ja staram się tłumaczyć do skutku, mówię, mówię i jeszcze raz mówię. Nieraz aż mnie nerwy biorą, ale tłumaczę nadal, najważniejsze aby dziecko od razu zrozumiało co źle robi. Na szczęście moje często się nie biją, zdarza się, ale to zawsze i wszędzie rodzeństwo od czasu do czasu będzie miało między sobą nieporozumienia.
Jak Cię już znienawidzą, to niech chociaż się boją Ci o tym powiedzieć
