Poleć znajomym

Fajna Mama Tygodnia: monia25

Autor: , 6 maja 2013 w Mama i Tata, Komentarze (14) »

Jej 17-miesięczny syn pomaga jej w sprzątaniu, pasjonuje ją jej praca, ma cudowną moc, a w macierzyństwie widzi wyłącznie plusy - poznajcie Monikę.

Witam. Jestem Monika, mama 17-miesięcznego Adasia, który stał się moją iskierką i sensem życia. Mieszkam w Zgorzelcu w sąsiedztwie granicy z Niemcami. Moją pasją jest moja praca. Jestem typem społecznika, pracuję w Powiatowym Centrum Pomocy Rodzinie, opiekuję się rodzinami zastępczymi i... odbieram dzieci z domów, gdzie nie wszystko jest OK. Na pozór przerażające, ale niestety dla dobra dzieci jest to konieczne, i ja skupiam się na tym, aby tym maluszkom pomóc. Ponadto, oddaję się moim mężczyznom: dużemu i małemu:)

Jak trafiłam na Fajną Mamę i co mnie tu zatrzymało?

Będąc w ciąży pracowałam do 7 miesiąca. Kiedy już postanowiłam odpocząć, miałam więcej czasu na „rozrywkę”. Szukając w sieci informacji na temat cudu noszonego pod sercem, napotkałam na FM, długo podczytywałam poszczególne wątki, aż w końcu dołączyłam do dyskusji w temacie Październikowe mamusie 2011 i tak już pozostałam do dziś. Jak już pisałam, mam zamiar wraz z obecnymi mamusiami dywagować na temat, co zrobić z imprezą osiemnastkową Adasia, więc tak łatwo się mnie nie pozbędziecie:)

Jak zareagowałam na wieść o tym, że będę mamą?

Płaczem:) Staraliśmy się o dzidziusia od 11 miesięcy, zrobiłam wcześniej kilka testów i nic, więc kiedy miesiączka spóźniała mi się o 14 dni, postanowiłam powtórzyć test, i mimo tego, że miałam wszystkie książkowe objawy, nie spodziewałam się 2 kresek, a tu niespodzianka.

Płakałam jak głupia, najpierw ze szczęścia, późnej ze strachu, a za chwilę płakałam w obawie, że może test się pomylił. Mój M był w pracy, miał wrócić rano, nie wytrzymałam i zadzwoniłam:

„Cześć Kochanie, muszę Ci powiedzieć coś ważnego” - „Co? Że jesteś w ciąży?? Ja już wiem” - "Tak? Ale skąd wiesz??”, i tu była cisza, za chwilę drżący głos i radość. Nie rozmawialiśmy zbyt długo, bo ryczałam jak bóbr i M chyba też się łezka kręciła:). Cudowne wspomnienie.

Co macierzyństwo zmieniło w moim życiu?

Bardzo dużo. Przewartościowanie dotychczasowego życia, inne priorytety, stałam się „organizatorką” naszego życia. Dzięki wsparciu M, mogłam wrócić do pracy i realizować się zawodowo, to on opiekował się Adasiem od 6 miesiąca życia i pracował na nocne zmiany. Byłam spokojna o moich chłopców i mogłam się spełniać zawodowo. Po powrocie do domu jestem cała dla rodziny. Wcześniej ”żyłam” pracą, teraz praca jest ważna, ale od 7.30 do 15.30. Później jest już tylko rodzina.

Co mnie najbardziej zaskoczyło w byciu mamą?

Piękno macierzyństwa. Od zawsze wiedziałam, że będę miała dzieci, jednak tkwiły we mnie obawy wpajane przez innych: o nieprzespanych nocach, o nerwach w strzępach, o płaczu, kolkach, ”wychodzeniu z siebie”. Tymczasem, doświadczam samych pięknych chwil, a gdy wracam po pracy do domu, wstępują we mnie nowe siły, bawimy się i szalejemy, razem gotujemy, sprzątamy, wieszamy pranie, etc. Jest po prostu cudownie:) No i dowiedziałam się, że mam moc - przytulenie czy pocałunek działają cuda:)

Co oznacza dla mnie bycie dobrą mamą?

Podejmowanie rozsądnych decyzji, „bycie” przy i dla dziecka, umiejętność rozmawiania na wszystkie tematy, konsekwencja w postępowaniu. A czy jestem dobra mamą, pokaże czas:)

Co uważam za najtrudniejszą rzecz w macierzyństwie?

Niemoc i strach przed tym, na co nie mamy wpływu. Serce mi pęka, kiedy Adaś choruję, kiedy się uderzy, a to dopiero początki.

Na kim wzoruję się wychowując moje dzieci?

Staram się nie wzorować na nikim, jednak model jaki funkcjonował w mojej generacyjnej rodzinie wielokrotnie przekłada się w moim domu, czyli trochę czerpię od rodziców, ale głównie kieruję się jednak zdrowym rozsądkiem.

Jak najbardziej lubię spędzać czas z dziećmi?

