 lutego 2012, 17:05

qazzaq Gotowa na wszystko qazzaq awatar
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 732 Podziękowania: 31
no i jeszcze bóle brzucha jak się nachodzę ale to tylko nocą...bede teraz odpoczywać a nie patrzeć na innych ;)


Zgłoś nadużycie #35 7 lutego 2012, 17:09

qazzaq Gotowa na wszystko qazzaq awatar
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 732 Podziękowania: 31
napisałaś tylko prawde ;) więc spoko ;) takich rad mi było potrzeba... dziękuję ;)


Zgłoś nadużycie #36 7 lutego 2012, 19:55

editwil Fajna mama editwil awatar
Rejestracja: Maj, 2011 Posty: 5867 Podziękowania: 316
Black dobrze napisała... Sama nie miałam odwagi bo też zawsze byłam taka że wszystko musi być zrobione. Dopiero po poronieniu do mnie dotarło że maluszek ważniejszy... Jak byłam w ciąży z Weroniką tak jak Black napisała musiałam zajmować się drugim szkrabem. Ale naprawdę jak było gorzej, jak tylko czułam że coś jest nie tak to stopowałam od razu. Nie mówię bo plewiłam u sąsiadki warzywa, zbierałam truskawki, ale czysto rekreacyjnie a nie że musiałam... Jak tylko czułam się gorzej była przerwa. Oczywiście dużo kobietek aktywnie żyje aż do porodu, ale równie wiele do samego porodu musi leżeć w łóżku a niektóre nawet do toalety iść nie mogą. Każda z nas ma swój rozum, umie ocenić swoje siły i wie na ile może sobie pozwolić aby się nie przeforsować.
Jak Cię już znienawidzą, to niech chociaż się boją Ci o tym powiedzieć ;)

Zgłoś nadużycie #37 8 lutego 2012, 7:59

smiki09 Zaprawiona w bojach awatar
Rejestracja: Lut, 2012 Posty: 131 Podziękowania: 16
Wiadomo, że domy to nasze gniazdka i chcemy żeby jak najlepiej wyglądały i żeby wszystkim było w nim dobrze :) Ja niestety na niczyją pomoc poza mężem nie mogę i nie będę mogła liczyć :( Teściowa mnie nienawidzi ( wygarnęła mi kiedyś, że jestem bez przyszłości bo nie mam rodziców- zmarli jak byłam mała- i nie jestem warta jej syna, więc z nią życia nie będę miała) a moja babcia i ciocia, mimo że często u nich jestem to już wiekowe kobiety i nie mogę od nich wymagać pomocy.


Zgłoś nadużycie #38 8 lutego 2012, 23:35

qazzaq Gotowa na wszystko qazzaq awatar
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 732 Podziękowania: 31
PRZYKRO MI;( ale dobrze że mąż jest z Tobą ;) nie martw się słowami tesciowej;(


Zgłoś nadużycie #39 9 lutego 2012, 7:51

smiki09 Zaprawiona w bojach awatar
Rejestracja: Lut, 2012 Posty: 131 Podziękowania: 16
Mi też było przykro, zwłaszcza że przed ślubem nie była dla mnie taka straszna. Liczyłam na to, że może znowu będę mogła poczuć jak to jest mieć rodziców. Ale ja to i problem, ja się przyzwyczaiłam, że ludzie kopią mnie w tyłek, gorzej z moim mężem. Dręczy się tym, że jego mama tak się zachowuje.
Plus jest taki, że się trzymamy mocno razem dzięki temu :) A propo obowiązków... dzisiaj wrócił z nocki i dostałam śniadanie do łóżka :) Ale miałam frajdę


Zgłoś nadużycie #40 9 lutego 2012, 8:30

Dynamitka1 Fajna mama Dynamitka1 awatar
Rejestracja: Lis, 2011 Posty: 3071 Podziękowania: 344

smiki09 napisał(a)

Mi też było przykro, zwłaszcza że przed ślubem nie była dla mnie taka straszna. Liczyłam na to, że może znowu będę mogła poczuć jak to jest mieć rodziców. Ale ja to i problem, ja się przyzwyczaiłam, że ludzie kopią mnie w tyłek, gorzej z moim mężem. Dręczy się tym, że jego mama tak się zachowuje.
Plus jest taki, że się trzymamy mocno razem dzięki temu :) A propo obowiązków... dzisiaj wrócił z nocki i dostałam śniadanie do łóżka :) Ale miałam frajdę



wspolczuje Ci smiki przykra sytuacja dla Ciebie i męża.. ciekawe co kieruje tą kobieta.. moze jest zazdrosna o syna? ale normalnie to dla mnie nie jest... Bądz dzielna ! teraz dla dzidzi.. Ja tez moge liczyc tylko na meza, bo mieszkamy za granica.. i tyle co mama do mnie po porodzie na 2 tyg przyjedzie, a tak tez wiecznie jestem sama jak on pracuje...


