editwil napisał(a)
Dziewczyny ostatnio natknęłam się na artykół że nie powinno się dzieci specjalnie "zarażać" ospą czy innymi chorobami?
Moje dzieciaki jeszcze nie miały nic, ani ospy, ani różyczki... I wcześniej jak ktoś w rodzinie był chory specjalnie zawoziłam żeby mieli kontakt a i tak się nie zarazili.
Jak Wy myślicie, lepiej jak dziecko przechoruje za małego czy czekać i nawet za kilkanaście raz ich złapie?
(na odrę, świnkę i różyczkę są szczepieni więc nie powinni zachorować)
Editwil ja jestem przeciwniczką specjalnego wystawiania na zachorowanie- zachoruje kiedy zachoruje, nic na siłę. też czytałam taki artykuł ostatnio i tak lekarze gromili bardzo matki secjalnie narażające dzieci na zachorowanie. Mój mały złapał choroby zakaźne w przedszkolu (ospę i szkarlatynę), a na resztę został zaszczepiony. Poza tym większością chorób zakaźnych to zarażenie jest przed wystąpieniem u chorego objawów- więc jak już jest chore to zazwyczaj już i tak nie zaraża.