Poleć znajomym

Fajna Mama Tygodnia: Yoanna

Autor: , 28 lipca 2014 w Ciąża i Poród, Komentarze (11) »

Asia twierdzi, że zwariowała na punkcie swojego dziecka, a my sadzimy, że to całkiem przyjemne zaburzenie. Poznajcie kolejną Fajną Mamę.

Mam na imię Asia. Pochodzę z Pierwszej Stolicy, ale obecnie mieszkam w Irlandii razem z narzeczonym i naszą cudowną córeczką Laurą, która niebawem skończy roczek. Całe życie poświęcałam się muzyce. Od dziecka uczyłam się grać na wiolonczeli i fortepianie, ukończyłam studia muzyczne, dorabiałam śpiewając w klubach i na imprezach okolicznościowych, w końcu założyłam swoją firmę, żeby na własną rękę dbać o oprawę muzyczną takich imprez. Jednak przyszła na świat Laura i obróciła moje życie do góry nogami (oczywiście w pozytywny sposób)! :)

Jak trafiłam na Fajną Mamę i co mnie tu zatrzymało?

Na Fajną Mamę trafiłam zanim jeszcze zaszłam w ciążę. Miałam problemy z policystycznymi jajnikami i szukałam osób z podobnymi dolegliwościami. A potem tu wróciłam, już jako przyszła mama i dzięki Sierpniówkom 2013 zostałam na dłużej. Nigdy bym nie pomyślała, że tak się z nimi zżyję :) Pozdrawiam Was kobitki!!!

Jak zareagowałam na wieść o tym, że będę mamą?

Płakałam i śmiałam się jednocześnie. Cały dzień trzymałam test w ręce i wpatrywałam się w dwie grube, czerwone krechy. Jak jakaś wariatka... ale szczęśliwa wariatka!

Jak przygotowywałam się do roli mamy?

Starałam się zdrowo odżywiać, co tydzień czytałam o przebiegu swojej ciąży, radziłam się swoich Sierpniówek, które dużo mi pomogły (za to Wam bardzo dziękuję), czytałam książki i różne artykuły na temat ciąży, porodu i opieki nad noworodkiem, chodziłam do szkoły rodzenia.

Kiedy poznałam płeć wpadłam w szał zakupów (który z resztą trzyma mnie do tej pory). Mieszkanie szybko zapełniło się dziecięcymi ubrankami, kosmetykami, zabawkami i gadżetami. I znów niczym wariatka, ciągle wyciągałam te malutkie śpioszki, oglądałam je i wyobrażałam sobie, że właśnie taka maleńka będzie moja dziecinka.

Później z łezką w oku spoglądałam na łóżeczko i wózek, nie mogąc się doczekać, aż w końcu będzie tam leżeć Laurunia. Tak bardzo oszalałam na jej punkcie, że pod koniec ciąży wypróbowałam chyba wszystkie możliwe metody wywoływania porodu, by móc wreszcie trzymać ją w ramionach. Z marnym skutkiem, bo urodziła się aż 11 dni po terminie :D

Co macierzyństwo zmieniło w moim życiu?

Macierzyństwo zmieniło całe moje życie, a jednak wydaje mi się, że jest właśnie tak, jak być powinno, bo nie wyobrażam sobie tego życia bez mojego dziecka.

Co mnie najbardziej zaskoczyło w byciu mamą?

To, że tak wiele rzeczy potrafię robić jedną ręką :D A tak na poważnie, zaskoczyła mnie ta cierpliwość i oddanie w stosunku do dziecka. Choć kochałam tę małą istotkę od pierwszego grama, to nie spodziewałam się, że aż tak bardzo można ją kochać od momentu narodzin. Jestem w stanie oddać wszystko, żeby Laura była szczęśliwa i jest to silniejsze ode mnie :)

Co oznacza dla mnie bycie dobrą matką?

Wydaje mi się, że dobra matka to szczęśliwa, spełniona kobieta. A przecież szczęśliwa matka to szczęśliwe dziecko!

