Poleć znajomym

Fajna Mama Tygodnia: Agus

Autor: , 16 czerwca 2014 w Mama i Tata, Komentarze (10) »

O macierzyństwie opowiada pięknie i prawdziwie - nie kryje, że to arcytrudna rola, ale zapewnia też, że jej życie nigdy nie było pełniejsze i szczęśliwsze. Poznajcie Agnieszkę.

Mam na imię Agnieszka i mieszkam w Bielsku - Białej od prawie 5 lat. Jestem szczęśliwą żoną i mamą dwójki chłopaków - Piotrusia (2 lata) i Miłoszka (4 miesiące). Interesuję się dalekowschodnimi sztukami walki i psychologią społeczną, ale aktualnie moją największą pasją są dzieci :) Lubię też oglądać filmy i jeść czekoladę :D

Jak trafiłam na Fajną Mamę i co mnie tu zatrzymało?

To było tak dawno, że naprawdę nie pamiętam. Myślę, że to była jakaś siła wyższa, he, he :) A tak serio, to pewnie szukałam odpowiedzi na jedno z wielu pytań, jakie się ma będąc po raz pierwszy w ciąży. Zatrzymały mnie tu niesamowite Lutówki. Super nam się razem pisało i pisze do dziś. Wprawdzie teraz została nas garstka, za to jesteśmy zżyte ze sobą bardzo mocno i to jest super :) No i przy ciąży z Miłoszkiem odnalazłam się na Styczniówkach, z którymi także piszę do tej pory, tyle że na Facebooku.

Jak zareagowałam na wieść o tym, że będę mamą?

Ucieszyłam się niesamowicie : ) Później pojawiły się różne obawy, ale w pierwszej chwili była ogromna radość i tyle.

Jak przygotowywałam się do roli mamy?

Starałam się czytać jak najwięcej o niemowlakach, radziłam się dziewczyn na forum, wypytywałam mamę i inne „doświadczone” mamy. Starałam się też przygotować na to mentalnie. Wyobrażałam sobie, jak to będzie, gdy pojawi się dziecko, snułam czarne wizje o nieprzespanych nocach, rozpadzie związku, wiecznych krzykach i płaczach… Na szczęście nie sprawdziły się, ale fajnie jest się czasem nastawić na najgorsze, żeby potem z ulgą stwierdzić, że wcale nie jest tak źle ;)

Co macierzyństwo zmieniło w moim życiu?

No cóż, macierzyństwo po prostu zmieniło moje życie: ) Stało się ono mniej spontaniczne i bardziej zorganizowane. Wszystko trzeba wcześniej zaplanować, każdy wyjazd rozpatrzeć pod wieloma kątami, itd. Potrzebna jest pewna strategia życia. Wszystko jest teraz bardziej skomplikowane niż kiedyś. Po za tym macierzyństwo zmieniło mnie. Doceniam to, co mam, a mam naprawdę bardzo wiele. Każdy dzień jest darem, niezwykłą przygodą… nigdy nie wiem co się wydarzy. O tak, moje życie się zmieniło - nigdy nie było pełniejsze i szczęśliwsze.

Co mnie najbardziej zaskoczyło w byciu mamą?

Że można kochać aż tak. I to, że człowiek to jednak silna „bestia” i jak trzeba, to zawsze da radę.

Co oznacza dla mnie bycie dobrą matką?

To towarzyszenie dziecku w jego drodze życia, bycie wsparciem, gdy tego potrzebuje. Dla mnie to też trochę przewodnictwo, pokazywanie dziecku czym jest świat, co jest dobre, a co złe. Ale to wszystko musi być wypełnioną mądrą miłością.

Co uważam za najtrudniejszą rzecz w macierzyństwie?

Najtrudniejsza jest dla mnie ta szkoła cierpliwości. Jestem raczej nerwowa i szybko wpadam w złość, a przy dzieciach o to naprawdę nie trudno. Kiedy jestem zdenerwowana na Piotrka, to pomaga mi, jak zatrzymam się na sekundkę i pomyślę sobie „kocham to dziecko”. Wtedy jest łatwiej się uspokoić. Cierpliwość to jedna rzecz, a druga, chyba jeszcze trudniejsza, to patrzenie na cierpienie dziecka. Ech, cierpienie dziecka w ogóle nie powinno się zdarzać.

Na kim wzoruję się wychowując moje dzieci?

Mam chyba własny „styl wychowania”. Nie wzoruję się na nikim.

Jak najbardziej lubię spędzać czas z dziećmi?

Z Piotrusiem uwielbiam oglądać książki, bawić się na placu zabaw, tańczyć i rozmawiać. A z Miłoszkiem lubimy „całuski noskiem”, łaskotanie, śpiewanie, no i oczywiście niekończące się rozmowy :)

W wychowaniu dziecka pomaga mi...

Mój mąż. Jest naprawdę cudownym ojcem, bardzo zaangażowanym i aktywnym. Jest takim powiewem spokoju w naszej rodzinie, więc jest nam wręcz niezbędny do normalnego funkcjonowania. Myślę, że będzie doskonałym wzorem męża i ojca dla naszych synów, z czego bardzo się cieszę.

