Martuś to gratuluję :)
Ela i mój miał tak samo, najpierw nauczył się chodzić dopiero potem jakoś udało się z raczkowaniem, za to córcia normalnie, najpierw raczkowała. Podobno raczkowanie dobrze działa na mózg (czy jakoś tak :P )
Jak Cię już znienawidzą, to niech chociaż się boją Ci o tym powiedzieć ;)