To juz wiem, o co chodzi z tym czymś na N...mój synek nie miał na szczęście żadnych alergii i każde mleko mu pasowało, tak samo stałe pokarmy, jadł wszystko i nic mu nie było i tak jest do dzisiaj :) chyba szczęściara ze mnie :) oby drugie dziecko też tak miało.
Hubert i Helenka :)