Sudokrem zawsze stosowalam na zwykle odparzenia i profilaktycznie - naprawde nieoceniony ale raz nam sie zdarzylo, ze jechalismy na wakacje autem, bylo dosyc cieplo a mala dostala jakiegos rozwolnienia - jak na zlosc. Miala wtedy moze 9-10 m-cy. Od momentu zrobienia kupki do najblizszego miejsca gdzie sie moglismy zatrzymac minelo troche czasu (jakies 15min) i to starczylo, zeby nam sie niemilosiernie odparzyla. Stosowalam wszystko -sudokrem, puder, maka ziemniaczana, przesuszania - nic nie pomagalo - to byl istny koszmar. W koncu ktos polecil mi Pyoctanine (Gencjanowy fiolet) i pomoglo. Zaszuszylo ladnie pupke. Zdecydowanie polecam na bardzo brzydkie odparzenia jak juz sie przytrafia.
Ewka ;P