Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Aktywność fizyczna a osiągnięcia szkolne

Zgłoś nadużycie #11 4 stycznia 2012, 10:08

Mia Moderator Mia awatar
Rejestracja: Sty, 2011 Posty: 115 Podziękowania: 30
Z przeglądu kilkunastu badań poświęconym aktywności fizycznej dzieci wynika, że ruch i angażowanie się w różne zajęcia sportowe pozytywnie wpływa na wyniki w nauce. Aktywność fizyczna nie tylko zwiększa ukrwienie i dotlenienie mózgu, ale również poprawia nastrój i pozwala zredukować stres, co oznacza, że dzieci są w stanie dłużej się koncentrować i są spokojniejsze.
Ponadto, uczestnictwo w zajęciach sportowych uczy dzieci przestrzegania zasad i dyscypliny, a to zmniejsza prawdopodobieństwo problemów wychowawczych i konfliktów w grupie rówieśniczej.
Jak aktywne są wasze dzieci? Czy kładziecie nacisk na zapewnienie im dużej dawki ruchu? A może planujecie dla nich karierę sportową? :) Jesteśmy też ciekawi, czy macie jakieś pomysły na jak najwcześniejsze wprowadzenie aktywności fizycznej w życie waszego maleństwa...

Zgłoś nadużycie #12 5 stycznia 2012, 13:37

mamaela Supermama mamaela awatar
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 6719 Podziękowania: 477
Ja mam syna nastolatka i z obserwacji jego i jego kolegów wiem, że różnie to z tą aktywnością fizyczna jest u nastolatków. Ja jestem ogólnie przeciwniczką zapychania dnia dziecku zajęciami dodatkowymi w tym sportami bo dzieciństwo żądzi się swoimi prawami i dziecko ma mieć czas także na zabawę i nic nie robienie. Więc nie można przesadzać. A jak wyglądała aktywność fizyczna mojego syna- zawsze towarzyszył nam rower, już nawet nie wiem ile ich  się przewinęło- ale z 5-6 na pewno (od malutkiego na 3 kółkach, poprzez taki z kólkami doczepianymi, potem już taki mały górski na komunię dostał, potem był większy i teraz taki już mega wypasiony ze wzmocnioną ramą i do tego hulajnogi), zimą jeździmy razem na łyżwach, nauczyłam go jak miał 5 lat i co roku jak tylk ruszają lodowiska sztuczne to kilka razy w sezonie je odwiedzamy. Od 5 lat zimą w ferie zimowe spędzamy kilka dni na stokach- najpierw były narty, teraz deska. Latem syn chodzi na basen, pływa też w jeziorze i łowi ryby (to też forma aktywności). Od wczesnej wiosny do późnej jesieni kopie z chłopakami w piłkę na boisku (mieszkamy na wsi i na szczęście mamy boisko Orlika).  No i co najważniejsze w każdą sobotę od kwietnia do października syn jeździ po 4 godziny w skate parku na rolkach. No i oczywiście WF w szkole(teraz ma 1 godzinę siłowni w tygodniu i jest zachwycony) i niekiedy tylko piszę zwolnienie z ćwiczeń- musi być nieźle przeziębiony lub jak teraz z ręką unieruchomioną ;) On naprawdę to robi wszystko sam z siebie, bez zmuszania, bez zabierania mu wolnego czasu, sam decyduje jak aktywny w danym momencie chce być. A że poważnie choruje ten sport to element jego terapii i im go więcej będzie i jak najdłużej tym lepiej :) Poprawia układ krązenia, umięśnia, dziecko jest wysportowane, ma ładną postawę, prosty kręgosłup i uwierzcie katar ma może ze 2 razy w  roku a frekwencję w szkole ma prawie 100% i do tego bardzo dobrze się uczy :)
Ela - mama 16 letniego syna i pięknej Paulinki, zwanej Pyśką ur. 02.10.2011 :)




Zgłoś nadużycie #13 13 stycznia 2012, 9:43

editwil Fajna mama editwil awatar
Rejestracja: Maj, 2011 Posty: 5867 Podziękowania: 316
o to chyba muszę mojego Kubę na jakieś sporty zapisać :P A tak całkiem poważnie to oczywiście żałuję, że na nic nie chodzi bo jednak zawsze to dyscyplina, sprawność, ale z drugiej strony zajęcia kosztują a chwilowo nas na nie nie stać. No i myślę że moje dzieci nie narzekają na brak ruchu :)
Jak Cię już znienawidzą, to niech chociaż się boją Ci o tym powiedzieć ;)

Zgłoś nadużycie #14 13 stycznia 2012, 10:41

mamaela Supermama mamaela awatar
Rejestracja: Cze, 2011 Posty: 6719 Podziękowania: 477

editwil napisał(a)

o to chyba muszę mojego Kubę na jakieś sporty zapisać :P A tak całkiem poważnie to oczywiście żałuję, że na nic nie chodzi bo jednak zawsze to dyscyplina, sprawność, ale z drugiej strony zajęcia kosztują a chwilowo nas na nie nie stać. No i myślę że moje dzieci nie narzekają na brak ruchu :)


Edit nie ma co mieć wyrzutów, dziecko jest zazwyczaj naturalnie aktywne, samo decyduje (jego ciało) na ile ruchu i jaki ma w danym momencie ochotę. ja pisałam, że nie jestem zwolenniczką sportu na zasadzie bo wypada np. chodzić na judo :) syn był 2 razy na treningach i sam zrezygnował :) kiedyś poszedł na trening koszykówki i też stwierdził że 2 godziny robienia tego samego to dla niego za dużo :) z basenem też tak było, miałam ambicje, że kręgosłup itd.... i co basen był przed lekcjami(nawet w jego szkole) ale syn powiedział, że potem jest zmęczony na lekcjach i też odpuściłam (a po południu też nie chciał bo był zmęczony po lekcjach :) ).
Ela - mama 16 letniego syna i pięknej Paulinki, zwanej Pyśką ur. 02.10.2011 :)




