My starania zaczęliśmy od miesiąca. Niestey pierwsza próba nie udała sę i również mocno to przeżywam. Dużo o tym myślę i ogólnie się stresuję. Wiem, że nie należy się tym tak przejmować, ale ja po prostu nie potrafię inaczej. Tym bardziej, że niby - z medycznego punktu widzenia - wszystko jest ok, a maluszka jak nie było tak nie ma
