Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

CESARSKIE CIECIE -historie tych na zyczenie i ze wskazaniami

Zgłoś nadużycie #771 11 grudnia 2013, 11:54

natalka88 Fajna mama
Rejestracja: Gru, 2012 Posty: 202 Podziękowania: 859
Moja kumpela miala planowa cesarke chyba na tydz przed terminem... i sterydow nie dawali ...

Zgłoś nadużycie #772 11 grudnia 2013, 12:08

nanu Supermama
Rejestracja: Wrz, 2012 Posty: 6590 Podziękowania: 981

RewKa napisał(a)

Do dziewczyn z planowanym cc :)
W którym tygodniu wam je zrobiono? (planują zrobić?) czy podawali sterydy dzieciakowi przed urodzeniem?


Rewka, to zależy który to tydzień ciąży. Tobie raczej sterydów nie dadzą, bo masz już skończony 37, czyli w zaczęty 38, a to już w zasadzie donoszona ciąża, więc płucka są już rozwinięte.




Zgłoś nadużycie #773 11 grudnia 2013, 13:38

bugi.bugi Supermama
Rejestracja: Sty, 2013 Posty: 9429 Podziękowania: 1206

RewKa napisał(a)

A miała któraś z Was CC przy łożysku z przodu? Ginekolog mówi, że lekarze będą musieli się streszczać z zabiegiem...a nie deliberować nad brzuchem :P Ale zastanawiam się czy w ogóle pokarzą mi dziecko na sali, czy dopiero po :>
No i ponoć trochę gorzej potem ze zrastaniem :> Ale to pewnie teorie ...



ja tez mialam lozysko na scianie przedniej. Ty pewnie masz to samo bo jakby bylo przodujace to z pewnoscia by Cie gin o tym poinformowal bo sa z tym zwiazane pewne zagrozenia a jak jest na scianie przedniej to po prostu tam sie ulokowalo i juz, wieksza amortyzacja dla dzidzi :)


Ja mialam CC i jak wyzej napisalam lozysko z przodu, ale cc mialam zpuelnie z innego powodu i wyniknelo to w ostatniej chwili a w czasie ciazy normalnie bylam przygotowywana do porodu SN

Zgłoś nadużycie #774 12 grudnia 2013, 12:35

RewKa Gotowa na wszystko
Rejestracja: Paź, 2013 Posty: 872 Podziękowania: 178

nanu napisał(a)

Rewka, to zależy który to tydzień ciąży. Tobie raczej sterydów nie dadzą, bo masz już skończony 37, czyli w zaczęty 38, a to już w zasadzie donoszona ciąża, więc płucka są już rozwinięte.



Właśnie lekarz chciał mi zaserwować :P
Ale obejdzie się chyba bez.. bo to będzie 38,1 tydzień (a nie tak jak lekarz myślał koniec 37 tygodnia).

Dzięki za odpowiedzi :)

Zgłoś nadużycie #775 13 grudnia 2013, 21:37

pralinka Fajna mama
Rejestracja: Sie, 2013 Posty: 1870 Podziękowania: 268
RewKa ja mialam planowana w 39 tc ale moj gin szedl na rlop parlam sie zeby on mnie cial i bez problemow zgodzil sie ba38+4dzien :) sterydy podaja przed37tyg,tak slyszalam


Zgłoś nadużycie #776 16 grudnia 2013, 11:07

Aurore Świeżo upieczona
Rejestracja: Gru, 2013 Posty: 2 Podziękowania: 0
Czjeść dziewczyny!
Jestem w 35 tc i zdecydowałam się na cc nz w Niemczech (mieszkam przy granicy). Zastanawiam się tylko nad rodzajem znieczulenia. Czy moglybyscie opisać mi swoje doświadczenia po znieczuleniu ogólnym? No i może któraś z Was też czeka na rozwiązanie w drugiej połowie stycznia?

Zgłoś nadużycie #777 16 grudnia 2013, 20:59

natalka88 Fajna mama
Rejestracja: Gru, 2012 Posty: 202 Podziękowania: 859
ja przy mojej cesarce miala narkoze ( brak czasu na do kregozlupa) i szczerze nic przyjemnego wybudzanie do najprzyjemniejszych nie nalezy ... do kregoslupa miala przy artroskopi kolana i nic nie czulam i nic mi nie dolegalo zadne powiklania typu bol kregoslupa czy glowy... natomiast przy cc podobno czuc takie szarpanie na tym znieczuleniu.... szcezrze to jak lezalam to zazdroscilam tym co po 2 godz mogly juz smigac a ja niesty bylam uziemiona na lozku do dnia nastepnego :/