Zgłoś nadużycie #15 14 stycznia 2012, 15:44

aga2014 Fajna mama aga2014 awatar
Rejestracja: Lip, 2011 Posty: 4415 Podziękowania: 78
ja ja chodziłam do podstawowki były sksy i inne zajecia sportowe baseny bezpłatne teraz za takie zajecia musimy płacic myslałam zapisac młodego na karate ja chodziłam ale on raczej nie ma do tego drygu po tacie musze poczekac az podrosnie i na siatkowke bo lubi a z wuefem w szkole teraz jak sam mowi moj syn raz sa raz nie ma bo pani sie z materiałem nie wyrobiła i nie ma zajec troche to przykre do tej pory duzo z nim jezdziłam na rowerze teraz bede musiała jakos sobie zagospodarowac czas tylko na nasze eskapady
Moja Alicja waży juz 4,5 kg  moje  małe szczescie .



Zgłoś nadużycie #16 21 stycznia 2012, 20:58

ciotka Początkująca ciotka awatar
Rejestracja: Gru, 2011 Posty: 14 Podziękowania: 0
Moja Majka chodzi na basen.
Aktywność wśród nastolatków jest straszna.




Zgłoś nadużycie #17 25 stycznia 2012, 14:05

Maminka Początkująca awatar
Rejestracja: Wrz, 2011 Posty: 46 Podziękowania: 0
Mój syn, kiedy był w pierwszej klasie chodził na basen, 3 razy w tygodniu, po godzinie pływania zaowocował tym, że pływa teraz jak stry, lepiej ode mnie, nawet troszke delfinem potrafi.
A teraz, właściwie już od półtorej roku gra w piłkę w klubie, czyli ostry wycisk 4 razy w tygodniu. Jeśli dziecko tylko lubi się ruszać to koniecznie zapiszmy je na zajęcia dodatkowe, bo powiedzmy sobie szczerze, teraz dzieciaki inaczej spędzają czas niż my. Ja pamietam, że potrafiła pół dnia grać w piłke, albo skakać w gumę :) . Ponadto w-f tez wygląda inaczej, w większości szkół w klasach I-III nie prowadzą go specjaliści (nauczyciele wf), obserwujmy nasz dzieci, kiedy bawią się na dworze, wiek od 6 do 10 lat to tzw, złoty wiek motoryczny, wówczas rodzą się talenty sportowe. A jesli z gry w siatke, czy gimnastyki artystycznej pozostaną tylko miłe wspomnienia tez dobrze, sport to zdrowie.

Zgłoś nadużycie #18 18 lutego 2012, 9:21

MARwoj78 Świeżo upieczona awatar
Rejestracja: Lut, 2012 Posty: 15 Podziękowania: 1
Aktywnośc fizyczna mojego syna zaczęła się juz od pierwszej klasy szkoły podst. Najpierw była piłka nożna ( należy do naszego gminnego klubu piłkarskiego). Po szkole lekkoatletyka , siatkówka , popołudniami gra na perkusji. Zaszczepiliśmy mu kilka sportowych pasji i teraz będąc juz nastolatkiem ( 12 lat), wybrał ; siatkówka , piłka nożna. Ma w tych dyscyplinach osiągnięcia sportowe. To wszystko oczywiście bez jakiegos przymusu. Po czasie zdecydował ,że jednak zajęcia muzyczne nie , ale sport. W naszej szkole jest oczywiście kilka godzin wf w tyg.i 2 godz. basenu. Treningi ma 5 razy w tyg. Wyrabia się w szkole ze wszystkim , bardzo dobrze się uczy, co więcej jak napisała koleżanka wyżej my tez mamy orlik i to pod nosem. Mamy ten komfort ,że po drugiej stronie ulicy jest przedszkole, orlik , szkoła podst. oraz gimnazjum. Daleko więc nie ma. Zdarzają się równiez synowi kontuzje. A to bolą pięty , a to mięśnie , ale ma skrzywienie kręgosłupa nieduże i sport jest wskazany. Są to zajęcia szkolne, gminne i nic za nie nie płacimy. Mało tego, jeżdza ze swoim klubem na ferie, dopłacam naprawdę nieduże pieniądze. Radzę wam drogie Mamy korzystajcie z tego co oferują wam wasze szkoły , domy kultury, kluby, dzieci skorzystają na tym. Dodam jeszcze ,ze mój syn dzięki temu,że tak się sportuje nie wyżywa się na kolegach , odreagowuje stresy , znajduje nawet czas na rower, w szkole ma wzorowe zachowanie , mam tylko nadzieję ,że to się nie zmieni. Pozdrawiam cieplutko.

Zgłoś nadużycie #19 29 lutego 2012, 13:11

denifri Świeżo upieczona denifri awatar
Rejestracja: Wrz, 2011 Posty: 10 Podziękowania: 0
Mój młody ogólnie bardzo lubi piłkę nożną, więc ciesze się, że wybrał sobie sport mało kosztowny, bo wystarczy, że wyjdzie na boisko z piłą ;) . Dawniej miał więcej kompanów do grania, teraz ten krąg piłkarzy się pomniejsza, co świadczy o coraz większej sile komputera, bo dzieciaki, zamiast polatać za piłką, wolą udawać na kompie, że latają za piłką... ;) Dziwne, ale tak jest...