Zgłoś nadużycie #41 9 lutego 2012, 9:50

Syska Gotowa na wszystko Syska awatar
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 815 Podziękowania: 53
Ja tez bede skazana sama na siebie. Moja mama jeszcze jakis czas temu proponowala mi pomoc , mowila ze jak maz bedzie w pracy na noc to bedzie mogla ze mna i z dzieckiem zostawac zeby mi pomoc. Niestety sytuacja sie skomplikowala moja Babcia a jej mama (86lat) zlamala reke i noge w wyniku komplikacji pooperacyjnych miala udar i niestety jest sparalizowana wiec mama musi sie zajmowac teraz Babcia. Moja tesciowa wspaniała kobieta ale na jej ponoc tez nie moge liczyc za bardzo poniewaz ma jeszcze jednego syna ktory jest chory i tez nie moze go zostawiac na niewiadomo ile w domu samego. Zreszta tesciowa ma inne podejscie niz ja i moglo by dochodzic do spiec wiec moze lepiej ze nie bedzie ze mna cały czas ;) Damy rade ze wszystkim , zobaczycie :)


Zgłoś nadużycie #42 9 lutego 2012, 10:12

smiki09 Zaprawiona w bojach awatar
Rejestracja: Lut, 2012 Posty: 131 Podziękowania: 16
W końcu kobietami jesteśmy, a kto jak nie kobieta ma dać radę :) Moja kierowniczka się zawsze ze mnie śmiała, jak to mówiłam, a faceci się wściekali. I tak zawsze wychodziło na moje :) Ja się właśnie najbardziej boję tych pierwszych dni po porodzie. Mój mąż co prawda będzie miał wolne, ale oboje jesteśmy zieleni w tych sprawach, mam nadzieję, że czegoś się nauczę po drodze a reszta to instynkt i zaparcie.


Zgłoś nadużycie #43 9 lutego 2012, 10:32

Black_rose Fajna mama Black_rose awatar
Rejestracja: Mar, 2011 Posty: 4006 Podziękowania: 382
Na pocieszenie powiem Wam, że mąż był ze mną w domu całe 5 dni po powrocie ze szpitala (a byłam po cc i każde wstawanie z niskiego łóżka to był koszmar). W nocy wstawać musiałam po sto razy do małej-karmiłam piersią, przewijałam, bo mąż musiał trochę się wyspać do pracy, w której spędzał całe dnie. Byłam zmęczona, niewyspana i obolała. Ale to jest krótki okres-po 2 tygodniach już działacie zupełnie sprawnie :) Nie ma czego się bać!


Zgłoś nadużycie #44 9 lutego 2012, 11:27

qazzaq Gotowa na wszystko qazzaq awatar
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 732 Podziękowania: 31
Kobiety mimo tego że mają mniej sił fizycznie niż faceci... to i tak po porodzie stajemy sie lwicami które mimo bólu i poczucia bezradności dają rade dla swojego maleństwa ;)


Zgłoś nadużycie #45 9 lutego 2012, 11:38

Nika Fajna mama Nika awatar
Rejestracja: Wrz, 2011 Posty: 2749 Podziękowania: 144
Witam :-)
Ja aż do teraz robiłam prawie wszystko (no bez mycia okien i ciężkich zakupów). Ale niestety skróciła mi się szyjka i teraz muszę leżeć plackiem. Co dla osoby aktywnej jest sytuacją nową :-)

Powiem szczerze, że mnie nosi i jak patrzę na piętrzący się bałagan w domu to ciężko mi się tym nie zająć. A mój mąż jest z tych co jak mu powiem żeby np. umył zlew to oczywiście to zrobi, ale już blat obok może obrastać... No w końcu nie mówiłam nic o blacie nie? ;-) Stara się, ale ja mam zbyt głębokie przeświadczenie że niektóre rzeczy dobrze zrobię tylko ja. Więc tak leżę i patrzę jak chaos wokół mnie rośnie...
Mam z drugiej strony świadomość, że teraz wszystko jest na jego głowie (praca, zakupy, dom itp) więc to czy jest umyta podłoga nie jest najważniejsze. A z drugiej strony wiecie jak to jest. Człowiek czuje się w pełni sprawny, ręce i nogi zdrowe a tu nie można nawet obiadu zrobić. Jakoś nie umiem się z tym pogodzić jeszcze. Dziś wracałam z badań i weszłam do sklepu po masło. już miałam zapędy żeby jakieś zakupy większe zrobić ale się opanowałam. Za rozładowywanie zmywarki też odruchowo sie wzięłam a schylanie zabronione. Paranoja jakaś.

No i tak leżę otoczona książkami, z kompem pod ręką. I staram się nie myśleć co powinnam zrobić będąc cały dzień w domu. Zaciskam nogi, żeby mała siedziała w brzuchu do maja.