Co uważam za najtrudniejszą rzecz w macierzyństwie?

Uważam, że bardzo trudną rzeczą jest uchronienie dziecka przed złem tego świata.

Na kim wzoruję się wychowując moje dzieci?

Na nikim. Instynkt macierzyński robi swoje :D

Jak najbardziej lubię spędzać czas z dziećmi?

Często się wygłupiamy. Uwielbiam wtedy patrzeć, jak mała się śmieje. Ten uśmiech jest moim lekiem na całe zło :)

W wychowaniu dziecka pomaga mi...

Mój narzeczony. Niestety musimy sobie radzić sami, ponieważ jesteśmy z dala od rodziny i bliskich :(

Najcenniejsza rada wychowawcza to...

Nie wiem, czy istnieje taka rada wychowawcza, która mogłaby być najcenniejsza. Myślę, że należy ufać swojej intuicji i nie polegać tylko na poradach innych. Każda mama wie, co jest najlepsze dla jej dziecka.

Jak godzę opiekę nad dzieckiem z obowiązkami domowymi?

Przy dziecku, szczególnie takim żywym jak moja córka, raczej trudno być perfekcyjną panią domu. Czasami, kiedy ona zaśnie, mam do wyboru, czy zająć się domem, czy wyciągnąć nogi na sofie i wypić ulubioną kawę w ciszy i spokoju. Przyznam się bez bicia, że zdarza mi się wybrać to drugie :D Mimo to jakoś udaje mi się wszystko ogarnąć, szczególnie przy pomocy mojego narzeczonego.

Mój sposób na relaks i czas dla siebie...

Spacer, dobry film, ulubiona kawa i... czekolada. Nie potrzebuję wiele do szczęścia :)

Co robię, gdy mam wszystkiego dość?

Muszę się wtedy komuś wyżalić, wyrzucić wszystko z siebie, czuję się wtedy lżej, a kilka ciepłych słów od drugiej osoby szybko podnosi mnie na duchu.

Jakich trzech rad udzieliłabym kobietom, które dopiero spodziewają się dziecka?

Po pierwsze nie bójcie się porodu i nie panikujcie tak jak ja panikowałam. Pomimo bólu i wysiłku to będzie najpiękniejszy, najcudowniejszy dzień w Waszym życiu. Piękniejszego nie będzie! Nooo... chyba, że narodziny kolejnego dziecka :D

Po drugie nie stresujcie się i nie martwcie niczym na zapas. My kobiety jesteśmy silne i poradzimy sobie ze WSZYSTKIM!

Postarajcie się, aby tatusiowie mieli równie duży wkład w wychowywaniu potomka. To nic, że krzywi się, jak ma zmienić pieluchę ;)

Tagi: fajna mama tygodnia, macierzyństwo

Komentarze

  1. Wiola91 28 lipca 2014, 14:09

    Uroczą masz córeczkę ;)

  2. Olensja 28 lipca 2014, 16:32

    aż łezka mi się zakręciła czytając wywiad :) taki szczery i pełny ciepłych słów :)

  3. Tetris 28 lipca 2014, 21:41

    no nie! Nawet się nie pochwaliłaś! Super wywiad :)

  4. natalka88 28 lipca 2014, 22:08

    Wywiad Pierwsza Klasa!

  5. Agata (Gość) 28 lipca 2014, 23:03

    komentarz*super. Milo sie czyta.

  6. September 29 lipca 2014, 8:30

    jeszcze trochę i Laura powie: fajną mamę mam :D świetny wywiad :) pozdrowienia dla waszej radosnej trójki :)

  7. ewelka1711 13 sierpnia 2014, 12:13

    SUPER Wywiad :) )))))

  8. ann84 15 sierpnia 2014, 11:24

    Super wywiad Yo :) Laurunia sliczna :)

  9. Yoanna 18 sierpnia 2014, 16:09

    Dziękuję! Cieszę się, że Wam się podobało :)

  10. mwoleyko 24 listopada 2015, 12:39

    Ależ fajna, przyjazna mama :)