Chodzimy na spacery, układamy wierze z klocków, układamy puzzle, malujemy, ćwiczymy, czytamy, uczymy się, turlamy po podłodze i robimy wszystko, co sprawia nam radość. W weekendy, gdy pogoda dopisuje, staramy się gdzieś wyjechać: zoo, basen, figloland, muzeum, etc.

W wychowaniu dziecka pomaga mi...

Choć teraz mamy „przerwę”, od urodzenia jest to mój mąż. Jest wspaniałym ojcem dla Adasia, wiele razy, kiedy patrzyłam jak moi mężczyźni się bawią, łzy napływały mi do oczu z radości - widok bezcenny.

Moje wychowawcze sztuczki...

Trudno powiedzieć. Nie muszę się do takich uciekać. Myślę, że wiele zależy od sytuacji.

Mój patent na podział obowiązków domowych...

2 tygodnie temu mój mąż wyjechał, więc obecnie brak jest takiego podziału. Adaś ma już swoje obowiązki, pomaga mi w zakupach, sprząta po sobie zabawki, pomaga załadować pranie do pralki, o i to może być jedna z moich sztuczek, bo póki co on myśli, że to zabawa:)

Mój sposób na relaks i czas dla siebie...

Kąpiel, maseczka i książka.

Z innymi mamami najchętniej rozmawiam o...

Nie ma takiego tematu, którego byśmy nie poruszały:)

Co robię, gdy mam wszystkiego dość?

Patrzę na moją iskierkę. Jak już pisałam, mój synek nadaje sens wszystkiemu. Ponadto, wchodzę na FM, wygadam się i robi mi się lżej na serduchu.

Jakich trzech rad udzieliłabym kobietom, które dopiero spodziewają się dziecka?

  1. Kupcie sobie duże sitko.
  2. Wrzućcie tam wszystkie rady.
  3. Mocno potrząśnijcie.

A tak poważnie to odpoczywajcie, dbajcie o siebie i nie zapominajcie o partnerach - oni potrzebują równie dużo naszej uwagi, co dzieci.

Tagi: fajna mama tygodnia, macierzyństwo

Podobne artykuły:

  • Fajna Mama Tygodnia: kasiulka03

    Fajna Mama Tygodnia: kasiulka03

    Do części teoretycznej testu z macierzyństwa przygotowywała się na naszym forum. Część praktyczną zalicza teraz i postanowiła nam o tym co nieco opowiedzieć. Poznajcie Kasię. Więcej »

  • Fajna Mama Tygodnia: Nanu

    Fajna Mama Tygodnia: Nanu

    Nanu uważa, że macierzyństwo w gruncie rzeczy jest całkiem łatwe, a jeśli już zdarzają się gorsze chwile, śmiech jej córeczki wszystko wynagradza. Właściwie to nic odkrywczego, ale ... Więcej »

  • Fajna Mama Tygodnia: kasia1988

    Fajna Mama Tygodnia: kasia1988

    Kasia żartuje, że macierzyństwo zmienia ją w robota (nic dziwnego, że jej synek lubi podgryzać kable). Poza tym, twierdzi, że jest uzależniona od Fajnej Mamy, i choć z zasady nie pochwalamy ... Więcej »

  • Fajna Mama Tygodnia: agart

    Fajna Mama Tygodnia: agart

    Agata znajduje się na samym poczatku macierzyńskiej drogi, ale już ma dla was kilka ważnych rad. Poznajcie kolejną Fajną Mamę. Więcej »

Komentarze

  1. Dominikaa 6 maja 2013, 9:10

    MOnia super wywiadzik !! gratulacje!! :)

  2. edyta.s 6 maja 2013, 10:16

    Świetny wywiad Monia :) Adaś przystojniacha :)

  3. sacharoza 6 maja 2013, 11:47

    o Monia :) zaskoczyłaś Nas. nic sie nie chwaliłaś :P

  4. sacharoza 6 maja 2013, 11:47

    świetny wywiad :)

  5. neri84 6 maja 2013, 17:35

    Super, gratuluję. ;)

  6. monia25 6 maja 2013, 20:56

    dziekuję bardzo :)

  7. natalia123 7 maja 2013, 7:58

    super :)

  8. askli 8 maja 2013, 7:51

    cudowny wywiad :)

    gratuluje :)

  9. jabkowaPani 8 maja 2013, 17:51

    mądre słowa :)

  10. Syska 9 maja 2013, 23:20

    Super :) Ja też do męza dzwoniłam z tą wiadomoscią bo miał nocną zmiane ;) I tez wyłam a on mi powiedzial ze wie ze w ciazy jestem i nie ma co płakac :) A ja z radosci wyłam mimo ze nam sie za 1 razem udało ;)

  11. Syska 9 maja 2013, 23:21

    A to o partnerach to świete słowa ;) Oni potrzebuja tyle uwagi co dzieci... ;)

  12. kropka25 12 maja 2013, 11:31

    Super wywiad, a rady dla mamusiek bardzo pomysłowe.

  13. Monia3 4 czerwca 2013, 19:35

    extra wywiadzik.To prawda dzieciaczki są ważne,ale pamiętajmy również o swoich mężczyznach jeszcze nie raz mogą nam się do czegoś przydać :) :)