Zgłoś nadużycie #778 17 grudnia 2013, 11:19

oleska83 Supermama
Rejestracja: Sie, 2013 Posty: 10182 Podziękowania: 1871
a oto moja historia :)
Miałam od początku ciąży planowaną cc mam arytmie serca i taki poród był wskazany. Termin porodu z miesiączki miałam na 07.05.2009. W szpitalu położyli mnie ostatniego dnia kwietnia przed samą majówką. termin cięcia wyznaczyli na 05.05.2009 (fajna data) nie podawali żadnych leków ani nic po prostu sobie leżałam. Mój synek jednak stwierdził że nie będzie czekał na termin wyznaczony przez lekarzy i zaczął się pchać na świat w święto 03.05.2009 :) Zaczęło się skurczami od 4:00. Pamiętam że o 6:00 poszłam do pielęgniarki bo skurcze były już mocniejsze i regularne. Pielęgniarka poszła po lekarza, ten przyszedł i stwierdził że mi przejdzie-dostałam czopka. Po czopku do godziny 9:00 skurcze przybierały na mocy. Przed 10:00 miałam skurcze co 2 minuty i po kolejnym badaniu lekarza okazało się że rozwarcie na 4 palce i doktorem z wielkim bólem oznajmił że trzeba ciąć (święto, majówka, szpital dyżurował pewnie nie chciało mu się pracować) Później wszystko potoczyło się błyskawicznie. Kroplówka za kroplówką, cewnik (brrrr) Na szczęście ominęła mnie lewatywa. Pamiętam że jak wjeżdżałam na salę operacyjną trzęsłam się jak galareta było mi strasznie zimno. Znieczulenie jak dla mnie najmniej przyjemna część-w skurczach wypiąć się w łuk porażka jeszcze się wkuć nie mogła i za drugim razem się udało ale samo znieczulenie wspominam źle. Później położyć się na stole podłączyli mi serducho pod monitor zasłonili parawanikiem i czekali jak znieczulenie zacznie działać. Miałam wrażenie że swoje nogi czuję cały czas i jak zobaczyłam skalpel w ręku lekarza byłam przerażona-bo jak mnie by zabolało to chyba bym Go zabiła na tej sali :) . Po chwili zobaczyłam w lampie krew więc wiedziałam że już jest ok. I tak sobie obserwowałam w lampie poród. Bardzo dziwny moment -wyszarpywanie dziecka dosłownie jakby mi wnętrzności zabrać chcieli, a po chwili płacz najcudowniejsza chwila mój synek jeszcze do końca nie wyjęty z brzucha a już płakał. Jak Go osuszyli i doprowadzili do stanu używalności jakaś kobieta przysunęła mi Go do policzka abym mogła Mu dać buziaka i tyle maluszka widziała. Zabrali Go w inkubatorze. Później szycie głupi jaś i na sale pooperacyjną. Adaś urodził się o 11:22 a dopiero następnego dnia mogłam wstać. W między czasie dali mi synka tylko na chwilkę ale byłam jeszcze unieruchomiona więc nie bardzo mogłam się Nim zająć za to maż miał swoje 5 minut :) bo młody na niego puścił pawia :D Wstanie z łóżka-masakra, położenie się masakra, podpacha wielka miedzy nogami masakra, ale dziecko to mega szczęście. Pokarm miałam od razu więc jak tylko wstałam i poszłam do dziecka już mogłam karmić.
Ogóle wrażenia po cc- do przeżycia :)
a to mój krasnal urodzony w 39tc 3840 wagi i 58cm
Wczoraj do Ciebie nie nalezy. Jutro niepewne...Tylko dziś jest Twoje...





Zgłoś nadużycie #779 17 grudnia 2013, 11:45

nanu Supermama
Rejestracja: Wrz, 2012 Posty: 6590 Podziękowania: 981

oleska83 napisał(a)

W szpitalu położyli mnie ostatniego dnia czerwca przed samą majówką.



Chyba kwietnia ;)




Zgłoś nadużycie #780 17 grudnia 2013, 12:05

oleska83 Supermama
Rejestracja: Sie, 2013 Posty: 10182 Podziękowania: 1871

nanu napisał(a)

Chyba kwietnia ;)


no tak oczywiście ;)
Wczoraj do Ciebie nie nalezy. Jutro niepewne...Tylko dziś jest Twoje...





Zgłoś nadużycie #781 17 grudnia 2013, 14:44

Szpilkka Supermama
Rejestracja: Wrz, 2013 Posty: 9464 Podziękowania: 1634
Oleska - ostatnie zdania - szczerość do bólu , ale opis fantastyczny. :-)


Zgłoś nadużycie #782 17 grudnia 2013, 21:47

Aurore Świeżo upieczona
Rejestracja: Gru, 2013 Posty: 2 Podziękowania: 0
Bardzo Wam dziękuję za odpowiedzi i gratuluję maluszków!!! Wiele bym dała żeby mój synek leżał już w czekającym na niego łóżeczku :)

Zgłoś nadużycie #783 29 grudnia 2013, 16:43

szczesliwamamusia Fajna mama
Rejestracja: Maj, 2012 Posty: 1235 Podziękowania: 713
ja przy pierwszej cc mialam znieczulenie w kregoslup a przy drugiej cc mialam znieczulenie calkowite.




