Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

4 miesięczne niemowlę nie chce spać

Zgłoś nadużycie #11 12 grudnia 2015, 21:51

Lilou Gotowa na wszystko
Rejestracja: Gru, 2014 Posty: 1281 Podziękowania: 263
Cześć dziewczyny!
PO-MO-CY. To na początek.
Mój 4 miesięczny synek (dopiero skończył 4 miesiące) za nic w swiecie nie chce zasnąc bez bujania, noszenia na rękach, szuszania, spiewania, biegania po pokoju i ćwiczenia przysiadów a'la Chodakowska. :( Wszytskie metody, które wymieniłam czasem musimy z mężem wdrażac podczas jednego wieczoru- a i to cześto już nie skutkuje. Tak naprawdę Młody zasypia zmęczony 'rykiem' (to już nie płacz, bardzo często juz histeria).  Sucho ma, najedzony jest, brzuszek miękki- brak wzdęć... Już brak mi sił. Boimy się z mężem każdego wieczoru :) Jak mówimy "czas na kapiel", zalewa nas zimny pot- bo tylko chwila i po kapieli i karmieniu jest ryk. Czasem boję się, ze sąsiedzi zadzwonią po policję, że dziecko maltretowane. Tyle, że to nie dziecko, ale...rodzice ;)
Zaczeło się jak chyba u większości takich 'przypadków'- bóle brzuszka. Gdy się zaczęły noszenie i lekkie bujanie dawało ulgę. Z tygodnia na tydzień bujania musiało być mocniesze, a noszenie wydłużało się. Odłożenie do łóżeczka często rozpoczynało zabawę od nowa.
Do około 2,5 miesiąca udało się po kąpieli uśpić małego przy piersi.  Teraz nie ma szans. Dostaje tez dodatkowo butelkę na noc, bo waży 8 kg , a chcemy by spał najedzony.Tylko na piersi budził się dokładnie co 2 h w nocy, na butelce czas ten wydłuzył się do..3,5 :D
Jka jest w dzień? około 6 biorę już małego do swojego  łóżka i tak do 10 staram się odespać noc. Na zmianę podaję pierś, po której zwykle mały zasypia. w międzyczasie chce się bawic, gada, jest radosny. Udaje mi się do tej 10.00 ukraść jakieś 1,5 h snu (licząc od tej 6 :D ). Staram się zachowac stały rytm dnia- o 10 ubieram się i ograniam dom- około 12 spacer (zwykle 3 h)- potem juz w domu czekamy na męża i starszą córcię.  Drzemki staram się robic mu o stałych porach- na spacerze - potem około 17-18.00 w domu. Chociaż teraz nawet na spacerze przebudza się i po 10 miutach rozeznania w sytuacji płacz. Tak czy siak zwykle, gdy poczuje świeże powietrze zasypia (często poprzedzone jest to płaczem, ale krótkim). A drzemka po spacerze to sen przy piersi- inaczej nie zaśnie, albo zasnie ze zmęczenia ciagłym marudzeniem.
Ciężki przypadek. Albo zasypianie przy piersi, albo noszenie- w zależności od pory dnia. Dodam jeszcze, ze prawie nie chodze z nim po sklepach (jedynie gdy spi), w gości czy w inne naszpikowane zbyt dużą ilością bodźców miejsca. Wiem, ze wtedy mielibyśmy z mężem armagedon.
Wczesniej sadzilismy , że to skok rozwojowy- no ale ten skok trwa prawie 3 miesiące!
Napiszcie proszę- jak mamy nauczyć zasypiac tego naszego malucha w łóżeczku bez płaczu i tych całych ceregieli? Nie wiem, czy jest jakaś metoda by oduczyć go tego? Tym bardziej, ze gdy wpadnie w histerię uspokaja się dopiero po 30 minutach gdy juz nie ma siły płakać. Także metoda wyciagania z łóżeczka gdy zaczyna płakać raczej nie zadziała. Albo trwało by to 12 godzin. :(   No i czy 4 miesięczne dziecko można juz oduczać , chodzi mi o to czy jest na tyle duży by zrozumieć związek przyczynowo skutkowy tego działania?
Bedę wdzięczna, gdy opiszecie mi swoje doświadczenia.


