Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Bardzo przykry temat

Zgłoś nadużycie #31 18 lutego 2016, 7:31

Judyta85 Fajna mama
Rejestracja: Gru, 2014 Posty: 2197 Podziękowania: 271
Sofi Twoja historia wycisnela mi lzy z oczu :(
Przykro mi i niewyobrazam sobie nawet co czujecie i przechodzicie.

Trzymaj sie!


Zgłoś nadużycie #32 24 lutego 2016, 17:39

Sofi Fajna mama
Rejestracja: Sie, 2015 Posty: 1709 Podziękowania: 557
Urodziłam przedwczoraj. Piękną córeczkę. Lekarze mówili, że wykształcony prawidłowo jest tylko mózg i serce, a reszta będzie zniekształcona. Byłam przygotowana, że nawet twarz będzie krzywa, że ręce wykrzywione i żebra w różne strony. Okazało się że to dziewczynka. Moja Różyczka urodziła się tydzień po śmierci, więc obawiałam się, że będzie mieć kolor śliwki węgierki, a nie miała, wyglądała jak normalny wcześniak. Miała wszystko pięknie i proporcjonalnie wykształcone, po 5 palców u dłoni i stóp, i maleńkie paznokcie, włosy jasne, maleńkie usteczka w bardzo ładnym kształcie i tak samo nosek. Ważyła 410g. Urodziłam o 13:22, 22.02.2016, w sali numer 2, i jeszcze mój mąż przyniósł 2 róże. Mogłam ją mieć na rękach przez godzinę i cały czas świeciło słońce.
Wiara czyni cuda! :D   https://docs.google.com/spreadsheets/d/1-svizjWq-Rvnq82WGolNkvRmWf03lhXZLhW21rjK...



Zgłoś nadużycie #33 24 lutego 2016, 18:57

Maaagda Supermama
Rejestracja: Maj, 2014 Posty: 4206 Podziękowania: 619
Sofi bardzo ważne, że miałaś czas dla Różyczki. Życzę Ci, aby niebawem słońce do Was drugi raz zaświeciło, córeczka napewno patrzy na Was z nieba i nie chciała by być jedynaczką.
Trzymaj się zarówno Ty jak i mąż.

/ Skoro piszesz, że miała wszystko wykształcone to nastąpiła pomyłka lekarzy?


Zgłoś nadużycie #34 24 lutego 2016, 21:52

Sofi Fajna mama
Rejestracja: Sie, 2015 Posty: 1709 Podziękowania: 557
Dziękuję :) zanim pomyślę o nowym dziecku muszę oswoić się z nową rzeczywistością.
Triploidia objawiła się mniejszym rozmiarem, jednak w 30 tygodniu dzieci są większe niż 410g, i miała nieznacznie większą głowę niż powinna. Po za tym nigdy nie widziałam noworodka, a tym bardziej wcześniaka. Może gdyby ją zestawić z innymi dziećmi to byłoby lepiej widać złe proporcje, i może miała wady wewnętrzne, które byłoby widać w prześwietleniu. Miałam też taką myśl przez chwilę, ale nie chciałam sekcji.
Wiara czyni cuda! :D   https://docs.google.com/spreadsheets/d/1-svizjWq-Rvnq82WGolNkvRmWf03lhXZLhW21rjK...



Zgłoś nadużycie #35 24 lutego 2016, 23:48

Judyta85 Fajna mama
Rejestracja: Gru, 2014 Posty: 2197 Podziękowania: 271
:( poplakalam sie..
Jakie to zycie jest nie fair!!!

Sofi,dxielna kobieto zycze Ci/wam slonca nad Wami.


