No tak to racja- my też nosiłysmy dwa tak na wszelki wypadek. Ale jak juz mówimy o takim oblizywaniu to trzeba pamiętać jeszce o jednym. Często mamay próbują posiłków-temperatury i to też wazne aby dziecko miałąo włąsną łyżeczkę a nie na spółkę z mama czy inną osoba. To tak samo jak oblizywanie smoka.