Zgłoś nadużycie #784 29 grudnia 2013, 20:40

oleska83 Supermama
Rejestracja: Sie, 2013 Posty: 10182 Podziękowania: 1871
Jak wspominasz wybudzenie?
Wczoraj do Ciebie nie nalezy. Jutro niepewne...Tylko dziś jest Twoje...





Zgłoś nadużycie #785 30 grudnia 2013, 13:11

szczesliwamamusia Fajna mama
Rejestracja: Maj, 2012 Posty: 1235 Podziękowania: 713

oleska83 napisał(a)

Jak wspominasz wybudzenie?


dobrze. mialam pielegniarki ktore okazaly sie bardzo mile. anioly po prostu. podeszly tylko i powiedzialy "wybudzamy sie" coreczka czeka na pania. najgorsze ze nie widzialam dziecka az dobe ponad.




Zgłoś nadużycie #786 30 grudnia 2013, 13:27

oleska83 Supermama
Rejestracja: Sie, 2013 Posty: 10182 Podziękowania: 1871

szczesliwamamusia napisał(a)

dobrze. mialam pielegniarki ktore okazaly sie bardzo mile. anioly po prostu. podeszly tylko i powiedzialy "wybudzamy sie" coreczka czeka na pania. najgorsze ze nie widzialam dziecka az dobe ponad.


a dlaczego aż tak długo i dlaczego miałaś znieczulenie całkowite?
Wczoraj do Ciebie nie nalezy. Jutro niepewne...Tylko dziś jest Twoje...





Zgłoś nadużycie #787 17 lutego 2014, 10:02

Konto usunięte
Ponawiam temat. Dziewczyny czy któraś z was miała cesarskie cięcie i po 5 latach kolejny poród? Jak się zakończył czy druga cesarka a moze siłami natury po tylu latach musiałyście rodzić maluszka. Mam właśnie taką sytuację i jestem ciekawa jak to u mnie będzie, moja pierwsza ciąża zakończyła się c.c z powodu zaniku tętna płodu.Jestem ciekawa waszych odpowiedzi, piszcie proszę

Zgłoś nadużycie #788 17 lutego 2014, 10:24

kasia1984 Fajna mama
Rejestracja: Sty, 2014 Posty: 4133 Podziękowania: 877
ja w pierwszej ciąży miałam cc było planowane bo mały był źle ułożony, kolejne dziecko rodziłam 2,5 roku później siłami natury chociaż niedużo brakowało żeby była cesarka bo pojawiła się tachykardia u dziecka a trzeci poród też był siłami natury bez żadnych problemów szybko i sprawnie, dlatego uważam że masz szansę urodzić naturalnie bo tym razem może dziecku nie spadnie tętno i wszystko będzie dobrze






Zgłoś nadużycie #789 17 lutego 2014, 12:10

oleska83 Supermama
Rejestracja: Sie, 2013 Posty: 10182 Podziękowania: 1871
ja miałam cc planowaną i teraz ponownie będzie cc ale mam arytmię serca więc u mnie taki poród był do przewidzenia
Wczoraj do Ciebie nie nalezy. Jutro niepewne...Tylko dziś jest Twoje...





Zgłoś nadużycie #790 17 lutego 2014, 12:33

iwaaa Fajna mama
Rejestracja: Wrz, 2011 Posty: 1637 Podziękowania: 478

kornelia napisał(a)

Ponawiam temat. Dziewczyny czy któraś z was miała cesarskie cięcie i po 5 latach kolejny poród? Jak się zakończył czy druga cesarka a moze siłami natury po tylu latach musiałyście rodzić maluszka. Mam właśnie taką sytuację i jestem ciekawa jak to u mnie będzie, moja pierwsza ciąża zakończyła się c.c z powodu zaniku tętna płodu.Jestem ciekawa waszych odpowiedzi, piszcie proszę


ja będę miała drugie dziecko prawie 2,5 roku po cc. i też będzie cięcie. córka była ułożona pośladkowo,dlatego właśnie tak się urodziła.a teraz też mnie będą ciąć, bo u mnie w szpitalu powiatowym (małe miasto) nie praktykują raczej porodów naturalnych po cc, bo m.in. za mało specjalistów, jakby coś się działo złego w trackie porodu naturalnego po cc.chodzi głownie o problemy z blizną. tak mnie moja gin poinformowała.