Zgłoś nadużycie #36 25 lutego 2016, 14:19

Gusia75 Supermama
Rejestracja: Lis, 2012 Posty: 9483 Podziękowania: 3372

Sofi napisał(a)

Urodziłam przedwczoraj. Piękną córeczkę. Lekarze mówili, że wykształcony prawidłowo jest tylko mózg i serce, a reszta będzie zniekształcona. Byłam przygotowana, że nawet twarz będzie krzywa, że ręce wykrzywione i żebra w różne strony. Okazało się że to dziewczynka. Moja Różyczka urodziła się tydzień po śmierci, więc obawiałam się, że będzie mieć kolor śliwki węgierki, a nie miała, wyglądała jak normalny wcześniak. Miała wszystko pięknie i proporcjonalnie wykształcone, po 5 palców u dłoni i stóp, i maleńkie paznokcie, włosy jasne, maleńkie usteczka w bardzo ładnym kształcie i tak samo nosek. Ważyła 410g. Urodziłam o 13:22, 22.02.2016, w sali numer 2, i jeszcze mój mąż przyniósł 2 róże. Mogłam ją mieć na rękach przez godzinę i cały czas świeciło słońce.


smutna strata nie da się ukryć :( ale ważne że mogła być z wami a wy z nią . Dałaś jej wszystko co mogłaś i co było najpiękniejsze. Zyczę wam dużo siły. Przyjdzie dla ciebie i męża odpowiedni czas kiedy będziecie gotowi i wtedy jestem pewna będziecie szczęśliwymi rodzicami . Pozdrawiam

Zgłoś nadużycie #37 25 lutego 2016, 14:29

Jaaaa Zadomowiona
Rejestracja: Gru, 2015 Posty: 17 Podziękowania: 5
Sofi, niedlugo wyjrzy do was slonce.
Rozumiem, ze porod odbyl sie drogami natury?
Jak sie czujesz? Jak zachowuje sie rodzina? Umiecie rozmawiac?
Widac, ze masz wsparcie w mezu, to teraz bardzo wazne.

Zgłoś nadużycie #38 25 lutego 2016, 20:44

Sofi Fajna mama
Rejestracja: Sie, 2015 Posty: 1709 Podziękowania: 557
Tak poród był drogami natury, opisałam go w temacie "przeżyłam poród...nasze historie :) "
Teraz cała rodzina się na siebie otwarła, wszyscy mnie wspierają. Moja mama teraz bardzo często do mnie dzwoni, kilka razy dziennie i czasem razem płaczemy przez telefon. Rodzina męża tez jest przejęta i pomagają nam. A z moim mężem trzymamy się razem i wszystko razem załatwiamy, raz on mnie wspiera, a raz ja jego.
Wiara czyni cuda! :D   https://docs.google.com/spreadsheets/d/1-svizjWq-Rvnq82WGolNkvRmWf03lhXZLhW21rjK...



Zgłoś nadużycie #39 26 lutego 2016, 7:19

Jaaaa Zadomowiona
Rejestracja: Gru, 2015 Posty: 17 Podziękowania: 5
Dobrze, ze masz wsparcie.
Mimo calej tej trudnej i smutnej sytuacji ciesze sie, ze dalas rade, choc momentami bedzie jeszcze mega ciezko. Pamietaj, ze tu jestesmy by sie wspierac nawzajem.
Ja do dzis (a minely juz 2 lata) mam ciezkie chwile.. Maz ostatnio pojechal na cmentarz do chlopcow, ja zostalam z synkiem i caly wieczor przeplakalam.. To wszystko wraca co jakis czas. Ale przyjdzie czas i na wasze szczescie, ja sie go doczekalam- lezy obok i sie chichra, bo cos mu sie przysnilo... :)

Zgłoś nadużycie #40 29 lutego 2016, 8:25

Judyta85 Fajna mama
Rejestracja: Gru, 2014 Posty: 2197 Podziękowania: 271
Sofi jak się czujesz ?