Zgłoś nadużycie #46 9 lutego 2012, 12:04

Black_rose Fajna mama Black_rose awatar
Rejestracja: Mar, 2011 Posty: 4006 Podziękowania: 382

Nika napisał(a)


Mam z drugiej strony świadomość, że teraz wszystko jest na jego głowie (praca, zakupy, dom itp) więc to czy jest umyta podłoga nie jest najważniejsze. .


Nika szczerze Ci współczuję tego uważania :/ ja tak wygląałam przez ostatnie 2 tygodnie w szpitalu i też mnie szlag trafiał. 
Ale doczepię się tego cytatu :D bo to jest takie nasze jakieś babskie masochistyczne zboczenie, żeby usprawiedliwiać faceta! Jak Ty pracujesz, gotujesz, pierzesz, sprzątasz, robisz zakupy to jest dobrze-ale jaki to facet biedny i nie poradny i jak to go szkoda, że musi to robić ;) Jak Ty nie umyjesz podłogi w tym wszystkim to się źle z tym czujesz-ale już jak On nie umyje to "a co tam...przecież tyle ma na głowie"   :D nie uważacie, że to jest paranoja :D ? Baby to jednak głupie w tej całej swojej mądrości są :D


Zgłoś nadużycie #47 9 lutego 2012, 13:12

Syska Gotowa na wszystko Syska awatar
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 815 Podziękowania: 53
Black troszke racji masz z tym masochistycznym podejsciem fakt. Mi tez zawsze jest szkoda mojego meza jak cos robi za mnie bo ja sie akurat zle czuje. A jeszcze bardziej mi go zal jak robi to sam z siebie :D Zreszta on duuuzo mi w domu pomaga. A poczucie jakiejs winy mam poniewaz ja siedze calymi dniami w domu a on bidulek przydzie z pracy i jeszcze pyta jak moze mi pomoc... eh Baby jakies dziwne sa :D


Zgłoś nadużycie #48 9 lutego 2012, 13:14

Aga.W Fajna mama awatar
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 6219 Podziękowania: 367
cala ciaze robilam niemalze wszystko, od sprzatania standardowego po szorowanie okien i grabienie badyli i lisci po zimie :) oczywiscie - ciaza bezproblemowa, zero bolesci itp. ale jak byl gorszy dzien to i obiadu nie bylo :)
wszystko mozna robic, ale z rozsadkiem, nie latac po drabinie, nie wspinac sie na drzewa :P nie myc okien codziennie :P i nie grabic tydzien czasu bez przerwy :P pod koniec ciazy kiedy juz ledwo sie toczylam to i obiad byl raz na 2-3 dni :P
trzeba wszystko robic z rozsadkiem i juz :) wtedy wszystko bedzie ok. ale szerze - odpoczywaj poki mozesz :P ja sie nie sluchalam takich rad i zapierniczalam... troche zaluje bo teraz czasem sa takie dni kiedy nie mam kiedy usiasc :)
Kocham Mojego Tomcia i Naszego Kazika :*

Zgłoś nadużycie #49 9 lutego 2012, 14:36

qazzaq Gotowa na wszystko qazzaq awatar
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 732 Podziękowania: 31
o jej to nie zbyt dobrze;( wiem jak się czujesz pewnie chcesz wykonywać swoje obowiązki a musisz leżeć bo dzidzia najważniejsza ;) też mam tak jak Ty jak powiem pozmywaj to pozmywa ale już zlewu nie wytrze do sucha chodź wie że ja robie to zawsze ;)
black_rose ale pewnie facetom też było by smutno gdyby np. złamali rękę zimą a my byśmy musiały rozpalać w piecach ;) nosić drzewo ;) na co dzień też możemy nosić np. drzewo ale wolimy ugotować obiad ;)


Zgłoś nadużycie #50 9 lutego 2012, 14:47

editwil Fajna mama editwil awatar
Rejestracja: Maj, 2011 Posty: 5867 Podziękowania: 316
hm? czy byłoby im smutno? Ja jak mieszkałam na wsi sama sobie nosiłam drewno, węgiel, sama ten węgiel wrzucałam do komórki, gotowałam, sprzątałam i jeszcze chodziłam do sąsiadki pomagać jej w polu. I mojemu mężowi nie było smutno że noszę sobie opał bo gdyby tak było ruszyłby 4 litery i pomógł.
Teraz ja mieszkam w bloku, moje zajęcia to: sprzątanie,gotowanie, opieka nad dziećmi i zaprowadzanie ich i odprowadzanie do szkoły. Mojego męża tylko chodzenie do pracy i zarabianie pieniędzy. Nawet syfon sama naprawiałam choć to on jest hydraulikiem :P Więc sorry jeśli Ty sobie nie popuścisz to nikt inny tego nie zrobi, tylko jeszcze będą wykorzystywać
Jak Cię już znienawidzą, to niech chociaż się boją Ci o tym powiedzieć ;)