Najcenniejsza rada wychowawcza to...

Daj dziecku przestrzeń do rozwoju, ale nie pozwól sobie „wejść na głowę”.

Moje wychowawcze sztuczki...

U nas sprawdzają się groźby, na przykład : „jeśli nie posprzątasz, to nie pójdziemy na plac zabaw”. Szukam zawsze czegoś, na czym Piotrusiowi zależy i to wykorzystuję. Zazwyczaj działa, choć niestety nie zawsze.

Jak godzę opiekę nad dzieckiem z obowiązkami domowymi?

A kto powiedział, że godzę?:) A tak serio to po prostu dla mnie najważniejszym „obowiązkiem” domowym jest właśnie opieka nad dziećmi. Cała reszta zawsze może poczekać. Bardzo pomaga mi też mąż, więc jakoś dajemy radę.

Mój sposób na relaks i czas dla siebie...

Lubię napić się kawy, zjeść ciastko, poczytać, co tam na Lutówkach i Styczniówkach. Wieczorem z kolei wskazana jest lampka wina, dobry film i mąż przy boku. Wkrótce planuję też wrócić na zajęcia ze sztuk walki i to też jest doskonała forma relaksu i odreagowania wszystkich stresów.

Co robię, gdy mam wszystkiego dość?

Płaczę. Chyba dość typowo.

Jakich trzech rad udzieliłabym kobietom, które dopiero spodziewają się dziecka?

Oj, ja to raczej do rad się nie nadaję. Są lepsi ode mnie w tym temacie. Ale jeśli mogłabym coś napisać do przyszłych mam to chciałabym Wam przede wszystkim pogratulować! Może jeszcze nie wiecie, jak smakuje macierzyństwo, ale zobaczycie, że to coś absolutnie niepowtarzalnego, pięknego i mega trudnego. Przed Wami wiele doświadczeń, dobrych i złych, które sprawią, że życie nabierze innego wymiaru. Nie ma się czego bać, naprawdę. Trzeba po prostu wejść w macierzyństwo całą sobą i całą sobą doświadczyć tego ogromu miłości, jakie ono za sobą niesie.

Tagi: fajna mama tygodnia, macierzyństwo

Podobne artykuły:

  • Fajna Mama Tygodnia: kasiulka03

    Fajna Mama Tygodnia: kasiulka03

    Do części teoretycznej testu z macierzyństwa przygotowywała się na naszym forum. Część praktyczną zalicza teraz i postanowiła nam o tym co nieco opowiedzieć. Poznajcie Kasię. Więcej »

  • Fajna Mama Tygodnia: Nanu

    Fajna Mama Tygodnia: Nanu

    Nanu uważa, że macierzyństwo w gruncie rzeczy jest całkiem łatwe, a jeśli już zdarzają się gorsze chwile, śmiech jej córeczki wszystko wynagradza. Właściwie to nic odkrywczego, ale ... Więcej »

  • Fajna Mama Tygodnia: kasia1988

    Fajna Mama Tygodnia: kasia1988

    Kasia żartuje, że macierzyństwo zmienia ją w robota (nic dziwnego, że jej synek lubi podgryzać kable). Poza tym, twierdzi, że jest uzależniona od Fajnej Mamy, i choć z zasady nie pochwalamy ... Więcej »

  • Fajna Mama Tygodnia: agart

    Fajna Mama Tygodnia: agart

    Agata znajduje się na samym poczatku macierzyńskiej drogi, ale już ma dla was kilka ważnych rad. Poznajcie kolejną Fajną Mamę. Więcej »

Komentarze

  1. KiedysMusiSieUdac 16 czerwca 2014, 10:12

    Aguś świetny wywiad przeczytałam jednym tchem ;) i świetne zdjęcie :)

  2. aaolciaa 16 czerwca 2014, 12:50

    O proszę! Nasza Aguś :) Super się czytało, a Ty razem z chłopcami "upiękniliście" ten wywiad :)

  3. gosza 16 czerwca 2014, 13:05

    Jest nasza lutówka Aguś :) :) :) . Gratulacje, miło się czytało, pięknie napisane cała Ty :) :) :)

  4. AmBer20 16 czerwca 2014, 18:16

    Super wywiad bardzo miło sie czyta :)

  5. edka 16 czerwca 2014, 19:01

    Brawo Agus :) super wywiad i zdjęcia :) z resztą dziewczyny już wszystko napisały :D :D

  6. GGG 16 czerwca 2014, 19:12

    Aguś cudownie Cię czytać !

  7. madzia84 16 czerwca 2014, 21:10

    Agus :*:* cud miod malina :) ale milo się czytalo, wykorzystam jedna cenna rade :) a zresztą niejedna już wykorzystałam :) sliczne foteczki

  8. Basia84 17 czerwca 2014, 21:10

    komentarz*Aguś - jednym słowem to podsumuje
    super!!!

  9. Firankaa (Gość) 17 czerwca 2014, 22:12

    Aguś bardzo ładnie napisane! :*

  10. Syska 18 czerwca 2014, 10:20

    Super. Gratuluje :)