Zgłoś nadużycie #41 29 lutego 2016, 16:25

Sofi Fajna mama
Rejestracja: Sie, 2015 Posty: 1709 Podziękowania: 557
Raz lepiej raz gorzej, teraz czuję sie silaczką, i hardcorem, a rano czulam jak krwawi mi dusza, na zmianę. Teraz przyjechalam do rodziców i za kazdym razem jak komus opowiem moją historie to czuje sie lepij, silniejsza, i moge patrzeć w przyszłość. Chcialy mnie wysłuchać babcia i mama chrzestna. Nie sądziłam jak wiele może pomóc gadanie o tym. Tylko teraz już chyba wszyscy będą zbyt zanudzeni ;) bo wkółko gadam o tym samym, dzis mija tydzień, a slyszalam już że lepiej bym coś porobiła zamiast rozpaczać, to teściowa tak mi powiedziała 2 dni temu : nastepnego dnia wieczorem byłam juz u swojej mamy choć to 300km
Wiara czyni cuda! :D   https://docs.google.com/spreadsheets/d/1-svizjWq-Rvnq82WGolNkvRmWf03lhXZLhW21rjK...



Zgłoś nadużycie #42 5 marca 2016, 21:55

Judyta85 Fajna mama
Rejestracja: Gru, 2014 Posty: 2197 Podziękowania: 271
Sofi .. nadal u swojej mamy?
Jak sie miewasz


Zgłoś nadużycie #43 7 marca 2016, 14:02

Sofi Fajna mama
Rejestracja: Sie, 2015 Posty: 1709 Podziękowania: 557
Musiałam wrócić do męża i codzienności. Miewam się chyba dobrze, muszę teraz spokojnie przetrawić żałobę. Wrócę na to forum jak będę w kolejnej ciąży. Bardzo chcę być mamą.
Wiara czyni cuda! :D   https://docs.google.com/spreadsheets/d/1-svizjWq-Rvnq82WGolNkvRmWf03lhXZLhW21rjK...



Zgłoś nadużycie #44 7 marca 2016, 14:54

Judyta85 Fajna mama
Rejestracja: Gru, 2014 Posty: 2197 Podziękowania: 271
Tego Ci zyczę.
Spokoju i szczescia Wam zyczę!


Zgłoś nadużycie #45 10 marca 2016, 9:47

pompunia Świeżo upieczona
Rejestracja: Mar, 2016 Posty: 9 Podziękowania: 0
Przykro mi dziewczyny, gdy to czytam, ale macie rację - o tym zbyt mało się mówi i rozmawia. Temat trudny, tak, ale bardzo powszechny. Byłam w szoku, gdy ginekolog mi powiedział, że to prawie "normalne" że pierwsze ciąże są poronione. Organizm wie, że zarodek nie rozwija się dobrze i nie ma szans na przeżycie. Także zaufajmy naturze

Zgłoś nadużycie #46 11 marca 2016, 0:34

April90 Supermama
Rejestracja: Kwi, 2012 Posty: 8436 Podziękowania: 2938
Sofi, jesteś chyba najsilniejszą kobieta jaka znam. Dla mnie jesteś bohaterka. Poswiecilas siebie by donosic w sobie dziecko, które i tak nie miało szans na przeżycie. Niewielu miałoby taka odwagę i siłę. Życzę Ci przeooookropnie mocno żebyś zaszła w ciążę i urodziła zdrowe dziecko, bo zasługujesz na to by być mamą. Ściskam Cię mocno.
Ja 2 dni temu miałam abrazje... niestety nie doczekałam się drugiego dzieciatka... puste jajo plodowe... przeplakalam oczy na amen, ale wiem, że nie ma nic bardziej potężnego od natury i tak po prostu miało być. Teraz patrze na życie zupełnie inaczej. Chyba dopiero teraz dotarło do mnie jak jest kruche i ulotne. Nie zdążysz nawet być, a już cię nie ma. Teraz wiem, że bardziej je docenie...


Zgłoś nadużycie #47 1 kwietnia 2016, 15:30

nutka86 Fajna mama
Rejestracja: Wrz, 2013 Posty: 5077 Podziękowania: 1229
Straszna ta twoja historia :( nawet nie chce myśleć co czułas trzymając maleństwo wiedzac że nigdy jej nie weźmiesz do domu :( niewiem co napisać łzy same lecą :(