Zgłoś nadużycie #12 13 grudnia 2015, 23:50

aguska Zadomowiona
Rejestracja: Gru, 2015 Posty: 97 Podziękowania: 5
4miesięczne dziecko potrzebuje waszej bliskości, a nie odstawiania go samego do łóżeczka. Nie jest w stanie zrozumieć tego że ma iść spać bo rodzice tak chcą. Dla niego oznacza to "porzucenie" dlatego zaczyna płakać, bo w taki mechanizm jest "wyposażony". Być może w skrajnych przypadkach ktoś jest w stanie nauczyć dziecko zasypiać same, ale jest to poprzedzone ogromnym stresem. Moją radą jest, może nie pomocną, ale zaakceptować stan rzeczy taki jaki jest i dać synkowi jak najwięcej bliskości. I nie stresować się przy tych wieczornych wariacjach bo dzieci też to czują. Polecam na początek książkę Agnieszki Stein "Dziecko z bliska", dla mnie wielka pomoc w takich sytuacjach.
Pozdrawiam ciepło i życzę duuużo cierpliwości :)

Zgłoś nadużycie #13 14 grudnia 2015, 8:22

Lilou Gotowa na wszystko
Rejestracja: Gru, 2014 Posty: 1281 Podziękowania: 263
Aguska dziękuję za radę. Problem w tym, że płacz rozpoczyna się na rękach i trwa dopoki się nie zmęczy. Żadnej metody z np. odkładaniem do łyżeczka nie wypróbowaliśmy jeszcze. Drugą sprawa jest taka, że w nocy gdy go karmię odstawiony do łóżeczka jest spokojny i zasypia. Nie wiem dlaczego te wieczory są takie koszmarne.


Zgłoś nadużycie #14 15 grudnia 2015, 15:11

aguska Zadomowiona
Rejestracja: Gru, 2015 Posty: 97 Podziękowania: 5
Lilou a masz może wokół siebie zaufaną położną lub lekarza który może pomóc? żeby znaleźć powód dlaczego maleństwo płacze. Tule mocno!

Zgłoś nadużycie #15 15 grudnia 2015, 18:19

Askim Fajna mama
Rejestracja: Maj, 2014 Posty: 880 Podziękowania: 130
To nieprawda, ze samodzielne zasypianie wiąże się z ogromnym stresem dla dziecka. W tej sytuacji tak będzie, ale dlatego, ze mały jest przyzwyczajony do bujania, kołysania i drastyczna zmiana będzie dla niego ciężka do zniesienia.
Moim zdaniem może pomóc zmiana trybu dnia. Może po tej późnej drzemce on po prostu nie jest śpiący?
Spróbuj zorganizować dzień tak, by pory karmienia i snu były w mniej więcej równych odstępach, żeby pierś nie była smoczkiem do usypiania. Proponuje rano normalnie wstać, przemęczyć się do tej dziesiątej i dopiero zrobić małemu i sobie drzemkę. Potem kolejna drzemka około 3-4.
Prawdopodobnie dla synka pora snu jest, jak dla was, sytuacja stresująca, dlatego zaczyna płakać bez powodu. Zapewne doskonale wyczuwa wasze zdenerwowanie Tutaj może pomóc inny rytuał usypiania, np masaż, wspólne poleżenie przy wygaszonych światłach, może zabawka szumiś (znajoma bardzo chwaliła), coś co uspokoi malca i jednocześnie pomoże odpłynąć. Warto się tez upewnić, czy to jednak nie kolki, albo wczesne ząbkowanie daje takie rezultaty.
Mam nadzieje, ze uporacie się z tym problemem :)




Zgłoś nadużycie #16 15 grudnia 2015, 21:39

Lilou Gotowa na wszystko
Rejestracja: Gru, 2014 Posty: 1281 Podziękowania: 263
Wielkie dzięki dziewczyny.
Askim, zgadzam się z tobą. Musimy faktycznie coś przeorganizować, bo zwariuję. :) Dziś młody usnął gdy mąż na zmianę uspokajał go i kładł do łóżka. Tak z tysiąc razy. W końcu usnął- mąż wyszedł z jego pokoju zmaltertowany :) Czytałam o metodzie Ferbera. Zdania są podzielone. Osobiście znam ludzi, którzy z sukcesem tę metodę zastosowali. Zobaczymy jak będzie po reorganizacji dnia. Jak juz wpadniemy w rytm i wciążz będzie ta sama sytuacja- będę musiała chyba wypróbowac którąś z tych metod . A szumisia mam... ie działa na ten mój egzemplarz :D


Zgłoś nadużycie #17 18 grudnia 2015, 12:21

antosiak Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Paź, 2015 Posty: 62 Podziękowania: 0
znam przypadki gdzie dzieciaki w ogole w dzien nie spia od urodzenia to dopiero hardcore!